Jak nie Amerykańcy, to Ruski?

Opublikowano: 12.07.2023 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 2144

Taki argument wielokrotnie pada w dyskusji, gdy ktoś stara się dowieść, że Stany Zjednoczone mają co najmniej równie wielkie ambicje imperialne co Rosja, a obłudą, hipokryzją i międzynarodowym bandytyzmem nawet ją przewyższają: „To co, mamy trzymać z Ruskami?”. Oczywiście takie zero-jedynkowe myślenie do niczego nie prowadzi, bo rzeczywistość jest dużo bardziej złożona, jednak można udzielić na nie sensownej odpowiedzi.

A więc nie, nie powinniśmy trzymać z Ruskami. Byłoby to wpadnięcie z deszczu pod rynnę, ponieważ oznaczałoby, że nie wyciągamy wniosków z historii i kręcimy się w kółko, miotając się między najsilniejszymi. Jednak odpowiedź dotyczy WYŁĄCZNIE wchodzenia w bliskie sojusze, szczególnie militarne, gdzie Rosja miałaby być naszym patronem. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by utrzymywać z nią poprawne relacje handlowe i dyplomatyczne. Ale wracając do głównego wątku, co więc nam pozostaje? Czy jesteśmy skazani na obecny układ?

Wbrew temu, co wmawia nam propaganda, jest kilka alternatyw. Celowo zostaną pominięte u polityków takie cechy jak patriotyzm, honor i przedkładanie interesów państwa i narodu nad swoje, bo to temat oklepany i nie ma sensu znów go wałkować. Skupimy się na kwestiach technicznych. Przedtem jednak bardzo ważna uwaga: KAŻDE Z OPISANYCH ROZWIĄZAŃ TO PROCES PRZEWIDZIANY NA LATA, a do realizacji niezbędne są: WOLA POLITYCZNA, WCZEŚNIEJSZE ZBADANIE GRUNTU poprzez odbycie wielu rozmów i negocjacji z przywódcami innych państw i w końcu PRZEANALIZOWANIE ASPEKTÓW PRAWNYCH DANEGO PRZEDSIĘWZIĘCIA. Dopiero wtedy można przejść do działania. A oto wspomniane propozycje.

1. POLEXIT, WYJŚCIE Z NATO I ZAWARCIE WŁASNYCH SOJUSZY

Przede wszystkim z krajami sąsiednimi oraz o podobnej mentalności (np. grupa Trójmorza, ale o większej niezależności niż obecnie) i z tymi, z którymi zawsze mieliśmy dobre relacje, jak chociażby Serbia czy Grecja. Do tego próba porozumienia przynajmniej z jednym państwem posiadającym broń atomową.

Natomiast wyjście z Unii Europejskiej nie musiałoby oznaczać wyjścia ze Strefy Schengen, a nawet jeśli, to należałoby poszukać alternatywnych opcji – świat jest dziś dużo mniejszy niż dawniej.

2. POLEXIT, WYJŚCIE Z NATO I DOŁĄCZENIE DO UKŁADU BRICS

Kolejna ciekawa opcja. BRICS to projekt państw chcących przeciwstawić się dominacji Stanów Zjednoczonych. Skrót pochodzi od pierwszych liter krajów, które go utworzyły: Brazylii, Rosji, Indii, Chin i Republiki Południowej Afryki. Wieść niesie, że 13 kolejnych państw czeka na przyjęcie, a najbliżej są Argentyna i Arabia Saudyjska.

Ten kierunek byłby rozsądny pod jednym, niezbędnym warunkiem: Polska nie musiałaby dostosowywać swojego systemu politycznego (przede wszystkim) do najmocniejszych w układzie, czyli Rosji i Chin.

3. PRÓBA UZYSKANIA NEUTRALNOŚCI

Kiedy przechodziliśmy pod amerykańskie skrzydła, obiecano nam, że będziemy krajem neutralnym. Tymczasem w 1999 r. wcielono nas do NATO pod pretekstem ochrony przed rosyjską agresją, co było totalnym absurdem, ponieważ Rosja po rozpadzie ZSRR, a później po rządach Jelcyna, była rozbita militarnie i gospodarczo. Może czas upomnieć się o swoje?

Oczywiście nawet podpisanie odpowiednich traktatów i uzyskanie neutralności niczego nie gwarantuje, ale czy jest coś, co daje taką pewność? Natomiast zawarcie umów daje możliwość wywierania presji politycznej i publicznej oraz dochodzenia swoich praw w międzynarodowych trybunałach, by upomnieć się o swoje.

4. POZOSTANIE W OBECNYM UKŁADZIE I PILNOWANIE WŁASNEGO NOSA

W przypadku fiaska powyższych pozostałoby zaakceptować obecny stan, ale wywiązując się tylko z tych zobowiązań, do których ściśle nobilitują nas umowy. Wysyłanie wojsk do Afganistanu i Iraku nie jest takim zobowiązaniem. Tak jak mieszanie się w wojnę na Ukrainie czy popieranie klimatycznej agendy. Itd. Nawet w obecnej, mizernej sytuacji można zrobić o wiele więcej, by wyciągnąć z niej maksymalne korzyści.

By zwiększyć prawdopodobieństwo podjęcia właściwej decyzji, rządzący powinni też ustalić w końcu kierunek naszej polityki zagranicznej, bo w tej chwili jest to tylko bezrefleksyjne podporządkowywanie się woli Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, bez rozważania konsekwencji, przede wszystkim długofalowych.

Ponadto, zamiast wciąż narzekać, że geograficznie znajdujemy się w fatalnym położeniu, dostrzeżmy w końcu wynikające z niego korzyści. Ukraina, Rosja, Niemcy, USA – z powodu tego położenia każdy z tych krajów coś od nas chce. I właśnie dlatego sensowna, zbalansowana polityka zagraniczna jest jeszcze bardziej wskazana – jeżeli każde z tych państw miałoby tutaj jakiś interes, żadnemu z nich nie opłacałoby się destabilizować Polski.

Powyższe propozycje są próbą wskazania alternatyw, z przewagą pragmatyzmu nad myśleniem życzeniowym, ale mające stanowić raczej solidny punkt wyjścia do dyskusji niż przekazywać prawdę objawioną. Uwzględniają też jeden istotny aspekt: Polska w negocjacjach z potęgami nie będzie stroną A. Jednak politycy takich państw jak nasz dzielą się na dwie grupy – jedna to ci, którzy się prostytuują, licząc tylko na osobiste profity. Druga to zdający sobie sprawę z przewagi potencjalnego sojusznika, ale starający się wyszarpać dla swojego kraju ile tylko się da.

I kiedy rozważamy sytuację Polski w kontekście obecnych wydarzeń, mamy prawo oczekiwać i wymagać, by nasi rządzący aspirowali do drugiej grupy i również tak postępowali. Nawet jeżeli nie mają na to zbytniej ochoty.

Autorstwo: Radek Wicherek (Polaku Dawaj z Nami)
Źródło: WolneMedia.net


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. Drnisrozrabiaka 13.07.2023 00:08

    Jakiś sensowny text ale kto ma to zrobić mendzen?!!

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.