Albańczycy, czyli Turcy

Opublikowano: 30.11.2018 | Kategorie: Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 18

Choć 106 lat niepodległości Albanii to rocznica dla Polaków egzotyczna – powinna jednak przypomnieć jak utylitarny charakter przez ten wiek miały zarówno państwa, jak i całe narody, kreowane i wymyślane przez mocarstwa i stojące za nimi interesy.

Wszak jeszcze pod koniec XIX wieku – większość Albańczyków uważała się po prostu za… Turków, byli poddanymi sułtanów, wiernymi, acz dzikimi. Wystarczyły jednak niewielkie wysiłki – najpierw Brytyjczyków (i realizujących tradycyjnie zalecenia Londynu Francuzów), a następnie dworu w Wiedniu – by wymyślono najpierw naród albański, a potem i obdarowano go własnym państwem, w dodatku zaś od razu umocnionym quasi-nacjonalistycznym ethosem. Prawda, że są Albańczycy ludem odrębnym, jednym z najstarszych w Europie. Jednocześnie jednak nawet i teraz więcej mają cech innych im podobnych grup, opartych o strukturze klanowej, żywcem sprzed ery etnogenezy – nie tylko tej XIX-wiecznej. „Albańskie odrodzenie narodowe”, przeprowadzane od lat 70-tych tamtego stulecia – było zjawiskiem importowanym, wykorzystującym realnie istniejące lokalne odrębności dla projektu całkowicie sztucznego, sprowadzającego się do połączenia chłopskiej (czy góralskiej) odrębności z masońską inteligencją i zachodnimi pieniędzmi. Konstruktów takich znamy zresztą więcej – nie inaczej przecież wymyślono tożsamość Litwinom i Ukraińcom, a niemal wmuszono takową Łotyszom. Historia Ligi Prizreńskiej jest w tym zakresie znakomitym (bo jednym z pierwszych) przykładem jak szykowano się do wielkiej inżynierii społecznej/etnicznej, która trwale zmieniła oblicze Europy, a z nią i świata.

Co trzeba podkreślić, ważną rolę w wymyślaniu Albanii, a zwłaszcza Wielkiej Albanii – odegrał Kościół katolicki. Niechętnie się dziś to przyznaje, ale właśnie duchowni katoliccy (zwłaszcza franciszkanie), pracujący dla Wiednia i Watykanu, rozprzestrzeniali wśród Albańczyków wizję regionalnego mocarstwa – oczywiście przeciw miejscowym prawosławnym Słowianom. Żeby zresztą było dziwniej, bohaterem tej nowej albańskiej tożsamości zrobiono… Serba, Skanderbega… Mający turecką tożsamość, muzułmańskie klany zostały więc obdarzone narodowością i państwem czysto zadaniowo – najpierw, by realizować na Bałkanach projekt brytyjski, potem austro-węgierski, następnie włoski, a wreszcie amerykański. W każdej z tych wersji Wielka Albania miała służyć mocarstwom – ale na pewno nie samym Albańczykom.

I jaka z tego nauka dla nas? Po pierwsze, żeby się nie rozczulać nadmiernie nad niepodległościami hojnie rozdawanymi przed wiekiem, zwłaszcza w i po 1918 roku. Dawali je jak na Black Friday, dla doraźnych interesów i wiedząc, że te wszystkie państewka i tak znajdą się wspólnie na smyczy wielkiej finansjery i w zależności od wykonujących jej instrukcje mocarstw. Bałkany były tylko poligonem dla procesów dopełnionych w ciągu następnych lat w całym środkowym pasie kontynentu. Celem przemian było unicestwienie imperiów tradycyjnych – w tym także tureckiego (wykorzystywanego do czasu, wówczas już jednak tylko zawadzającego). Jak wiadomo, sama Turcja ostatecznie uratowała się dzięki wąskiemu, nacjonalistycznemu projektowi kemalistycznemu, jednak reszta ludów tureckich i poturczonych została porzucona na pastwę zachodnich imperialistów i ich następców, globalistów (podobny los stał się też zresztą udziałem większości narodów słowiańskich).

Z tego zaś, z obecnej sytuacji także albańskiej jubilatki – wynika nauka druga. Teoretycznie naród ten jest beneficjentem ostatnich wojen bałkańskich. Dano mu kolejne państewko, w Kosowie, w kolejce do opanowania czeka Macedonia, Albańczyków używa się do nacisku na Serbię, Czarnogórę, nawet na Grecję. Żywa jest legenda Wielkiej Albanii, pod patronatem już nie tylko Skanderbega, ale i Matki Teresy (zresztą też nie Albanki, a Wołoszki…). Tyle, że 106-letnie państwo jest jeszcze bardziej teoretyczne niż przed 1912 rokiem. Krajem rządzą amerykańscy ambasadorowie i dowódcy wojskowi oraz ściągnięci przez nich z całego świata islamscy terroryści. Duma narodowa, podkręcana konfliktami z sąsiadami – jest tylko fasadą, przysłaniającą wewnętrzne upokorzenia dumnych górali. Właściwie jedynym okresem historii, o którym Albańczycy mogą myśleć jako o swoim odrodzeniu narodowym – pozostają rządy komunistyczne.

106-letni eksperyment niepodległości albańskiej nie powiódł się. Dziś optymalny dla tego ludu byłby zapewne… powrót do osmanizmu[1]. Historia zatoczyłaby wówczas koło – wymyśleni przez Zachód Albańczycy na powrót staliby się Turkami, a Waszyngton poległby tam, gdzie niegdyś triumfowały Londyn, Wiedeń, Watykan i Rzym.

Czego szczerze moim albańskim przyjaciołom życzę – bo może i to byłby wzorzec, który potem znów udałoby się powtórzyć w całej naszej części świata.

Autorstwo: Konrad Rękas
Zdjęcie: CristianMarin (CC0)
Źródło: NEon24.pl

Przypis

[1] Bardziej zainteresowanych problematyką tożsamości albańskiej, jej związkami z neo-osmanizmem, a także kwestią narodowości Skandebega i Matki Teresy – zachęcam do zapoznania się z pracami jednego z najciekawszych współczesnych współczesnych politycznych autorów albańskich, doktora Olsi Yazeji.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Kamikadze91
Użytkownik

Jak to czytałem to aż złapałem się za głowę, bo z tego co tu pisze to czegoś takiego jak naród Albański nigdy przed przybyciem Osmanów nie było i że ich nagle wymyślili w Londynie, Wiedniu i Watykanie żeby zrobić na złość Serbom. Jakkolwiek mozna mieć osobiste sympatie czy antypatie do tego narodu, tak fakty pozostają faktami a tekst ten pełny jest kłamstw i manipulacji ale do rzeczy:

1. Autor twierdzi że do XIX wieku większość Albańczyków uważała się za Turków… To ciekawe, bo sami Turcy się wtedy nie uważali za Turków tylko co najwyżej za Osmanów. Termin “Turcy”, jako nazwa narodowa rozpowszechnił dopiero po rewolucji młodotureckiej w latach 1908-1909, wczęsniej Turcy sami siebie tak nie nazywali a nawet słowo “Turek” było uważane za obraźliwe, oznaczało ono człowieka z prowincji, wieśniaka, pastucha, człowieka zaściankowego i zabobonnego w przeciwieństwie do wyrafinowanych Osmanów. Tak że pudło.

2. Autor twierdzi że przed XIX wiekiem naród albański i państwo albańskie nigdy nie istniały… Otóż juz ok 1190 roku książę Progon ustanowił Księstwo Arbanonu z językiem staroalbańskim jako urzędowym, pierwszy poświadczony, albański organizm państwowy. Z kolei w latach 1272–1368 istniało pełnoprawne Królestwo Albanii pod rządami dynastii Andegawenów. Naród ma więc stare tradycje sięgające średniowiecza, a nie został wymyślony w XIX wieku.

3. Nie udało mi się nigdzie znaleźć wiarygodnej wzmianki, o rzekomej serbskiej narodowości Skanderbega. Według dostępnych źródeł pochodzi on od albańskiego arystokratycznego rodu Kastrioti, notowanego na kartach historii już od XIV wieku. Są wprawdzie spekulacje, że pra-pra-pra-dziad Skanderbega mógł być serbskiego pochodzenia, ale to tylko spekulacje, zresztą nawet jeśli by tak było, to przez tyle pokoleń zdołał by się już zasymilować na tyle by mówić o nim jako o Albańczyku.

Co autor tego artykułu miał na celu? Udowodnić, że Albańczycy nie mają praw do albańskich ziem, bo są narodem wymyślonym w ostatnim wieku i nie mają historycznej tożsamości?

robcioRR
Użytkownik
robcioRR

Kamikadze91 to pytanie warto by zadac krolowi Albanii Popkowi. Wiedze zdobywa sie najlepiej u zrodel ;)))))))