XKeyscore wie o Tobie wszystko

Opublikowano: 02.08.2013 | Kategorie: Prawo, Świat komputerów, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 384

Edward Snowden ujawnił kolejne narzędzie wykorzystywane przez NSA do inwigilacji. Tym razem dowiadujemy się o istnieniu najprawdopodobniej najpotężniejszego programu tego typu – XKeyscore. Pozwala on na nieautoryzowany dostęp i przeszukiwanie olbrzymich baz danych zawierających e-maile, zapisy czatów i historie surfowania po sieci milionów osób. To najszerzej rozpowszechnione narzędzie inwigilacyjne w internecie.

Na początku czerwca, podczas pierwszej rozmowy przeprowadzonej z dziennikarzem “Guardiana”, Edward Snowden stwierdził: “Siedząc przy własnym biurku mogę podsłuchiwać każdego. Od ciebie i Twojego księgowego po sędziego federalnego czy prezydenta. Wystarczy że mam adres e-mail. Teraz, dzięki ujawnieniu XKeyscore wiemy, o czym Snowden mówił. Władze USA zaprzeczały wówczas jego słowom. Mike Rogers, przewodniczący komitatu wywiadu Izby Reprezentantów stwierdził: On kłamie. To niemożliwe by mógł to robić.”

Jednak ujawnione teraz przez Snowdena materiały szkoleniowe pokazują, że wypełniając prosty formularz na ekranie komputera pracownik NSA może – bez pytania o zgodę sądu czy konieczności autoryzacji swoich działań u jakiegokolwiek innego pracownika NSA – przeszukać olbrzymią bazę danych z podsłuchu. Jeden ze slajdów szkoleniowych dotyczących XKeyscore mówi, że nadzoruje on “niemal wszystko, co typowy użytkownik robi w internecie”. Przechwytuje zarówno metadane jak i zawartość e-maili, witryn internetowych czy pytań zadawanych wyszukiwarkom. Co więcej XKeyscore daje możliwość śledzenia poczynań użytkownika niemal w czasie rzeczywistym.

Zgodnie z amerykańskim prawem do przechwycenia komunikacji obywatela konieczna jest indywidualna zgoda sądu. XKeyscore pozwala na szeroką inwigilację bez wcześniejszej autoryzacji. Wystarczy, że pracownik NSA zna adres IP lub e-mail interesującej go osoby. Oprogramowanie na bieżąco zbiera dane i daje do nich ciągły dostęp. Analitycy mogą wyszukiwać interesujących ich ludzi po numerze telefonu, adresie, nazwisku, słowach kluczowych, używanym języku czy typie przeglądarki. Analitycy mający dostęp do XKeyscore są uczeni, że wykorzystywanie pełnej bazy danych dostarczy im zbyt wielu trafień, zatem najpierw powinni używać metadanych i na ich podstawie zawężać obszar poszukiwań.

Program XKeyscore wyposażony jest w dodatki zwiększające jego funkcjonalność. Ze slajdu “Plug-ins” z grudnia 2012 roku dowiadujemy się, że możliwe jest “przeglądanie dowolnego adresu e-mail zarówno pod kątem nazwy użytkownika jak i domeny, dowolnego numeru telefonu, aktywności na czacie czy w mailu pod kątem nazwy użytkownika, listy znajomych, ciasteczek specyficznych dla danego komputera itp.”

Analityk, który chce przejrzeć e-maile dowolnej osoby, musi jedynie w formularzu wpisać jej adres, okres dla jakiego wyszukuje oraz w polu z uwagami uzasadnić, dlaczego przegląda te maile. Po chwili otrzymuje spis e-maili i zaznacza te, które chce odczytać.

Niezwykle łatwe jest też samo rozpoczęcie inwigilacji. Dodanie konkretnej osoby do zestawu śledzonych wymaga jedynie wybrania kilku pozycji z menu, opisujących podstawy prawne dla inwigilacji oraz uzasadniających ją z punktu widzenia wywiadowczego.

XKeyscore to część sieci wywiadowczej zwanej Digital Network Intelligence (DNI). Jednym z dostępnych narzędzi jest DNI Presenter, który w połączeniu z XKeyscore pozwala na odczytanie prywatnych wiadomości i czata z Facebooka. Aby uzyskać dostęp do takich danych analityk musi wpisać jedynie nazwę konta na Facebooku i interesujący go zakres dat. Jeden ze slajdów szkoleniowych wyjaśnia: “Dlaczego interesuje nas protokół HTTP? Gdyż niemal wszystko, co typowy użytkownik robi w internecie jest wykonywane za pośrednictwem HTTP.” Na slajdzie tym widać logo Facebooka, Twittera, CNN, Wikipedii czy Gmaila.

XKeyscore pozwala też na określenie adresu IP każdej osoby, która odwiedzi dowolną interesującą NSA witrynę. Ze slajdów dowiadujemy się, że każdego dnia do bazy XKeyscore trafia 1-2 miliardów rekordów zawierających e-maile, wykonywane połączenia telefoniczne i inne rodzaje komunikacji.

XKeyscore zbiera tak gigantyczną ilość informacji, że nie mieszczą się one w centrach bazodanowych. Dlatego też treść komunikacji przechowywana jest średnio przez 3-5 dni, a metadane przez 30 dni. Z jednego ze slajdów dowiadujemy się: “W niektórych miejscach ilość zbieranych danych (ponad 20 terabajtów dziennie), jest tak wielka, że możemy je przechowywać jedynie przez 24 godziny.” NSA rozwiązała ten problem tworząc wielowarstwowy system, dzięki któremu interesujące ją dane są przechowywane w osobnych bazach danych. W jednej z nich, zwanej Pinewale, są przechowywane nawet przez pięć lat.

Zgodnie z prawem podsłuchiwanie obywateli USA wymaga za każdym razem uzyskanie indywidualnego nakazu. Prawo jednak pozwala na nieograniczone podsłuchiwanie obywateli innych krajów. Jameel Jaffer, dyrektor ds. prawnych w ACLU (Amerykańska Unia Wolności Obywatelskich) mówi, że rządzący przyjęli takie przepisy po to, by móc inwigilować własnych obywateli. “Rząd nie musi teraz brać na celownik Amerykanów, by zbierać dane z ich komunikacji. Śledzi komunikację Amerykanów biorąc na cel obywateli obcych państw” – stwierdził.

Co prawda od czasu do czasu przełożeni analityków dokonują audytu ich poczynań jednak, jak mówi Snowden, “bardzo rzadko się zdarza by działania te zostały zakwestionowane”.

Z ujawnionych dokumentów wynika też, że do roku 2008 dzięki XKeyscore udało się złapać 300 terrorystów.

Autor: Mariusz Błoński
Na podstawie: Guardian
Źródło: Kopalnia Wiedzy

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , , , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

10
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
W.W.
Użytkownik
W.W.

Witam

Problem leży gdzie indziej.
Jako normalny (mam nadzieję) człowiek nie mam nic przeciwko temu, aby służby zbierały prywatne informacje, jeśli mogą one być przydatne przy łapaniu przestępców.
Może informacja, że w jakiś dzień zjadłem obiad w tej a nie innej knajpie przyczyni się do znalezienia groźnego bandyty.
Na to mogę się zgodzić.
Problem zaczyna się, gdy służby i rządzący nimi ludzie a także politycy zaczynają wykorzystywać zebrane informacje przeciwko mnie i innym obywatelom.
W dzisiejszych czasach mam wrażenie, że zbieranie informacji stało się celem a nie środkiem a zebrane dane, wartością handlową.
Na to zgody dać nie mogę.

agama
Użytkownik

czyli przestępcy mają łapać przestępców i to jeszcze po złamaniu konstytucyjnego prawa do prywatności trzeba z nimi dyskutować? Pieniądz (i ci co go kontrolują) to największy sprawca przestępstw, bo wybudza u ludzi najgorsze zachowania i tworzy podziały. Zmiany zaczyna się od podstaw.

roztargniony
Użytkownik
roztargniony

@agama:
Oczywiście, że zmiany zaczynają się od podstaw, ale ludzie wieki temu zaczęli utrudniać sobie życie i tak utrudniają sobie je do dzisiaj. I z jakiegoś powodu nie chcą tego zmienić, nawet jeżeli dostrzegają absurdy, które ich otaczają. Tak więc, my jako społeczeństwo, raczej prędzej się udusimy niż cokolwiek zmienimy, gdyż wolimy diabła, którego znamy i przestało nas interesować, że ów diabeł już nas udusił.

A takie podejście służb jak te opisane w artykule, pokazuje tylko tyle, że stworzyliśmy społeczeństwo stojące na glinianych nogach i wszyscy trzęsą się by nie rozleciało się przy pierwszej lepszej okazji (rządzący, korporacje itd) lub byleby nikt niczego nie zmienił (społeczeństwo). Za dużo lęku jest w nas by racjonalnie podejść do wszystkiego co stworzyliśmy i wziąć się za sprzątanie tego syfu. Więc zaczęliśmy wszyscy wzajemnie się kontrolować i trzymać w szachu za przysłowiowe jaja i niech ktoś tylko spróbuje wyjść z naszego grajdołka, zaraz inni go sprowadzą do pionu.
Ciekawe, czy kiedykolwiek stworzymy to, co ja nazywam Świadomym Społeczeństwem, wolnym od naszych dotychczasowych przywar.

adambiernacki
Użytkownik
adambiernacki

Ksiądz też wie o mnie wszystko. Poszedłem do parafii gdzie zameldowany jestem po kwitek żeby bratanice do chrztu poprowadzić. Ksiądz miał w teczce informację, że tam nie mieszkam tylko z dziewczyną od kilku lat i to bez ślubu:-)

egzopolityka
Użytkownik

Jak już NSA ma te dane, to łatwo wychwytuje dysydentów, wtedy kieruje się na nich HAARP żeby im się nie chciało podskakiwać.

ROZUMIECIE TERAZ PO CO ROBIĄ TE MASOWE PODSŁUCHY?!!

xpio
Użytkownik
xpio

A czy szanowny pan W.W słyszał kiedykolwiek o czymś takim jak “Rasterfahndung” (niemiecki – polskiego odpowiednika nie znam) w tej metodzie nawet najbardziej bzdurne informacje zwiększają jej skuteczność.
Po za tym panie W.W prawdziwie groźny terrorysta (jest ich nie wielu jeśli wykluczyć tych szkolonych przez CIA itp.) czy przestępca jest inteligentny i nie będzie z kolesiami na fejsie uzgadniał kolejnego “skoku”.
Trzeba być naprawdę ograniczonym aby się nie zorientować, że celem tych systemów jest zwykły szary obywatel, jak i całe społeczności.
Chodzi o to aby ludzi skatalogować i sprofilować pod względem przydatności a właściwie zagrożeń jakie możemy stworzyć dla systemu ZNIEWOLENIA.
Wiedzieć ile i gdzie można nas przycisnąć i móc skutecznie manipulować …. ipt itd …
Te informacje i wiedza zostaną bezwzględnie użyte przeciwko nam, rządzący zawsze byli wrogami ludzi pragnących wolności.
Nasz dobrostan, szczęście i bezpieczeństwo mają w głęboko w nosie, a właściwie są one przeszkodą w ZNIEWALANIU.

Ten w kółko powtarzany argument powoli sprawia że uszy więdną.
Dlatego wszelkim trolom tudzież ignorantom zaproponuję pewną terapię.
Znajdźcie tradycyjny wychodek – taki wiejski (WC) wejdźcie pod klapę (nieodzowna część konstrukcji) i dajcie głębokiego nura.
Ignorantów może w końcu otrzeźwi a trole no cóż, będąc w swym żywiole zapewne już nie zechcą wyjść.

Szymon Dąbrowski
Użytkownik

Zbrodnią tak Pięknego Lata byłoby nie-pójść na łąkę poleżeć. Tak z godzinkę, dwie. Może być w cieniu. Zostawić betonową kolonię za sobą na kilka chwil.

seuq
Użytkownik
seuq

W.W. !!! Obudź się człowieku !!!

“Człowiek, który od­da­je wol­ność w za­mian za bez­pie­czeństwo, nie zasługu­je na żad­ne z po­wyższych. ”
Benjamin Franklin

W.W.
Użytkownik
W.W.

@seuq

Chyba powinieneś przeczytać mój komentarz jeszcze raz, bo źle go zrozumiałeś.
Jeśli mówimy o państwie prawa, to zbieranie wiadomości o mnie w niczym nie ogranicza mojej wolności.
Dopiero groźba użycia zebranych informacji przeciwko mnie ogranicza moją wolność. Jednak wtedy nie jest to państwo prawa a bezprawia.

WW

xpio
Użytkownik
xpio

Pięknie panie W.W no wręcz cudownie, zbierają informacje by ich nie używać, łezka się w oku kręci co za altruistyczne istoty ci zbieracze.
Albo lepiej chcą nam zrobić “dobrze”, kolejna wojenka albo super hiper szczepionka , przecież muszą poznać nasze pragnienia.
A o czymś takim jak godność to pan słyszał.
A co byś powiedział na to, gdyby twój nowy telewizor z wbudowaną kamerką zamiast posłusznie czekać na twoje gesty rozkazy nagrywał fikołki z twoją panią no i co …. “człowieku” …
Czy człowiek pozbawiony godności może być naprawdę wolny ?

Podstawowe prawa człowieka powinny być dla rządów i służb jak święta krowa, a za to co zrobili i do czego się ostentacyjnie przyznają, należy się dożywocie jeśli mamy rozmawiać o państwie tzw prawa.

@awkward ;) bez tego chyba bym zwariował ;)
Ale z drugiej strony utrudnianie życia trolom i ignorantom też jest potrzebne, że by im nie było tak łatwo :)