Wyzysk, choroby i śmierć w szwalniach w Kambodży

Opublikowano: 14.12.2015 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 317

Tragiczne warunki pracy w firmach szyjących również dla polskich firm są przyczyną masowych zasłabnięć, chorób przewlekłych, a nawet śmierci.

„Pracuj szybciej albo wynoś się!” – w ten sposób motywowani są najczęściej pracownice szwalni w Kambodży. W tym kraju 1200 firm dostarcza bezpośrednio bądź za pośrednictwem większych firm ubrania i buty dla znanych międzynarodowych marek takich jak GAP, Marks & Spencer, Nike, H&M. Kiedy walka o rynek zbytu opiera się głównie na niskich kosztach produkcji i niskich płacach oznacza to ni mniej, ni więcej, jak groźne dla zdrowia i życia warunki pracy.

W Kambodży ponad 700 tys. osób pracuje w branży odzieżowej, która stanowi ponad 80 proc. eksportu. Około 92 proc. pracowników stanowią poddawane morderczemu wyzyskowi kobiety. Są to na ogół pracownice młode, nisko wykwalifikowane, a ich płaca rzadko przekracza minimalną, która od stycznia 2015 r. wynosi w sektorze odzieżowym 128 dolarów miesięcznie. Często zatrudniani są pracownicy młodociani poniżej ustawowego wieku, który w Kambodży wynosi 15 lat.

Nagminnym jest zmuszanie do pracy ponad przewidziane prawem osiem godzin na dobę. Powszechny jest 70 godzinny tydzień pracy. Mimo, że kambodżańskie prawo pracy stanowi, iż godzina pracy nadliczbowej płatna jest dodatkowo 50 proc., a w godzinach nocnych i weekendy podwójnie, firmy odzieżowe płacą faktycznie maksymalnie 30 stawki bazowej dodatkowo.

Większość pracownic zatrudnionych jest na czas określony, a groźba odstąpienia od umowy po upływie terminu skutecznie odstrasza od walki o lepsze warunki pracy i zrzeszania się w związkach zawodowych.

Przeciętne dzienne spożycie kalorii wśród pracowników szwalni wynosi niespełna 1,6 tys. kcal, przy rekomendowanej stawce 3 tys. kcal dla osób pracujących w tym sektorze. Na lepsze wyżywienie nie pozwalają niskie zarobki.

Tragiczne warunki pracy oraz głodowe stawki powodują wycieńczenie pracowników. Na porządku dziennym są masowe omdlenia pracownic, czasami kończące się śmiercią z przepracowania. O takim właśnie przypadku, śmierci 19 letniej dziewczyny, jak poinformował Polsat News, miał miejsce niespełna miesiąc temu w jednej ze szwalni realizującej także zamówienia polskich firm. Jak mówi Tola Meuin z kambodżańskiego Centrum Edukacji Prawnej: “Przemysł tekstylny próbuje zmienić robotników we współczesnych niewolników, którzy myślą tylko jak przeżyć i nie mogą niczego odmówić, by nie stracić pracy. Robotnice pracują w warunkach koszmarnego upału i zapylenia, zapadają na różne choroby przewlekłe, często też decydują się na aborcje – gdyż ciąża oznacza zwolnienie, albo w najlepszym razie, radykalne obniżenie zarobków.”

Autorstwo: TMS
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

17
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
kozik
Użytkownik
kozik

“Przeciętne dzienne spożycie kalorii wśród pracowników szwalni wynosi niespełna 1,6 tys. kcal, przy rekomendowanej stawce 3 tys. kcal dla osób pracujących w tym sektorze. Na lepsze wyżywienie nie pozwalają niskie zarobki.”
Pięknie! Za MAO, by żyć, a za dużo, by od razu umrzeć. Hitler, Stalin, Pol Pot byliby dumni z postępowych kapitalistów!

Rozbi
Użytkownik
Rozbi

Robotyzacja jedyną nadzieją dla tych biednych ludzi.

lboo
Użytkownik
lboo

@Rozbi: “Robotyzacja jedyną nadzieją dla tych biednych ludzi.”

Załóżmy że ich pracę zaczną wykonywać roboty. Wtedy ich pracodawca co chyba dla Ciebie oczywiste i zrozumiałe wywali ich na bruk. I jeśli dobrze zrozumiałem Twoje poglądy to kto nie pracuje, ten nie je.
Więc jaką nadzieje dla niech masz na myśli?

Rozbi
Użytkownik
Rozbi

Taką że w końcu nie będą omdlewać w pracy, ginąć z wycieńczenia itp itd. To chyba lepsze niż pracować i zarabiać 3 razy więcej niż ich rolnicze rodziny w wioskach z których pochodzą.
Wszystko jest lepsze niż przepracowanie i znęcanie się nad pracownikami – a jako iż od 15 lat jest to samo i nic się nie zmieniło w przypadku traktowania pracownika to jedyną nadzieją jest robotyzacja pracy.

lboo
Użytkownik
lboo

@Rozbi: Niestety jakoś tak dziwnie współczesny świat jest urządzany, że zysk z takiej robotyzacji pójdzie do kieszeni przedsiębiorcy, czy idąc w górę po łańcuszku do finansistów, bankierów, etc.
Takich niepotrzebnych nikomu pracowników czeka głodowanie, świat przestępczy ewentualnie szczaw na nasypie kolejowym.

No chyba że pójdą po rozum do głowy, wykopią możnowładców i sami przejmą to co wspólnie wypracowali.

Rozbi
Użytkownik
Rozbi

No to żyjemy w innym świecie chyba – bo z tego co ja widzę robotyzacja czy mechanizacja prowadzi do minimalnego zwiększenia bezrobocia (lub nawet jego zmniejszenia) za to do bardzo dużego spadku cen produktów i większej konkurencyjności oraz ogólnie do poprawy jakości życia. Np taka Japonia jest bardzo zmechanizowana i zautomatyzowana a wskaźnik bezrobocia rzadko przekracza tam 3% – jak to wyjaśnisz?

lboo
Użytkownik
lboo

@Rozbi: “No to żyjemy w innym świecie chyba”

Albo w tym samym, ale postrzegamy go inaczej ;)
Nie znam konkretnego przypadku Japonii, czemu akurat tam jest niskie bezrobocie. Co na pewno ma wpływ w przypadku to różnice kulturowe w podejściu do pracy. Poza tym w epoce globalnej gospodarki państwa nie istnieją jako oddzielne niezależne byty. Tu jest spora nić powiązań, np biedne kraje wschodnie, czy afrykańskie poprzez tanią siłę roboczą powodują ubytek adekwatnych miejsc pracy w krajach gdzie siła robocza jest droższa. A z drugiej strony, silniejsze gospodarki mogą narzucić słabszym swoje warunki (patenty, licencje, kadra inżynierska) powodując tym samym przyrost miejsc pracy nieprodukcyjnych w bogatych krajach. Ciężko rozpatrywać przypadek Japonii w oderwaniu od globalnej siatki połączeń finansowo politycznych.

Ale uprośćmy temat, jak Twoim zdaniem miałby zadziałać mechanizm że zastąpienie pracowników pracujących za głodowe stawki w biednych krajach robotami spowoduje polepszenie ich sytuacji. Gdzie a primo skoro podejmują pracę za głodowe stawki, to znaczy że ciężko o lepszą pracę. Secundo zakładamy że roboty są po to żeby zmniejszyć liczbę pracowników a więc de facto Ci pracownicy tracą pracę. Bo przecież nikt nie inwestuje w roboty po to żeby zatrudniać tyle samo pracowników tylko za lepsze stawki. Dodatkowo ciężko mi sobie wyobrazić żeby tamci pracownicy zyskali w zamian pracę przy instalowaniu bądź produkcji tych robotów z podobnego jak wyżej powodu (nikt nie inwestuje w roboty po to żeby zatrudniać tyle samo pracowników).
Można by teoretycznie założyć że poprzez robotyzację zwiększymy produkcję i zachowamy tyle samo pracowników. W skali mikro to mogło by się nawet powieść, natomiast w skali globalnej śmierdzi to nadprodukcją którą i tak już mamy i wszystkim co się z tym wiąże. Czyli wciskanie na każdym kroku towarów których nikt nie potrzebuje, planowane starzenie produktów, dewastacja środowiska i drenaż zasobów.

Rozbi
Użytkownik
Rozbi

Mechanizm działa od rewolucji przemysłowej mniej więcej tak samo – od kiedy rolnictwo zostało zintenstyfikowane i potrzebowało mniej ludzi do pracy – ludzie przenosili się do fabryk i tam pracować , później kiedy praca w fabrykach również wymagała coraz mniej siły roboczej pracownicy przenosili się do działu usług / handlu / transportu (bo coś z tą masą wyprodukowanych towarów trzeba było zrobić a ktoś maszyny/roboty musi wyprodukować i je konserwować / programować.
Mechanizm prosty skuteczny i sprawdzony przez conajmniej ostatnie 150 lat historii świata.
A ludzie jak Ty i podobni do Ciebie chcą chyba wrócić do średniowiecza gdzie zwykłe spodnie były szyte i tkane ręcznie a porządne kosztowały majątek.

Zauważ że najlepszy stan życia istnieje tam gdzie rozwój technologiczny i automatyzacja pracy stoją na najwyższym poziomie – a nie tam gdzie wykopki ziemniaków robi się cały czas ręcznie, sznury i garnki robi się ręcznie, a rodziny mają po 2-3 kozy i kury – tam jest największa bieda.

Natomiast co do towarów których nikt nie potrzebuje to również mega ściema – każy teraz potrzebuje telefonu komórkowego i komputera – jeśli uważasz inaczej to bądź pierwszy i daj przykład – wyrzuć telewizor / komputer i odłącz się od internetu – przecież to są efekty właśnie tej szkodliwej “nadprodukcji” (samo pojęcie jest błędne i opiera się na błędnych przesłankach)

Dopóki ludzie chcą kupować towary które polepszają ich jakość życia dopóki nie ma mowy o nadprodukcji – nadprodukcja jest wtedy kiedy produkuje się towar którego ludzie nie chcą kupować i zalega on później na magazynach.

Masz dziwne spojrzenie na świat – i bogu dzięki że ludzie podobni Tobą nie rządzą światem bo podejrzewam że nawet teraz nie mielibyśmy dostępu do takiego luksusu jak pisanie między sobą na klawiaturze.

kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

Ludzie nie kupują tego co chcą kupić tylko to co korporacje chcą sprzedać.Do tego słuzy cała socjotechnika z tv na czele.Konsumpcjonizm jest napedzany sztucznie by generować zysk.Kupujemy rzeczy niepotrzebne,zbedne,które walaja sie po strychach i piwnicach.W międzyczasie spada jakość,która również wymusza ilość i to też jest przemyślana zagrywka.W obecnym świecie liczy się tylko zysk korporacji.

lboo
Użytkownik
lboo

@Rozbi: ” i bogu dzięki że ludzie podobni Tobą nie rządzą światem bo podejrzewam że nawet teraz nie mielibyśmy dostępu do takiego luksusu jak pisanie między sobą na klawiaturze.”

No nic, pozostaje mi się cieszyć Twoim szczęściem że żyjemy w tak wspaniałym systemie. Chyba jednak myliłem się że żyjemy w tym samym świecie.

@kudlaty72: Pewnych rzeczy nie przeskoczysz, dyskutować można tylko z tymi którzy otwarci są na coś innego niż to w co wierzą.

Rozbi
Użytkownik
Rozbi

czyli jednak traktujecie ludzi jak bezmyślne stado bydła któremu można wmówić wszystko.
A to dziwno – jednak sami korzystacie z komputerów i telefonów oraz chodzicie w ubraniach które wieklie korporacje wam wcisnęły na siłę.
Dalsza dyskusja nie ma sensu.
Mi się jeszcze nigdy nic nie walało po piwnicach ani strychach i nie znam nawet nikogo kto kupowałby rzeczy z których nie korzysta.

kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

@Iboo
No niestety.

lboo
Użytkownik
lboo

@Rozbi: Tak, my, czyli ci źli wrogowie postępu traktujemy ludzi jak bezmyślne bydło ;)

Dla Twojej wiadomości, nie widzę sensu dyskutowania z kimś kto wmówił sobie że mam poglądy których nie wyraziłem i na podstawie tej wyciąga wnioski. Wrzuciłeś mnie do szufladki tych którzy traktują ludzi jak bydło i chcą cofnąć cywilizację do średniowiecza na podstawie tego ze powiedziałem coś z czym się nie zgadzasz. Skoro już wszystko o mnie wiesz to po co mam z Tobą dyskutować ;)

pozdrawiam

kudlaty72
Użytkownik
kudlaty72

Syndrom sztokholmski numeru pesel.

Fenix
Użytkownik
Fenix

@Rozbi kiedy mówisz o komputerach i telefonach to mnie zadziwiasz? Tym ze produkują je ludzie. Ludzie tworzą PROGRAMY, a odtwarzają schemat prac na komputerach i drukarkach .
A komputery, drukarki , telefony i drony , itp. rzeczy i różne kopie robią roboty , pod nadzorem ludzi. Szwalnia to iluzja pracy ludzi , gdy można wydrukować odzież jaką chcesz, w jakimkolwiek kolorze czy wzorze , bardzo tanio ,robotom nie płacisz !

Rozbi
Użytkownik
Rozbi

Powiedz to szwajcarskim firmom które budują siłę gospodarki i które w głównej mierze zajmują się produkowaniem maszyn do przemysłu ciężkiego, Silniki, turbiny itp itd. I robią to również maszynowo, nikt ręcznie nie klepie młotkiem blachy i ręcznie nie wkręca wielkich śrub w turbine, a jednak przemysł mimo całej automatyzacji i tak zatrudnia ponad 20% ludzi
Nigdy nie zrozumiem sprzeciwu przeciw automatyzacji czy robotyzacji przemysłu.
Kupuje człowiek a nie robot – a żeby kupować musi mieć pracę – ale dlaczego od razu zakładacie że musi to być praca w rolnictwie w przemyśle przy kopaniu rowów, wbijaniu gwoździ itp itd.
Jest wiele różnych dziedzin – i chyba lepiej że ludzie wykonują mniej wymagającą i mniej ciężką pracą a przejmują ją maszyny.
To że ktoś straci pracę w fabryce nie oznacza od razu że zostanie do końca życia bez pracy, są inne gałęzie gospodarki i sektory zatrudnienia niż przemysł czy rolnictwo.
Gdyby było tak że każa automatyzacja jest szkodliwa bo “pozbawia ludzi pracy”
To na śląsku dalej by górnicy ginęli w tysiącach rocznie w kopalniach kilofkami wydobywając węgiel i ręcznie (albo konno) wyciągać go na górę, ja na podlasiu bym prawdopobnie pługiem zaprzęgniętym do konia orał swój skrawek pola, a później kosą całą rodziną byśmy je ścinali.
Wytłumaczcie mi jakim cudem traktor jest gorszy od kosy, , sklep internetowy od 100 handlarzy na straganie, telefon od posłańca, i w czym automatyczna maszyna szyjąca jest gorsza od szwaczki. Bo zabijcie mnie a nie rozumiem.

Fenix
Użytkownik
Fenix

Tak różnica ze szwaczka musi pracować na życie i zarabiać godnie by żyć . Ludzie powinni posiadać udział na życie tzw. BDP kredytu odnawialnego i sami zajmą się tym, co chcą robić w życiu . Roboty wykonują program prac zapisanych w ich programach ,jedynie raz w roku przegląd i konserwacja .
Każdy człowiek musi posiadać na przeżycie własny udział, prawem ludzi .
I być odpowiednio wynagradzany za każdą pracę wykonaną .
Człowiek od myślenia ,robot do robienia.