Rolnicy mieli rację krytykując markety

Opublikowano: 11.03.2020 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1720

Izba Handlowa podlegająca Urzędowi Konkurencji i Konsumentów w praktyce przyznała rację rolnikom z AgroUnii, protestującym w ostatnich miesiącach przeciwko polityce zagranicznych marketów. Z przeprowadzonych przez nią kontroli wynika, że co dziesiąta partia sprzedawanych owoców i warzyw nie ma oznaczonego kraju pochodzenia, a wiele z zamieszczonych adnotacji jest z kolei nieprawdziwa.

Towary sprzedawane przez hipermarkety są sprawdzane praktycznie w całej Polsce. Inspekcja Handlowa w ten sposób kontroluje, czy sieci handlowe działające na terenie naszego kraju oznaczają oferowane produkty w odpowiedni sposób. W ostatnich miesiącach wielokrotnie udowadniano bowiem, że warzywa i owoce sprzedawane w największych marketach nie są oznaczane prawidłowo, lub też kupujący je klienci są okłamywani z pełną premedytacją.

Najwięcej o tym problemie mówili rolnicy zrzeszeni w ruchu AgroUnia. Wielokrotnie organizowali oni happeningi w Warszawie oraz w całym kraju, aby zwrócić uwagę na problem nieprawidłowego oznaczania warzyw i owoców. Pod naciskiem tej organizacji przed miesiącem rozpoczęto więc wspomniane kontrole, czego nie ukrywa nawet prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Ogółem kontrolerzy Inspekcji Handlowej sprawdzili 1256 partii warzyw i owoców w 98 supermarketach. Z ich analiz wynika, że nieprawidłowości miały miejsce w 37 placówkach, a więc w 37,8 proc. wszystkich skontrolowanych. W 10 proc. przypadków sklepy w ogóle nie oznaczały kraju pochodzenia oferowanych przez siebie produktów. Najgorzej miały wypaść Delikatesy Centrum, ponieważ w tej sieci zakwestionowano 36,1 proc. partii warzyw i owoców, bo mimo umieszczonych informacji wcale nie pochodziły one z Polski.

Na podstawie: SpidersWeb.pl
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 9, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
rolny
Użytkownik
rolny

I co w związku z tym? Podjęte jakieś kroki, kary? czy takie ot sobie wyniki kontroli, o których nikt praktycznie nie usłyszy? Może ktoś coś wie jak to się odbywa.

kufel10
Użytkownik
kufel10

A leming-kredyciarz i tak zeżre najtańsze co znajdzie w kororowym opakowaniu w zagranicznym sklepie, byle by bylo z danuna i innych montowni. Zapije do obiadu kolą bo w telewizorze widział w reklamie kredytu, że jakiś podrzędny piłkarzyk czy inny klaun tak robi, poźniej wchłonie LEK na wątrobe, podrapie sie po swym tłustym brzuszysku i rano pójdzie tyrać na swój 40-metrowy apartament. Wszak w polskim sklepie wstyd kupować a myślenie go tak boli, że lepiej jak inne muchy dreptać w kółko po desce klozetowej, zlizując co spadnie. I basta. Ale cóż, ten 1% jest tak znakomicie zorganizowany, wszystko mają przemyślane, nie dziwię sie im w ogóle, są swietni w tym co robią. Osobiscie mam do nich ogromny szacunek, że im się ta hodowla tak znakomicie rozwija.