Liczba wyświetleń: 1579
Po tygodniach niepokojących historii o problematycznym zażywaniu narkotyków ulicznych w szpitalach, parkach i na przystankach autobusowych, Kolumbia Brytyjska (prowincja w Kanadzie) ogłosiła w piątek plan ponownej kryminalizacji używania narkotyków w miejscach publicznych, radykalnie zmieniając program pilotażowy mający na celu rozwiązanie kryzysu związanego z narkotykami.
W oświadczeniu premier David Eby podkreślił, że jego rząd „troszczy się o osoby zmagające się z uzależnieniami i współczuje im”, ale „zapewnienie ludziom bezpieczeństwa jest naszym najwyższym priorytetem”. „Podejmujemy działania, aby mieć pewność, że policja dysponuje narzędziami, których potrzebuje, aby zapewnić wszystkim bezpieczne społeczności, poszerzając możliwości leczenia, aby ludzie mogli przeżyć i wyzdrowieć” – powiedział.
W obliczu zbliżających się wyborów rząd Eby’ego NPR został zbombardowany szeregiem artykułów prasowych dotyczących obaw związanych z dekryminalizacją — program pilotażowy wprowadzony w styczniu 2023 r. umożliwił dorosłym osobom zażywającym narkotyki w Kolumbii Brytyjskiej posiadanie do 2,5 grama narkotyków na własny użytek bez ponoszenia konsekwencji karnych. Program był możliwy dzięki zwolnieniu przyznanemu przez Health Canada na mocy ustawy o kontrolowanych narkotykach i substancjach, które zezwalało na otwarte zażywanie narkotyków w miejscach publicznych. Polityczni przeciwnicy Eby’ego wykorzystali obawy pracowników szpitali i pacjentów, dotyczące nielegalnego zażywania narkotyków i handlu nimi na korytarzach szpitali.
W zeszłym tygodniu zastępca szefa policji w Vancouver Fiona Wilson zeznawała przed komisją zdrowia Izby Gmin na temat trudności, z jakimi boryka się policja w odpowiedzi na skargi społeczne dotyczące zakłóceń związanych z zażywaniem narkotyków w miejscach publicznych.
Premier Kolumbii Brytyjskiej David Eby ogłosił, że zażywanie narkotyków w przestrzeni publicznej będzie ponownie penalizowane ze względu na obawy dotyczące bezpieczeństwa publicznego po fali niepokojących doniesień o zażywaniu narkotyków w szpitalach, parkach i na przystankach komunikacji miejskiej. „Kiedy policja zostanie wezwana na miejsce nielegalnego zażywania narkotyków, będzie mogła zmusić osobę do opuszczenia terenu, przejąć narkotyki, jeśli to konieczne, lub aresztować ją, jeśli zajdzie taka potrzeba” – stwierdził w oświadczenie prowincja. „Ta zmiana nie oznaczałaby ponownej kryminalizacji posiadania narkotyków w prywatnym miejscu zamieszkania ani w punktach zapobiegania przedawkowaniu i kontrolowanego użycia narkotyków”.
Minister zdrowia Kolumbii Brytyjskiej Adrian Dix powiedział, że prowincja wprowadza również konkretne środki mające na celu ograniczenie używania nielegalnych narkotyków w placówkach opieki zdrowotnej – w tym zakaz posiadania i zażywania narkotyków na ulicach.
Władze prowincji oświadczyły, że współpracują z policją w celu opracowania wytycznych zapewniających, że osoby jedynie posiadające narkotyki nie zostaną aresztowane, chyba że zagrażają bezpieczeństwu publicznemu lub powodują zakłócenia.
Premier Kolumbii Brytyjskiej David Eby twierdzi, że chociaż pomaganie osobom zażywającym narkotyki jest nadal ważne, otwarte zażywanie narkotyków w obecności dzieci i innych osób jest niedopuszczalne.
Autorstwo: Andrzej Kumor
Zdjęcie: Nathan Rupert (CC BY-NC-ND 2.0)
Źródło: Goniec.net
Klasyka – puścili balonik próbny, ludzie się oburzyli to wycofują się z pomysłu. Ale za jakiś czas gdy pomysł wróci oburzenie będzie już mniejsze a za -jak to mówią- „few moments later” oburzenia już wcale nie będzie bo już wszyscy się przyzwyczają. Co mówił Mr. Harari o „zbędnych zjadaczach chleba”? Dajmy im używki, no i może jakieś gry wideo.
No to teraz ci co się przyznawali i otrzymywali właściwe leczenie będą mówili «nie wiem co mi jest» i możliwe że będą umierali gdy lekarze się nie połapią. Bo będą się bali, że trafią do więzienia za przyznanie się, że brali narkotyki.
A jeżeli już lekarz trafi na ślad w badaniach, to będą twierdzili, że byli na imprezie i ktoś coś musiał dosypać. Tym samym lekarz nie dostanie informacji czy to faktycznie ktoś gościa otruł czy sam zażył i jest narkomanem, który powinien dostać dobrowolne leczenie z nałogu. Skoro twierdzi że mu dosypali, nie ma podstaw do leczenia z narkomanii.
Bravo.
Ci kanadyjczycy niczego brać nie muszą skoro wybieraja takie pokraki