Polscy przedsiębiorcy łamią prawo i wyzyskują

Opublikowano: 20.08.2017 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 159

Rodzimy biznes niewiele sobie robi z obowiązku zapewnienia minimalnej stawki godzinowej. Od początku roku Państwowa Inspekcja Pracy otrzymała 30 tys. skarg od pracowników, którzy otrzymali wynagrodzenia niższe niż ustawowe.

Większość skarg wpłynęło od osób zatrudnionych przy pracach sezonowych w gastronomii czy ośrodkach wypoczynkowych. Niektórzy otrzymywali godzinowe stawki niższe, nawet o 5-6 zł od wymaganej, wynoszącej 13 zł brutto. W tych branżach pomysłem na wyzysk jest również tzw. „okres próbny”, po którym pracownik zostaje zwolniony, a jego miejsce zajmuje kolejny. W ten sposób kapitaliści zapewniają sobie bezpłatną siłę roboczą.

PIP apeluje aby przed rozpoczęciem jakiejkolwiek pracy, nawet, jeżeli ma ona trwać dzień lub dwa, nalegać na podpisanie umowy. – Nie tylko dlatego, że takie są przepisy, ale też, by zapewnić sobie wypłatę wynagrodzenia – mówi cytowana przez IAR Danuta Rutkowska, rzecznik prasowa PIP.

„Pracowałam przez dwa tygodnie w Międzyzdrojach jako kelnerka i kasjerka w smażalni ryb. Szef powiedział, że umowę dostanę po tygodniu. Nie dostałam jej w ogóle. Ostatecznie dostałam też o 30 proc. niższą wypłatę, bo zwolniłam się, zdaniem jego złośliwie, bez przepracowania miesiąca” – to wypowiedź jeden z oszukanych pracownic.

Coraz częściej pracownice zgłaszają też przypadki mobbingu ze strony właścicieli. W porównaniu z 2013 rokiem liczba takich zgłoszeń wzrosła o 25 proc.

W ubiegłym roku przedsiębiorcy okradli swoich podwładnych na łączną kwotę 15,7 mln zł. Wynagrodzeń nie otrzymało 7 tys. pracowników. Ponadto nie wypłacano lub zaniżano świadczenia takie jak: wynagrodzenie za urlop wypoczynkowy (900 pracownikom nie wypłacono 730 tys. zł), odprawa pieniężna (40 pracowników oszukanych na 660 tys. zł), ekwiwalent pieniężny za niewykorzystany urlop wypoczynkowy (600 pracowników, 640 tys. zł), wynagrodzenie lub dodatki za pracę w godzinach nadliczbowych (1,4 tys. pracowników, 525 tys. zł).

Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Radek
Użytkownik
Radek

A ilu pracowników “oszukało” pracodawców oglądając FB albo youtube podczas pracy?

8pasanger
Użytkownik

Niech telemarketerzy co do mnie dzwonią oglądają fb i jutuba do woli!!!!
https://nowyobywatel.pl/2013/09/23/fenomen-gowno-wartych-prac/
I tak nic od nich nie kupię a gdzieś pracować muszą nawet na telefonie w korpo z czegoś żyć trzeba przecież…..