Nie żyje 25-latek potraktowany paralizatorem

Opublikowano: 04.11.2021 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1621

Do tragicznej sytuacji doszło 2 listopada w Mirowie Nowym w województwie mazowieckim. Patrol policji oraz ratownicy medyczni przyjechali do zgłoszenia w sprawie agresywnego zachowania 25-latka. Chłopak miał zachowywać się agresywnie, mieć omamy i był bez kontaktu. Policję wezwała jego siostra.

Po przyjeździe patrolu i służb medycznych 25-latek nadal zachowywał się agresywnie i próbował zaatakować ratowników medycznych oraz policjantów sztachetą. Jak podaje komunikat prasowy KWP w Radomiu, „w tej sytuacji, w celu odparcia bezpośredniego zamachu na życie funkcjonariuszy, jeden z policjantów użył wobec mężczyzny paralizatora, a następnie mężczyznę obezwładniono i założono mu kajdanki”. Mężczyzna nadal był pobudzony i agresywny, jednak po kilkunastu minutach zaczął tracić przytomność. Obecni na miejscy ratownicy medyczni natychmiast przystąpili do reanimacji, która trwała ok 40 minut. Mimo to mężczyzna zmarł.

Sprawę zbada prokuratura, a KWP w Radomiu zaznacza, że „są to wstępne ustalenia i prosimy o powstrzymanie się od spekulacji do czasu całkowitego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. Wszystkim nam zależy na szczegółowym, rzetelnym i obiektywnym wyjaśnieniu wszystkich okoliczności tej interwencji”.

To kolejna śmierć po interwencji policji w tym roku. Analogiczny przypadek miał miejsce w Lubinie. Patrol policji wezwany przez matkę do agresywnie zachowującego się mężczyzny zastosował wobec niego nie tylko środki przymusu bezpośredniego, ale również paralizator. Mężczyzna zmarł podczas interwencji. Na miejscu nie było ratowników medycznych. To zdarzenie wywołało zamieszki w mieście i wielki społeczny opór wobec przemocy policyjnej. Nasuwa się pytanie, czy policjanci nie są w stanie obezwładnić napastnika i zatrzymać bez użycia paralizatora? KWP w Radomiu podaje informację, że policjanci wysłani na interwencję do 25-latka mieli spore doświadczenie zawodowe – 6 i 11 lat służby.

W raporcie dla MSWiA prawie połowa policjantów przyznaje, że byli w trakcie całej swojej służby uczestnikami sytuacji, w której pojawiły się działania policjanta mogące w oczach osoby z poza policji zostać uznane za przejaw nieuzasadnionej agresji.

Autorstwo: Rut Kurkiewicz-Grocholska
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. Cami 04.11.2021 10:27

    “Nasuwa się pytanie, czy policjanci nie są w stanie obezwładnić napastnika i zatrzymać bez użycia paralizatora?”
    tak sie zastanawiam czy to w kategorii zartu to pytanie?
    jakim prawem maja narazac swoje zdrowie i zycie? to oni sa cpunami czy tamci co nie przezyli interwencji?
    dla mnie proste cpasz, chlasz – musisz sie liczyc ze spotka cie kara?
    dlaczego ma ona spotykac policjanta?
    od tego ma paralizator, gaz, bron – w innym kraju uzyl by tego ostatniego byc moze?
    w zwiazku z tym ze jestesmy az tak rozbrojonym spoleczenstwem to sie tak cackaja w jakies gazy i paralizatory, w krajach gdzie dostep do broni jest powszechny juz nie ma takiego cackania.
    takze reasumuajac, cpun jak nie zacpa sie sam to go paralizator np. dobije, z pkt widzenia spoleczenstwa jest to jednostka zbedna dla niego – skoro nic w tym swoim marnym zyciu nie ma zamiaru zmienic na lepsze 🙁

  2. kufel10 04.11.2021 15:50

    @ cami
    Milicjant to służba, służyć ma obywatelom a nie ich narażać. Piszesz jakbyś miał(a) najbliższą rodzine w milicji. Te gnojki idą na służbę poleżeć licząc na szybką emeryturkę! Wielu jest tam leni, ślizgaczy i tłuków których należałoby prać prewencyjnie z rana pałą po łbie. Jak się komuś nie chce pracować (służyć) to droga kariery w makdonaldzie otwarta. A do policji powinny iść osoby, które chcą służyć, pomagać, licząc się z zagrożeniami jaka niesie ta praca/słuzba. W każdej pracy czają się jakieś niebezpieczeństwa.

  3. Cami 04.11.2021 16:59

    @kufel
    nie nie mam nikogo w psia rni, fakt sporo wsrod nich idio tow, a wystarczyloby zabrac te emeryturki zaplacic godziwie za robote,
    cp un – a jak nie zauwazyles tacy wlasnie zdy chaja z ich rak i ktos jeszcze smie z tego afere krecic, wkoncu ulzono spoleczenstwu eliminujac taka nic nie wnoszaca a zabierajaca tlen innym zyjacym na tej planecie nie tylko ludziom 🙁
    glina nie bedzie sie zastanawiac czy ci gaz czy paralizator zaszkodzi bo slabe serducho masz po covidzie czy cpaniu/chlaniu, to Ty powinienes wiedziec czym ryzykujesz jak masz takie slabe zdrowko w kontakcie z paralizatorem czy gazem houk !

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.