Klient pożądany to klient oszukany

Opublikowano: 17.02.2011 | Kategorie: Gospodarka

Liczba wyświetleń: 488

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego firmy tak walczy się o klienta? Co kieruje firmami, by ich marka była najbardziej pożądaną wśród klientów? Co kieruje firmami, by wydawały miliony na reklamę, w celu przyciągnięcia nowych klientów? Moja odpowiedź na te pytania jest prosta. Pieniądze.

Wydawszy raz w roku, dziesięć milionów na reklamę, firma X produkująca szampon Y może zdobyć nawet do stu tysięcy nowych klientów. Rzesza wiernych fanów zwiększy się do pięciu milionów. Każdy z nich wyda raz w miesiącu dziesięć złotych na szampon. Pomnóżcie to razy dwanaście i wychodzi sześćset milionów złotych. Spora suma, zważywszy iż firma wydała tylko dziesięć na reklamę. A teraz dochodzą “produkty promocyjne”, “większe opakowania”, “podwójne zestawy”. Co się za tym kryje?

Ha! Większe opakowanie, to nic innego jak większe opakowanie, gramatura zawartości oraz cena ta sama, co przy normalnym opakowaniu. Ale klient połasi się na 20% więcej szamponu. Podwójny zestaw, to próba pozbycia się starego, wychodzącego ze sprzedaży produktu, bądź nadwyżek produkcyjnych innego produktu który nie sprzedaje się tam łatwo, a koszty jego produkcji nie są wcale tak wysokie. Ale klient połasi się na taki zestaw.

Sam stałem się ofiarą takiej praktyki. Kupowałem ostatnio sucha karmę dla mojego kota. Na opakowaniu widniała czerwona etykieta, że opakowanie zawiera 20% więcej produktu. Kupiłem, bo tak na mnie podziałał ten czerwony kolor. Wróciłem do domu, otworzyłem opakowanie i z przerażeniem stwierdziłem, że ilość karmy jest identyczna jak w normalnym opakowaniu tej suchej karmy. Postanowiłem to zważyć. Wyszło na moje. Ale teraz nie mogę iść i zwrócić produktu, gdyż został on już otwarty i nikt mi nie uwierzy, że nie odsypałem części. Chociaż powinienem się cieszyć, bo kupiłem 20% więcej opakowania.

Zajmijmy się promocjami. Też ciekawy temat, na który warto zwrócić uwagę. Posłużę się przykładem wziętym z życia. Przez pewien czas pracowałem w dużym markecie, należącym do angielskiej sieci. Wysłany zostałem do pracy na dziale RTV i AGD, a moim zadaniem było zmienianie cen na nowe, promocyjne. Wszystko było by dobrze, gdyby nie pewien szczegół, który zwrócił moją uwagę. Cena promocyjna kilku laptopów nie różniła się niczym, od starej ceny. Wydrukowana została tylko na żółtym papierze, z dużym napisem “promocja”. Wiedziony ciekawością spytałem starego pracownika tego działu o sens tej działalności. Nie potrafił mi odpowiedzieć konkretnie na to pytanie.

Sam więc poszedłem po rozum do głowy i po odszukaniu pewnych sposobów marketingowych, zauważyłem co przyciąga uwagę klienta. Ciepłe barwy, duże napisy. To jedna z metod przyciągania uwagi. To nic, że cena pozostaje nie zmieniona, skoro na kartce jest napisane, że produkt jest w cenie promocyjnej. Ba! Ludzie się połaszą na taki zabieg, bo ilu z was pamięta cenę laptopa, oglądanego miesiąc temu w sklepie?

Teraz sami odpowiedzcie sobie na pytanie, czy warto kupować w marketach, nabijać im kieszeń i dbać o to, by istniały. Brak klientów równa się upadkiem firmy. To dzieje się z małymi sklepikami, wypieranymi przez markety. A winę temu ponoszą nieuświadomieni konsumenci. Tacy jak ja i ty.

Autor: Mirosław Kulasiński
Nadesłano do “Wolnych Mediów”


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. Murphy 17.02.2011 10:29

    Na luksus zakupów w małym sklepie, gdzie ceny są wyższe od tych marketowych, nie każdego przecież stać. Większość ludzi kieruje się ceną, bo mają ograniczone fundusze na kupno czegokolwiek.

  2. Pal48 17.02.2011 11:16

    To co piszesz jest kompletną bzdurą. Dokonuję zakupów zarówno w marketach jak i małych osiedlowych sklepikach. W tych pierwszych coraz częściej zwracam uwagę na cenę, która często bywa znacznie wyższa niż u rzetelnego sprzedawcy w tzw. sklepiku. Wynika to z tego, że markety zaniżają ceny na kilku wybranych produktach, a na innych muszą odrobić itd., o oszukańczych i często poniżających promocjach nie chcę wspominać. Widzę również ową większość ludzi dokonujących zakupów w marketach i jakoś nie dostrzegam aby to byli ludzie biedni, liczący się z groszem. I jeszcze jedno. Kupując w markecie nie utożsamiamy tej placówki z konkretną osobą, jak to ma miejsce w przypadku sklepiku, ale mnie jakoś nie trafia szlak, kiedy widzę znajomego sklepikarza z osiedla, jak np. wsiada do lepszego samochodu lub wyjeżdża na wczasy, na które ja nie mogę sobie pozwolić.

  3. Sebek 17.02.2011 19:12

    Autorowi za pierwszy akapit tekstu to się jakaś nagroda należy. Za takie przełomowe odkrycie to nobel jak nic.

  4. mr_craftsman 17.02.2011 20:40

    i jak tu się dziwić, że narasta nieufność społeczna i zanikają więzy międzyludzkie, skoro każdy na każdym kroku próbuje oszukać bliźniego ?

    korporacyjny konsumpcjonizm był i jest największym zagrożeniem dla demokracji.

    “jesteś wyjątkowy, zdanie jednostki się liczy jak każdej innej”
    vs
    “im masz więcej naszych zabawek tym jesteś lepszy”

    to oczywisty paradoks, którego jakoś nikt nie dostrzega w zabieganych zachodnich społeczeństwach.

  5. ads 18.02.2011 05:57

    @ Obi-Bok
    Według mnie powinno być “otworzyłem opakowanie”.

  6. mirkowski 18.02.2011 09:26

    Autor nie chciał nikogo obrażać, ani nie zamierzał oświecać tak światłych internautów. Zamiarem było wyrzucenie z wnętrza frustracji, niezadowolenia oraz przemyśleń. Wiem to, bo ja jestem autorem tego tekstu. Dziękuje za wszystkie komentarze, a administratorowi dziękuje za wniesienie poprawek. Obiecuje poprawić poziom pisania tekstów.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.