Jesteś tym co jesz?

Opublikowano: 07.03.2015 | Kategorie: Publicystyka, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 2

Prawie wszyscy pamiętamy czasy transformacji systemowej, dużo się wtedy zmieniło ale czy na naszą korzyść? Półki sklepowe do tej pory puste zaczęły zapełniać się towarami w kolorowych opakowaniach, pierwsze reklamy w telewizji reklamowały mydełko Fa, a sosy Billy były dobre w każdej chwili. Od tej chwili już nic nie było jak dawniej.

Nasza droga do pełnego szczęścia zaczęła się od produktów typu Light. Wszędzie dookoła zaroiło się od margaryn light aż po wszelkiego rodzaju produkty, które nie powinny nigdy otrzymać takiego przydomka.

Czym są produkty light i czy aby są dla nas tak zdrowe?

Według rozporządzenia Parlamentu Europejskiego z 20 grudnia 2006r. za żywność light uważa się produkty w których wartość energetyczna została zmniejszona o przynajmniej 30% w porównaniu z oryginalnym produktem.

Środki spożywcze typu „light” otrzymuje poprzez:

-obniżenie zawartości tłuszczu w recepturze,

-zastąpienie cukru sztucznymi środkami słodzącymi,

-używanie mleka odtłuszczonego lub o obniżonej zawartości tłuszczu,

-zastąpienie w recepturze niektórych produktów tłuszczu wodą i różnego rodzaju zagęszczaczami (są to zazwyczaj emulgatory).

Najczęściej zastępowanym składnikiem bywa tłuszcz zobaczmy zatem co spożywamy w jego zastępstwie. Jako uzupełnienie tej substancji w produkcie, stosuje się związki skrobiowe oraz różnorakie zagęszczacze. W ich skład wchodzi skrobia modyfikowana, guma ksantanowa, mączka chleba świętojańskiego, inulina. Większość nich nie jest trawiona w przewodzie pokarmowych, lub też ich wchłanianie jest znacznie ograniczone. Dlatego za ich pomocą można obniżyć dość znacznie wartość energetyczną danego środka spożywczego. Można je znaleźć w czekoladach i ciasteczkach, serach kanapkowych, margarynach oraz majonezach, jogurtach i śmietanach.

Zatem czy działanie producentów ma na celu ochronę naszego zdrowia i kondycji, czy też przyczyna jest prozaiczna- oszczędności na surowcach potrzebnych do wytworzenia produktu lub zamiana ich na tańsze odpowiedniki chemiczne? Musimy też zauważyć iż człowiek potrzebuje stałej ilości kalorii dziennie. Spożywając produkty Light musimy kupić większą ilość produktów żeby zaspokoić swój głód, czym narażamy się na większe wydatki finansowe. Z jednej strony więc producent oszczędza a my wydajemy więcej- prosta marketingowa pułapka stała się niewątpliwie pułapką w która wpada obecnie całe społeczeństwo.

Następnym coraz bardziej modnym oszustwem jest podawanie na produktach dopisków typu:Z domowej spiżarni,domowa receptura. staropolski, wiejska specjalność. Ilu z z nas sugerowało się tymi dodatkami przy zakupie produktów spożywczych? Jak wynika z kontroli przeprowadzonej przez Inspekcje Handlową co trzecia partia towaru nie spełniała standardów opisanych na etykietach. W polskim prawie zakazane jest wprowadzanie konsumentów w błąd poprzez sugerowanie, iż kupują produkt bez konserwantów, gdy w rzeczywistości je zawiera. W trzecim kwartale 2014 roku Inspektorzy Inspekcji Handlowej w całej Polsce na zlecenie UOKiK sprawdzali jakość i oznakowanie produktów sprzedawanych jako domowe, tradycyjne, naturalne, bez konserwantów, wolne od GMO i im podobne. W 160 różnego rodzaju sklepach inspektorzy Inspekcji Handlowej skontrolowali 966 partii produktów. Zakwestionowano co trzecią, ogółem 300 partii – 31%.

Ze względu na wprowadzające w błąd oznakowanie zakwestionowano 233 partie towaru. Inspektorzy stwierdzili, że do produkcji tzw. domowych i staropolskich produktów użyto licznych substancji dodatkowych takich jak dodatki do żywności oznaczone symbolami E, wzmacniacze smaku, stabilizatory, przeciwutleniacze, które nie są stosowane w produkcji domowej i tradycyjnej.

Z najbardziej rażących przykładów oszustwa można wymienić Wędzonkę swojską, która zawierała dodatki substancji zagęszczającej E-407, skrobię modyfikowaną, maltodekstrynę, stabilizatory E-450, E-451, E-262, przeciwutleniacze E-316 i E-315 oraz błonnik bambusowy i białko sojowe. Maślankę z żelatyną i substancjami zagęszczającymi oraz smalec domowy wyprodukowany przy użyciu: białka sojowego, aromatów, wzmacniacza smaku E-621 i stabilizatorów E-450, E-451 i E- 452.

Czy człowiek zmienił się jakoś w ciągu tych paru pierwszych lat transformacji czy też może uodpornił na substancje chemiczne? Nic takiego nie nastąpiło oprócz wzrostu chciwości przemysłu spożywczego. Wolny rynek dyktując nam nowe prawa biznesu dał ciche przyzwolenie na powolne zatruwanie społeczeństwa coraz to bardziej urozmaicony sposób. Nie sposób obecnie kupić czegokolwiek co nie zawierałoby nienaturalnych dodatków. Wszyscy producenci żywności prześcigają się obecnie w wyszukiwaniu dozwolonych substancji, które by wydłużyły termin ważności i zmieniły skład produktu na tańszy z jak najmniejszą utratą walorów smakowych.

Ludzkie zdrowie dawniej jako wartość największa straciło w ostatnich czasach dużo na swojej wartości. Masowe zachorowania dzieci na różnego typu alergię i zwiększona zachorowalność na raka jest zaledwie początkiem konsekwencji które nam grożą w związku ze spożywaniem trującego pożywienia. Eskalacja przypadłości z tym związanych będzie widoczna dopiero w następnych pokoleniach, więc może już czas zastanowić się nad buntem i bojkotem najbardziej szkodliwych produktów. Pamiętajmy iż nasze dzieci mogą już nie być w stanie zawrócić z tej drogi, a to jaki im świat pozostawimy zależy wyłącznie od nas samych.

Autorstwo: Monster
Źródło: Humomundo

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Niestety światem już całkowicie rządzi mamona. I trzepaniu miliardów podporządkowane jest niemal wszystko, również ludzkie zdrowie i życie! I zdaje się, że z tej drogi świata nic już nie zawróci, chyba że totalna wojna i przewrót.
Produkcja trującej żywności jest jednym z objawów powolnego upadku cywilizacji. Konsumpcja zatrutej żywności powoduje epidemię nowotworów złośliwych i innych śmiertelnych chorób – co z kolei napędza gigantyczny rynek koncernów farmaceutycznych, które też nie pozwalają na masowe dopuszczenie wielu skutecznych leków i metod leczenia nowotworów – bo to by spowodowało lawinowy spadek ich bilionowych dochodów. Również wprowadzenie na skalę przemysłową (co jest jak najbardziej możliwe) produkcji żywności pozbawionej jakichkolwiek substancji syntetycznych i innych szkodliwych składników – spowodowałoby ozdrowienie populacji i radykalne zmniejszenie konsumpcji i marnotrawstwa surowców spożywczych – a także pewnie bankructwo koncernów produkujących lekarstwa-trucizny.
Obecny tak zwany wolny rynek i światowy system pieniężny jest źródłem wszelakiego zła. Niemal wszelkie działania są podporządkowane zyskowi pieniężnemu, kapitałowi itp. Najważniejsze, fundamentalne wartości człowieczeństwa, to co odróżnia człowieka od zwierzęcia i jedyna prawdziwa wartość, która po nim pozostaje – czyli tworzona przez niego kultura – schodzi na dalszy plan. Na pierwszym miejscu jest mamona i nierozerwalnie z nią związana władza.

andrey
Użytkownik

Z uwagi na jakość jedzenia w dzisiejszych czasach, wegetarianizm nabiera nowego znaczenia. Nie tylko jest to idea promująca żywienie bez zabijania zwierząt, ale również droga do lepszego zdrowia. Wydaje mi się, że mięso w sklepach ma dużo chemii, a zwierzęta hodowane na mięso często spożywają karmę gmo i dostają sporą dawkę leków.

jeszcze
Użytkownik
jeszcze

Taa, a rośliny to bez chemii. Zwierzę w przeciwieństwie do roślin potrafi przynajmniej pozbyć się części toksyn. Poza tym dieta roślinna nie jest w stanie dostarczyć potrzebnych składników odżywczych (np. kolagen, witamina b12).
Trzeba po prostu przestać kupować śmieci, czy to roślinne czy zwierzęce. Ja ani warzyw ani mięsa nie kupuję w sklepie, właściwie to prawie nie chodzę do sklepów. Trochę zachodu mnie to kosztuje, ale nie wydaję na lekarzy ani na leki i mam przyjemność z jedzenia.

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

” Poza tym dieta roślinna nie jest w stanie dostarczyć potrzebnych składników odżywczych (np. kolagen, witamina b12).”

Mówienie takich rzeczy w kontekście diety wegetariańskiej jest absurdalne. Setki milionów wegetarian normalnie chodzi i żyje(od razu dodam są też tacy co uprawiają sporty wyczynowe i siłowe i wytrzymałościowe), wielu z nich żyje w tej diecie od pokoleń.

“bo jego przyczyną jest chciwość, natomiast kapitalizm wolnorynkowy opiera się na chęci zysku, a więc rzeczy zupełnie odmiennej.”
Chęć zysku nie jest rzeczą zupełnie odmienną od chciwości. Chciwość według wiktionary.org to
(1.1) silne, zwykle nieuzasadnione pragnienie posiadania czegoś
A to sjp.pwn.pl:
chciwy I «pożądający czegoś, zwłaszcza pieniędzy; też: świadczący o czyimś pożądaniu»

Chciwość to po prostu pożądanie zysku. Nie jest to coś zupełnie innego, ale właśnie to samo, najwyżej w innym stopniu.
Zapewne twoje definiowanie słów jest inne, bo chciwość się źle kojarzy, a to co jest związane z kapitalizmem ma się przecież pięknie kojarzyć, ale jak będziemy odwoływać się do słownikowych definicji, to nie ma wielkiej różnicy :)

“Najważniejsze wartości cywilizacji łacińskiej/europejskiej zostały ustalone już w starożytnej Grecji — są to prawda, dobro i piękno.”
Żadnej nie służy system oparty na chęci indywidualnego zysku… bo żadna go nie powiększa, a wręcz się z nim kłócą.