Jak oni się utrzymują?

Opublikowano: 05.02.2013 | Kategorie: Gospodarka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 500

Ulubioną zabawą organizacji pracodawców, a jeszcze częściej mediów, jest zajmowanie się zagadnieniami finansowania związków zawodowych, zarówno organizacji zakładowych, jak i central związkowych, nie pomijając przy tym oczywiście zarobków przewodniczących organizacji. Natomiast żadne media nie napisały jak do tej pory o dochodach i wydatkach organizacji pracodawców.

Pod pręgierzem mediów znajdują się wynagrodzenia etatowych działaczy związkowych, wydatki na lokale i prowadzenie statutowej działalności przez zakładowe i międzyzakładowe organizacje związkowe (komisje) wchodzące w skład Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” i Forum Związków Zawodowych. Podobnej dociekliwości brakuje natomiast, gdy chodzi o reprezentatywne organizacje pracodawców: Pracodawców RP (dawnej Konfederacji Pracodawców Polskich), Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”, Związek Rzemiosła Polskiego i Business Centre Club – Związek Pracodawców (BCC-ZP). Przyjrzyjmy się zatem, jakimi środkami finansowymi mogą dysponować trzy największe organizacje pracodawców, tj. Pracodawcy RP, PKPP „Lewiatan” i BCC-ZP.

Przedstawione wyliczenia są czysto teoretyczne. Nie mogą być pełne i rzetelne, gdyż jak dotąd żadna firma nie pochwaliła się, jakie są średnie zarobki jej pracowników lub jaki jest jej fundusz płac w danym roku. Nie twierdzę także, że tak jest, ale tak może być! Zatem do dzieła.

Zaczynamy od członkostwa w poszczególnych organizacjach. Kto zatem może być członkiem organizacji pracodawców?

W tym przypadku jest tak samo jak w związkach zawodowych: członkami, czyli tymi, którzy zobowiązani są opłacać składkę członkowską, mogą w przypadku Pracodawców RP, zgodnie ze statutem, być pracodawcy oraz ich związki i federacje. W przypadku PKPP „Lewiatan”: związki pracodawców, federacje związków pracodawców i inne zrzeszenia organizacji działające na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej oraz pracodawcy posiadający szczególną pozycję gospodarczą i znaczenie w stosunkach pracy.

Zupełnie inaczej jest w przypadku członkostwa w trzeciej organizacji. Jej członkiem może zostać każdy członek BCC sp. z o.o., który “na mocy oddzielnej decyzji właściwego organu załączonej do deklaracji przystąpienia, może również zostać członkiem BCC Związku Pracodawców”.

Teraz liczba członków. Zgodnie z danymi organizacji z ich stron internetowych zrzeszają one i zatrudniają odpowiednio:

– Pracodawcy RP w 7500 firmach – 4 miliony pracowników,

– PKPP „Lewiatan” w ponad 3750 firmach – 700 tysięcy pracowników,

– BCC-ZP 2500 członków (osób i firm) – 500 tysięcy pracowników.

I rzecz najważniejsza w każdej organizacji – zarówno związkowej, jak i pracodawców – czyli składka członkowska. Zasady finansowania powyższych organizacji pracodawców regulują ich statuty oraz uchwały (lub inne decyzje) w sprawie wysokości składki członkowskiej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że organizacje pracodawców, w przeciwieństwie do związków zawodowych, pośrednio finansuje państwo! Dzieje się tak w efekcie stosownego zapisu w ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych.

Otóż zgodnie z tą ustawą pracodawcy i przedsiębiorcy należący do wymienionych organizacji mogą w majestacie prawa, na podstawie art. 16 ust. 1 pkt 37, wliczać w koszty uzyskania przychodów swoich firm składki na rzecz tych organizacji – “do wysokości łącznie nieprzekraczającej w roku podatkowym kwoty odpowiadającej 0,15% kwoty wynagrodzeń wypłaconych [wszystkim pracownikom – przypis J. J. G.] w poprzednim roku podatkowym, stanowiących podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne”.

Biorąc powyższe pod uwagę, na podstawie dostępnych w internecie danych można wyliczyć – w wielkim przybliżeniu – maksymalną kwotę, jaką te organizacje mogą otrzymać łącznie od swoich członków oraz jakie kwoty mogą otrzymywać od poszczególnych członków w skali roku.

Przykładowe wyliczenia w tym zakresie:

Organizacje zatrudniają łącznie 5 200 000 pracowników (2012 r.). Przeciętne miesięczne wynagrodzenie pracownika w gospodarce narodowej w 2011 r. wynosiło 3399,52 zł. Zatem organizacje te mogłyby otrzymać kwotę:

5 200 000 × 3399,52 zł = 17 677 504 zł miesięcznie

17 677 504 zł × 12 miesięcy / 0,15% = 318 195 072 zł.

Czyli średnio ponad 100 milionów złotych rocznie na jedną organizację. Kwota wręcz astronomiczna!

Ale jak się okazuje, mediom (i wspieranym przez nie organizacjom pracodawców) bardziej doskwierają kwoty, jakimi dysponują związki zawodowe ze swoich składek członkowskich. Dodajmy – składek płaconych przez osoby fizyczne ze swoich dochodów z pracy już po opodatkowaniu.

Przyjrzyjmy się innym wyliczeniom, mianowicie ile mogą płacić na rzecz organizacji pracodawców największe polskie firmy:

– Polski Koncern Naftowy ORLEN SA w Płocku zatrudniał w 2008 r. 4692 osób, średnie wynagrodzenie (bez zarobków zarządu) w roku 2007 wynosiło 6200 zł (dane za „Tygodnikiem Płockim” z 26 maja 2008 r.). Oznacza to, że Zarząd Spółki mógł przekazać w 2008 r. jako składkę z tytułu przynależności Spółki do jednej z organizacji pracodawców kwotę w wysokości:
4692 × 6200 zł = 29 090 400 zł/miesiąc
29 090 400 zł/m-c × 12 miesięcy/0,15% = 523 627,20 zł
Natomiast przy założeniu, że składkę zapłaci za pracowników całej grupy kapitałowej, zatrudniającej w 2008 r. 23 321 osób, otrzymamy takie kwoty:
23 321 × 6200 zł = 144 590 200 zł/miesiąc
144 590 200 zł/m-c × 12 miesięcy/0,15% = 2 602 623,60 zł

– KGHM Polska Miedź S.A. zatrudniał w 2008 r. 18 486 osób, średnie wynagrodzenie w 2007 r. (w 2009 r. zdaniem rzecznika prasowego KGHM była to kwota 7900 zł) przyjmijmy, że wynosiło tyle samo co w Płocku, tj. 6200 zł. Oznacza, to, że Zarząd Spółki mógł przekazać w 2008 r. jako składkę z tytułu przynależności Spółki do jednej z organizacji pracodawców w wysokości:
18 486 × 6200 zł = 114 613 200 zł/miesiąc
114 613 200 zł/miesiąc × 12 miesięcy/0,15% = 2 063 037,60 zł

– Kompania Węglowa S.A. zatrudniała w 2008 r. 64 935 osób, średnie wynagrodzenie w 2007 r. wynosiło 5228,50 zł (Porozumienie pomiędzy związkami a Zarządem Kompanii). Oznacza to, że Zarząd Spółki mógł przekazać w 2008 r. jako składkę z tytułu przynależności Spółki do jednej z organizacji pracodawców kwotę w wysokości:
64 935 × 5228,50 zł = 339 512 647,50 zł/miesiąc
339 512 647,50 zł/m-c × 12 miesięcy/0,15% = 6 111 227,65 zł

– Grupa PGNiG SA zatrudniała w 2008 r. 31 145 osób[1], średnie wynagrodzenie w 2007 r. wynosiło 3800 zł[2]. Oznacza, to, że Zarząd Grupy mógł przekazać w 2008 r. jako składkę z tytułu przynależności Spółki do jednej z organizacji pracodawców kwotę w wysokości:
31 145 × 3800 zł = 118 351 000 zł/miesiąc
118 351 000 zł/miesiąc × 12 miesięcy/0,15% = 2 130 318,00 zł

– Tauron Polska Energia S.A. zatrudnia w 2012 r. 28 800 pracowników[3], średnia płaca w energetyce w 2011 r. to 4730,60 zł4. Oznacza to, że Zarząd Spółki może przekazać w 2012 r. jako składkę z tytułu przynależności Spółki do jednej z organizacji pracodawców kwotę w wysokości:
28 800 × 4730,60 zł = 136 241 280 zł/miesiąc
136 241 280 zł × 12 miesięcy/0,15% = 2 452 243,04 zł

Jak wspomniałem wcześniej, wyliczenia są hipotetyczne, dokonane na podstawie dostępnych informacji. Ale jakże porażające.

Nie dziwi mnie w tym przypadku możliwość zatrudniania np. przez PKPP „Lewiatan” w siedzibie w Warszawie i w biurze w Brukseli ponad 50 osób (dane ze strony internetowej).

Ponadto innymi „skromnymi” źródłami finansowania działalności tych organizacji są świadczenia członków w zakresie wspierania organizowanych seminariów, szkoleń, konferencji, kongresów, zjazdów itp., itd., w tym międzynarodowych. Nie jestem temu przeciwny. Wskazuję jedynie, że każdy członek organizacji dysponuje funduszami na reklamę.

Na zakończenie: nie twierdzę, że kwoty, o których napisałem, organizacje pracodawców otrzymują w rzeczywistości. Obalam jednak w ten sposób mit, jakoby związki zawodowe w Polsce były w posiadaniu olbrzymich ilości pieniędzy – gdyż znacznie większymi środkami finansowymi dysponują organizacje pracodawców.

Autor: Janusz Jerzy Gołąb
Źródło: Nowy Obywatel

OD AUTORA

Powyższy tekst jest nieco zmienioną wersją artykułu, który ukazał się w czasopiśmie „Przegląd. O czym piszą związkowcy”, wydawanym przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, nr 23(37)/2012, 15 września 2012 r. Dziękujemy Grzegorzowi Ilce za pomoc.

PRZYPISY

[1] http://www.pgnig.pl/reports/raportroczny2010/files/assets/seo/page56.html

[2] http://www.ekonomia24.pl/artykul/112317.html

[3] http://inwestor.msp.gov.pl/portal/si/form/r73/Tauron_Polska_Energia_SA_z_siedziba_w_Katowicach.html

[4] http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/598451,w_gornictwie_place_wzrosly_o_39_7_procent_ile_mozna_zarobic.html


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. Il 05.02.2013 13:41

    Jacy pracodawcy ?
    To są zniewalający kolonizatorzy a nie pracodawcy.

    Społeczenstwo moze byc jednoczesnie pracownikami i pracodawcami jezeli pazerna mniejszosc (zazwyczaj skorumpowanych urzedników, polityków itp) przestanie je okradac.

  2. MichalR 05.02.2013 16:33

    Mnie osobiście drażnią związki zawodowe głównie ze względu na jeden aspekt. Przez te związki mniej osób jest zwalnianych z pracy, a zatem jest mniejszy dynamizm na rynku pracy i nie liczą się faktyczne kometencje pracownika tylko to, że pracownik zdążył zdobyć pracę przed kimś lepiej wykwalifikowanym.

    Na ten przykład nauczycieli praktycznie ruszyć się nie da choć to trochę bardziej zawiła sprawa. Na ten moment conajmniej połowa nauczycieli nie powinna uczyć w zawodzie, a idący z duchem czasu, zdolni i kreatywni absolwenci szkół wyższych nie mogą znaleźć pracy.

  3. MichalR 05.02.2013 16:35

    Co do związków pracodawców uważam, że powinny być one płacone z prywatnej kieszeni pracodawcy i uważam że na tej samej zasadzie powinny być płacone składki związkowe w związkach zawodowych.

  4. bolobolo 06.02.2013 09:03

    Nie żebym się czepiał, bo artykuł mi się podoba, jest interesujący, a autor ma całkowitą rację, ale:
    29 090 400 zł/m-c × 12 miesięcy/0,15% = 232 723 200 000 zł a nie 523 627,20 zł.
    Powinno być:
    29 090 400 zł/m-c × 12 miesięcy x 0,15% = 523 627,20 zł, i tak w każdym z obliczeń.

  5. edek 06.02.2013 13:42

    Wartościowa informacja w dyskusji z cynicznymi wyzyskiwaczami i liberałami 🙂

  6. Il 06.02.2013 21:31

    Mam wrazenie ze zwiazki zawodowe maja układy ze zwiazkami “pracodawców” i udaja spory kosztem robotników.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.