Futro to dobry produkt!

Opublikowano: 06.12.2017 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Gospodarka, Polityka, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Przeczytano 67 razy!

Jan Szyszko ogłosił w Polskim Radiu 24, że „futra zwierząt są dobrym produktem ekologicznym, nic nie szkodzi aby humanitarnie produkowane służyły człowiekowi”. Dodał też, że „po to czynimy sobie ziemię poddaną, żeby korzystać z tych zasobów przyrodniczych”.

Minister z rozmysłem postawił się w kontrze do Jarosława Kaczyńskiego, który zdecydowanie opowiada się za zakazem hodowli zwierząt na futra. Przy okazji tej samej rozmowy Szyszko zdążył obrazić obrońców praw zwierząt. Zasugerował, że nie są w stanie odróżnić skóry naturalnej od ekologicznej: „Ja jestem akurat tym człowiekiem, który nosi buty ze skóry i wie o tym, że nosi te buty. Natomiast są ludzie, którzy noszą buty ze skóry, a protestują przeciwko temu, żeby skóry z prosiaków czy też cielaków, które zostały zabite, żeby je zużyć na niezwykle dobry, przyjazny produkt dla człowieka.”

Przeciwko przemysłowi futrzarskiemu opowiedzieli się już między innymi: Jarosław Kaczyński, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Marek Kuchciński, Krzysztof Czabański, Paweł Kukiz, Grzegorz Schetyna. Najwyraźniej, korzystając z tego, że w PiS nie będzie dyscypliny, nie zamierza poprzeć projektu obecny minister środowiska.

Który nota bene typowany jest jako jeden z pierwszych (zaraz po premier Szydło) do wymiany. Szyszko jednak nie potwierdził tej informacji wprost. Pytany o swoją przyszłość na stanowisku, odpowiedział tajemniczo: „O tym, czy będzie zmiana w rządzie, o tym decyduje partia, która wygrała wybory. Ten rząd ma dosyć dobre notowania, gdy będzie następny rząd i będzie miał lepsze notowania, jeśli taka zmiana nastąpi, to bardzo dobrze.”

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt nadal czeka na pierwsze czytanie. Obecnie dochody z branży to około 1,5 mld zł. Lobby futrzarskie walczy o to, aby poprawić dobrostan zwierząt, nie zakazując hodowli, jednak z wyliczeń w ostatnim raporcie NIK wynika, że również spowoduje to nieopłacalność biznesu. Który ma to do siebie, że przynosi zyski tylko w obecnym kształcie: kosztem męczarni zwierząt.

Autorstwo: WK
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

15 komentarzy

  1. Szaman 06.12.2017 12:08

    Minister anty środowiska znów się popisał ja się pytam jak to jest że taki człowiek sprawuje takie stanowisko? Na ministra gospodarki to się może nadaje ale środowiska ? Przecież na takie stanowisko trzeba mieć w głowie coś więcej niż kupczyk z targu.

  2. marioelche 06.12.2017 14:22

    „Przeciwko przemysłowi futrzarskiemu opowiedzieli się już między innymi: Jarosław Kaczyński, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Marek Kuchciński, Krzysztof Czabański, Paweł Kukiz, Grzegorz Schetyna.”
    Po pierwsze: nie jestem pewien , czy podawanie nazwisk tych mężów (i jednej żony) stanu , przysporzy popularności akcji przeciwko hodowli zwierząt futerkowych. Zresztą temat uważam za mocno rozdmuchany, gdyż hodowla zwierząt futerkowych to dziś bardzo niewielka, wręcz niszowa działalność, po tym jak przez lata różne organizacje ekologiczne skutecznie obrzydziły wyroby futrzarskie. Ja osobiście jak usłyszę, że czegoś nie lubi Kaczyński, Pihowicz, Schetyna, Kuchciński i reszta bandy, to z założenia zaczynam to lubić … Hmm, mam teraz konflikt wewnętrzny, albowiem za Szyszką też nie przepadam (za narodową rzeź drzew oraz dziesiątek tysięcy dziczych matek karmiących -a co za tym idzie setek tysięcy warchlaków skazanych na głodową śmierć w męczarniach).
    Po drugie: pseudo ekologom należy się prztyczek w nos za nieuctwo, ignorancję i hipokryzję. Protestują przeciwko hodowli zwierząt futerkowych oraz przeciwko polowaniom a przemilczają kwestie tuczarni i ubojni , gdzie miliony świń, kurczaków, krów i koni są poddawane torturom i haniebnej śmierci bez żadnego prawa do godności. (Ciekawe ilu z „ekologów” zajada się parówami i stekami? Pytanie oczywiście retoryczne).. Także kwestia „syntetycznej skóry” pozostawia wiele do życzenia. Podobno wyprodukowanie imitacji skóry wyzwala wielokrotnie więcej toksyn do biosfery i zużywa wielekroć więcej zasobów, niż wyprodukowanie skóry naturalnej. O tym ekolodzy jakby zapominają..
    Myślę, że we wszystkich zalecana jest rozwaga , umiar i rozsądek.

    Ale wymienianie tych nazwisk w tekście potępiającym hodowlę zwierząt futerkowych , to klasyczny przykład „strzału w kolano”. Własne.
    ;)

  3. razowy40i4 06.12.2017 15:42

    Skoro to taki dobry interes to może rozszerzyć działalność o fermy psie i kocie o niezgorszych futerkach … można by też obdzierać te bezpańskie albo zabierać właścicielom za niezbieranie kupki i przerabiać je na butki … np. dla ministrów co nie widzą różnicy …

  4. PanOdkrywca 06.12.2017 16:06

    Nawet zaciskając zęby i przyjmując, że indywidua typu Szyszko mają prawo tłuc zwierzęta, które całe życie w klatce spędziły, to proponuję klientowi, aby w okolicy takiej fermy pomieszkał w lecie :-)

    A to, że knur jest nie do ruszenia, nie pozwala mu na strzelanie do wszystkiego co się rusza lub przemysłowej eksterminacji zwierząt.

    Może lepiej zająłby się, skoro i na tym się zna, warunkami przewozu zwierząt rzeźnych czy sposobem ich zabijani?

  5. wtem 06.12.2017 20:46

    w demokracji już tak jest, jakie demo taka kracja.

  6. polach 06.12.2017 21:27

    Wie że wyleci i gada takie raczej rzeczy, dla Kaczyńskiego, bo na tym sobie dobry pijar robi „szef” a on odejdzie z nagrodą po cichu daną…jakąś ciepła posadką…itp.Pis, czy inna partia rządząca, posunie się do wszystkiego, aby się utrzymać u koryta.

  7. sowa84 07.12.2017 04:13

    Dziwią mnie komentarze powyżej. Minister Szyszko to bardzo dobry minister. Ciągle jest atakowany przez etatowych „aktywistów przyrody” którzy żyją ze swojego protestowania. Nie opuszczą żadnej okazji by gdzieś się przykuć do drzewa bądź wysypać trociny na ministra legalnie wybranego rządu-za co powinni iść siedzieć w normalnym kraju. Co do futer to prawd jest taka że jak my zamkniemy ten proceder to przejmą go Niemcy i będziemy sprowadzać to samo z zachodu. Tyle ze na tym nie zarobimy. Tak więc likwidacja przemysłu futerkowego jest idiotyzmem. Dziękuję.

  8. luzak1977 07.12.2017 08:30

    Szyszki to dobry produkt opałowy. Ekologiczny? nie wiem, ale dobry na pewno.

  9. PanOdkrywca 07.12.2017 08:44

    sowa84 07.12.2017 04:13

    „Dziwią mnie komentarze powyżej. Minister Szyszko to bardzo dobry minister.”

    I to by było na tyle…

  10. Barabian 07.12.2017 09:39

    „Lobby futrzarskie walczy o to, aby poprawić dobrostan zwierząt, nie zakazując hodowli, jednak z wyliczeń w ostatnim raporcie NIK wynika, że również spowoduje to nieopłacalność biznesu. Który ma to do siebie, że przynosi zyski tylko w obecnym kształcie: kosztem męczarni zwierząt.”

    Czyli nie patrząc na nic trzeba zrobić wszystko aby zminimalizować cenę.

    Dochód z branży wynosi 1 500 000 000zł ale jeśli mieliby zapewnić zwierzętom normalne warunki to by się nie opłacał O_o

    Pan Szyszko powinien porozmawiać z Panem Radziwiłłem, może znajdzie się jakaś szczepionka przeciwko męczarni dla zwierząt.

  11. Aida 07.12.2017 09:44

    Polska jest drugim w Europie i trzecim na świecie producentem skór zwierząt futerkowych. Jeśli u nas się tą branżę zlikwiduje, to przejmą ją nasi sąsiedzi.

    Zacytuję wypowiedź p. Jacka Podgórskiego (dyrektor w Instytucie Gospodarki Rolnej, pierwszego w Polsce niezależnego think-thanku zajmującego się tematami związanymi z rolnictwem):

    „Im wyższe warunki prowadzonej hodowli, im większa dbałość o dobrostan zwierząt, tym lepsza jakość futra i bardziej wyśrubowana cena. Przetrzymywanie zwierząt w nieodpowiednich warunkach, ich cierpienie – pomijając zupełnie bardzo istotny aspekt humanitarny – po prostu nie opłacają się hodowcom. Przepisy regulujące prowadzenie w Polsce hodowli zwierząt futerkowych, obok tych obowiązujących w Danii, należą do najbardziej restrykcyjnych na świecie i wykraczają daleko poza unijne prawodawstwo. Polscy hodowcy, aby uzyskać najwyższej jakości skóry, wprowadzili kilka lat temu tak zwany Kodeks Dobrych Praktyk. Jest to dokument, który nakłada na nich dodatkowe obostrzenia związane z ciągłym podwyższaniem warunków bytowych zwierząt. Jakby tego było mało, od 2018 roku zacznie obowiązywać certyfikat WelFur, czyli międzynarodowy system oceniający fermy. Jeśli którakolwiek z nich takiego certyfikatu nie uzyska, a nie będzie o niego łatwo, zwyczajnie nie sprzeda swojego produktu, co w konsekwencji doprowadzi do bankructwa gospodarstwa nie spełniającego norm. To dobre rozwiązanie, które pomoże wyeliminować ewentualne patologie. Warto też nadmienić, że w 2016 roku inspekcje weterynaryjne skontrolowały 97 proc. ferm znajdujących się w Polsce i wykazały, co w ogóle mnie nie dziwi, że nasi hodowcy spełniają bardzo wysokie wymogi i to spełniają z nawiązką. Swoją drogą wspomniane 97 proc. skontrolowanych ferm zwierząt futerkowych wygląda interesująco wobec innych gałęzi produkcji zwierzęcej – tam kontroli podlegało zaledwie 3 proc. gospodarstw.”

  12. razowy40i4 07.12.2017 10:05

    No tak sowa teraz przeciętna polka będzie musiała po futerko z norek jeździć do Berlina Paryża czy Mediolanu …
    Na tym biznesie zarabiają tylko właściciele ponieważ do obsługi nowoczesnych ferm potrzebna jest garstka ludzi ( podobnież głównie Ukraińców ) a cierpią nie tylko zwierzaki ale i lokalna społeczność ( fetor muchy spadek wartości nieruchomości itd.)
    Argument o sprowadzaniu z zagranicy nie jest trafiony ponieważ prawie wszystkie skóry idą na export …

    Swoją drogą ciekawe o co chodzi bo na pewno nie o dobro zwierząt czy wygodę okolicznych mieszkańców … zdaje się że w tych fermach sporo udziałów mają właśnie ‘’politycy ‘’ może to sposób żeby dokopać przeciwnikom …?

  13. Aida 07.12.2017 10:13

    A kto ma zarabiać jak nie właściciele, to po co się prowadzi firmy jak nie dla zarobku? 0_0
    Kto jeszcze na tym zyskuje, może polska gospodarka, nie?

  14. razowy40i4 07.12.2017 13:25

    No na przykład lokalna społeczność…
    Gdyby takie przedsięwzięcie stwarzało kilkadziesiąt miejsc pracy ( takich prawdziwych długoterminowych na umowę o prace i za przyzwoite wynagrodzenie ) a na dodatek przyczyniało by się do rozwoju wsi miasta gminy chociażby przez inwestycje infrastrukturalne to zapewniam cię że wiele gmin zabiegało by o takie inwestycje zamiast przeciw nim protestować… pomimo wysokich kosztów środowiskowych …

    w mojej okolicy niedawno skończyła się długa batalia mieszkańców którym miastowe cwaniaki ( powiązani chyba z ps – lem) chcieli postawić taki interes pod nosem w malowniczo położonej gminie z rozwijającą się agro turystyką … na szczęście ludziom udało się wywrzeć presje na burmistrzu ( którego inwestorzy wozili motorówką to tu to tam …) żeby inwestycje zablokować co gu… zik dało bo dzięki koneksją ( i kasie ) decyzje o wydaniu pozwolenia w magiczny sposób przesuwano kilkakrotnie na wyższe szczeble … ludzie naprawdę długo walczyli protestowali założyli stowarzyszenie wysyłali pisma gdzie się dało żeby ich na siłę nie ‘’uszczęśliwiano ‘’ …

  15. Cami 07.12.2017 14:27

    Moze wypunktuje:
    1. jestem za zeby kilwidowac takie pseudo hodowle jak pokazywano np. w Uwadze, gdzie syf, kila i mogila i na dodatek niehumnaitarne ich zabijanie – zreszta na tym powinno zalezec (sami powinni takie hodowle wyszukiwac i zglaszac organom) tym co prowadza te humanitarne hodowle – wkoncu taki element zaniza cene na rynku jak i robi zly PR w branzy
    2. czym sie rozni hodowla na futro od hodowli na rzez (bydla, swin, drobiu) – jedna i druga jest dla mamony (no dobra ktos powie ze ta druga jest dla pozywienia a nie dla produkcji odziezy – ale zarowno tego pierwszego mozna nie jesc zeby przezyc jak i drugiego nie nosic zeby nie zamarznac) – smierdza taka samo, wg mnie tylko kwestia zeby prowadzic ją wg humanitarnych zasad i w miare komfortowych w-kach dla tych zwierzat
    3. podstawowe pyt. czy w tej branzy dlatego jestesmy potentatem bo mamy najtanszy surowiec (jak w we wielu innych jak np. nasi TIR-owcy), ktory sie bierze m.in z tych uragajacych w-kow w tych hodowlach?
    4. smrod? co stoi na przeszkodzie zeby takie hodowle umiejscawiac gdzies np. w srodku lasow, gdzie ow smrod bedzie filtrowany naturalnie?
    5. niestety ale Ci wszyscy „ekolodzy” przypominaja tych KOD-owcow – a kto nimi steruje to juz chyba nie trzeba miec wysokiego IQ – stad uwazam ze ta cala nagonka ma na celu zniszczenie tej branzy w PL kosztem jej rozkwitu w innym kraju :(
    6. jestem tez ciekaw co sie stalo z nutria hodowana na futro tak popularne za komuny? stala sie chroniona, czy futro slabe pod wzgledem wizualnym :(
    Zeby byla jasnosc, ani nie mam zadnego futra , ani od 20 lat nie kupilem skorzanej kurtki/plaszcza(stara jakas zapewne gdzies w szafie znajde) – tak kiedys popularnej – do kopienia na co drugim targowisku – wyznacznika luksusu wsrod szarosci wokol panujacej.
    pzdr
    p.s. aa i na zapity obwisly pysk typa z foty tez nie moge patrzec :)

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X