Życie za kratami – 1

Opublikowano: 08.02.2018 | Kategorie: Polityka, Prawo, Publicystyka

Już niedługo miną dwa lata od momentu, kiedy polski polityk i politolog, lider partii „Zmiana” Mateusz Piskorski trafił do aresztu bez przedstawienia oficjalnych oskarżeń. Sąd stale przedłuża mu okres przebywania w areszcie. Redakcja „Sputnik Polska” publikuje fragmenty kilku osobistych listów Mateusza Piskorskiego, które napisał w warszawskim areszcie do rodziny w Moskwie.

Życie jest u Was i to jest interesujące. Tu jest śmierć i gnicie. Jest — i to pozytyw — zrozumienie, w jak wielu sprawach Ty miałaś rację. To dotyczy i spraw prywatnych i polityki, Twoich prognoz.

W aresztach w Polsce nie leczą zębów, tylko od razu, jeśli boli, proponują usuwać. W rezultacie wielu ludzi, którzy dłużej tu siedzą, pozostaje całkiem bez zębów. Problem jest jeszcze większy, bo do jedzenia przy gotowaniu dodają tu sodę, a od tego — jak wiesz — zęby jeszcze bardzej się psują. Stomatolodzy tutaj to często emeryci, którzy sobie tylko dorabiają. Słabo widzą, trzęsą im się ręce. Tak więc lepiej wcale do nich nie chodzić, jeśli nie ma takiej konieczności. Tutaj nie mają nawet normalnych instrumentów.

Podobnie jest z innymi lekarzami — na specjalistę trzeba czekać wiele miesięcy. A jak kogoś coś boli, niezależnie od tego, co to jest, dają wszystkim paracetamol. Mnie już od dawna boli kręgosłup. Zrobili mi prześwietlenie RTG i wyszło, że mam zmiany zwyrodnieniowe. Często od tego budzę się w nocy. Paracetamol na to nie pomaga. Prosiłem o jakieś ustrojstwa do rehabilitacji, ale mi nie dali, także może być tylko gorzej. Prokuratura odmówiła też konsultacji medycznej poza aresztem. Słyszałem o kilku osobach, które umarły, bo nie okazano im w porę pomocy. Wielu wychodzi stąd ze zrujnowanym zdrowiem. Kręgosłup i plecy bolą mnie ostatnio jeszcze mocniej, bo odczuwam skutki napadu ABW, którego byłem ofiarą 25 kwietnia 2017. Jednym słowem, tutaj lepiej nie chorować. Opieka medyczna jest jak w średniowieczu.

Wiele problemów bierze się z niezdrowego jedzenia. O 7.00 rano dają śniadanie, ok. 13.00 – obiad, a po 16.00 – kolację. Na śniadanie i kolację zwykle podają takie niby-mięso, chyba robione z chemii i jakichś odpadów. Tylko raz tego spróbowałem, ale od tej pory nie byłem w stanie nawet znieść zapachu. Kolega z celi kiedyś zalewał to „mięso” gorącą wodą i wtedy było widać, ile w tym jest jakiejś chemii, obrzydliwe. Do tego na śniadanie i kolację dają chleb (często nieświeży, a parę razy trafił się nawet taki zielony od pleśni). Na obiady surówki z nieświeżych warzyw, stare ziemniaki, czasem kasze lub ryż. Mięsa nie jem, jak pisałem, żadnego. Zupy też nie jadam, bo to zwykle sama woda, gotowana do tego na sodzie. Jedzenie w święta niczym nie różni się od tego zwykłego.

Ostatnio dowiedziałem się, że cena wyżywienia na jednego człowieka to ok. 5 złotych, a na psy, które tu mają — po 7 złotych dziennie. Jeśli ktoś chce tu się odżywiać i go na to stać, to może raz na 10 dni zamawiać produkty ze sklepu, ale są one tu dużo droższe niż w normalnych sklepach, a poza tym nie można kupić więcej niż 6 kg. Ostatnio jem trochę więcej, bo przeszedłem na dietę bezmięsną, mam trochę serów, a zamiast mięsa — soję. W areszcie w Mokotowie schudłem 14 kg.

Wiele słyszałem o więzieniach w różnych krajach Europy od ludzi, którzy tam siedzieli. Wygląda na to, że w Polsce warunki są najgorsze. Zresztą mnie to nie dziwi — tutaj wszystkie standardy są tylko na papierze, a papier wszystko przyjmie. Podobno jedyne, co się od lat zmieniło w polskich aresztach, to podejście strażników. Kiedyś bili i obrażali. Teraz są w większości kulturalni. Zresztą ci ludzie też żyją w biedzie, bo ich wypłaty są śmiesznie niskie. Nie chce Cię obciążać, zanudzać nieinteresującymi problemami miejsca, w którym się znalazłem. Dlatego o tym, co tu się dzieje, piszę Ci tylko czasami.

Zaczynam kolejne małe walki z systemem, wojny pewnie nie do wygrania, ale zawsze lepiej wojować niż się poddawać bez sprzeciwu. Jak Ci pisałem, jakiś czas temu, po tym jak kilka osób się powiesiło, odebrali u wszystkich paski od spodni. W rezultacie — ja sporo schudłem — człowiek chodzi ze spadającymi spodniami. Poniżające! Nie rozumieją, że jak ktoś chce ze sobą skończyć, nie musi mieć paska. Cały czas się wieszają, tylko na innych przedmiotach. Można też podciąć sobie żyły i się wykrwawić. Sposobów na samobójstwo jest tysiąc i kto chce, to zrobi. Paski odebrali naruszając prawo, bo kodeks gwarantuje, że można mieć własną odzież. No i teraz piszę różne pisma w tej sprawie, a może podam ich też do sądu. W innych sprawach też. Np. powinna być określona powierzchnia w metrach kwadratowych na człowieka — nikt tego nie przestrzega. Nie ma światła — oczy się psują, bo w oknach są tzw. blindy — za to powinni płacić rekompensaty.

Polskie władze planują też otworzyć obozy w praktyce przymusowej pracy fizycznej dla więźniów. W ogóle często myślę, że to wszystko nie ma sensu. Mam ich dość. Cały ten ich cyrk, który ze mną robią, nie ma znaczenia.

O moich poglądach, ideach piszę za dużo — wiem, że je znasz, ale jest mi bardzo źle, że nie mogę tego wszystkiego pojąć, że ja naprawdę robiłem coś dla Polski, za co dziś jestem prześladowany, poniżany. Mam wewnętrzny protest. Oni i tak będą robić, co chcą, niszczyć kogo chcą, minimum do czasu, kiedy czują, że za plecami mają Amerykanów. Kupili niedawno dla władz luksusowe samoloty dalekiego zasięgu (Boeing), widocznie gdyby przyszło im uciekać za ocean…

Ja praktycznie rozmów nie mam. Nie mam z kim. Zamykam się w swoim świecie, w myślach. Chciałbym, żeby wyszło mi tu nie być psychicznie, żeby mentalnie żyć w innym świecie. Ale to bardzo trudne. Tu jest cały czas hałas, dźwięki, zamieszanie, krzyki. Od tego wszystkiego boli głowa. Od każdego dźwięku, od debilnych pytań i rozmów. Trzeba stąd mentalnie emigrować — ja próbuje, dzięki książkom, czasem dobre kino (rzadko).

CIĄG DALSZY NASTĄPI

Autorstwo: Mateusz Piskorski
Źródło: pl.SputnikNews.com

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

24 komentarze
  1. cacor 08.02.2018 10:28

    Pomijając kwestię zasadności aresztu,
    to przepraszam bardzo, ale czym więzienie ma być? Wakacjami na Bachamach?
    Człowiek skarży się na niską stawkę dzienną wyżywienia, ale czy wie, jaka jest stawka w domach dziecka?
    Człowiek skarży się na opiekę medyczną, a na jaką opiekę medyczną mogą liczyć ludzie na wolności? Jak nie zapłacisz i nie pójdziesz prywatnie, to na konsultacje u specjalisty też czekasz miesiącami!
    Reasumując – zakład karny to nie sanatorium i dziękuję bardzo za takie listy – może kilkoro ludzi to przeczyta i przemyśli, zanim zrobi coś głupiego i sprawdzi powyższe fakty organoleptycznie….

  2. razowy40i4 08.02.2018 11:26

    @cacor
    Mylisz się kolego … ponieważ do aresztu trafiają oskarżeni o przestępstwo ( w tym akurat przypadku koleś nie ma nawet postawionych zarzutów od dwóch lat … no może poza medialnymi … ) a nie skazani wyrokiem sądu a więc w myśl obowiązującego prawa domniemanie niewinni … wiec za co należy im się dotkliwa karara skoro nie wiadomo czy złamali prawo… ?
    a z relacji znajomych wiem że pobyt w areszcie śledczym jest dużo bardziej dotkliwy niż odsiadka w mamże …

  3. maciek 08.02.2018 11:47

    może go torturują? Jak myślicie? Kiedy ostatni raz gadaliście ze skazanym, albo klawiszem? Ja gadam cały czas. Warunki żywieniowe są dla mnie do pozazdroszczenia… To co pisze Mateusz do rodziny w Maskwie może być tylko prawdą u Putina. No chyba że naprawdę zrobili mu karcer :)

  4. cacor 08.02.2018 11:55

    @ razowy:
    W pierwszym poście napisałem wyraźnie, że pomijam kwestię zasadności ograniczenia wolności (czyli fakt, czy powinien tam być, czy też nie…)
    Co do reszty – podtrzymuję swoje zdanie.

  5. maciek 08.02.2018 12:00

    @cacor

    Jeżeli traktują go standardowo to ma tam wakacje.

    średnia stawka żywieniowa w szpitalach wynosi około 4,71 zł.
    A kwota dla jednego osadzonego, który nie ma specjalnej diety wynosi – jak reguluje rozporządzenie ministra sprawiedliwości – 4,80 zł

    Rozmawiałem z dwoma zaopatrzeniowcami. Wszystko musi być świeże!
    Jeżeli podają mu coś sztucznego do jedzenia to oznacza tylko jedno. Niech się cieszy że nie pojechał do Quantanamo albo na Mazury.

  6. Fenix 08.02.2018 12:44

    ” Piskorski trafił do aresztu bez przedstawienia oficjalnych oskarżeń. Sąd stale przedłuża mu okres przebywania w areszcie.” Pytam więc kto tu jest winny,czy sąd, czy Piskorski ? Może wydanie wyroku na SĄD ociągający się w sprawie , uwolni Piskorskiego od oskarżeń . Mandatem karnym obciążającym sąd ! Wypłacony Piskorskiemu za bezprawne i przedłużające się zatrzymanie . Wyrok Salomonowy .
    Sprawą Piskorskiego powinien zająć się prezydent Polski , sąd jest niewładny.

  7. maciek 08.02.2018 15:23

    @Fenix

    Europejski Trybunał Praw Człowieka w połowie czerwca odrzucił skargę obrońców Piskorskiego.

    Ma postawiony przez prokuraturę zarzut szpiegostwa – oficjalnie. Jeżeli sprawa w końcu się odbędzie może dostać 10 lat. Sąd raczej się nie bawi w wydobycie z niego informacji. To prokurator zapewne liczy na współpracę. Jeżeli nie zacznie sypać to sąd go skaże na 10lat. Jeżeli dowody pozwalają trzymać go tak długo to zapewne wystarczą na max.wym. kary.

  8. razowy40i4 08.02.2018 15:27

    @cacor
    Wiem co napisałeś dlatego wspomniałem o tym tylko w nawiasie ( dla zasady ) …
    natomiast dziwi mnie dlaczego uważasz że kara dotkliwa należy się już na etapie podejrzanego a nie dopiero skazańca … tym bardziej że sam areszt jest już karą więc nie widzę powodu aby dodatkowo uprzykrzać życie zatrzymanym … co innego osadzonym po wyroku …
    każdy może być podejrzany …

  9. MakSym 08.02.2018 20:02

    @maciek

    Właśnie po trybie odrzucenia tej skargi widać jakim faszystowskim gównem jest aktualny ustrój Polski i UE.

    Prokuratorski śmieć, który postawił mu zarzut szpiegostwa, od ponad dwóch lat nie potrafi sporządzić aktu oskarżenia, a sędziowskie g..no będzie w nieskończoność przedłużało areszt tymczasowy, w nadziei, że może w końcu udać się go złamać psychicznie, a jak to się nie uda, to po prostu go ktoś w więzieniu zamorduje.
    Ewentualnie wyślą kolejnego debila z ABW, może tym razem zatłucze go pałką na śmierć.

  10. maciek 08.02.2018 22:27

    @MakSym

    cały świat be tylko putin ok?

  11. Fenix 09.02.2018 08:35

    Jawność władzy dzielonej , likwiduje szpiegów władzy sprawowanej.

  12. Admin WM 09.02.2018 09:08

    @razowy40i4

    Mylisz się. Do aresztu nie trafiają osoby oskarżone o przestępstwo, ale podejrzani o popełnienie przestępstwa. Do chwili obecnej przeciwko Piskorskiemu nie sformułowano aktu oskarżenia, a więc nie jest o nic oskarżony. Gdyby akt oskarżenia był, czekałby już na rozprawę sądową. A na razie siedzi bezterminowo na czas śledztwa i nie jest o nic oskarżony (są tylko ogólnikowe zarzuty szpiegostwa nie poparte przekonującym materiałem dowodowym).

    ETPC najpierw przyjął wniosek Piskorskiego i mieli go rozpatrywać, a potem nagle go odrzucono. Wniosek? Służby zadziałały i uniemożliwiły posiedzenie sądu.

    Ma zarzut, jak każdy aresztowany, bo jakiś paragraf być musi. Dowody? Na razie nie ma. Podobno jakiś UKRAIŃSKI haker wykradł maila, w którym Piskorski pytał jakiegoś Rosjanina, czy może pomóc finansowo… kupić flagi dla partii Zmiana, oraz jakiś zastrzyk gotówki dla nowo tworzonej partii na start. Rosjanin odmówił i Piskorski nie dostał ani grosza.

    Piskorski spotykał się też podczas podróży zagranicznych z różnymi politykami, z którymi rozmawiał o poparciu dla swojej partii i współpracy przedstawiając swoje prorosyjskie poglądy. Czyli mówiąc łopatologicznie: prorosyjski Piskorski szukał za granicą prorosyjskich partii i organizacji żeby z nimi współpracować i wspierać się. Ten sam zarzut można postawić wszystkim partiom w Polsce, bo wszystkie próbują międzynarodowo współpracować ze swoimi analogami.

    I to wystarczyło by prokuratura uznała, że Piskorski brał udział w „wojnie informacyjnej” polegającej na „propagowaniu tez zbieżnych z interesem Rosji” oraz „wywieranie wpływu na postawę społeczeństwa w Polsce” za pomocą swoich artykułów, wywiadów medialnych czy wystąpień.

    Dla porównania – Platforma Obywatelska dostała grube miliony euro na założenie partii i promocję z Niemiec. Niemiecka partia dała PO pieniądze bo PO miała być proniemiecka. I była. Czy służby to zainteresowało? Nie. Żadnego procesu czy zarzutu o szpiegostwo na rzecz Niemiec.

    Tutaj artykuł opisujący (dosyć tendencyjnie, ale można wyłapać kluczowe informacje) sprawę odrzucenia wniosku przez ETCP:
    http://wyborcza.pl/7,75398,22080470,szpieg-mateusz-piskorski-od-ponad-roku-siedzi-w-areszcie-europejski.html

    Zarzut jest, bo jakiś paragraf do podstawy aresztowania być musi, ale nie ma dowodu winy pozwalającego na potwierdzającego zarzut. Tym różni się areszt od sprawy karnej. W areszcie siedzą osoby z zarzutem PODEJRZENIA popełnienia przestępstwa, w więzieniu osoby. Żeby być podejrzanym wystarczą poszlaki, domniemywania, dowodu winy być nie musi. Trzeba pamiętać, że dopóki człowiek nie zostanie skazany, jest niewinny.

    Myślę, że będą mu przedłużą areszt tak długo, jak długo PiS jest u władzy. Nawet jeśli trafi przypadkiem na sędziego, który go zwolni, służby to zaskarżą i sprawa trafi do rozpatrzenia znów uległemu sędziemu. W praktyce wygląda to podobno tak, że kiedy jest więzień polityczny, służby specjalne naciskają na decydentów któremu sędziemu sprawę przekazać. A wskazany sędzia siedzi w kieszeni służb specjalnych (bo mają na niego haka) i wydają takie decyzje jakie chce naciskająca służba. Np. przedłuż areszt, albo ujawnią coś kompromitującego, niekoniecznie nielegalnego (np. że sędzia ma kochankę z którą zdradza żonę), albo zagrożą że przeniosą sędziego do innego sądu odległego np. o 100 km. Mogą też obiecywać np. awans, podwyżkę, itp. Metody nacisków są różne.

    Może też się zdarzyć, że służby aby wyjść twarzą z tej afery, nakłonią Piskorskiego do samobójstwa (albo je upozorują). Wtedy służby powiedzą „zabił się – więc sprawa sama się rozwiązała”.

  13. Atos 09.02.2018 09:28

    Per aspera ad astra.
    http://www.prawica.net/8746

  14. Admin WM 09.02.2018 09:52

    Zgadza się, Atos. Piskorski ani nie ukrywał swoich prorosyjskich poglądów, prowadził zwyczajną politykę i spotykał się z politykami. Naraził się PiS-owi krytyką banderyzmu i antyrosyjskości. PiS wygrał wybory i powołał prokuratorkę, która natychmiast go aresztowała. PiS ma obsesję ws. Rosji, wszędzie widzi szpiegów Rosji, a szpiegiem jest każdy krytyk.

    Prokuratura powinna przestudiować też definicję szpiega. Bo szpieg to taki ktoś, kto działa tajnie, w ukryciu, wykrada tajne dane, rozpracowuje jakieś tajemnice państwowe i przekazuje je na obcemu wywiadowi. A nie ktoś, kto oficjalnie głosi swoje poglądy, ujawnia z kim się spotyka i uprawia zwyczajną politykę opozycyjną. No i co to za szpiegostwo, który nie ma dostępu do tajemnic państwowych? Jeśli to jest szpiegostwo, to czy szpiegiem jest Prezes K.? Jeździł na Ukrainę i kontaktował się z antypolskimi partiami banderowskimi, brał udział w Euromajdanie (czy mieszanie się w rewolucje w innych państwach nie jest aby zakazane w Polsce?) po stronie banderowców, skandował slogan banderowców „Sława Ukrainie” (jawna deklaracja polityczna), te same hasło, które słyszeli mordowani w rzezi wołyńskiej Polacy.

    Rzekome szpiegostwo Piskorskiego jest szyte grubymi nićmi. To nadużycie definicji szpiegowania.

    A teraz oficjalna definicja szpiegostwa (za Wikipedią):

    „Szpiegostwo – forma działalności wywiadowczej polegająca na zdobywaniu informacji stanowiących tajemnice i przekazywaniu ich instytucji wywiadowczej. W większości państw świata szpiegostwo na rzecz obcego państwa jest przestępstwem kryminalnym zagrożonym najwyższymi karami.”

    „Charakterystycznymi elementami szpiegostwa są:

    – tajność działania – maskowanie się szpiega, działanie w konspiracji pod przykrywką innej, ale legalnej działalności,

    – zdobywanie wiadomości – wszelkie sposoby na zdobywanie informacji będących tajemnicą,

    – dobór wiadomości – charakter przekazanych informacji, dokumentów; wiąże się z łamaniem tajemnicy służbowej, państwowej i wojskowej,

    – przekazywanie wiadomości przedstawicielom organizacji wywiadowczych – szereg czynności polegających na tajnej ekspedycji informacji w różnych formach – przewiezienie we własnej pamięci, przy użyciu skrytki, szyfrem, pismem utajonym, drogą radiową, pocztową, przez sieci komputerowe itp.”

    A tak według prokuratury wygląda uzasadnienie zarzutu prokuratury o szpiegostwo Piskorskiego (cytuję za Wyborczą):

    – głoszenie określonych poglądów stanowiących udział w „wojnie informacyjnej”, będących „propagowaniem tez zbieżnych z interesem Rosji”

    – wywieranie wpływu na postawę społeczeństwa w Polsce

    – współpraca z organizacjami pozarządowymi w Rosji.

    Szyte grubymi nićmi.

  15. Atos 09.02.2018 10:16

    Jeszcze zdanie, dla „niewolników systemu”
    Albo Polska jest krajem wolnym ,albo totalitarnym.
    Albo kierujemy się prawem i konstytucją, albo czyimś widzimisię. Godząc się na takie działania państwa , godzimy się na bezprawie.
    Tu chodzi o fundamentalną zasadę wolnego społeczeństwa – prawo do swobody wypowiedzi zagwarantowane w art. 54 Konstytucji.

  16. razowy40i4 09.02.2018 12:13

    Ja bym się tu nie dopatrywał piśorskiej obsesji … po prostu polskojęzyczna władza jak zwykle realizuje nie naszą politykę zagraniczną w której cierniem w oku była by partia zmiana z silnym liderem …
    do wyżej wspomnianych krytyki banderyzmu i nagonki na Rosje dodał bym jeszcze sprzeciw wobec instalowania wojsk ‘’sojuszniczych ‘’ na terenie naszego kraju…
    wyobrażam sobie że oprócz zachwytów medialnych nad tym jak to ludność tubylcza wita aliantów kwiatami mogłyby się pojawić obrazoburcze relacje z dobrze zorganizowanych protestów z transparentami ( parafrazując ) ‘’mordercy wy….lać … ‘’ a to mogło by nieco wstrząsnąć jednobiegunowym ( zabetonowanym zarówno przez gazetę wyborczą jak i gazetę polską…) obrazem tego zaproszenia …
    zresztą zawinęli go bezpośrednio przed szczytem neto w warszawie na którym zapowiedział pikietę a oprócz komputerów dzielna abwera skonfiskowała też ulotki i flagi jako materiał dowodowy działalności szpiegowskiej…

  17. maciek 09.02.2018 13:13

    Udział w wojnie hybrydowej to coś więcej niż udział w wojnie informacyjnej. Donieck to nie Katalonia. Wszystko wskazuje na to, że nie ma szpiega na którego opłacałoby się Mateusza wymienić, więc może wymienią go na samolot?

  18. Atos 09.02.2018 14:02

    Domniemanie niewinności – zasada, według której każda osoba jest niewinna wobec przedstawianych jej zarzutów, dopóki wina nie zostanie jej udowodniona. Zasada domniemania niewinności sięga swymi korzeniami prawa rzymskiego (domniemanie dobrej wiary – łac.praesumptio boni viri).
    Zasadę tę przyjmuje się za oczywistą dla współczesnych państw prawa. Jest ona gwarantowana zarówno przez prawo krajowe poszczególnych państw, jak i przez prawo międzynarodoweArt. 11 ust. 1 Powszechna Deklaracja Praw Człowieka stanowi, że: Każdy człowiek oskarżony o popełnienie przestępstwa ma prawo, aby uznawano go za niewinnego dopóty, dopóki jego wina nie zostanie mu udowodniona zgodnie z prawem podczas publicznego procesu, w którym miał wszystkie gwarancje konieczne dla swojej obrony;art. 14 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych przewiduje, że: Każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo być uważana za niewinną aż do udowodnienia jej winy zgodnie z ustawą;art. 6 ust. 2 Europejska Konwencja Praw Człowieka potwierdza, że: Każdego oskarżonego o popełnienie czynu zagrożonego karą uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy zgodnie z ustawą.
    Prawo polskie.
    Art. 42 ust. 3 Konstytucji RP stanowi, że każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. Podobnie stanowi Kodeks postępowania karnego: Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem (art. 5 § 1 k.p.k.)[1]. Założeniem tej zasady jest domniemanie uczciwości każdego obywatela, chyba że dowiedziona zostanie jego nieuczciwość.

  19. MakSym 09.02.2018 14:06

    @maciek

    Zmień dawkę tego, co bierzesz, bo albo jest tego za mało albo za dużo i kompletnie odlatujesz z swoimi urojeniami.

  20. maciek 09.02.2018 14:57

    @MakSym
    No może rzeczywiście dzisiaj przesadziłem, co nie zmienia faktów, że Mateusz jeździł do Doniecka. Chyba nie robił tam pomocy humanitarnej?

    @Atos
    Sprawa Mateusza jest medialna i publiczna, na samo życzenie Mateusza. Wątpię, czy w jego sprawie są jakieś tajne fakty. Od początku jawnie brał udział w wojnach rosyjskich. List który pisze do „rodziny w Moskwie” jest publicznym upomnieniem się o swoje prawa szpiega w Rosji. Prawda jest taka, że nie ma go na kogo wymienić.

  21. Atos 09.02.2018 15:27

    @Maciek.
    Admin raczej jasno wyjaśnił.
    Gdy przeczyta się wyjaśnienia dwóch stron, konkluzja nasuwa się sama.

  22. MakSym 09.02.2018 16:25

    @maciek

    Zapomniałeś o Krymie, na Krym też jeździł, czyli według gó…ien z ABW popełnił kolejne przestępstwo. Może zażywają to samo co ty…..

    Zapewne to tam spotykał się z agentami wywiadu Rosji, Chin, Iraku, Marsa, Reptilianami i Cthulhu.
    A nie, czekaj, coś się nie zgadza…

  23. maciek 09.02.2018 17:29

    Chyba latał.

  24. robi1906 09.02.2018 18:05

    A, Kukiz?,
    sam się chwalił, że przemycał dla banderowców kamizelki kuloodporne.

    Każdy widzi co sie dzieje, i każdy z nas, powinien z rozumu robić użytek,
    a nie przezbywać się z gówniarzem.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.