Zbrodnie korporacyjnych mediów przeciwko Libii i ludzkości

Opublikowano: 12.06.2011 | Kategorie: Media

Liczba wyświetleń wpisu: 5

Zachodni dziennikarze w Trypolisie pomijają ofiary wypadków spowodowanych przez bomby ich własnych krajów rzucane na cywilów w Libii, ale są ostrożni w powiadamianiu NATO, kiedy sami wychodzą z hoteli. Zbrodniarze wojenni i ich media są moralnie i prawdopodobnie prawnie nie do odróżnienia. „Jako sprawcy tych zbrodni poprzez nieustanną propagandę, kłamstwa i demonizację tych na celowniku Stanów Zjednoczonych, media są tak samo winne najbardziej karygodnego łamania praw człowieka, jak rząd, któremu służą.

„Ciągłe pomijanie przez Burnsa libijskich ofiar, wywołuje jakby zaproszenie do większych bombardowań NATO i śmierci wśród cywilów”.

Każdego dnia, w Afganistanie, Iraku, Somalii, Kongo i teraz Libii, amerykańskie media popełniają zbrodnie przeciwko ludzkości, które są równe zbrodniom popełnianym przez rząd Stanów Zjednoczonych. Jako ułatwiacze tych zbrodni poprzez nieustanną propagandę, kłamstwa i demonizację tych na celowniku Stanów Zjednoczonych, media są tak samo winne najbardziej karygodnego łamania praw człowieka, jak rząd, któremu służą. “New York Times” i reszta wyjących propagandystów, którzy nazywają się dziennikarzami, nie zachowują się inaczej, niż wydawca niemieckiej gazety, Julius Streicher, którego powieszono za medialne zbrodnie przeciwko ludzkości w październiku 1946 roku.

Streicher zapłacił życiem za wykorzystywanie swojej gazety, “Der Sturmer”, do demonizacji Żydów, i dlatego, według słów wyroku śmierci na niego, „skażał niemiecki umysł wirusem antysemityzmu, oraz podżegał naród niemiecki do aktywnego prześladowania” Żydów. Streicher nie był członkiem niemieckiej armii, ani nie brał udziału w holokauście, ale wyrok w Norymberdze mówił, że jego rodzaj dziennikarstwa był zbrodnią przeciwko ludzkości, i legitymizował jego realizację.

Jeżeli słuszny był wyrok dla NAZI dziennikarza Streichera w 1946 roku, to z pewnością powinien stosować się wobec tych w dzisiejszych mediach, którzy „skażają” amerykański umysł morderczymi emocjami i podają kłamstwa opinii publicznej, dla której starają się przekształcić wojnę agresywną w misję humanitarną, i szydzą z ofiar brutalnych bombardowań NATO libijskiej stolicy, Trypolisu.

“Zachodni dziennikarze informują NATO kiedy opuszczają hotele, by nie doświadczyć bombardowań”.

John Burns z “New York Times”, to celebrowany zbrodniarz medialny. Oprócz demonizowania libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego w dokładnie taki sam sposób, w jaki on i jego koledzy przedstawiali irackiego Saddama Husajna, a poprzednia generacja dziennikarskich degeneratów przedstawiała Fidela Castro, obecna misja Burnsa to zaprzeczanie faktom, iż setki nalotów bojowych NATO przeciwko Trypolisowi zabijały libijskich cywilów. Jego stałe ignorowanie libijskich ofiar jest wyjątkowo wulgarne i rasistowskie, i skutkuje wspieraniem większej liczby bombardowań NATO i śmierci cywilów. Gdyby ktoś nazywający siebie dziennikarzem biegał po Londynie w czasie ataków NAZI w 1940 roku, twierdząc, że brytyjskie cywilne ofiary bombardowań były nieistotne lub minimalne, zostałby aresztowany i prawdopodobnie powieszony.

Koledzy Burnsa należący do kłamiącej bandy medialnych zbrodniarzy i koczujący w hotelach Trypolisu, stwarzają propagandę, która sprawia, że śmierć spada jak deszcz na mieszkańców miasta. Ale, według historii Burnsa z 7 czerwca, zachodni dziennikarze informują NATO, że opuszczają swoje hotele, by nie zostać złapanymi w bombardowaniach. Kiedy imperialistyczna prasa powraca bezpiecznie do hotelu, mordy mogą rozpoczynać się ponownie.

Koledzy Burnsa w regionach opanowanych przez rebeliantów, spędzają większość swojego czasu wielbiąc opozycję, która jest pełna dokładnie tego rodzaju islamskich dżihadystów, a których ci sami reporterzy demonizują jako tych, którzy zasługują na śmierć w Afganistanie i Iraku. Amerykańskie media doskonale rozumieją, że siła demonizacji jest bronią wojenną, i celują tę broń w takim kierunku, jak chce rząd. W ostatecznym rozrachunku, oni są winni tak samo jak rząd, któremu służą.

Autor: BAR – Glen Ford
Tłumaczenie: Ola Gordon
Źródło oryginalne: uruknet.info
Źródło polskie: Stop Syjonizmowi

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , , , , , , , , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Amerykański plan pokojowy dla Palestyny bez Palestyny

USA zaczynają wdrażać izraelsko-palestyński plan pokojowy

Żydzi zabili 112 Palestyńczyków a 13 190 ranili



2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Dobrodziej

Przede wszystkim we Wszechświecie działa prawo karmy, które jest uniwersalnym prawem wymuszającym sprawiedliwość, tłumaczy dosłownie wszystko, wszystko wyjaśnia. Jeśli ktoś teraz ma ciężkie życie to musiał w poprzednim/nich wcieleniach nabroić mocno względem innych i odwrotnie, jeśli ktoś ma lekkie to musiał nazbierać sporo dobrej karmy. A, że nie ma nic co umyka karmie, to wszystkie gadziny, które szkodzą innym, robią im krzywdę, same tego doświadczą prędzej czy później i mają to jak w banku, chyba, że oprócz tego co zrobią źle zdążą nazbierać tyle pozytywnych zasług, które wymarzą ich złe postępki. Niesamowita i wspaniała jest ta karma, bo dzięki temu ludzie dobrzy, doczekają sprawiedliwości, tak samo i złych ona dosięgnie! Dziennikarze kłamiący, wyrządzający krzywdę szerokim masom ludzi, na pewno mocno odczują skutki tego, w przyszłości.

pogromca chazarów

@Dobrodziej
Zależy co rozumiesz pod pojęciem ciężkiego życia. Bo jeśli niedostatek to wedle prawideł reinkarnacji raczej jesteś na wyższym poziomie świadomości. Ja uważam, że im ktoś ma materialnie w życiu łatwiej to znaczy, że jest na początku drogi ewolucji swojego bytu gdyż pławiąc się w luksusie nie można wejść na bardziej duchowy poziom. Są pewnie wyjątki gdzie ludzie wykorzystują majętność nie do kupowania luksusowych dóbr konsumpcyjnych lecz np. do podróży po świecie i zgłębiania tajemnic różnych kultur. Można też oczywiście klepiąc biedę być w życiu nieszczęśliwym zazdroszcząc innym i tu właśnie działa prawo karmy, że odrodzimy się znowu w podobnym życiu dopóki nie zrozumiemy co jest naprawdę ważne i co daje szczęście. Dlatego kościół tak bardzo tępił gnostyków. Gdyż straciłby monopol na zbawienie, które jest w zasięgu ręki każdego. Dlatego “elity” tak deprecjonują życie duchowe nastawiając mediami, reklamami ludzi na konsumpcyjny styl życia.

pl Polski
X