Zarzucają papieżowi Franciskowi herezję

Opublikowano: 27.09.2017 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Wierzenia | RSS komentarzy

Przeczytano 2 razy!

„Papież to heretyk!” – takie oskarżenia pod adresem zwierzchnika Kościoła katolickiego nie padały od ponad pół wieku. Aż tu nagle kilkudziesięciu teologów i duchownych publicznie, w dokumencie zatytułowanym „Synowska korekta dotycząca propagowania herezji”, oskarżyli papieża Franciszka o ultraliberalizm.

Detonatorem skandalu okazała się trzecia encyklika papieża Franciszka „Amoris laetitia” („Radość miłości”) poświęcona sprawom rodzinnym. W niej głowa Kościoła zezwala osobom rozwiedzionym na przyjmowanie komunii. Takiego liberalizmu w duchu Kościoła protestanckiego od papieża nie oczekiwano!

Oskarżyciele podają w wątpliwość nieomylność papieża, która stała się jednym z dogmatów Kościoła katolickiego. Od 1870 roku decyzje papieża uznawane są oficjalnie za bezbłędne. Włoska gazeta La Stampa zwróciła uwagę, że retoryka listu do papieża wskazuje na to, że w inicjatywie brał udział dawny wróg papieża Franciszka — amerykański kardynał Raymond Leo Burke, który jest najbardziej wpływowym katolikiem w USA.

Arcybiskup metropolita Saint Louis Raymond Leo Burke, były prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej, w ciągu dosłownie pięciu lat zdołał skupić wokół siebie wszystkich niezadowolonych z „papieża Bergoglio”. Kardynał nigdy nie skrywał swojej wrogości wobec zwierzchnika Watykanu. A kiedy papież Franciszek po raz pierwszy (w marcu 2016 roku) publicznie zwątpił w to, że Trump jest chrześcijaninem, kardynał Burke zaoferował kandydatowi na prezydenta swoją pomoc. W USA katolicy stanowią 22% ludności. Według danych ośrodka badawczego Pew najkonserwatywniejsi z nich, biali katolicy, odegrali decydującą rolę w zwycięstwie Trumpa.

Po wyborach w USA kardynał Burke przeszedł do ofensywy, oskarżając papieża o wspieranie gejów. W reakcji na te oskarżenia, na początku 2017 roku papież pozbawił Zakon Maltański jego zwierzchników — popleczników Burke’a. W tym kontekście doszło do pierwszego spotkania papieża Franciszka z Trumpem, które dziennikarze nazwali „najdziwniejszym w historii”.

Amerykańscy katolicy od prawie roku oskarżają papieża Franciszka o najstraszniejszy ich zdaniem grzech — zbliżenie z Putinem. Szczególnie zeźliły ich słowa papieża o tym, że rosyjski prezydent jest „jedynym politykiem, który stanął w obronie chrześcijan na Bliskim Wschodzie”.

Oburzenie podsyciła też pierwsza oficjalna wizyta sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej Pietra Parolina w Rosji. Gazeta The Politico od razu zadała sobie pytanie: „A dlaczego papież tak kocha rosyjskiego prezydenta?”. Iacopo Scaramuzzi, jeden z ekspertów La Stampa, znający Watykan „od podszewki”, przedstawił swoją wersję: Putin i papież chcą „zjednoczyć chrześcijan”. A członkowie „konserwatywnego skrzydła” Kościoła Rzymskiego są kategorycznie przeciwni „zalecaniu się” biskupa Rzymu do innych konfesji.

W rezultacie Stolica Apostolska od miesiąca wstrząsana jest skandalami: to trzecia osoba w państwie i główny inkwizytor okazują się pedofilami, to przeciwko samemu papieżowi wystąpili znamienici teolodzy. Czyżby wrogowie Franciszka szukali możliwości jego odwołania?

W Kościele katolickim nie ma jednego legalnego mechanizmu „zdymisjonowania” papieża. A z własnej woli papież na emeryturę raczej nie odejdzie. Trzeci wariant to skorzystanie z doświadczenia przeszłości: kiedy w 1870 roku przyjęto dogmat o nieomylności papieża, w Kościele katolickim doszło do rozłamu. Dzisiaj taki rozwój wydarzeń nie wydaje się już rzeczą fantastyczną. Odwołania papieża Franciszka domaga się coraz więcej wpływowych ludzi.

Autorstwo: Anton Skripunow
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

23 komentarze

  1. sowa84 27.09.2017 13:38

    Żeby odnaleźć prawdziwy sens życia, swoje prawdziwe emocje i głębie intelektu należy zrobić sobie medytację i przypomnieć sobie kim się było i jaka była moja dusza zanim zacząłem grać sam przed sobą i przed innymi i udawać że to co złe mnie nie rusza. Zanim do mojej duszy wdarło się udawanie, brak logiki, uzależnienie od alkoholu, narkotyków itp. Oczywiście nie należy porzucać dotychczasowego doświadczenia życiowego ale mając je w pamięci i wyobraźni zregenerować swoją duszę tak by osiągnąć jej prawdziwą głębię. Do tego na początku może być potrzebna asertywność której wielu ludzi do końca nie wypracowało. Ale podążając za własnym sumieniem, poczuciem sprawiedliwości, logiką i właściwą nam wyobraźnią jednocześnie będąc asertywnym osiągniemy odnowienie i zrozumiemy wiele spraw na nowo gdyż nasz mózg zacznie działać w poprawny sposób. KTO JEST ZA ? ŁAPKA W GÓRĘ !!!

  2. Maximov 27.09.2017 19:05

    @sowa84
    A jakieś dowody na istnienie duszy?
    Czy to tylko urojenia Twojego mózgu?

  3. Radek 27.09.2017 19:13

    No jeszcze można sięgnąć do tradycji Watykanu i przypomnieć sobie jak się likwidowało papieży… smutne, ale prawdziwe. Albo niech zmienią przepisy i „demokratycznie” go usuną, jak im się nie podoba.

  4. MasaKalambura 27.09.2017 21:23

    Wedle źródeł katolickich Franciszek jest ostatnim panującym Papieżem. Czy w ogóle czy w Rzymie nie wiadomo. Zatem cierpliwości dla wszystkich tak dopominających się upadku papiestwa.
    Szanuj szefa swego, możesz mieć gorszego.

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Przepowiednia_Malachiasza

  5. maciek 28.09.2017 08:47

    Obecny Papież nie ma sprecyzowanych poglądów na kościół. To oznacza, że nie stoi po stronie konserwatywnej, ani teologii wyzwolenia. A to z kolei oznacza, że jest przedmiotem targu pomiędzy tymi środowiskami. Jeżeli lina nie pęknie to będzie bardzo ciekawy pontyfikat.

  6. Maximov 28.09.2017 10:24

    Kościół Katolicki to organizacja zbrodnicza mająca na rekach krew milionów, jak nie miliardów ludzi.
    Powstał tylko w jednym celu – aby władać.
    Wielokrotnie zmieniali biblię czy dogmaty tylko po to, aby jak najdłużej utrzymywać się u władzy.
    Dlatego skandalem jest, że ci ludzie żerujący na pracy innych mają czelność pouczać innych i mówić im, jak mają żyć.

  7. Dgruzin 28.09.2017 10:28

    Kilka zdań z tego wykładu:
    http://www.youtube.com/watch?v=LxvNwBCPDkQ&feature=youtu.be

    Watykan chce być światowym liderem chrześcijan, poprzez mordy, jakiekolwiek działania…

    Wszystko zrobione, aby dosłownie opróżnić bank centralny, i doprowadzić rosyjski kościół pod kontrolę Watykanu …

    Tak więc, jeśli światowi liderzy, myślicie że są delikatnymi ludźmi, są oni papużkami Watykanu…

    Wybudowali budynki [Watykanu] z kradzieży z innych miejsc, i to stało się ich zwyczajem…

    Jest tam bardzo wiele leżącej broni [na Ukrainie], teraz planują gdzie ją użyją, ponieważ zamówienie weszło, Watykan zapłacił za to …

    Watykan sponsorował większość z wojen …

    … jeśli chrześcijanie by wiedzieli, co oni robią, za co płacą, zniszczyliby Watykan i wszystkie kościoły.

  8. maciek 28.09.2017 11:40

    @ Maximov

    podaj jakieś dane szacunkowe. Porównamy ze zbrodniami opublikowanymi w CZARNEJ KSIĘDZE KOMUNIZMU wyklętej przez francuskie elity.

  9. maciek 28.09.2017 11:43

    @ Dgruzin

    Polecam antyklerykalny portal racjonalista.pl jest tam artykuł – całkiem świeży – o tytule „katecheza Trumpa”. W sposób logiczny opierając się na faktach Agnosiewicz opisuje w jaki sposób polityka Watykańska walczy o władzę nad światem z innymi religiami.

  10. Maximov 28.09.2017 11:59

    @maciek
    Nie podejmę się tego, zbyt mało czasu.
    Podpowiem, że od III wieku n.e. można rozpocząć liczenie ofiar chrześcijaństwa a komunizmu od XX wieku.
    Proponuję też nie liczyć ofiar w liczbach bezwzględnych.
    Zafałszowałoby to „dokonania” chrześcijaństwa i komunistów.
    Gdybyśmy badali ofiary w procentach populacji to chrześcijaństwo zdecydowanie bije na głowę resztę.
    Islam zresztą też nie lepszy, żeby nie czepiać się tylko jednej religii.

  11. maciek 28.09.2017 12:03

    @Maximov

    Operując takimi ogólnikami można by napisać, że wszystko co trwa od jakiegoś czasu ma swoje ofiary. Np. sport i nauka od antyku greckiego, Królestwo Etiopii od czasów Menelika, pisanie głupot od powstania pisma, człowiek od jakiegoś miliona lat, świat od big-bangu, itd…

  12. atos 28.09.2017 12:07

    Skąd wy te bzdury piszecie???
    Znacie w ogóle historię ?
    Opieracie się na portalach spiskowych i you tube.
    Dwa: kto trzyma finanse Watykanu i odpowiedzi są.
    Religie mimo wszystko są potrzebne, dlaczego?
    Dlatego , że poziom świadomości 70% ludzi na ziemi jest taki , że ci ludzie potrzebują przewodników.
    Dalej nie warto pisać, dlatego, że ten temat był opisywany miesiące na WM
    Ps.
    Można tylko dodać :ZIEMIA PLANETA DOŚWIADCZEŃ

  13. maciek 28.09.2017 13:44

    @atos

    ja swoje bzdury z głowy piszę. Natomiast specjalnie dzisiaj odświeżyłem wiedzę na temat „Czarnej księgi komunizmu” którą pisali Polscy i Francuscy historycy. Zamieścili tam jedynie udokumentowane zbrodnie. Wyszło 81mln zabitych (same udokumentowane! Czyli wierzchołek góry). Nie ma w historii ludzkości organizacji, ani idei, która pochłonęłaby tyle ofiar.

  14. atos 28.09.2017 14:17

    @Maciek. Zgadza się. Czytałem tą książkę.
    Nie pisałem, że Ty bzdury piszesz.

  15. Maximov 28.09.2017 15:10

    @atos
    Bzdury?
    W którym miejscu?
    A z portali spiskowych odwiedzam jedynie WM… ;)
    Religie BYŁY potrzebne.
    Obecny rozwój ludzkości pozwala na pozbycie się tego raka żerującego na naszej społeczności.

  16. atos 28.09.2017 15:39

    @Maximov.
    Jestem jak Ty przeciwny religią, lecz tutaj piszemy o historii Kościoła katolickiego.

    Historyk prof. Arnold Angenendt z niemieckiego Münster powiedział, że standardowe szacunki ofiar krucjat i kościelnych prześladowań są całkowicie niewiarygodne.
    Mówi się często o 9 milionach zabitych, tymczasem rzetelna analiza źródeł wskazuje na o wiele mniejszą liczbę.
    Prof. Angenendt zauważa, że w zachowanych przekazach o wojnach średniowiecza liczba ofiar poniesionych przez przeciwnika była regularnie niezwykle zawyżana.
    Należało to po prostu do kanonu zabiegów retorycznych, mających na celu amplifikację własnych osiągnięć.Jeśli chodzi o inkwizycję, to według prof. Angenendta mamy wiadomości o 10 tysiącach wyroków śmierci.
    Połowa z nich zapadła ze względu na przestępstwa przeciwko obyczajom. Warto dodać, że nie oznacza to wcale, że wszystkie 10 tysięcy skazanych zabito. Często dochodziło do egzekucji in effigie, to znaczy z powodu niemożności schwytania skazanego palono po prostu jego kukłę.Więcej ofiar przyniosły prześladowania czarownic.
    Można tu mówić nawet o 50 tysiącach zabitych. Co ciekawe aż połowa z nich zginęła na obszarze dzisiejszych Niemiec.
    Prof. Angenendt podkreśla, że „liczby te pozostają przerażające”. Jednak co niezwykle istotne, czarownice ginęły przede wszystkim na mocy wyroków ŚWIECKICH.
    Kościół katolicki odrzucał te praktyki. Przykładowo hiszpańska inkwizycja wzywała, by nie wierzyć oskarżeniom o czary i traktować te sprawy z dużą ostrożnością i pobłażliwością, jako mało prawdopodobne. Sądy świeckie nie chciały jednak słuchać Kościoła i praktykowały krwawe prześladowania. Bardzo pouczająca jest w tej materii praca Helen Rawlings „Inkwizycja hiszpańska” wydana w Polsce w 2009 roku przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

  17. atos 28.09.2017 15:51

    Gorzej było w Ameryce.
    W 1492 r. – Kolumb odkrył Amerykę. Inkwizycja szybko postępuje śladami odkrywców. Tubylców, którzy nie chcieli nawrócić się na wiarę chrześcijańską mordowano. Gdy była taka sposobność, przed zabiciem oporni Indianie byli przymusowo chrzczeni. W tym czasie papież Aleksander VI urządza publiczne orgie z własną córką Lukrecją (Borgią) i synem Cezarem. 
    1493 r. – Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa. W praktyce kobiety i mężczyzn szczuto psami karmionymi ludzkim mięsem i ćwiartowanymi żywcem indiańskimi niemowlętami. Wbijano ciężarne kobiety na pale, przywiązywano ofiary do luf armatnich i puszczano je z dymem. Mordowano, gwałcono, okaleczano i rabowano. Gdy katoliccy „misjonarze” zawitali do Meksyku, żyło tam około 11 milionów Indian, a po stu latach już tylko półtora miliona. Szacuje się, że w ciągu 150 lat zabito co najmniej 30 milionów ludzi.
    Podczas pobytu w tamtych stronach, papież JPII nazwał ta zbrodnie przeciwko ludzkości „dziełem ewangelizacji i pokoju”!!!
    Coś dodać o JP2?

  18. Maximov 28.09.2017 15:56

    @atos
    Masz rację ale krucjaty i ofiary inkwizycji to nie wszystkie ofiary.
    Dodaj do tego „chrystianizację” Europy, szczególnie Europy Środkowej, dorzuć tutaj wojny religijne oraz prześladowania Żydów a ich liczba jeszcze wzrośnie.
    Oszacować tego moim zdaniem nie sposób.
    Co do Ameryk to nie zapominaj o całej Ameryce Północnej, gdzie prawdopodobnie żyło więcej ludzi (ok. 25 mln), niż w owym czasie w Europie.

  19. atos 28.09.2017 16:11

    @Maximov. Tak , ale w krucjatach brali udział ludzie świeccy.
    Doliczyć trzeba do tego Islam .
    Islamski podbój Indii jest prawdopodobnie najkrwawszą historią w dziejach”, napisał Will Durant, cytowany na stronie Daniela Pipesa.
    Umiarkowane szacunki mówią o 80 milionach zabitych Hindusów.

    “Według niektórych kalkulacji, populacja subkontynentu indyjskiego zmniejszyła się o 80 milionów pomiędzy rokiem 1000 (podbój Afganistanu) a 1525 (upadek Sułtanantu Delhijskiego)”. (Koenrad Elst, cytowany na stronie Pipesa).
    „Co najmniej 28 milionów Afrykanów zostało zniewolonych na muzułmańskim Bliskim Wschodzie. Według szacunków, co najmniej 80 procent ludzi złapanych przez handlarzy ginęło przed dotarciem na rynek niewolników. Uważa się zatem, że przez 1400 lat najazdów arabskich i muzułmańskich w Afryce mogło zginąć 112 milionów osób. Gdy dodamy do tego ludzi sprzedanych w niewolę, całkowita liczba afrykańskich ofiar saharyjskiego i wschodnioafrykańskiego handlu niewolnikami może przewyższać 140 milionów.” (John Allembillah Azumah, autor „The Legacy of Arab-Islam in Africa: A Quest for Inter-religious Dialogue”).

    Sumując, liczba ta przekracza wszystkie ofiary totalitaryzmu XX wieku. Ale to nie koniec. Trzeba jeszcze dodać miliony ludzi, którzy zginęli z rąk muzułmanów w Sudanie w czasach nam współczesnych.
    “W roku 750, sto lat po podbiciu Jerozolimy, co najmniej 50 procent chrześcijan na świecie znalazło się pod hegemonią muzułmanów… Dziś w regionie [Afryki Północnej] chrześcijaństwo rodzime nie istnieje, nie ma społeczności chrześcijańskich, których historię można by prześledzić od czasów starożytnych”. – (“Christianity Face to Face with Islam”, Catholic Education Resource Center).

    Co się stało z tymi milionami chrześcijan? Część z nich nawróciła się na islam. Ale reszta? Zgubiła się na kartach historii. Wiemy, że ponad milion Europejczyków zostało złapanych w niewolę przez piratów berberyjskich. Ilu z nich zmarło, pozostaje zagadką.
    Zsumujmy to wszytko. Ofiary afrykańskie. Ofiary indyjskie. Ofiary europejskie. Dodajmy ludobójstwo Ormian. Następnie, mniej znane, ale bez wątpienia liczne ofiary Azji Wschodniej. Doliczmy jeszcze dżihad muzułmanów w Chinach, napadniętych w 651 r. Dodajmy grabieże Chanatu Krymskiego na Słowianach, szczególnie na ich kobietach.

  20. atos 28.09.2017 16:15

    Dlatego ludzi należących do obojętnie jakiej Religi , nie da się zrozumieć.
    Widocznie takie ich przeznaczenie” tu i teraz „

  21. Maximov 28.09.2017 17:47

    @atos
    O ofiarach islamu coś tam słyszałem ale nie spodziewałem się, że będzie to aż tylu ludzi.
    Straszne…
    Religie to chyba największe zło naszej planety… :(

  22. MasaKalambura 28.09.2017 20:54

    Największym złem są ludzie a nie religie. Ludzie i duchy bez miłości i światła.

  23. maciek 29.09.2017 12:46

    W latach 50 XXw Jung odkrył, że zmierzamy do świata bez religii i że będą z tego powodu problemy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X