Liczba wyświetleń: 1223
1 września 2019 r. Piotr Ciszewski, działacz Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów i lewicowy aktywista, brał udział w demonstracji antywojennej. W jednej ręce niósł czerwony sztandar, w drugiej – transparent, a jednak policjanci uznali, że naruszył nietykalność jednego z nich i brutalnie rzucili go na ziemię. Teraz wersję policji potwierdził sąd wyrokiem nakazowym – działacz ma zapłacić grzywnę.
Wiec antywojenny przed pomnikiem Mikołaja Kopernika w Warszawie zorganizowali lewicowi działacze Studenckiego Komitetu Antyfaszystowskiego, którzy chcieli uczcić pamięć ofiar wojny i przestrzec przed nacjonalizmem, ale nie przyłączając się do oficjalnych uroczystości. Na te bowiem zjechali przywódcy tacy jak wiceprezydent USA Mike Pence, dla których sianie nienawiści i wszczynanie konfliktów to jedna z metod prowadzenia polityki. Ciszewski wystąpił podczas nieoficjalnych obchodów z transparentem „NATO stop” i czerwonym sztandarem, a w swoim przemówieniu wzywał m.in. do ograniczenia wydatków na zbrojenia i zaprzestania historyczno-propagandowych gier z historią najtragiczniejszej wojny w historii ludzkości.
Po zakończonych przemówieniach uczestnicy wiecu chcieli spontanicznie przejść na Plac Zamkowy, ale policja błyskawicznie ich otoczyła i zamknęła w kordonie. Wtedy też jeden z funkcjonariuszy zawołał, że jeden z demonstrantów – czyli Piotr Ciszewski – naruszył jego nietykalność. Trzech policjantów rzuciło działacza na ziemię.
„Jeden z funkcjonariuszy przyduszał mnie kolanem do ziemi, chociaż nie stawiałem żadnego oporu. Bałem się, że połamią mi ręce, bo zakuwali mnie w kajdanki bardzo nieumiejętnie. Również przy wyprowadzaniu do radiowozu działali tak pośpiesznie, że cieszę się, że nie doszło np. do wywichnięcia barku” – tak krótko po zdarzeniu Piotr Ciszewski opisywał policyjną interwencję. Cała sytuacja została również utrwalona na zdjęciach i filmach rejestrowanych przez aktywistów i dziennikarzy obecnych na miejscu.
Jak poinformował Ciszewski, 27 maja w jego sprawie wydany został wyrok nakazowy. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia przychylił się do wersji policji i uznał go za winnego naruszenia nietykalności cielesnej inspektora Jacka A. W uzasadnieniu zapisano, iż demonstrant „odpychał [policjanta] obiema rękami w okolice klatki piersiowej oraz zahaczył ciałem mały palec lewej dłoni, odginając go w nienaturalny sposób”. Sędzia Marcin Czerwiński wymierzył karę grzywny: 100 stawek dziennych po 20 zł, czyli łącznie 2000 zł. Ciszewskiego obciążono również kosztami sądowymi. Sąd „łaskawie” postanowił darować 40 zł, uznając, że na tyle można wycenić zatrzymanie i przewiezienie na trzy godziny na posterunek policji.
Działacz zamierza w tym tygodniu złożyć sprzeciw od wyroku. Sprawę będzie musiał rozpatrzyć sąd na zwykłym posiedzeniu. Ciszewski twierdzi, że podczas demonstracji nawet nie dotknął policjanta, o którego chodzi, i że będzie w stanie to udowodnić.
Autorstwo: Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Źródło: Strajk.eu
Patrząc co to całe lewackie bydło robi, w ogóle mi go nie żal. Pewnie ślini się i płacze, że loty do USA są zawieszone i nie może dołączyć do swoich braci lewarów w walce o lepsze jutro.
Co mają do rzeczy poglądy protestujących ? Dziś na celowniku są ci ludzie, jutro możesz być ty. Wszyscy powinni mieć prawo do wyrażania swoich poglądów w sposób nie powodujący czyjejś szkody, nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy. Jeśli się zabrania, bo władza „uznaje” jakieś poglądy za szkodliwe, niewygodne itp. tworzy się niebezpieczny precedens jak w Chinach. Tam prześladuje się ludzi uprawiających falun gong. Dyskurs społeczny powinien być spontaniczny i nieskrępowany. Przy okazji, PIS to partia narodowo-socjalistyczna czyli lewicowa tylko dla otumanienia społeczeństwa mówią o sobie „my, prawica”albo „zjednoczona prawica”
„Dyskurs społeczny powinien być spontaniczny i nieskrępowany.” Nie w tym kraju w obecnie panującej rzeczywistości. Chcesz możliwości swobodnego wyrażania poglądów? Przeprowadź się na Księżyc. Czasy zmierzają ku totalnej kontroli a jeśli jakiś rząd mówi, że jeszcze nigdy nie można było wyrażać swoich poglądów jak obecnie, to znaczy że jeszcze nigdy wcześniej nie było takiego zamordyzmu. A z tą wolnością wypowiedzi, to widzimy jak jest. Najlepszym przykładem USA- kolebka demokracji, gdzie każdy może swobodnie wyrażać swoje poglądy. Pod warunkiem że są lewackie, bo normalność (ta stara a nie nowa) to faszyzm, antysemityzm, supremacja i co tam jeszcze chcecie.
@Cosmo
Miotasz się strasznie i zbaczasz z tematu. Faktem jest, że prowokatorzy LGBT, KOD a od niedawna nawet BLM robią w Polsce co chcą, a za krytykę NATO jest natychmiast gleba i oskarżenie o napaść na policjanta.