Wszystko dla dobra akcjonariuszy

Opublikowano: 10.04.2013 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2

PGE wycofuje się z wartej 11,6 mld zł inwestycji w Opolu. Przekreślenie planów budowy dwóch nowych bloków energetycznych, opalanych węglem kamiennym, to nie tylko cios dla regionu, ale i zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego całego kraju.

Jak informuje Wyborcza.biz, inwestycję w Opolu miało realizować konsorcjum firm Rafako, Polimex Mostostal i Mostostal Warszawa. Decyzja zarządu PGE o wycofaniu się z projektu czyni go niewykonalnym. „Zmiany na rynku energetycznym oraz w otoczeniu makroekonomicznym ograniczyły efektywność ekonomiczną tej inwestycji dla PGE (…). Przeprowadzone analizy wskazują, że ze względu na portfel wytwórczy PGE, oparty głównie na węglu brunatnym, oraz inne projekty inwestycyjne prowadzone w Grupie PGE, kontynuowanie Projektu Opole II nie przyniosłoby wzrostu wartości dla akcjonariuszy” – wyjaśnia spółka w komunikacie.

Jeszcze niedawno minister skarbu Mikołaj Budzanowski przekonywał, że to strategiczna inwestycja w energetykę konwencjonalną zwłaszcza dla południowo-zachodniej części kraju. W podobnym tonie wypowiadał się wicepremier Janusz Piechociński. – „Nowe bloki w Opolu są bardzo istotne, bo do 2020 roku będziemy wyłączać blisko 6,5 tys. MW, przede wszystkim ze źródeł węglowych, stąd w oparciu także o węgiel musi być podtrzymywany pewien potencjał” – mówił w rozmowie ze stacją TVN CNBC.

Zdaniem komentatorów, decyzja nie jest do końca zaskoczeniem – o skasowaniu opolskiej inwestycji spekulowano już wtedy, gdy prezes PGE Krzysztof Kilian zapowiedział, że spółka chce się zajmować jedynie dochodowymi projektami.

W wywiadzie dla portalu Wnp.pl prof. Władysław Mielczarski, wybitny światowy ekspert w dziedzinie elektroenergetyki i rynków energii, zwraca uwagę, że decyzja PGE może zaważyć na bezpieczeństwie energetycznym kraju i prowadzić do ujemnego bilansu mocy w Polsce. Negatywnie komentuje również stanowisko rządu w tej sprawie. „Mnie to wygląda na brak polityki właścicielskiej w stosunku do energetyki. Oczekiwałbym, że skoro państwo dysponuje nadal kontrolą nad PGE czy Tauronem oraz pozostałymi dwoma firmami energetycznymi, to powinno nakreślić program funkcjonowania energetyki, firmy energetyczne będące pod kontrolą państwa powinny go realizować” – przekonuje. „To co się dzieje w inwestycjach w energetyce to swoista szamotanina, a odpowiedzialność za to spada moim zdaniem na aparat państwowy, a nie na firmy, bo przyczyną tego stanu rzeczy jest brak klarownej polityki państwa” – dodaje profesor.

Cóż, specjalnie zdziwieni nie jesteśmy – tak się zazwyczaj kończy urynkowienie branży strategicznej i wprowadzenie logiki maksymalizacji zysku do działań firm publicznych. Ciekawe, o czym w dalszej kolejności będzie decydować „dobro akcjonariuszy”. Może o tym, czy zamiast zbudować „niedochodowy” szpital geriatryczny nie lepiej wypłacić dywidendy?

Źródło: Nowy Obywatel

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
egzopolityka
Użytkownik

Węgiel, ropa, gaz są to paliwa przestarzałe o sto lat!! Jak długo można trzymać ludzi w ciemnocie? Jak długo skorumpowani naukowcy będą oszukiwać na wykładach studentów i nie informować o zaawansowanych technologiach? Technologie ekologicznie czystej i wydajnej bezpłatnej energii punktu zerowego znane są od wynalazków Tesli z początku dwudziestego wieku. Gdy jego instalacja próbna już działała, sponsorzy zapytali “a gdzie jest licznik pobierania opłat za pobieranie energii?”. Tesla odpowiedział “Nie ma. To jest bezpłatna energia.” Wtedy sponsorzy zamknęli tą instalację i ta technologia jest zdławiona przez ludzi u władzy od roku 1908. Dlaczego społeczeństwo do tego dopuściło? Z LENISTWA. Bo zawsze gdy jest problem do rozwiązania, ludzie bardzo lekkomyślnie, decydują że po prostu powołają kolejną małą grupę rządzących, przekażą im CAŁĄ swoją władzę i niech ta grupa już sama decyduje co trzeba zrobić (bo my, społeczeństwo, nie umiemy rządzić sami). W ten sposób ludzie na całym świecie dają się dymać co najmniej od kilkudziesięciu lat, bo rządzący, oczywiście, natychmiast zdławiają wszystkie niezwykle zaawansowane technologie. Gdyby je przekazali społeczeństwu, ludzie byliby samowystarczalni i rząd nie byłby potrzebny. Pragnienie władzy jest obsesją rządzących i będą chcieli ją utrzymać za wszelką cenę.

SkyWei
Użytkownik
SkyWei

A masz ty jakiekolwiek dowody na istnienie punktu zero? Bo tak absurdalne źródło energii nie może być niczym innym jak bajką. Nie zapominaj, że Tesla za sprawą wielu czynników stał się postacią na półlegendarną. I połowa tego co możesz o nim usłyszeć nigdy nie miała miejsce. A wszystko dlatego, że przyspieszył rozwój prądu i jego zastosowań o jakieś 50 lat.

Mirazi Heket
Użytkownik
Mirazi Heket

@SkyWei 10.04.2013 14:31
Osobiście wolę wierzyć w bajki o Tesli niż w bajki podawane przez rządzących. Rozsądkiem na pewno się nie kierujesz. I następna rzecz: udowodniłeś, że nie istnieje?

jestemtu
Użytkownik
jestemtu

@Sky pooglądaj na yt filmy o Kapanage i jego “absurdach”, poszukaj informacji na temat firmy australijskiej “Lutec”
No i rzuć okiem http://www.youtube.com/watch?v=QgQXYBRYwbg , oczywiście projekt zaginął w machinie. Jak zechcesz znajdziesz więcej “absurdalnych” rozwiązań.
Te rozwiązania są, ale skutecznie blokuje je przemysł energetyczny.
Z resztą wystarczy wpisać free energy w guglu i poczytać, jasne że jest sporo ściemy, ale przecież nie po to mamy inteligencję żeby chwytać wszystko co leci bez namysłu.

pablitto
Użytkownik
pablitto

Ludzie, do ch0lery – zamiast gadać o takich pierdołach zacznijcie sami produkować prąd – a można już z byle czego, podobnie nikt Was za to nie będzie ścigał – a nawet jeśli tzw. “rząd” wpadnie na jakiś genialny pomysł opodatkowania Słońca, wiatru, czy krowiego łajna – to jeśli miliony ludzi zaczną robić energię, kto im wówczas zagrozi? Milion policjantó z jakimiś inspektorami?
Taka inwestycja jak ta w Opolu, czy gdziekolwiek indziej jest już niepotrzebna – znacznie lepiej byłoby widzieć już zanik elektrowni w ogóle. Niech energia będzie produkowana tam, gdzie jest konsumowana = mniejsze straty + brak niepotrzebnych sieci przesyłowych (to też kosztuje, pomijając generujące straty) + przestanie w końcu smrodzenia na matkę Ziemię. Tyle.

bro
Użytkownik
bro

“…brak klarownej polityki państwa” – dodaje profesor…”
Profesor powinien wiedzieć że POlityka państwa jest bardzo klarowna, zero wydatków na inwestycje, kasa jest potrzebna aby godnie przeżyć do najbliższych wyborów, a później się coś wymyśli

pablitto
Użytkownik
pablitto

PS. może ta “akcja” to taka “podgatowka” pod tą mityczną elektrownię jądrową – atom się już dawno sypie, ludzie przestają weń “wierzyć” – więc trzeba wytworzyć właściwe “warunki” do podjęcia przez społeczeństwo “włąściwej” decyzji, kiedy pojawią się zaniki napięcia w sieci – a jakoś trzeba przecież postawić tego skompromitowanego jądrowego kloca za pieniądze naszych wnuków (bo już nie dzieci).
Przypominam, że ta super inwestycja ma kosztować niby grubo powyżej 10 mld Euro (nie wiem, czy wliczyli w to infrastrukturę wokół elektrowni, i inwestycje kolejne sieci przesyłowe) – nie wzięto pod uwagę, że 2 takie same projekty w Finlandii, i -jak pamiętam- we Francji – mają kilkuletnią obsówę i budżety przekroczone >20-30% (stan z przed roku).

Dodam tylko, że max moc tej “mega” elektrowni to… 3 GW w ~2023 roku.

Dzisiaj za 10 mld Euro można zakupić moc baterii słonecznych na poziomie 20 (dwudziestu) GW (!) – obojętnie ile by to produkowało, i tak ten jądrowy czajnik wysiada w przedbiegach (i to jest dzisiaj, nie w 2023 r.!).

Innymi słowy, gdyby zamiast jądrowego kloca rząd oddał tą kasę obywatelom na zakup np. baterii słonecznych, małych turbinek wiatrowych, małych elektrowni z biomasy na wsiach/oczyszczalniach etc.. bylibyśmy grubo do przodu energetycznie, finansowo – i duże tysiące ludzi miałoby pracę… do tego kasa, którą my płacimy dziś za coś, co jest wszędzie dookoła i wystarczy po to sięgnąć, by to zebrać (energię) nie musiałaby być odsączana do budżetu jakiejś globalnej (zapewne francuskiej) korporacji…

Tyle w temacie.

Nie liczcie na rzaden rząd, politykę, “strategię” (to słowo jest po prostu obce politykierom, nie mówiąc o przymitonikach jak “długoletnia” czy “przemyślana”) – innymi słowy – umiesz liczyć – licz na siebie, i zwoich znajomych – zacznijcie sami produkować energię… odbierając przy okazji tzw. rządom (obojętnie jakim) argumenty z rąk do łupienia Was przy każdej nadarzającej się okazji.