Wielcy Bracia Pracodawcy

Opublikowano: 27.09.2013 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 369

Być może wkrótce na rozmowę kwalifikacyjną będzie trzeba zabierać nie tylko CV, ale również wyciąg z konta bankowego i historię kredytową. Pracodawcy chcą bowiem coraz bardziej szczegółowo prześwietlać aplikujących o zatrudnienie.

W wywiadzie dla GazetaPraca.pl Weronika Papucewicz z kancelarii Chajec, Don-Siemion & Żyto wyjaśnia, że przedsiębiorcy oczekują takich zmian w prawie, które dadzą im dostęp do naszej historii kredytowej, a także bez naszej wiedzy będą mogli sprawdzić za pośrednictwem Krajowego Rejestru Karnego, czy byliśmy karani. Obecnie weryfikację karalności można zgodnie z prawem przeprowadzić jedynie w przypadku niektórych zawodów, takich jak lekarz czy sędzia. Co więcej, pracodawca nie może tego zrobić nawet za zgodą pracownika; Sąd Najwyższy orzekł w 2010 r., że mogłaby ona być wymuszana, przy wykorzystaniu przewagi ekonomicznej zatrudniającego nad zatrudnianym.

„Są zawody, w których trzeba mieć odpowiednie predyspozycje. Kiedy decydujemy się na pracę w armii, to powinniśmy mieć celne oko i mocną psychikę. W sektorze finansowym musimy mieć odpowiedni szacunek do pieniądza. W interesie firmy jest, by jej pracownicy prywatnie czuli się odpowiedzialni ekonomicznie, czego potwierdzeniem jest ich osobisty stosunek do zadłużania się i prowadzenia finansów” – broni pracodawców Weronika Papucewicz. Podkreśla, że takie praktyki są normalne w krajach Europy Zachodniej czy w USA. Jednocześnie przekonuje, że dane pracowników są w Polsce chronione bardziej niż choćby w innych państwach Unii Europejskiej.

Źródło: Nowy Obywatel


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. kramar 27.09.2013 09:40

    “Jednocześnie przekonuje, że dane pracowników są w Polsce chronione bardziej niż choćby w innych państwach Unii Europejskiej.”

    Normalnie skandal, jak to jest możliwe! Biedna Papucewicz

  2. jestemtu 27.09.2013 11:02

    Nie chodzi o to czy pracownik spłacił jakiś kredyt, ale czy ma jakiś do spłaty.
    Jeśli ma kredyt to nie będzie marudził ze coś mu nie odpowiada, zamknie dziób i będzie potulnie robił co mu pan każe.

    “…W sektorze finansowym musimy mieć odpowiedni szacunek do pieniądza. W interesie firmy jest, by jej pracownicy prywatnie czuli się odpowiedzialni ekonomicznie, czego potwierdzeniem jest ich osobisty stosunek do zadłużania się i prowadzenia finansów” – broni pracodawców Weronika Papucewicz…
    Już widzę jak doradca w banku czuje się odpowiedzialny za klienta, wciskając mu kit o oferowanym kredycie. Przecież ” ich stosunek do zadłużania się” powinien być odpowiedzialny, co jak rozumiem, powinno nakłonić go do namówienia klienta, na nie branie lichwiarskiej pożyczki.
    No chyba że szacunek do pieniądza( chyba zniewolenie) jest w interesie firmy.

  3. jestemtu 27.09.2013 12:17

    @Fenix
    Oni chętnie rzucą okiem na Twoje finanse, ale Ty nie masz/będziesz miał prawa.
    To niedorzeczne, przecież pracodawcy są uczciwi:)

  4. pasanger8 27.09.2013 14:09

    No jeszcze tylko wymaganie danych o długości przyrodzenia/obwodu w biuście żądamy przywrócenia ius primae nocti! pańszczyzny oficjalnego wprowadzenia niewolnictwa.Może biopsja organów wewnętrznych ,żeby było wiadomo czy nerki ,wątroba lub serce nadadzą się do opylenia na ,,wolnym rynku” organów ?
    Biorąc pod uwagę ,że ponad 63% Polaków żyje poniżej minimum socjalnego a 6,7%poniżej minimum egzystencji to chyba ta grupa może zapomnieć o posadzie?Praca tylko dla bogatych!Tak to ma coraz większy sens.

  5. pablitto 27.09.2013 14:13

    hehhehe

    widząc taki njus, zakładam, że wysokość wynagrodzenia i warunki pracy pracownika będą odwrotnie proporcjonalne do wysokości posiadanych długów i kredytów (najlepszy niewolnik, to zadłużony niewolnik) 😉

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.