Widmo strajku nad ZUS

Opublikowano: 21.09.2017 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Przeczytano 3 razy!

Pracownicy publicznego ubezpieczyciela walczą o zagwarantowanie płacy na poziomie umożliwiającym stabilne życie. Zarząd ZUS odmawia, twierdząc, że w budżecie nie ma środków na podwyżki.

Kolejna tura negocjacji pomiędzy władzami ZUS a przedstawicielami związków zawodowych zakończyła się brakiem porozumienia. Zarząd instytucji nie zgodził się na żądania pracowników, dając do zrozumienia, że załogi nie zdają sobie sprawy z kondycji finansowej, która uniemożliwia wygospodarowanie dodatkowych środków. Zatrudnieni są zdania, że podwyżki im się należą, wskazują na mizerne kwoty widniejące na przelewach i domagają się zapewnienie godnych warunków. W przeciwnym wypadku jeszcze w tym roku może dojść do strajku.

„Pracujemy ciężko, czasem jesteśmy zmuszone zrezygnować z przerw w pracy. Reforma emerytalna sprowadzi na nas jeszcze więcej obowiązków. Dlaczego nie miałybyśmy żądać podwyżek? Leniwy pracownik ZUS to całkowicie błędny obraz i pora z tym skończyć” – mówi w rozmowie ze Strajkiem.eu pracownica jednego z warszawskich oddziałów, która, podobnie jak wiele jej koleżanek zarabia około 2600 zł brutto.

Jakie są oczekiwania związków? Na początku było to 700 zł brutto podwyżki, po ostatnich rozmowach zgodzili się zejść do 650 zł. Personel chce także utrzymania wysokości nagród rocznych na co najmniej takim samym poziomie jak w ubiegłym roku.

Co na to zarząd? – Na spotkaniu z organizacjami związkowymi 13 września br. Kierownictwo ZUS-u podtrzymało swoje stanowisko o braku możliwości przyznania wszystkim pracownikom podwyżek wynagrodzeń zasadniczych z powodu braku środków. Wszystkie środki, które można było przeznaczyć na wzrost wynagrodzeń już wykorzystaliśmy, dzięki czemu wynagrodzenie ZUS w ostatnich dwóch latach urosło średnio o 500 zł. Tego typu podwyżka nie była dotychczas notowana w ZUS-ie – powiedział portalowi Bankier.pl Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS-u.

Szefostwo jest w stanie zapewnić co najwyżej podwyższenie wynagrodzenia pracowników najmniej zarabiających w przedziale 2000-2301 zł (206 osób wg stanu na dzień 31 sierpnia 2017 r.) o kwotę 100 zł brutto, wypłacenie wszystkim pracownikom nagrody teraz (bez podania wysokości tego świadczenia). Zarząd obiecuje również weryfikację na początku IV kwartału 2017 r. możliwości finansowych w zakresie wypłacania nagród wszystkim pracownikom.

Dla reprezentantów załogi to jednak za mało. „Nie widząc możliwości zawarcia porozumienia, związki zawodowe podejmą stosowne działania przewidziane prawem, w tym strajk ostrzegawczy” – ostrzegli w komunikacie.

Pracownicy ZUS to jedna z grup zawodowych obciążonych największym ładunkiem stereotypów. Powolni, sączący herbatkę, traktujący klientów jak zło konieczne, zarabiający krocie – tak w skrócie wygląda postrzeganie społeczne osób zatrudnionych u publicznego ubezpieczyciela. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie różna. Średnia płaca w ZUS wynosi ok. 3,3 tys. zł, co oznacza, że jest o ponad 1300 zł niższa od średniej krajowej. Na dodatek pracownicy już teraz są zmuszeni zabierać pracę do domu i skracać przerwy, aby wykonać wszystkie zadania. Najbliższa przyszłość może stać się koszmarem, bowiem w październiku wchodzi w życie niższy wiek emerytalny, co poskutkuje wpłynięciem kilkuset tysięcy wniosków o przyznanie świadczeń.

Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. razowy40i4 21.09.2017 11:40

    A gdyby tak zlikwidować za jednym zamachem zus pomoc społeczną miejskie ośrodki pomocy rodzinie kiełbasę wyborczą+ (500+) czy urzędy pracy które są zupełnie nie efektywne a pożerają ogromne środki to pewnie starczyło by na podstawowy dochód narodowy no i z pół miliona urzędasów mogło by w końcu robić coś pożytecznego dla gospodarki zamiast zżerać owoce naszej pracy …

  2. MvS 21.09.2017 13:49

    Nie podoba się obecny pracodawca, zawsze można poszukać innego. Aaa, zapomniałem, przecież nie potraficie pracować. No to siedzieć cicho i nie narzekać. „Średnia płaca w ZUS wynosi ok. 3,3 tys. zł, co oznacza, że jest o ponad 1300 zł niższa od średniej krajowej”. I słusznie. Trudno,żeby była wyższa !

    @razowy40i4
    Gdybyśmy mieli złoża i czerpali z tego zyski jako państwo, to moglibyśmy dywidendę wypłacać a tak to byłoby tylko przesypywanie z kupki na kupkę.
    Co pożytecznego mogliby robić dla gospodarki urzędnicy ? A, zaraz, zaraz- NIC ! To w tym wypadku lepiej niż coś :-)

  3. razowy40i4 21.09.2017 15:05

    @mvs
    Coś pożytecznego … W sensie że musieli by iść do roboty i płacić podatki bo jak na razie to nie dość że płacimy im pensje płacimy za nich podatki to jeszcze będziemy płacić im emerytury za to że każdego dnia prowadzą w urzędach ciężką walkę … ( do śniadania z głodem po śniadaniu z nudą … )
    No chyba że by sobie woleli na dywidendzie pohipisować to i tak taniej dla społeczeństwa…

  4. Radek 21.09.2017 16:41

    Myślę, że tak z 80% urzędów dla dobra Polski można by zlikwidować. Tylko problem będzie z bandami głodnych urzędników, którzy jak już przedmówcy pisali NIC nie umieją poza utrudnianiem innym życia i przekładaniem papierków.

    Zostawiłbym tylko emerytury dla obecnych emerytów, bo w końcu państwo zawarło z nimi umowę, że im będzie wypłacać. Ale to może robić całkowicie automatyczny system. No, kilku informatyków i 2 urzędników wystarczy.

  5. MvS 21.09.2017 23:16

    @ Radek
    Tak jakoś mi się przeczytało w Twoim poście: myślę, że tak z 80% urzędników dla dobra Polski można by zlikwidować. ;-))) Oj, ja niedobry.
    Rozbijać skały na kruszywo pod budowę lotniska w Stanisławowie mogą a potem pod kosmodrom. A co.
    Rząd chce wydać kupę kasy na przekopanie Mierzei Wiślanej. Ja się pytam: po co ? Dać łopaty i podać wojskową definicję czasoprzestrzeni. Jak zostanę prezydentem, to będzie mój pierwszy dekret. Chorobcia, konstytucja nie przewiduje rządzenia dekretami. To się ją zmieni :-)

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X