USA zaopatrzą Ukrainę w rakiety bardzo dalekiego zasięgu

Opublikowano: 14.06.2022 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1597

Według prezydenta USA Joe Bidena nie będzie w stanie dotrzeć na terytorium Rosji, ale analizy wojskowo-techniczne pokazują, że tak nie jest. Wydaje się, że Pentagon wciąż się waha.

https://www.youtube.com/watch?v=xje9vb47ZaM

30 maja 2022 r. prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział: „Nie zamierzamy wysyłać na Ukrainę systemów rakietowych, które mogłyby uderzyć w Rosję”.

Jednak nawet prasa zachodnia od razu zwróciła uwagę na to, że jego słowa całkowicie zaprzeczają ogłoszonemu wcześniej zamiarowi Białego Domu dostarczenia Kijowowi Systemu Wielokrotnego Wystrzeliwania Rakiet (MLRS). Jest to system rakiet wielokrotnego startu, który we współczesnym języku angielskim odnosi się również do systemów rakietowych.

M270 MLRS pojawił się w siłach zbrojnych USA w latach osiemdziesiątych pod wpływem sukcesu artylerii rakietowej podczas wojny Jom Kippur (wcześniej Stany Zjednoczone nie miały nowoczesnych MLRS, ponieważ były tam niedoceniane). W podstawowej wersji wyrzutnia MLRS jest 25-tonowym pojazdem gąsienicowym zdolnym do poruszania się po stosunkowo miękkich glebach, co pozwala skutecznie ukrywać się przed zwiadem lotniczym w lesie i na trudnym terenie.

Standardowo jest uzbrojony w dwanaście rakiet kalibru 227 mm. Każdy pocisk waży 0,3 tony. Podczas lotu jego podstawowa modyfikacja rzuca w cel 644 pociskami M77 DPICM. Każdy z nich jest dwojakiego przeznaczenia. Ma zarówno poważne zdolności do spalania pancerza, jak i znaczny wpływ na fragmentację ludzi. Podczas strzelania z M270 MLRS zwykle używa się grup co najmniej trzech pojazdów. Zasięg użycia klasycznej amunicji kasetowej MLRS (M26) nie przekracza 32 kilometrów.

Bliskim odpowiednikiem oryginalnego M270 MLRS w Rosji (i na Ukrainie) jest Uragan MLRS. Jednak na Ukrainie od dawna brakuje im amunicji, a ich dostarczenie z innych krajów w wymaganych ilościach jest prawie niemożliwe. Jednocześnie NATO zgromadziło dużo amunicji do M270 MLRS, dlatego dostawa takich systemów do Kijowa może doprowadzić do gwałtownego wzrostu użycia artylerii rakietowej na Ukrainie.

Ponadto dla M270 opracowano znacznie więcej precyzyjnej amunicji dalekiego zasięgu, łączącej naprowadzanie bezwładnościowe i naprowadzanie satelitarne. Niektóre z nich są również wyposażone w głowicę kasetową. Na przykład pocisk z głowicą kasetową M30/31 ma zasięg do 70 km i zawiera 404 części pocisków.

Wreszcie, z tej samej wyrzutni można wystrzelić nie tylko rakiety, ale jednocześnie dwa pociski ATACMS. Ich zasięg wynosi 300 kilometrów, co wywołało poważne napięcie po stronie rosyjskiej. Faktem jest, że odległość od granicy Rosji z Ukrainą do Kurska to połowa zasięgu ATACMS. Co więcej, odległość od granicy z Ukrainą do Biełgorodu wynosi niecałe 40 kilometrów. Oznacza to, że nawet konwencjonalne pociski M30/31 mają zasięg, z którego Siły Zbrojne Ukrainy mogą je wystrzelić w Biełgorod.

Wcześniej Siły Zbrojne Ukrainy prowadziły już ostrzał osiedli (w tym wielokrotnie rosyjskich), zabijając przy tym ludzi. Ostatni nalot ukraińskiej artylerii rakietowej na ludność cywilną zakończył się śmiercią dwóch ciężarnych kobiet. Nie jest oczywiste, że amerykańskie systemy MLRS nie są tam wykorzystywane do tych samych celów. Co więcej, jeśli wcześniej liczbę zabitych cywilów ograniczał niedobór rakiet z Sił Zbrojnych Ukrainy (Ukraina sama ich nie produkuje, a sowieckie zapasy nie są nieograniczone), to teraz z pewnością nie będzie takiego niedoboru.

Ambasador Rosji w Stanach Zjednoczonych w sprawie dostaw broni na Ukrainę powiedział: „Według amerykańskich mediów administracja może przekazać Kijowowi HIMARS MLRS (kołowy odpowiednik M270, ale przewożący o połowę mniej amunicji) oraz M270 MLRS, który będzie wyposażony w kierowane pociski rakietowe M31 GMLRS. Istnieje ryzyko, że takie środki zostaną rozmieszczone w pobliżu rosyjskich granic, a Ukraińcy będą mieli możliwość uderzenia w rosyjskie miasta”.

Zapewne Biden miał na myśli takie obawy, gdy przekonywał, że Ukraina nie otrzyma systemów zdolnych dosięgnąć rosyjskich miast. W związku z tym jest mało prawdopodobne, aby Stany Zjednoczone dostarczyły pociski ATACMS dla M270 do Europy Wschodniej. Jednak oficjalny przedstawiciel Pentagonu nie wyjaśnił jeszcze kwestii dostaw MLRS, mówiąc, że ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta. Nawet jeśli system jest dostarczany bez rakiet ATACMS, nie oznacza to wcale, że nie ma zagrożenia dla ludności cywilnej w Rosji.

Zauważono powyżej, że w rzeczywistości zwykłe pociski M270 MLRS (nie ATACMS) są więcej niż wystarczające do ataków na Biełgorod. Chociaż rosyjskie systemy obrony powietrznej są zdolne do przechwytywania jej pocisków, należy rozumieć, że standardowa bateria M270 MLRS składa się z sześciu wyrzutni.

Rosyjskie MLRS są wyposażone w pociski zdolne do atakowania wrogich pojazdów z góry, przebijając pancerz do 140 milimetrów. To więcej niż potrzeba do zniszczenia amerykańskiego M270 MLRS. Zasięg Tornado-G to tylko 40 km, ale dla Tornado-S to już 120 km, czyli więcej niż jakakolwiek amunicja M270, z wyjątkiem pocisków ATACMS, których Stany Zjednoczone nie dostarczą Ukrainie.

Biorąc pod uwagę, że nawet jedna amunicja kasetowa wyprodukowana w USA daje setki pocisków, z których każda jest w stanie zabić kilka osób, skala potencjalnych zgonów cywilów w rosyjskich regionach przygranicznych może być znacząca.

Jednocześnie nowe dostawy będą miały dość ograniczony wpływ na pole bitwy. Na froncie armia rosyjska ma dużą przewagę pod względem liczby systemów rakietowych wielokrotnego startu. Wśród ich amunicji są elementy, które trafiają w pojazdy opancerzone, więc żywotność M270 nie będzie zbyt długa. Na linii kontaktu żołnierze są rozmieszczeni o wiele mniej zatłoczonych niż cywile na zaludnionych obszarach i często są chronieni przez opancerzenie pojazdu lub rów. Dlatego amerykańskie MLRS nie zmienią tu poważnie sytuacji.

Według Białego Domu „Ukraina obiecała Waszyngtonowi, że nie użyje HIMARS MLRS (podobno tylko one zostały wybrane do dostaw) do uderzania w cele w Rosji”.

Autorstwo: tallinn
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. MasaKalambura 14.06.2022 13:40

    Pociski międzykontynentalne: powyżej 5500 kilometrów
    Pociski pośredniego zasięgu: od 3000 do 5500 kilometrów
    Pociski średniego zasięgu: od 1000 do 3000 kilometrów
    Pociski krótkiego zasięgu: do 1000 kilometrów.

    MLRS to wyrzutnie rakiet krótkiego zasięgu. Nie dalekiego ani tym bardziej bardzo dalekiego zasięgu. Krótkiego. Ale zdolnego razić Moskwę.

  2. Admin WM 14.06.2022 13:45

    Do Moskwy nie dolecą, ale mogą dolecieć do Polski. USA nie powinny ich przekazywać Ukrainie, tylko wypożyczać na czas wojny, a po wojnie przekazać Polsce – w końcu jesteśmy rozbrojeni z powodu wspierania Ukrainy i coś Polsce się należy „w podziękowaniu”.

  3. najzwyklejszy 14.06.2022 15:01

    Czyli odpowiedź z Moskwy – mała bomba atomowa na Kijów lub okolice skąd wystartują rakiety. Poza tym Moskwa na pewno uderzy we wszelkie dostawy z zachodu, dziwne że wciąż są tacy spokojni w tym zakresie. Cóż, wojna dopiero się zaczyna, zajepać Baidena i Schwaba, już, dziś. Inaczej zginiemy wszyscy przez ww. urwy.

  4. MasaKalambura 14.06.2022 20:24

    Admin masz rację. Do Moskwy nie dolecą, ale w pobliże, jak najbardziej. I zgadzam się, za każdą sztukę broni wysłaną do Ukrainy powinny u nas zostawać dwie.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.