Ujawniał aferę reprywatyzacyjną i może iść do więzienia!

Opublikowano: 19.01.2019 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń wpisu: 1535

Jan Śpiewak był jedną z pierwszych osób, które publicznie informowały o nieprawidłowościach związanych z procesem reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Okazało się, że ujawnianie szczegółów dotyczących poszczególnych reprywatyzacji oraz osób uczestniczących w przejmowaniu nieruchomości, skończyło się dla niego dwoma wyrokami. Trochę to przypomina słynną aferę LuxLeaks, gdzie w sprawie wielomiliardowych przekrętów podatkowych skazano jedynie dwóch księgowych, którzy jako pierwsi o aferze zdecydowali się poinformować opinię publiczną.

“Właśnie sąd mnie skazał za złożenie zawiadomienia do prokuratury na barona warszawskiej Platformy Obywatelskiej Wojciecha Bartelskiego ws. likwidacji gimnazjum na Twardej. Jestem jedynym warszawskim politykiem skazanym w sprawie afery reprywatyzacyjnej” – pisał w kwietniu ub.r. na swoim Twitterze Jan Śpiewak – aktywista miejski, były prezes stowarzyszenia “Miasto Jest Nasze”, a w ostatnich wyborach samorządowych kandydat na prezydenta stolicy. Twett ten powstał tuż po ogłoszeniu przez sąd wyroku w sprawie, którą skierował przeciwko Śpiewakowi lokalny polityk PO Wojciech Bartelski. Bartelskiemu nie podobały się wypowiadane publicznie przez Śpiewaka sugestie, jakoby “mógł on działać w zorganizowanej grupie przestępczej”.

“Dzisiaj ci, którzy umożliwili działanie mafii reprywatyzacyjnej śmieją się nam wszystkim w twarz. Żaden polityk PO nie został pociągnięty do odpowiedzialności. Grzeją się na miejskich synekurach. Stawka wyborów samorządowych jest to, czy afera zostanie kiedykolwiek rozliczona” – kontynuował na “Twitterze” swoje wyjaśnienia Śpiewak.

Nie minął rok, a Śpiewak w związku z ujawnianiem warszawskich meandrów reprywatyzacyjnych, przegrał w sądzie po raz kolejny. “Przegrałem właśnie proces z córką ministra Ćwiąkalskiego. Mam zapłacić 5 tysięcy złotych grzywny i 10 tysięcy nawiązki dla pani Ćwiąkalskiej. Pani mecenas była kuratorem 118-latka i przejęła w ten sposób we władanie pół kamienicy na Ochocie. Kamienicy, w której pół życia mieszkali moi dziadkowie” – napisał w środę na swoim “Facebooku” Śpiewak.

Co istotne – Śpiewak zapowiada, że grzywny nie zapłaci. Warto przypomnieć, że odmowa uregulowania prawomocnie zasądzonej grzywny może się skończyć dla odmawiającego wysłaniem go do więzienia. “Grzywny nie zapłacę. Nawet jeśli przegram apelację. Mogę iść do więzienia” – piszę na “Facebooku” Śpiewak, po czym dodaje: “Jestem jedyną osobą dwukrotnie skazaną za ujawnianie przekrętów reprywatyzacyjnych. Za to, że zawsze stawałem po stronie słabszych”.

Niestety proces Ćwiąkalska przeciw Śpiewak został przez sąd utajniony. Dlatego obecnie nie dowiemy się co było przyczyną takiego rozstrzygnięcia.

Sytuacja Jana Śpiewaka przypomina mi nieco sytuację Antoine Deltoura i Raphaela Haleta – pracowników kancelarii PwC, którzy w 2014 roku zdecydowali się ujawnić szczegóły podatkowego przekrętu do jakiego doszło między rządem Luksemburga, a międzynarodowymi korporacjami. Okazało się, że decyzja wspomnianych pracowników PwC była dla nich błędem. W nieco ponad dwa lata od momentu, kiedy ujawnili oni poufne dokumenty opisujące niedozwolone mechanizmy podatkowe, zostali skazani przez luksemburski sąd na karę więzienia (w zawieszeniu). Przyczyną było… ujawnienie dokumentów, które potwierdziły aferę LuxLeaks.

Na podstawie: Twitter.com [1] [2], Facebook.com, Fakt.pl, BBC.com
Źródło: Niewygodne.info.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Zarzuty dla kuratora, który reprezentował 128-latka

Kolejna odsłona afery reprywatyzacyjnej

Lokatorzy bez odszkodowań, miasto bez budynków



2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonymous-X

Wolne sądy, wolne sądy, wolne sądy …. :)

tojazenn

i nastala cisza?..

pl Polski
X