Tragiczne zarobki w małych polskich firmach

Opublikowano: 01.08.2020 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 814

Ministerstwo Finansów w danych przesłanych do Rady Dialogu Społecznego ujawniło, na jakie zarobki mogą liczyć polscy pracownicy w najmniejszych przedsiębiorstwach. Blisko 63 procent zatrudnionych w mikfofirmach oraz 40 procent w małych podmiotach otrzymuje więc równowartość płacy minimalnej. Tymczasem w dużych przedsiębiorstwach odsetek ten wynosi zaledwie 7 procent.

Dotychczasowe dane dotyczące niskich zarobków w polskich przedsiębiorstwach niespecjalnie przebijały się do mediów. Teraz liberalny portal BusinessInsider.com.pl twierdzi więc, że informacje podane przez resort finansów są „szokujące”. Najwyraźniej jego dziennikarze żyjąc w medialnej bańce ulegli doktrynie ekonomicznej III Rzeczypospolitej, fetyszyzującej znaczenie małych i średnich przedsiębiorstw.

Statystyki przekazane Radzie Dialogu Społecznego pokazują wyraźnie, że podobnego zdania na temat sektora MSP nie mają pracownicy. W mikrofirmach blisko 63 proc. z nich ma naliczone składki ubezpieczeniowe od najniższego możliwego wynagrodzenia, a w małych firmach jest to 40 proc. Dla porównania w całej polskiej gospodarce odsetek ten wynosi 22 proc., z kolei w dużych firmach około 7 proc.

Warto podkreślić, że zdaniem ekonomistów skala zjawiska może być większa, bo są to dane z 2018 r., zaś od tego czasu nastąpiły dalsze podwyżki minimalnego wynagrodzenia. Dodatkowo statystyki Ministerstwa Finansów nie obejmują osób zatrudnionych na umowach śmieciowych. Ogółem przed dwoma laty stawkę nie większą niż ustawowa płaca minimalna zarabiało blisko 1,5 mln osób zatrudnionych w najmniejszych polskich firmach.

Na podstawie: BusinessInsider.com.pl
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 2, średnia ocena: 3,00 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Collega
Użytkownik

Najniższa krajowa, to oficjalnie.
Reszta pod stołem

kufel10
Użytkownik
kufel10

Collega ma rację. Od siebie dodam – stek bzdur pisany pod dyktando korporacji ! Autor zupełnie niewiarygodny ! Prikaz miał że takie kocopoły wypisuje? Pewnie “kowidowiec”. Małe firmy w zasadzie wszystkie płacą pod stołem, bardzo często osoby w korporacjach czyli w niewolniczych montowniach zarabiają do ręki mniej niż osoba w “małej firmie” – polskiej firmie. Poza tym guzik sie tam nauczą, brak możliwosci rozwoju i propagowanie ścieżki “po trupach do celu”. Wiem, znam i jestem pewien.

donkey
Użytkownik
donkey

Wysokie koszty pracy to i na papierze minimalna. Pod stołem pewnie leci dodatkowe 1/3 wypłaty.
Gdy było kryterium dochodowe na 500+ to ludzie sami prosili szefów o obniżkę :D