To odkrycie może zakwestionować teorię ewolucji

Opublikowano: 27.05.2014 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Nauka i technika, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 624

W dzisiejszych czasach często zapomina się, że tak zwana teoria ewolucji Darwina to tylko teoria i wcale nie wiadomo czy kiedyś nie zostanie obalona. Być może przyczynią się do tego zwierzęta z rodzaju Ctenophora, czyli żebropławy.

Amerykańskim naukowcom z University of Florida udało się rozszyfrować kod genetyczny tych stworzeń i to co odkryli może zatrząść w posadach teorią Darwina. Okazało się, że żebropławy mają zupełnie unikalny system nerwowy. Co więcej nie znaleziono innych stworzeń na Ziemi, które posiadałyby zbliżoną budowę układu nerwowego. Z tego powodu na żebropławy ukuto termin “obcy mórz”.

Do tej pory sądzono, że układ nerwowy wszystkich stworzeń od najprostszego do najbardziej skomplikowanego rozwinął się w jeden sposób. Jednak przebadanie kodu genetycznego Ctenophora udowodniło, że jest to nieprawda. Kreacjoniści otrzymali zatem nowy naukowy oręż.

Czy to oznacza, że teoria Darwina jest nieprawdziwa? Niewątpliwie jakieś dostosowanie gatunku do otoczenia następuje i w pewnym okresie czasu w obrębie danego gatunku następują zmiany, ale nie ma dowodu na to, że powstają nowe gatunki. Czasami jednak nauka tak bardzo przywiązuje się do różnych teorii, że trzyma się ich kurczowo bez względu na fakty. Z teorią ewolucji może być podobnie.

Źródło: Zmiany na Ziemi

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek Zostań pierwszą osobą, która oceni wartość tego wpisu!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

18 komentarzy

  1. goldencja 27.05.2014 09:29

    “Amerykańscy naukowcy” i wszystko jasne. Organizacja żebropławów ma się nijak do szukania podstaw, by obalić teorię ewolucji. Kreacjoniści nie dostali oręża, bo nie mają nadal żadnego dowodu na poparcie swoich tez. “Do tej pory sądzono, że układ nerwowy wszystkich stworzeń od najprostszego do najbardziej skomplikowanego rozwinął się w jeden sposób.” – nie wiem kto tak sądził, bo w biologii nie występuje tylko “jeden sposób”… na cokolwiek.

  2. Stasiu26 27.05.2014 10:36

    Ale czy ewolucja, rozumiana tak jak Darwin przykazał, czyli jako sposób kumulacji mutacji, których fenotyp zwiększa szanse na liczne potomstwo (lub potomstwo w ogóle), została udowodniona ? Ciężar dowodu spoczywa na ewolucjonistach, a z tego co mi wiadomo, to znane współcześnie mechanizmy genetyczne/biologiczne, temu przeczą. W ogóle coraz bardziej skłaniamy się ku decydującemu wpływowi środowiska i blokowania/uaktywniania pewnych genów, zamiast powstawania nowych.

    Mam też pytanie – jak ewolucja tłumaczy np. problem ‘pułapki na myszy’ ?

  3. Jedr02 27.05.2014 11:06

    Jeśli chodzi o ewolucje, dobrze sięgnąć po takie książki jak Zakazana Archeologia, widząc w jaki sposób dobiera się tak zwane dowody do teorii ewolucji, trudno nie stać się wobec niej sceptycznym o ile się nie ma pragnienia uporczywie w nią wierzyć.
    Sama ta teoria wymaga wielu założeń, które raczej w najbliższym czasie nie zostaną udowodnione. Ta teoria jest też częścią bardzo niekompletnego opisu rzeczywistości, bardzo niekompletnego ze względu na po prostu brak jakiś konceptów początka i końca, niekompletnego bo tworzonego na podstawie obserwacji małego wycinka rzeczywistości przez ograniczone w poznaniu istoty.
    Co ciekawe istnieje opis wolny od wad tego typu od niepamiętnych czasów i znajduje się taki w Wedach. Zainteresowanie poznaniem jednak mierne jest, bo w gruncie rzeczy czy naprawde realnym celem współczesnych ludzi jest zrozumienie tego kim faktycznie są? Raczej ciężko dostrzec by ludzie szczerze dedykowali temu swoje poszukiwania, raczej zupełnie olewają temat i żyją wedle swoich instynktów. Naturalnym jest że nauka tego społeczeństwa będzie wyrazem poziomu świadomości tego społeczeństwa. Nauka zajmuję się nie realnym poznaniem tożsamości, a jest próbą kontroli rzeczywistości w służbie dla instynktów ludzi. Z filozoficznego, egzystencjalnego punktu widzenia nie wyjaśnia absoltunie nic, ale za to mamy super cienkie kondomy i możemy bez obaw praktykować seks bez ograniczeń, dzięki rozwiniętemu transportowi możemy kupić krewetki z drugiego końca świata w lokalnym markecie i wiele innych udogodnień pozwalających spełniać różne tego pragnienia finalnie jednak nie nadając im żadnego OSTATECZNEGO celu. Postęp ten pomaga tylko zaślepić człowieka i sprowadzić go do roli zwięrzecia, które również całe swoje życie bezmyślne robi co mu się podoba by finalnie umrzeć.

  4. Collega 27.05.2014 11:27

    To prawda, że ewolucjonizm nie jest teorią bo teorię można wysnuć na podstawie jakichś obserwacji a ewolucji jak dotąd nikt nie zaobserwował. To jedynie hipoteza jak to, że po ziemi chodzą krasnoludki.

    Ta hipoteza powstała na życzenie ludzi, którym wiara w Stwórcę jest wybitnie nie na rękę i będą jej bronić najbardziej pokrętnymi argumentami.

    A jak wyglądają argumenty ewolucjonistów?
    Z braku faktów swojej hipotezy bronią… innymi hipotezami. A te kolejnymi.

    Najlepsze jest to, że według tej – niech będzie już – teorii, wszystko, dosłownie wszystko jest w stanie powstać przypadkowo.
    Czyż nie?
    No to się zastanówmy: Najbardziej skomplikowanym “urządzeniem” w znanym nam wszechświecie jest ludzki mózg. Składa się z ok. 100 miliardów neuronów z których każdy ma możliwości obliczeniowe laptopa z którego właśnie korzystam.
    Jeden neuron to jeden laptop.
    Jeśli więc mózg powstał przypadkowo, to 100 miliardów razy bardziej prawdopodobne jest przypadkowe powstanie laptopa.

    Wnioski?

    1. Ewolucjoniści są w stanie uwierzyć, że ich komputery mogły powstać przypadkowo.
    2. Jeśli nie są w stanie a wierzą w ewolucję, to mają problemy z logiką.
    3. Trzeba być nieporównanie większym fanatykiem by wierzyć w ewolucję niż w osobowego Stwórcę.

  5. Tolek B 27.05.2014 12:06

    tak się zastanawiam – to jest chyba portal dla ludzi otwartych umysłowo 🙂 – wiec pi..yć czy teoria ewolucji jest tym czym jest – olejmy ją – zastanówmy się nad światem i spróbujmy odpowiedzieć na parę pytań:
    1. Czy jest możliwe żeby wszystko powstało z tego, że mieliśmy fuksa? takie szczęście mieliśmy? ja tam wiem że życie działa nieco inaczej, nie wierzę w ogólnoświatowy system wiary która mówi, że mamy szczęście i jakoś się wszystko poskłada – przecież to robienie z ludzi deb…i – wy wierzycie samym sobą?
    2. Czy jest możliwe żeby wszystko powstawało wbrew wszystkiemu? – przecież zasady termodynamiki to naprawdę dość mądre teorie a drugiej zasady jeszcze nikt nie podważył – wobec tego możemy śmiało przyjąć, że żeby coś powstało potrzebny jest czynnik zewnętrzny – jak na górze tak na dole – czaicie? – czyli jaka jest zasada powstania rewolucji? np na ukrainie? – musi być ktoś z zewnąrz kto ma interes i pieniądze na to – teoria wielkiego wybuchu? – no przecież to typowa religia – żeby coś powstało musi być dostarczony czynnik z zewnątrz – w wybuchu jest tyl;ko ropiernicz – nic nie powstaje :/ można sprawdzić przecież – po co takie durne dywagacje że jest inaczej? moze jakiś maleńki chociaż dowodzik? a tak tylko pier…ie, że coś wybuchło i powstały światy i potem życie – teoria ewolucji zaczyna sie od wielkiego wybuchu – nie zauważyliscie że to religia?
    3. wasza wiara – no dobrze, ale jak w każdym kościele są rżnący i rżnięci – weźmy np. kościół katolicki … albo nie muzułmanów weźmy …., albo nie – ja tam znam wszystkie religie – przerobilem to to mogę wam powiedzieć jak to działa 😛 -więc nie będę brał religii w Boga bo ludzie się wkurzają – wezmę religię inna – piłkę nożną np. *- biskupstwo w postaci działaczy rżnie z kasy wszystkich, pod nimi są klerycy i ministranci i miejscy i wiejscy księża w postaci zawodników – ci jeszcze się załapią na granty – a reszta? do rżnięcia 🙂 bo chyba nie powiecie, że kilka mln facetów wpieprzających czipsy i piwsko przed TV uprawia jakiś sport – to tylko religia – wyobrażacie sobie co by było, gdyby to zlikwidowano? – po kilku dniach te parę mln facetów zaczęło by nieźle świrować – kiedyś oglądałem na you tube taki filmik i był wywiad z takim dziadkiem – on powiedział że w Polsce albo ludzie będą chodzićdo kościoła albo na wódę – ludzki mózg nie toleruje pustki
    4. paradoks ewolucji 🙂 – jeśli zapytacie jaki wiek mają skamieniałości paleontolog odpowie wam, że jest to np. kambr i wiemy o tym bo skamieniałość występuje powiedzmy w formacji łupków stromatoporoidowych kambryjskich łupków ilastych – jeśli zapytacie geologa jaki wiek jest tych skał – odpowie wam że przecież kambr- dlaczego? – bo w tych osadach jest cały szereg skamieniałości przewodnich dla kambru 😛 – czaicie lipę? kiedyś jako geolog na jednej z praktyk znalazłem phlodoiderhynhus polonicus – to taki ramienionóg z dewonu – nie pamiętam czy fran czy famen, nieważne, lata to było temu – znalazłem go w litej skale i godzinę wystukiwwałem młoteczkiem – po czym mój znamienity prowadzący powiedział, że to nie może być tam znalezione bo to jest trias – i w ogóle robię go w trąbę – i to tyle o datowaniu
    5. uczyłem się różnych rzeczy o ewolucji – uczyłem się tyle lat, że w końcu zauważyłem, że uczę się większych bzdur żeby udowodnić mniejsze – i potem już nikt nie pamieta, że te mniejsze rzeczy też sobie tylko wymyśliliśmy – ale pytanie mam takie – widzieliście gdzie jest nemo? to była taka rybka zwana błazenkiem – no i niech mi ktoś powie o co kaman, bo ja z moimi fakultetami, odpaloną świadomością w kilka stron i doświadczeniem życiowym nie potrafię wsadzić sobie tej sprzeczności do głowy – ukwiały powstały dużo wcześniej od błazenków – tak uważą palntologia – i te ukwiały są wrednie jadowite i zabijają i zżerają wszystko co przepływa koło nich – jak ten błazenek ewoluował w tych ukwiałach? jak wyrobił sobie ten śłuz który go pokrywa i działa na ukwiał? może pierwszy błazenek (bo mogą przybierać dowolną płeć – dlatego nie piszę para :P) był w akwalungu i opracowal szczegółowe analizy jadu ukwiałów, po czym na uniwersytecie błazenkowskim opracowano modyfikację DNA którą wprowadzono do narybku i tym sposobem błazenki przestały inwestować w przemysł gumowy do produkcji akwalungów
    6. Zgodnie z teorią ewoluchji znalazłem jednak dowód na jej poparcie – otóż ewolucja na pewno jest słuszną teorią, bo błazenki nie mają już fabryk gumy i akwalungów – tak działa ewolucja, nieprawdaż?

  6. MichalR 27.05.2014 13:26

    Ewolucjonizm nie wyklucza kreacji świata przez stwórcę. Opcji pośrednich pomiędzy skrajnym ewolucjonizmem ateistycznym a dosłowną interpretacją Biblii jest cała masa. Warto nadmienić, że Darwin był osobą wierzącą a sama teoria ewolucji w oczach Darwina była tylko dowodem na geniusz samego Boga.

    Na podstawie badań doświadczalnych udało się stworzyć nie jeden gen wpływający pozytywnie na możliwości zdominowania populacji. Najbardziej namacalnym przykładem są zborza, które poddaje się przypadkowym napromieniowaniom w celu uzyskania innych może bardziej wydajnych odmian. O ile większość nasion po takim zabiegu nie jest w stanie nawet wykiełkować o tyle część rośnie, a pewien ułamek procenta z tych które rosną ma zmiany pozytywne. Gdyby tak nie było nikt by nie próbował tworzyć nowych podgatunków zbórz taką metodą – jak widać metoda ta musi być jakkolwiek opłacalna.

    Kolejnym lepiej udokumentowanym wydarzeniem było doświadczenie przeprowadzone na pewnych bakteriach. Rozpoczęto od pojedynczej bakterii którą umieszczano na pożywce z konserwantem w szalce petriego. Po tym jak bakteria rozrosła się na całą szalkę przekładano niewielką część kolonii na kolejną szalkę, a poprzednią mrożono. W ten sposób po kilkudziesięciu latach w labolatorium znajduje się dziesiątki tysięcy archaicznych (z punktu widzenia bakterii które obecnie się rozmnażają) szalek do których wciąż jest możliwy wgląd. Co ciekawe bakterie na skutek mutacji dwóch genów “nauczyły się” trawić substancję konserwującą. Oprócz tego bakterie na skutek mutacji powiększyły swój rozmiar ponad dwukrotnie. Są to dwie zmiany które najbardziej utkwiły mi w pamięci po przeczytaniu informacji o tym.

  7. kriskros 27.05.2014 14:09

    kto chce znać prawdę niech poczyta tu: http://pl.rael.org/message

  8. goldencja 27.05.2014 14:52

    Darwinizm nie powstał ani po to, by zaprzeczać istnieniu boga ani po to, by wychwalać jego dzieło. Darwin bawił się w opisywanie gatunków i mu wyszło, że są podobne, więc zaczął drążyć temat i tyle. Potem inni zaczęli śledzić tą myśl i badać coraz to nowymi metodami jakie stawały się dostępne w czasie. Wiele gałęzi nauk wybadało, że przesłanki darwinizmu są słuszne, co nie znaczy, że wszystkie bo każdy się myli.
    Nic nie wyklucza istnienia boga ani nic nie może go udowodnić – dlatego nauka zostawiła ten temat głównie filozofom. Mieszanie go do nauki świadczy tylko o fanatyzmie danej jednostki (pomijam filozofów, którzy naturalnie mają prawo gdybać). Jeśli jednak zwyczajni ludzie upierają się, że bóg jest lub boga nie ma i kropka, to o czym tu rozmawiać.
    Człowiek jest momentem, chwilą, ułamkiem sekundy w kosmosie, pyłkiem, jednym z najbardziej prymitywnych organizmów na Ziemi (warto zauważyć, że wszystkie inne organizmy są pod względem wieku genetycznego naszymi rówieśnikami). Jak można oczekiwać, że wszechświatem rządzi intelekt, skoro intelekt jest jedną z najprymitywniejszych funkcji umysłu? Jak na te kilka zmysłów jakimi dysponuje człowiek, to gatunek nasz jest wyjątkowo zarozumiały twierdząc, że BÓG stworzył nas na swoje podobieństwo i dysponuje osobowością czysto ludzką…

  9. bartolomeo 27.05.2014 16:54

    @MichalR i goldencja Rzecz w tym, że naukowa teoria ewolucji właśnie zaprzecza kreacji świata przez jakąkolwiek inteligencję. Radzę uważnie poczytać o teorii ewolucji, choćby na wikipedii. Przyczyną ewolucji wg tej teorii są mutacje, które są losowe. Nie jestem zwolennikiem kreacjonizmu i rozumienia dosłownie aktu stworzenia ale w teorię ewolucji (nie samą ewolucję – bo ona jest faktem) nie wierzę bo nie wierzę w przypadki.

  10. Obi-Bok 27.05.2014 17:25

    Ja osobiście powyższą informację postrzegałbym jako SZANSĘ, a nie “zagrożenie” dla czegokolwiek (np. dla teorii ewolucji). Pojawił się nowy fakt (że na tak silne słowo sobie pozwolę w odniesieniu do “wyników badania amerykańskich naukowców”), który wskazuje na lukę w naszej wiedzy. Czyż nie powinniśmy się cieszyć z pojawienia się motywatora, który skłania nas do zweryfikowania naszej dotychczasowej wiedzy/założeń oraz możliwości obrania nowego punktu widzenia/rozumienia naszej rzeczywistości?

    Natomiast przedostatnie zdanie w artykule jest jak najbardziej prawdziwe i uzmysławiać powinno, że jest wiele osób, które traktują naukę w sposób dogmatyczny. A to nie ma z “nauką” nic wspólnego – wręcz jest działaniem przeciwko/wbrew niej.

  11. Abaddon 27.05.2014 18:30

    @ do wszystkich zwolenników “TEORII” ewolucji: Pamiętajcie, że w czasach gdy Darwin wymyślił tę TEORIĘ, nie było mikroskopów elektronowych. Swoje racje opierał przede wszystkim na cechach zewnętrznych gatunków. Osobiście nigdy nie wierzyłem w ewolucję. Bardziej do mnie docierały teorie Daenikena. Miały jednak jedną małą słabość – mianowicie: Kto stworzył Kosmitów? Ale ostatnio po zapoznaniu się z pewnymi badaniami i po własnym zastanowieniu się nad budową materii widzianą przez mikroskopy elektronowe (zdjęcia można sobie samemu obejrzeć – są dostępne z różnych źródeł) – nie wierzę by taki poziom skomplikowania, jaki reprezentują sobą najmniejsze mikroby, czy nawet komórki – mógł powstać sam z siebie. Być może pewne cechy w obrębie gatunków mogły w pewnym stopniu “ewoluować”, ale tak radykalna samoistna zmiana w kodzie genetycznym jak chociażby przykładowo zamiana skrzeli na płuca jest niewykonalna. Większość “dowodów” na przwdziwość TEORII ewolucji jest tak naciągana i dopasowywana do innych wcześniejszych naciąganych “dowodów”, że już sami “naukowcy ewolucjoniści” dawno pogubili się w zeznaniach. Współcześnie wielu naukowców, którym zależy na poznaniu prawdy o nas i o świecie dochodzi do wniosku, że początek musiał mieć miejsce za sprawą STWÓRCY. Każdy, kto zapozna się chociaż “po łebkach” z fizyką kwantową, podstawami prawdopodobieństwa w matematyce, zasadami entropii, przypomni sobie, że wszystko samo sobie pozostawione w przyrodzie ulega degradacji, a nie zwiększeniu stopnia skomplikowania. A wcześniej przeze mnie wspomniane obrazy materii z mikroskopów elektronowych wytrącają Darwinistom argumenty z rąk. Pozdrwiam myślących i otwartych na prawdę. 🙂

  12. MichalR 27.05.2014 18:39

    Czytając “Najwspanialsze Widowisko Świata” i “Ślepego zegarmistrza” pisane przez największego fightera ewolucjonizmu ateistycznego nie natrafiłem na podważanie istnienia Boga, a jedynie podważanie potrzeby wikłania Boga w proces tworzenia świata. Innymi słowy wg ewolucjonistów Bóg jest niepotrzebny. Dlatego też pojawił się tak silny nurt ateistyczny w oparciu o teorię ewolucji Darwina, bo skoro Bóg jest niepotrzebny to po co zakładać że on jest. Na tej samej zasadzie Buddyści są traktowani jako religia ateistyczna, bo wywodząc się z hinduizmu w którym są miliony Bogów buddyści dostrzegli że Bogowie tak jak i ludzie są uwięzieni w świecie czyli nie osiągnęli doskonałości – stąd też buddyści nie patrzą w swojej religii na Bogów, bo skoro Bogowie nie osiągnęli doskonałości to po co brać z nich przykład, co nie znaczy że kwestionują w aksjomatach swojej wiary ich istnienie.

    Zapewne tak wśród ewolucjonistów są osoby głęboko wierzące w Boga jak i wśród buddystów są osoby wierzące w Bogów.

  13. goldencja 27.05.2014 18:47

    @bartolomeo, darwinizm nie zaprzecza kreacjonizmowi, bo go nie dotyczy. Darwinizm został pociągnięty przez naukę, a kreacjonizm pozostał przy religii i filozofii. Ewolucjonizm ewoluował ze względu na pojawiające się odkrycia naukowe, natomiast kreacjonizm dostosowywał swoje filozofie właśnie do pojawiających się odkryć naukowych (za czasów początków chrześcijaństwa nikt nie miał wiedzy z zakresu mutacji, spokrewnienia DNA organizmów ziemskich itd. – dziś kreacjoniści dokonują nadinterpretacji badań prowadzonych przez naukowców i mają swoje poglądy nt. mutacji mimo, że ich filozofia nigdy by do poznania mutacji nie doprowadziła). Nie można porównywać lub wybierać pomiędzy ewolucjonizmem a kreacjonizmem, bo te poglądy nie są równoważne. Ewolucjonizm jest falsyfikowalny i poddawany testom, natomiast kreacjonizm nie jest. Kreacjoniści, właśnie amerykańscy, dążą do uznania kreacjonizmu jako teorii naukowej (alternatywnej do ewolucjonizmu) , co jest kpiną, bo nie stosują żadnej z metod naukowych.

  14. bartolomeo 27.05.2014 20:19

    @goldencjo nie wypowiadałem się na temat darwinizmu tylko współczesnej teorii ewolucji. Darwina szanuję a ewolucja jest faktem. Wypowiedziałem się tylko, że nie wierzę w przypadki. To znaczy, że jeśli już te mutacje (czyli elementarna przyczyna ewolucji) zachodzą to być może dzieje się to wg jakiegoś inteligentnego planu a nie w sposób losowy (przypadkowy). Czyli, że jest jakiś czynnik zewnętrzny ale może nie mam racji. Chciałem tą dyskusję przeciągnąć po prostu na trochę inny tor: przypadek lub plan, bo to jest ciekawszy wątek i moim zdaniem sedno całego sporu. Nie upieram się przy niczym, a kreacjoniści amerykańscy mnie nie interesują.

  15. goldencja 27.05.2014 20:57

    @bartolomeo, istnieje jeszcze teoria mówiąca, że zmiany genetyczne mogą powstawać w odpowiedzi na myśli człowieka, a nie tylko ze względu na wpływ otoczenia, mutacje i dobór naturalny.Moim zdaniem jest to dość prawdopodobne, ale wymaga dalszych badań. Podobają mi się też poglądy o tym jak działa umysł (nastawienie, uczucia, pragnienia, nastrój itp.) na kondycję organizmu, a przede wszystkim odporność. Większość ludzkiej odporności pochodzi z jelit, a jelita są zamieszkiwane przez całą masę rozmaitych organizmów, które biorą udział w naszym metabolizmie i wytwarzają m.in. witaminy. Czyli nasz nastrój może im się udzielać. Ciekawie spojrzeć na świat, w którym “prawa natury” działają w obie strony. Z całą pewnością teoria ewolucji będzie się rozwijać i nadal będzie badana. Pewne jej elementy są uznane za pewniki, inne to założenia. Co do przypadku czy planu… Ludzie planują, ludzie opisują otaczającą rzeczywistość antropocentrycznie ale czy słusznie? Na naszym poziomie rozwoju trudno nawet ocenić czy we wszechświecie robienie planu ma sens. Nawet w codziennym życiu widać, że planowanie jest nudne i nietwórcze i jest ściśle związane z intelektem, który, jak wspomniałam, jest cechą bardzo prymitywną. Patrząc na świat z wielkiej perspektywy można mieć wrażenie, że pewne komponenty powtarzają się na różnych płaszczyznach i w różnych wymiarach. Jeśli jednak zakładamy istnienie planu, to punktem wyjścia jest początek, co oznacza, że przed nim, nie było wszechświata. Ja jednak coraz bardziej odnoszę wrażenie, że jednak wszechświat zawsze był. Nie jest jednak całkowicie statyczny. We wszystkich procesach przyrodniczych widać cykliczność, więc wszechświat też zapewne ma swoje cykle. Być może Ty i ja, byliśmy już tu w innych cyklach i będziemy w następnych w nieco innej formie, bo cykle nigdy nie są identyczne. W tym wypadku również czas będzie tylko złudzeniem ze względu na ograniczoność trwania danego cyklu, np. cyklu życia danej osoby. Największą zagadką jest dla mnie pojęcie świadomości. Każdy organizm ją ma na jakimś poziomie, a może ma ją wszystko co istnieje. Tylko nasza percepcja odgranicza tzw. samoświadomość od wszechświadomości. Wszystko jest zbudowane z tej samej energii. Wszystko więc ma nieograniczony potencjał na posiadanie jakiejś świadomości. Może wszechświat ma swoją świadomość a świadomość każdego z nas jest dla niego tym, czym dla nas jest świadomość każdej naszej komórki – czyli abstrakcją (dla większości, która nie interesowała się nigdy mechanizmem komunikowania się komórek, stresem komórek, samobójstwami komórek itp.).

  16. Dariusz Janowski 28.05.2014 05:33

    Złe zrozumienie przychodzi ze złego postrzegania. Wydaje się nam ze materia poprzez chemiczne i fizyczne działania wpływa na biologie, a potem na umysły. Jest zupełnie na odwrót. Gdy przenicujesz świat wg tej zasady, zagadki takie jak ta będą łatwe.
    Darius

  17. Maximov 28.05.2014 09:28

    Jesteśmy tylko pyłkiem we wszechświecie.
    Nie wiemy jeszcze wielu rzeczy.
    Wysnuwanie wniosków na temat wielkiego wybuchu na podstawie obserwacji teleskopami kosmosu oraz pomiarami promieniowania jest, hmmm… to tak, jakby ktoś chciał kawałkiem sznurka zmierzyć ocean.
    Ale są obecnie bardzo poważni naukowcy, którzy “zginą” w obronie swej teorii.
    Być może istnieją byty, o których istnieniu nie mamy nawet pojęcia.
    Niektórzy mogą nazywać je bogami.
    Mogą mieć wpływ na nas.
    Być może istnieją rodzaje energii, których jeszcze nie jesteśmy w stanie zmierzyć a które zawsze na nas oddziaływały.
    Które nagle wyjaśnią fenomen życia.
    Spór pomiędzy kreacjonizmem a ewolucjonizmem jest po prostu śmieszny bo za kilka, kilkadziesiąt lub kilkaset lat jakieś odkrycie odeśle je do lamusa.
    Będą tak samo śmieszne jak np. średniowieczna wiara w to, że Słońce krąży wokół Ziemi.
    Nie wszystko wiemy.
    Trochę pokory wobec wszechświata 🙂

  18. skyhigh 28.05.2014 10:27

    każda teoria jest oficjalnie do przyjęcia, byleby tylko nie kolidowała wzgledem określonych grup i nie spowodowała spadku poziomu konsumpcji .

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.