Szkoły specjalnej dyskryminacji

Opublikowano: 16.12.2012 | Kategorie: Edukacja, Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 736

Dzieci romskie w pełni sprawne intelektualnie kierowane są do szkół specjalnych – wynika z ubiegłorocznego raportu psychologów. Ministerstwo Edukacji Narodowej wciąż bagatelizuje ten problem.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, diagnozę niepokojącego zjawiska zawiera raport psychologów z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy przebadali 77 romskich uczniów w szkołach specjalnych oraz zwykłych w województwach małopolskim, opolskim i śląskim. Wyniki badań są szokujące: 52 proc. uczniów posiadających orzeczenie o niepełnosprawności intelektualnej wykazywało pełną sprawność, a jedyny ich problem wynikał z mniejszego zasobu słów i odmienności kulturowej. – „To po prostu skandal. Te wyniki są przerażające” – mówi posłanka Danuta Pietraszewska, wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych.

Dlaczego tak dużo dzieci romskich ma orzeczoną niepełnosprawność umysłową? Według badaczy z UJ głównie dlatego, że psychologowie diagnozują dzieci na podstawie testu inteligencji Wechslera, choć większość romskich dzieci nie posługuje się swobodnie językiem polskim. Jest też inny powód. Bywa, że chcą tego sami rodzice uczniów z powodów finansowych – na dziecko niepełnosprawne otrzymują rentę.

Danuta Pietraszewska zażądała wyjaśnień od minister edukacji Krystyny Szumilas. – „Takich spraw nie zamiata się pod dywan. Te dzieci się po prostu potwornie krzywdzi. Dlaczego resort nie skontrolował wydanych orzeczeń o niepełnosprawności?” – pyta posłanka.

Roman Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce, doświadczył tego problemu na własnej skórze. – „Sam jako dziecko z taboru zostałem skierowany do szkoły specjalnej, bo nie rozumiałem po polsku. Tylko dlatego. Była to dla mnie krzywda, nie pozwoliłem, by tak samo stało się z moimi dziećmi. Dziś są naukowcami” – mówi. Zdaniem Kwiatkowskiego aż 70 proc. romskich dzieci kieruje się do szkół specjalnych. – „To problem ogólnoeuropejski” – twierdzi. Przytacza statystyki, zgodnie z którymi np. na Węgrzech w 2006 r. 90 proc. dzieci romskich uczęszczało do szkół specjalnych. Czechy za ich masowe kierowanie do takich szkół mimo braku upośledzenia intelektualnego zostały ukarane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, który uznał ten proceder za przejaw dyskryminacji Romów i naruszenie ich prawa do kształcenia.

Źródło: Nowy Obywatel


TAGI: , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7 komentarzy

  1. TKr 16.12.2012 13:06

    xxx31 – typowe stereotypowe myślenie (o ile to można nazwać myśleniem, bo prędzej to powtarzanie bzdur).
    Sami na siebie bicz kręcimy, a potem płaczemy że Romowie kradną.
    Jak mają nie kraść ? Słabo wykształceni (no proszę cię, cóż za wykształcenie jest po szkole specjalnej ?), a w pełni rozwinięci, inteligentni i sprytni.
    Nie ma pracy ? Kradną.
    Jeżeli myślisz że Polak by nie kradł – grubo się mylisz.

  2. DS 16.12.2012 13:42

    Jak się chce chodzić do normalnej szkoly w danym państwie najpierw trzeba się nauczyć języka używanego w szkolach, sami więc są sobie winni.

  3. MichalR 16.12.2012 16:45

    Dlaczego mówi się że posyłanie jakichkolwiek dzieci do szkoły specjalnej jest krzywdą dla tych dzieci. Przecież w “normalnych” szkołach normalnie funkcjonują dzieci będące na pograniczu niepełnosprawności intelektualnej i geniusze, i jakoś razem koegzystują, więc jedno dziecko normalne wśród dzieci niepełnosprawnych intelektualnie też powinno dać radę. Nawet może okazać się że jego obecność będzie mobilizująca dla pozostałych dzieci przezco dzieci niepełnosprawne zaczną podciągać się w nauce… (Dla czytelnika który by nie zauważył mój post przesycony jest sarkazmem bijącym głównie w stronę przeciwników utworzenia klas dla geniuszów w zwykłych szkołach państwowych)

  4. Jedr02 16.12.2012 18:26

    No właśnie chyba bardziej powinni się zająć tym co się dzieje w szkołach specjalnych skoro to taka krzywda jak dziecko tam wtrafi… Inna kwestia że posyłanie dziecka które średnio rozumie po polsku do normalnej szkoły też może przynosić problemy. Takie dziecko w gruncie rzeczy może potrzebować SPECJALNEJ pomocy.

    Co do cyganów to niekoniecznie jest tak źe są tacy bo im społeczeństwie inaczej nie pozwala. Wielu z nich nie chce wyzbywać się swojej kultury i sposobu życia. A te są niestety sprzeczne z naszym i opierają się na żerowaniu na normalnych ludziach. Oczywistym jest że nie każdy człowiek pochodzenia romskiego to bandyta i złodziej, ale oczywistym jest też że Romowie jako grupa z taką kulturą jest szkodliwa społecznie i są problemem i odpowiada za to po części ich romskość.
    Wydaje mi się że najlepszą opcją byłaby silniejsza walka z ich przestępczą częścią życia + programy ułatwiające wejscie do naszego społeczeństwa. Tak by zabrać im bezstroskość ich obecnego bytu a jednocześnie dać szanse wejść do społeczeństwa. Bo tak to wielu mając do wyboru prace uczciwą a tu coś sobie ukraść,wziąść zasiłek wybiera to drugie. Ale jakby zasiłku nie było, a kradzież mogłaby się solidnymi nieprzyjemnościami może zaczeli by wybierać inaczej.

  5. TKr 16.12.2012 21:20

    xxx31
    Ja i poprawność polityczna ? Człowieku 😀 I jeszcze ta przypowieść o gazie w bmw, no po prostu rozwiała wszelkie moje wątpliwość dotyczące tego narodu. Masakra.
    A jak już mówimy o uczciwości – ilu znacie uczciwych Polaków ? Ja może 3. Reszta specjalnie nie różni się od semitów, półsemitów czy romów. A przecież Polaków jest więcej w tym kraju, więc chyba powinniśmy się bardziej bać Polaków ?

  6. MichalR 17.12.2012 10:12

    @W. Jak widzisz “dla chcącego nic trudnego”. Rom który chce być traktowany jak obywatel tego kraju jest w stanie pokazać że stereotypy go nie dotyczą. Ja uczyłem dziecko z bliskiego wchodu, które po polsku mówiło ledwo parę słów. Nauczyciele wszystkich przedmiotów twierdzili, że ich praca z tym dzieckiem musi sprowadzać się wyłącznie do zadawania zadań domowych (aby uczyło się z matką – Polką), i będąc w czwartej klasie chodząc z równolatkami do klasy dziecko korzystało z podręczników do klas 1-3, a co za tym idzie to dziecko traci na tym, że zgodnie z polskim prawem nie mogło zostać zapisane do klasy pierwszej, tylko odrazu musiało zostać zapisane do klasy czwartej. Co gorsze rodzice dziecka nie wystąpili o indywidualny tok nauczania, bo nie chciało im się tym zająć mimo że nauczyciele prosili matkę o napisanie jednego podania w tej sprawie. Ja akurat uczyłem tego dziecka matematyki więc teoretycznie nie powinno być problemów, ale to dziecko nawet nie potrafiło dodawać, a materiał na moich praktykach obejmował ułamki i procenty… nie mogłem temu dziecku podporządkowywać całego czasu więc na wniosek nauczyciela opiekuna musiałem zostawić to dziecko samo sobie. (Dla dziecka było to o tyle dobre że przez dwa tygodnie nauczyciel siedział z nim w ławce i mógł z nim pracować).

  7. MichalR 18.12.2012 14:33

    @W. Łatwiej by było gdyby rodzice nie mieli wiele do powiedzenia w kwestii tego czy dziecko przeszło z klasy do klasy w nauczaniu początkowym.

    Prawo polskie na ten moment gwarantuje dziecku które podjęło edukację za granicą i przeniosło się do Polski, że dziecko to będzie mogło kontynuować naukę z rówieśnikami. Oznacza to, że takie dziecko często pomija nauczanie początkowe tak jak w przytoczonym przezemnie przykładzie.

    Mój przyjaciel w połowie liceum przeniósł się do Niemiec i stracił rok na aklimatyzację i naukę biegłego posługiwania się językiem niemieckim na przedmiotach szkolnych.
    On znał język niemiecki bo ma rodzinę w Niemczech, a mimo to jest rok w plecy.

    W omawianym przez nas przypadku mówimy o dzieciach które nie znają czasami języka wcale ale chcą skorzystać z prawa uczęszczania do szkoły z równolatkami. Nie są w stanie się utrzymać w żadnej szkole poza szkołą specjalną bez pracy własnej i pomocy rodziców.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.