System super inwigilacji made in Poland

Opublikowano: 18.10.2010 | Kategorie: Prawo

Liczba wyświetleń: 535

W naszym biednym kraju pojawiła się nowość w zakresie globalnej inwigilacji. System, łączący programy analizujące zawartość internetu pod kątem zaprogramowanych wcześniej kryteriów z systemami monitoringu ulicznego. Projekt ten nosi nazwę INDECT (skrót od angielskiej nazwy: intelligent information system supporting observation, searching and detection for security of citizens in urban environment – inteligentny system informacyjny wsparcia, obserwacji, poszukiwania i wykrywania ochrony obywateli w przestrzeni miejskiej).

Zgodne z oficjalną stroną projektu głównymi celami projektu INDECT są:

– stworzenie interaktywnej platformy służącej do zbierania danych multimedialnych, inteligentnego przetwarzania informacji oraz automatycznego wykrywania zagrożeń i działań przestępczych,

– zapewnienie wsparcia dla działań funkcjonariuszy policji w postaci zintegrowanego systemu sieciowego z narzędziami do obserwacji różnego rodzaju obiektów ruchomych,

– implementacja nowego rodzaju modułu wyszukiwania informacji multimedialnych z użyciem cyfrowych znaków wodnych oraz metadanych.

Metodologia projektu INDECT zakłada:

– W pierwszej kolejności rozpoznanie określonych przestępstw (dziecięca pornografia w internecie, promowanie zakazanych symboli, handel ludzkimi organami, rozprzestrzenianie niebezpiecznego oprogramowania, jak również akty terroryzmu, chuligaństwa oraz kradzieże).

– Rozpoznanie sprawców wykrytych przestępstw.

Przewidywanymi efektami projektu są:

– Testowa instalacja systemu monitorowania i obserwacji w obszarze miejskim.

– Monitoring publicznych zasobów internetu pod kątem zakazanych treści (takich jak wspomniane powyżej).

– Implementacja rozproszonego systemu komputerowego zdolnego do zbierania, analizy danych, jak również efektywnego udostępniania oraz przetwarzania informacji.

– Szereg prototypów urządzeń używanych do namierzania obiektów ruchomych.

– Narzędzie do szybkiej detekcji oraz wyszukiwania przestępców i dokumentów w oparciu o technikę cyfrowych znaków wodnych.

System potrafi rozpoznać zdarzenia, które twórcy uznali za niebezpieczne, proces rozpoznawania niebezpiecznych zdarzeń przebiega w kilku fazach. Pierwszą fazą jest analiza pod kątem ruchomych obiektów. Obiekty są oddzielane od tła oraz analizowany jest ich ruch. Następnie, na podstawie prędkości oraz kierunku ruchu, rozpoznawane są zdarzenia.

W przedstawionej sytuacji, zdarzenie które miało miejsce, “rabunek”, jest kolejno zdefiniowane jako:

– spotkanie dwóch ruchomych obiektów A i B,

– nagła zmiana prędkości oraz kierunku obiektu A (ucieczka),

– towarzyszy temu pogoń obiektu B za obiektem A (szybki ruch w kierunku oddalającego się A).

W przypadku, gdy tego rodzaju zdarzenie zostanie automatycznie rozpoznane przez algorytm analizy materiału video, film zawierający całe zdarzenie jest natychmiast przesłany do operatora systemu w celu weryfikacji. Po weryfikacji, operator zdecyduje co następnie należy zrobić.

Kolejną funkcją jest moduł wykrywania ludzi w niebezpiecznych miejscach. Alarmuje on operatora w momencie wejścia człowieka na zadany obszar określony jako niebezpieczny.

Cel projektu mówiący o rozpoznawaniu sprawców wykrytych przestępstw pozwala domyślać się, że INDECT ma także zaprogramowany system rozpoznawania twarzy. O funkcji monitoringu internetu nie udało mi się zdobyć bliższych informacji. Podejrzewam jednak, że odbywa się to podobnie jak w przypadku systemu CETS którego działanie polega na monitorowaniu sieci w poszukiwaniu dziecięcej pornografii, zbieraniu danych o publikowanych materiałach, przestępcach, którzy umieszczają zdjęcia i filmy, a także osobach kupujących takie treści. System potrafi łączyć ze sobą różne wątki w całość. Zebrane dane i analizy dostępne są w ramach systemu CETS służbom bezpieczeństwa krajów współpracujących w ramach projektu.

Cały projekt jest finansowany ze środków UE (grant numer 218086). Ze strony Polskiej udział biorą Akademia Górniczo Hutnicza w Krakowie, Uniwersytet Gdański, Politechnika w Poznaniu oraz Komenda Główna Policji.

Oto pełna lista uczestników projektu:

– AGH Univeristy of Science and Technology (Polska) – koordynator projektu

– Gdansk University of Technology (Polska)

– InnoTec DATA G.m.b.H. & Co. KG (Niemcy)

– Grenoble INP (Francja)

– MSWIA – General Headquarters of Police (Polska)

– Moviquity (Hiszpania)

– PSI Transcom GmbH (Niemcy)

– Police Service of Northern Ireland (Wielka Brytania)

– Poznan University of Technology (Polska)

– Universidad Carlos III de Madrid (Hiszpania)

– Technical University of Sofia (Bułgaria)

– University of Wuppertal (Niemcy)

– University of York (Wielka Brytania)

– Technical University of Ostrava (Czechy)

– Technical University of Kosice (Słowacja)

– X-Art Pro Division G.m.b.H. (Austria)

– Fachhochschule Technikum Wien (Austria)

Jeżeli INDECT się sprawdzi i zostanie wdrożony do zastosowania inwigilacja obywatela osiągnie całkiem nowy poziom. Podejrzanego obywatela będzie można śledzić w „realu ” za pomocą kamer oraz dokładnie kontrolować jego działalność w internecie. Dotychczas wielu z nas starało się aby ich działalność w sieci nie była łączona z życiem prywatnym. INDECT przenosi te starania do sfery pobożnych życzeń. Jeżeli będziesz niewygodny dla globalnej dyktatury i na przykład będziesz zwalczał NWO poprzez publikacje w internecie będą mogli namierzyć miejsce, z którego łączysz się z siecią, a następnie śledząc cię za pomocą kamer namierzą miejsce gdzie pracujesz, sklep w którym robisz zakupy, mieszkania twoich znajomych przyjaciół i rodziny. Mając takie dane spróbują cię zniszczyć.

Może naślą na ciebie zwykłych zbirów, którzy poślą cię do szpitala, może do twojej poczty elektronicznej dołączą pornografię dziecięcą i zamkną cię jako pedofila. A może zaszczują tak jak zaszczuli doktora Ratajczaka.

Pozostawiam Was z pytaniem, co dalej? Czy będziemy dalej pisać o tym co oczywiste, i wymieniać poglądy na kwestie w których właściwie się zgadzamy, czy może spróbujemy opracować jakieś metody walki z globalną inwigilacją. Zainteresowanych takim opracowaniem zapraszam do współpracy w napisaniu czegoś w rodzaju podręcznika ochrony przed inwigilacją.

Opublikował: Cartafirus
Źródło: New World Order

BIBLIOGRAFIA

1. Strona projektu INDECT: http://www.indect-project.eu/front-page?set_language=pl

2. Artykuł o projekcie: http://prawo.vagla.pl/node/8710

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Hanah
Użytkownik

To jest wielkie zagrożenie dla wolności obywatelskiej. Zawsze jak wprowadza się takie projekty – należy “usprawiedliwić je” dobrem społeczeństwa (zwalczanie pornografii, przestępstw itp). Nie ulega wątpliwości fakt, że jest to powód, ale.. i tu zaczyna się problemy – takie instytucje zawsze znajdą “lukę”, przez którą zaczną w totalitarny sposób walczyć z ludźmi, którzy będą dla NICH niewygodni. Jak już ujęte zostało w końcowej części artykułu – namierzą Cię, podrzucą obciążający dowód, odetną od sieci, “zlikwidują” (jakkolwiek rozumieć to słowo, to może być zastraszanie, psychiczny terror, może jakiś “nieszczęśliwy wypadek”).
W tym temacie jest dobry film, ukazujący to zagadnienie, film pt. “Podejrzane społeczeństwo” – to już nie projekty, a rzeczywistość.
Ostatnio śledzę z niepokojem jak “usuwa się niebezpieczne jednostki”: sięgając lata wstecz – gdy Lepper wspomina o tajnych więzieniach CIA w Polsce – zrobiono z niego idiotę, podrzucano jakieś afery – pozbyto się go ze sceny politycznej. W mediach też mamy do czynienia z czystką na wielką skalę – usuwa się niebezpieczne programy, uprzykrza życie nieposłusznym dziennikarzom (autorka “Solidarni 2010” została tak zaszczuta, że aż się wierzyć nie chce, że takie rzeczy mają miejsce w niby demokratycznym kraju), program “Teraz my” Sekielskiego i Morozowskiego – też przeszkadzał. Najświeższa sprawa to zdjęcie z anteny “Misji specjalnej” – to już zamach na wolność słowa!!!
Wszystko co kręci się wokół prawdy, wokół “brudów” w jakie zamieszany jest obecny rząd – jest niebezpieczne i natychmiast usuwane, pod prymitywnym usprawiedliwieniem jakoby programy te miały niską oglądalność!!! To ciekawe dlaczego krążą po sieci filmiki z tych audycji, dlaczego ludzie “już prawie jak w podziemiu” przesyłają sobie linki do tych filmików???
I to jest powód dla wprowadzenia inwigilacji w internecie i wokół nas; z TV można usunąć program “z góry”, ale w sieci nie ma się wpływu na to co ludzie oglądają, jakie filmiki zamieszczają i o czym dyskutują – dlatego trzeba pod jakąś przykrywką im to ukrucić!
Zobaczcie co się stało z filmikiem Alexa Jonesa “Obama – wielki oszustwo” – usunięto go z youtube (teraz jeszcze krążą wersje, ale ocenzurowane).
To fajnie, że możemy jeszcze dowiedzieć się z wolnych mediów co dzieje się na świecie i wokół “naszego podwórka”, ale.. jak długo jeszcze?
Wczoraj przeczytaliśmy (nie pamiętam źródła, ale jak znajdę to dopiszę) o planach zamknięcia którejś z “niezależnych gazet”.

Ludzie! Nie możemy pozostać bierni na takie wiadomości. Jest rzeczą fają wymiana zdania na takich portalach jak ten, ale samo czytanie nic nie da, trzeba robić coś więcej (w tym względzie podobają mi się francuzi – od razu wychodzą na ulicę manifestować. W Polsce jest taka bierność i “tumiwisizm” – ludzie nie zdają sobie sprawy, że to co się dzieje w naszym kraju dotyczy także i ich (“nie-emeryci” nie angażują się w obcinanie emerytur i podnoszenie wieku emerytalnego – bo mając po 20-30 lat uważają ten temat za tak odległy, że nie ma sensu się w niego angażować. W sprawie udziału naszych wojsk w “akcjach zagranicznych” też mało kto się odzywa bo jego/jej ten problem niby nie dotyczy (ale jakby uświadomili sobie, że płacą na takie “akcje” i to nie małe pieniążki to może by się wzburzyli. O GMO też mało kto wie, bo oficjalne media na ten temat milczą, a temat jest w niektórych kręgach chyba traktowany jak science-fiction, podobnie jak chipy RFID – ludzie machają ręką gdy podejmuje się takie tematy bo uważają, że są to jakieś spiskowe bzdury. Tylko gdy każdy z nas okaże bierność to ułatwiamy rządom wprowadzanie takich przepisów, aktów..
Bardzo świeża sprawa (może nie dotyczy bezpośrednio powyższego artykułu), gdzieś na jakimś portalu znalazł się artykuł na temat matactwa wokół tematu katastrofy smoleńskiej i co mnie najbardziej przeraziło, jakiś komentarz (szczerze mówiąc to większość z nich była prymitywna)brzmiący “ku.., przestańcie pisać już o tej katastrofie, od pół roku piszecie o tym, to już jest nudny temat. Stało się – spadł samolot, ludzie zginęli – koniec kropka”!!! Z jednej strony szlag chce trafić jak się coś takiego czyta, z drugiej – te osoby są ofiarami medialnego prania mózgu i nie powinno takie zachowanie dziwić – dzisiejsza władza pierze ludziom mózgi i to im się udaje. Nawiasem mówiąc – jest taka cenzura w umieszczaniu komentarzy, że jak ktoś “za mądrze” albo za “dużo pisze” to takie komentarze się nie ukazują (za to ukazują się komentarze typu ” X jest dupkiem, Y to imbecyl”, itp – w końcu trzeba jakieś komentarze wyświetlać by ludzie myśleli, że mogą pisać co chcą :(

m4t3k
Użytkownik
m4t3k

Cały świat niech założy maski ;]

asdasd1
Gość
asdasd1

http://www.spryciarze. pl/zobacz/jak-bronic-sie-przed-wielkim-bratem

LeeFu
Gość
LeeFu

A to dopiero poczatek tej zabawy…

Lucjan
Gość
Lucjan

Witam,

Ja pracuje dla INDECTa wiec jak łatwo sobie wyobrazić mam nieco inne zdanie.

Po pierwsze systemy monitoringu powstają tak czy siak, projekt pracuje nad inteligentną obróbką danych dostarczanych przez system dla automatyzacji pewnych zadań, ale także – i tu jest kładziony bardzo duży nacisk – na zabezpieczenie tych danych przed nie powołanym użyciem. Np. usuwanie twarzy, tak żeby ludzie w centrum monitoringu ich nie widzieli. Wpisanie, że dana osoba jest śledzona będzie wymagało owocowało odpowiednimi wpisami, więc mam wrażenie, że nadal wrogów politycznych będzie najłatwiej śledzić za pomocą “swoich ludzi”. W taki systemie zostaną ślady, że dana osoba jest śledzona – a to już może doprowadzić do afery politycznej. Klasyczne metody są tu znacznie łatwiejsze i bezpieczniejsze dla nieuczciwych polityków. Za to w Anglii, gdzie jest dużo kamer monitoringu znacząco spadła przestępczość w tych miejscach. Nie wiem jak wy, ale ja czuję większe zagrożenie ze strony losowego zbira niż premiera.

Oczywiście zgodzę, że temat nie jest łatwy, ale jak najbardziej jest to rozważane w projekcie – jest specjalna komisja etyczna sprawdzająca wszystkie pomysły.

accidentalprotege
Użytkownik
accidentalprotege

@Lucjan
Nikt normalny nie neguje potrzeby wykrywania przestępstw tak wcześnie i skutecznie jak tylko jest to możliwe, oraz zapobiegania im.
Problem w tym że do dziś nie dorobiliśmy się systemu rządzenia, który gwarantowałby, że środki do inwigilacji nie zostaną użyte przeciwko ludziom , a nie przestępcom.
Narzędzia do inwigilacji stają się coraz większe, więc i pokusa żeby wykorzystać je w inny sposób, też będzie rosła.
Społeczeństwo jest coraz bardziej oglupiane mediami, więc ich niewłaściwe (środków do inwigilacji, oczywiście) zastosowanie będzie coraz łatwiej wytłumaczyć pięknymi hasłami, np: bezpieczeństwo, walka z terroryzmem, pedofilią itd.
To co dziś mamy daje prawie nieograniczoną kontrolę nad ludźmi, a co będzie za 25 lat?

Hanah
Użytkownik

Do “accidentalprotege”: brawo, podpisuję się pod Twym komentarzem, lepiej tego nie można było ująć.

A tak uszczypliwie do “Lucjan”: do Twego stwierdzenia: “(..)Nie wiem jak wy, ale ja czuję większe zagrożenie ze strony losowego zbira niż premiera” – To ja odpowiem: zbira można jako tako pokonać, a premiera tak łatwo się nie da i to on wydaje się bardziej niebezpieczny jak popatrzeć na jego szerokie możliwości, pole działania i ilość potencjalnych ofiar!