Spowiedź Dyżurnego Psychiatry Kraju

Opublikowano: 05.01.2016 | Kategorie: Opowiadania

Liczba wyświetleń: 954

Tylko czubki, którzy z psychiatry robią sobie bożka, bo po prochach, które im aplikuje, czują się jak w siódmym niebie, wierzą, że psychiatrzy nie grzeszą. Ale grzeszą. I to jeszcze jak! Wiem to po sobie. Dlatego jako Dyżurny Psychiatra kraju uginający się pod ciężarem grzechów, poprzez koneksje i łapówkę, załatwiłem sobie spowiedź nie u byle kogo. – Zgadniecie ? Nie zgadniecie! Dlatego nie owijając w bawełnę, od razu się przyznam. U samego Józka… Życińskiego, który już przeniósł się na łono Abrahama! Spowiedź jednak miała miejsce zanim biskup znalazł się w najgłębszych czeluściach piekieł, ale wspomnieniem tego ważnego wydarzenia, zapragnąłem podzielić się z czytelnikami.

Jako szara eminencja udałem się do Jego Ekscelencji, który akurat gościł w Nadarzynie. Kościół jak kościół, tyle że znajduje się obok drogi szybkiego ruchu, wybudowanej jeszcze przez tow. Gierka, tzw. gierkówki z Warszawy do Katowic. Ale przed kościołem stanąłem jak wryty, bo oto na terenie parafialnym znajduje się Dom Królestwa Świadków Jehowy!

– Chyba proboszcz Andrzej Wieczorek jest patriotą i zapewne tak go żydomasoneria gnoi, że chłop nie ma co do gara włożyć – pomyślałem. – A może to taki ekumenizm? Ale że jehowcy mają w Polsce królestwo? – Ho, ho a co na to żydzi? Przecież gołym okiem widać, że jeszcze tyko wywłaszczą i wygonią parę milionów Polaków i oficjalnie proklamują Judeopolonię. To na jaki grzyb im królestwo jehowych? Tak rozmyślając, zobaczyłem limuzynę księżula. Poczułem się niepewnie, bo z samej tylko tacy na taką furę się nie uciuła.

W każdym kościele wiadomo , gdzie jest konfesjonał. A tu, każdemu kto wchodzi, od razu rzuca się w oczy menora. Jest umieszczona w centralnym punkcie, natomiast Najświętszy Sakrament w kącie świątyni. Stałem jak zamurowany, bo gdzie zatrzymał się mój wzrok, tam masoński symbol. Już miałem wiać, myśląc, że jestem w przybytku jakiejś masońsko – żydowskiej sekty, ale dostrzegłem postać, która wgramoliła się do konfesjonału. To przecież Ekscelencja!

Spowiedź zacząłem od pozdrowienia:

– Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, Król Polski – wyszeptałem do arcywielebności.

– Marihuana, hasz, LSD?! Zapytał głośno, jak przekupień.

– A co, Jego Ekscelencja chce mi sprzedać? – odpowiedziałem żydowskim zwyczajem – pytaniem na pytanie.

– No bo jesteś na pewno naćpany, że bredzisz coś o królu Polski. Polska nie ma żadnego króla i mieć nie będzie! – ze złością warknął purpurat i cicho dodał: – Chociaż wkrótce królem będzie Baphomet. – I uszu moich dobiegł diaboliczny chichot.

– Ależ Ekscelencjo, Ojciec św. Pius XI w Encyklice „Ubi arcato” (1922r.) napisał: „Jesteśmy świadkami naszego Przenajświętszego Odkupiciela obejmującego należne Mu miejsce, jako Króla wszystkich ludzi, wszystkich państw i wszystkich narodów”. Natomiast Ojciec św. Pius XII w Encyklice „Sumi pontificatus” (1939r.) napisał, że „jest niegodziwe i zaiste zbrodnicze usiłowanie, aby pozbawić Chrystusa Jego Królewskiej Władzy”. A Prymas Tysiąclecia…

– Co ty mi tutaj pierdzielisz o jakiś encyklikach stetryczałych dziadków, którzy nie wiedzieli, co gadają – przerwał mi purpurowy ze złości purpurat. A Pius XII, to był antysemita, bo nie zapobiegł holokaustowi! – Może nie? – warknął jeszcze Życiński.

– A nie. I zapytam jak kiedyś Stalin: „Ile papież miał dywizji?” – odgryzłem się.

– Przyszedłeś się tutaj wyspowiadać, a polityką się zajmujesz. Polityka nie jest dla maluczkich i takich gołodupców jak ty! – Wódkę pijesz? – zapytał konfidencjonalnie były konfident.

– A Jego Ekscelencja chce postawić? – wyrwało mi się.

– Co? A kto ty jesteś, że miałbym tobie stawiać? Rabinowi Schudrichowi to bym postawił – rozmarzył się arcymodernista. – Ale o co ja pytam. Taki łachudra jak ty, to pije tylko mózgojeby!

– A piję, wiśniowe nalewki po 5,50, bo na nic innego mnie nie stać. – To ciężki grzech? – zapytałem.

– Zgadłem – ucieszył się członek Episkopatu. – Pijesz mózgojeby, dlatego ci się we łbie lasuje. Ale nie martw się – to żaden grzech. Sam piłem dziś pejsachówkę w znakomitym towarzystwie. Pijcie, pijcie Polaczki, bo dla was miotła i taczki! Ha, ha, ha!

– Ja bardzo przepraszam, jako podnóżek uniżony zauważyłem, że Jego Ekscelencja ma na głowie czarną myckę, a wydaje mi się, że powinna być purpurowa? – nieśmiało zapytałem.

– Aj, waj, zapomniałem zmienić. Mówiłem, że na obiedzie byłem. A co ja tam jadłem, a ja, jaj! Złoty joich, frykadle z karpia, gęsie szyjki faszerowane, czulent z jagnięcia, kawior po żydowsku, a na deser chonek łejkech! Jak u mojej mame, dosłownie! – znowu rozmarzył się arcyfaryzeusz. – No dobrze, przyjechałeś się tu wyspowiadać. Ale powiedz – po co?

– Noo – zacząłem niepewnie. – Chcę się wyspowiadać, bo grzesznicy idą do piekła.

– Piekła nie ma!

– Jak to nie ma? – nie ukryłem zdziwienia.

– Piekło, to jest na ziemi. Na ziemi też będzie niebo, ale nie dla głupich goi. Ten twój kumpel, który załatwił ci u mnie spowiedź wygadał się, że jesteś dziennikarzem i piszesz książki dla dzieci. Dlatego tylko zgodziłem się z tobą pogadać, bo muszę dbać o swój image. Skoro jesteś pismakiem, to zapewne działasz jak wszyscy w wielkim dziele zbydlęcenia goi, nieprawdaż? Mamy XXI wiek. Świat się zmienia, Kościół też idzie z postępem. A nasz Episkopat Polski nie zostaje w tyle. Należymy przecież do Europy! Zatem dostosowując się do nowych zasad etycznych, opartych na filozofii najświętszych umysłów współczesnego, liberalnego świata, Episkopat, zgodnie z duchem ekumenizmu, dąży do połączenia wszystkich religii. Wkrótce na świecie będzie jedna doktryna wiary. Wszak Bóg jest jeden, taki sam dla wszystkich. – Kto dziś wierzy w jakieś bzdury o mękach piekielnych?

– Ja wierzę, proszę Ekscelencji – odpowiedziałem z przekonaniem.

– To dziwne. Jak ciebie weryfikowali? Jak taki ciemniak przebił się przez gęste sito rekrutacji? Przecież dziennikarz musi pracować dla idei New Age w dziele przebudowy świata.

– Religii też? – zapytałem.

– Oczywiście. A ty mi tu wyskakujesz z Chrystusem, Królem Polski. Jezus był zwykłym człowiekiem, a nie królem. Zaraz, zaraz – a do jakiej gazety ty piszesz? – zapytał z podejrzliwością rabin purpurat.

– Ja piszę do “Wolnej Polski”. Zaraz ekscelencji dam adres internetowy – odpowiedziałem z dumą.

– Co?!! Bydlę, antysemita! Won z mojego kościoła! Wooon!

Pośpiesznie ewakuowałem swoją doczesność z modernistycznego kościółka, odczuwając na ciele dwa uderzenia. To buty Jego Ekscelencji firmy Salamander dopadły mnie w drzwiach.

Obudziłem się w rowie na skraju Nadarzyna z niedopitym mózgotrzepem. Już tylko z ciekawości zajrzałem do kościoła. A tam w centralnym punkcie stoi menora. Obok kościoła stoi Dom Królestwa Świadków Jehowy.

– Czy to na pewno ja mam delirium?

Autorstwo: Cezary Piotr Tarkowski – Dyżurny Psychiatra Kraju
Źródło: Wolna-Polska.pl


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.