Secesja, czyli polityczny rozwód

Opublikowano: 09.03.2023 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 2444

Wszędzie tam, gdzie rządy zaprowadziły globalizm, wprowadzone odgórnie restrykcje pandemiczne wyzwoliły w ludziach naturalną chęć ucieczki przed nieznośnymi skutkami zarządzeń. Najpierw, z intencją przeczekania zjawiska, część mieszkańców miast przenosiła się na wieś. Podziały polityczne w USA obserwowano jako zróżnicowany stopień bezwzględnego egzekwowania zarządzeń przez demokratów i cokolwiek bardziej liberalny wśród republikanów. Nasiliły się podziały, a jako nieustępujące zmiany legislacji spowodowały zainteresowanie rozwiązaniem długoterminowym.

Z upływem czasu, stany zdominowane przez administrację demokratów jak Kalifornia (na mapach wyborczych zaznaczonych na niebiesko) odnotowały migrację mieszkańców na Florydę zarządzaną przez gubernatora o przekonaniach republikańskich (czerwony kolor).

Konsekwentnie utrzymując pretekst troski o zdrowie, rządzący wiele przepisów zachowali w mocy, choć zjawisko fali chorobowej ustąpiło. Pogłębiło ono rozdźwięk w ocenie zasadności restrykcji. Najwyraźniej widząc naruszenie swobód obywatelskich przez niebieskich, dotychczasowi zwolennicy zaczęli poważnie zastanawiać się nad zerwaniem z ugrupowaniem na dobre. Nie mniej zaniepokojeni zwolennicy republikańscy, broniący topniejących swobód konstytucyjnych, w poszukiwaniu trwalszych rozwiązań, zaczęli rozważać rysującą się możliwość secesji. Zwolennicy konstytucjonalizmu i możliwości wypowiedzenia zależności od rządu federalnego, bez uciekania się do kryterium wojny domowej rozważają secesję jako całkiem poważny krok.

Argumentem podstawowym jest fakt, że skoro rząd federalny naruszył wielokrotnie zapisy konstytucyjne, które łączyły stany i obywateli, dał powód do nieuznawania go jako uciekającego się do przemocy w ramach państwa i w polityce międzynarodowej, wykluczając konsultacje społeczne. Jest to dodatkowo interesujący punkt widzenia, jeśli uwzględnić zbliżające się bankructwo, jakie rząd będzie musiał ogłosić, a które jest pochodną nieokiełznanej metody akceptacji deficytu budżetowego. Rząd , który zdradził obywateli i zniszczył państwo, musi ustąpić, albo liczyć się z odwołaniem. Zbyt długo obserwowana biernie koncentracja władzy w szeregach jednej partii i głęboka niedoskonałość prawa wyborczego doprowadziły do obecnego stanu fikcyjnego państwa, rządu i gospodarki.

Podobne argumenty słychać w Europie: skoro wielokrotnie słychać sprzeciw, że nie chcemy być rządzeni pod dyktando Brukseli, Pekinu, czy Waszyngtonu, wypadałoby pomyśleć o poważnej reorganizacji.

Tematykę secesji podjęli pracownicy z Instytutu Ludwika von Misesa w USA. Samorządność, zgodnie z ich założeniem nie tylko szczebla prowincji, miasta, ale stanu i państwa winna zastąpić kolonizatorską praktykę dyktatu supermocarstwa.

Kontynent Europy to różniące się językami, kulturą, położeniem i klimatem kraje, które dla zachowania dziedzictwa powinny wyznaczać własny charakter samorządności, zamiast dać miażdżyć własną niepowtarzalność w tyglu sztucznej multikultury. Przykładem przeciwieństw Teksas i Kalifornia, choć Teksas liczący 45 milionów mieszkańców jest jak Australia, czy średniej wielkości państwo Europy – Włochy. Poradziłby sobie z samodzielnością, mając lepszą konstytucję od federalnej, gwarantującą nie tylko swobodę wypowiedzi i prasy, ale wolność wyrażania poglądów, politykę podatkową. Anulacja federalnych zapisów prawa dążącego do pełnego podporządkowania poszczególnych stanów, przy istniejących parlamentach stanowych powstrzymałaby dotychczasowe tendencje dyktatu władzy federalnej z pominięciem opinii stanowej. Ponadto, doświadczenie z cenzurą narzuconą w ostatnim czasie jako zakaz krytyki poczynań rządu centralnego musiałoby ulec weryfikacji.

Istotnym zastrzeżeniem zwolenników rozwiązania jest rozumienie pojęcia secesji, która w interpretacji Ryana McMakena oznacza decentralizację władzy. Rozważania na ten temat są wynikiem analogicznych doświadczeń, jakie mamy w Europie. Federalizacja z poszanowaniem pełnej samorządności państw członkowskich nie musi oznaczać zamknięcia granic, ale liczenie się z interesem państw na miarę ich własnych możliwości. Administracja centralna widziałaby w tym własne zagrożenie, ale nie może trwać bez końca jako dyktat niczym nie zobowiązany, narzucający bezwzględnie podległość obwarowaną karami. Lokalne samorządy z uprawnieniami ustalania wysokości podatków mają lepsze rozeznanie w zarządzaniu terenem i gospodarowaniu budżetem w przeciwieństwie do siedzących jak na Olimpie pomysłodawców drogiej fantastyki agend globalistycznych. Amerykanie dostrzegli, że od trzech lat żyją w sytuacji jakby po zamachu stanu. Secesję jako remedium uważają za nieuniknioną. Podobne wrażenie mają Europejczycy.

Sytuacja państw europejskich utworzona wzorem Stanów Zjednoczonych ma identyczne cechy, bo skonstruowana jest pod dyktando waszyngtońskich think-tanków. Na ile reorganizacja w drodze secesji okaże się udana, możliwe, że wzbudzi zainteresowanie w Europie. Autor opracowania – Ryan McMaken opisał szczegóły procesu w książce „Breaking Away”. Zalążek myśli o samorządności, choć jeszcze słaby mają także Brytyjczycy. Może w Polakach uda się także spokojnie podjąć kwestię samorządności w pełnym tego słowa znaczeniu. Poprzestanie na posługiwaniu się pojęciami demokracji i samorządności nie wnosi znaczenia tych pojęć do życia. Najpierw załatwmy wolność i podmiotowość obywateli. Potem zastanawianie się, czy żyć problemem robali, albo świerszczy w torcie, czy autentycznie gospodarować własnym państwem, a niekompetentnym dziękować po pierwszej decyzji niezgodnej z zasadą gospodarności i interesem społeczeństwa, tym samym – państwa.

Opracowanie: Jola
Źródło zagraniczne: YouTube.com
Źródło polskie: WolneMedia.net


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. AlbertW41 10.03.2023 04:54

    Nalezy najpierw wprowadzic prawo odpowiedzialnosci politykow za swoje decyzje i zabornic zmiany tego prawa aby po jakims czasie nie przyszedl jakis nowy pis i wszystko poustawial po swojemu. Secesja sie nie uda ani w UE ani w Stanach. Widac o po probach na Ukrainie, czy Hiszpani. Rzady nie zgodza sie na oslabienie swoich pozycji, potrzebna jest rewolucja i szafot, niestety.

  2. Jolanta Góralska 10.03.2023 11:17

    @AlbertW41
    Dlaczego “rewolucja zjada własne dzieci”? Bo jest reżyserowana przez tych, którym miałaby szkodzić, a oni dysponują przewagą mając wszystkie resorty. Kto obsługiwałby szafot? Strukturę mamy – województwa, powiaty, sejmiki i t.d. Podstawowym jest zapis o samorządności gospodarczej i podatkowej zamiast dotychczasowego zapisu mówiącego, że przepisy lokalne nie mogą naruszać centralnych. To jest sedno. Podobnie jest z zawłaszczeniem władzy ustawodawczej, którą przejął rząd (władza wykonawcza) zgłaszając ustawy do formalnego ich przyjęcia w zgodnym gronie na Wiejskiej. Jedynie centralne kolegium wojewodów pełniłoby rolę koordynującą w zakresie polityki zagranicznej. Tym likwidujemy biurokrację, pozostając państwem rządzonym przez obywateli. Praca na lata. Koniec ministerstw, które dużo kosztują szkodząc.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.