Rosyjskie dylematy Orlenu

Opublikowano: 12.01.2023 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 2799

Orlen miał potężny problem. Pieniądze płyną do niego szerokim strumieniem, a ich największym źródłem jest tania rosyjska ropa. I Orlenowi kazali z niej zrezygnować. Ale udało się ją choć w części obronić.

PKN Orlen to największa polska firma. Z bardzo ambitnym młodym menedżerem, który ma ogromne koneksje polityczne. Zyski Orlenu są imponujące. Aż dziw, że rząd nie opodatkował ich, co dzisiaj jest powszechną praktyką w Europie. Widocznie przemożna jest siła wpływu koncernu na rząd.

Skąd owe zyski pochodzą? Z wysokich marż rafineryjnych i taniej rosyjskiej ropy. Marże rafineryjne w 2021 r. były mikroskopijne (od 1,5 do 3 dolarów za baryłkę), ale w drugim i trzecim kwartale 2022 r. – wynosiły od 16 do 26 $/b. Czyli wzrosły prawie 10-krotnie. Dlatego Orlen był w stanie dokonać manewru cenowego, który dodał punktów władzy w oczach kierowców. Gdy rząd z początkiem 2023 roku przywracał 23-procentowy VAT, Orlen przeprowadził zmianę VAT-u tak, że kierowcy w ogóle nie odczuli podwyżki przy dystrybutorze. Sylwestrowa operacja „Znikający VAT” przeszła gładko, choć do czerwoności rozwścieczyła opozycję.

Jeszcze poważniejszym źródłem dochodów była rosyjska ropa. Przyznał to sam prezes Obajtek: „Wysokie zarobki Lotosu wynikały z przerobu ropy rosyjskiej i wysokiego dyferencjału, który wynosił nawet 50 dolarów na baryłce w stosunku do ropy Brent. Dzisiaj takich zysków i zarobków nie ma, bo nie ma rosyjskiej ropy w rafinerii w Gdańsku”. I dodał na końcu: „Polska nie chce tej ropy”.

Nie do końca „nie chce”. Polski koncern mówi o 70% ropy, pochodzących „z innych kierunków niż rosyjski”. Tak, to prawda, jednak dotyczy całej Grupy Orlen, czyli nie tylko Polski, ale także Litwy i Czech. Gdy uwzględnić jedynie Polskę, a Orlen po połknięciu Lotosu i PGNiG to już cały polski rynek ropy i paliw, politycznie wygląda to znacznie gorzej (czy raczej lepiej dla wyników Orlenu). Otóż w 2021 r. Polska 61% ropy sprowadzała z Rosji. Ponad 15 milionów ton. Licząc z grubsza na palcach, jeśli baryłka rosyjskiej ropy byłaby przez cały 2022 rok średnio 25 dolarów tańsza, to nadzwyczajny dochód z tego źródła wyniósłby 2,7 miliarda dolarów (25 * 7,3 * 15), czyli 12 miliardów złotych (* 4,4). Oczywiście, gdyby udział rosyjskiej ropy był nadal tak duży.

Do tego trzeba dodać tańszy importowany z Rosji diesel. Licząc podobnie jak przy ropie, a w 2021 r. Polska importowała 7,2 miliona ton oleju napędowego, z czego 67% z Rosji, to mielibyśmy dodatkowo prawie 4 miliardy złotych (7,2 *0,67 * 25 * 7,3 * 4,4). Razem z ropą – 16 miliardów złotych rocznie.

No, ale obietnice Waszyngtonowi się złożyło i kobyłka u płota. Przed Orlenem stanął problem rezygnacji z rosyjskiej ropy. Dzięki naszym bratankom unijne embargo nie obejmuje rurociągów z Rosji. Możemy więc śmiało korzystać nadal z ekstra koniunktury, a przynajmniej z jej części. Ale nie. Polska (i Niemcy również) zobowiązała się zaprzestać importu rosyjskiej ropy z końcem ubiegłego roku. To decyzja polityczna. Całkowicie odwrotną podjął Viktor Orbán, jednak w sprawach rosyjskich stoimy z Węgrami po przeciwnych stronach barykady. Orlen musiał wybrać: polityka czy biznes. To nie jest łatwy wybór. Ustąpisz naciskom, to poklepią cię po ramieniu, pochwalą w mediach, ale inni zgarną te zyski, które ty mogłeś wziąć. A jak przez to będziesz biedniejszy i słabszy, to nikt się z nad tobą litował nie będzie. Bo z biednymi i strachliwymi nikt się nie liczy.

Niemcy się ugięły. Po cichu odcięli się od rosyjskiej ropy, zabezpieczając sobie dostawy z Gdańska. Zapłacili za to cenę – wyrzucili Rosnieft, rosyjskiego inwestora, z rafinerii Schwedt. Orlen się nie ugiął. Od miesięcy przygotowywał polityków i publiczność do tego, że kontraktów ze wschodu zrywał nie będzie. I wygrał. Utrzymał resztki dostaw ropy Urals do Polski, dzięki temu jeszcze z rok będzie korzystał z ogromnych zysków, które daje import ze wschodu.

Jeden kontrakt na dostawy ropy z Rosji wygasa w styczniu 2023 r. Nie da się go przedłużyć, do tego trzeba by mieć odwagę Viktora Orbána. Ale inny kontrakt będzie trwał jeszcze rok. Więc w portfelu zakupów Orlenu zostanie już tylko 10 procent najbardziej wartościowych, dochodowej ropy naftowej. Lepsze to niż nic.

Pytanie, jak to się mogło udać w tym wściekłym parciu i wrzasku ze wszystkich stron? Moim zdaniem młody, dynamiczny menedżer zaproponował władzy wymianę: VAT za rosyjską ropę. Dlatego mógł pozostać jeszcze przy dostawach ze wschodu. Ale ten łakomy kąsek z pewnością będzie ściągał zazdrość i gniew wielkich tego świata. Nie zdziwmy się, gdy wokół Orlenu będą wybuchały kolejne burze.

Autorstwo: Andrzej Szczęśniak
Źródło: MyslPolska.info


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Fenix 13.01.2023 08:15

    Barbarzyńców prawo! Ukraińcy to co sieją to zbierają. Polacy siejmy zborze , nie wojnę !

  2. Stary Kulas 13.01.2023 14:27

    NO! Nareszcie jakiś sensowny opis sytuacji z Orlenem 🙂

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.