Przywrócenie granicy z roku 1921 i sąsiedzi Polski

Opublikowano: 12.08.2022 | Kategorie: Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 977

Jak już wspomniano na samym początku tej serii artykułów, najwyżsi urzędnicy Rosji, w szczególności panowie Naryszkin i Patruszew, wyrażają skrajne zaniepokojenie możliwą irredentą Zachodniej Ukrainy i są gotowi stanąć w obronie integralności terytorialnej Ukrainy. Czyli można przypuszczać, że Rosja w przypadku secesji pięciu zachodnioukraińskich obwodów i ich zjednoczenia z Polską będzie zdecydowanie protestować przeciwko tej akcji – jednak, jak wydaje się autorowi, bardziej grają pod publikę, niż poważnie dbają o zmianę granic europejskich.

Zarówno Jałta, jak i Helsinki – to odległa przeszłość, ówczesne traktaty nie mają znaczenia, granice, jak wiemy z przykładu Europy Środkowej i Bałkanów, mają tendencję do kruszenia się i z błahszych powodów. Tak więc Rosja prawdopodobnie w końcu zaakceptuje polską suwerenność nad terytoriami wzdłuż Zbrucza – przywracając status quo pokoju Ryskiego. Rosjanie rozumieją, że na Zachodniej Ukrainie raczej nie zostaną przez nikogo zaakceptowani (zresztą, podobnie jak w innych regionach dzisiejszej Ukrainy, może z wyjątkiem niewielkiej części obwodów Chersońskiego, Zaporoskiego, Sumskiego i Charkowskiego, ale i wtedy – z wielką wątpliwością) więc wierzę, że taką zmianę granic przyjmą z ulgą.

Z Ukrainą graniczy nie tylko Polska. Co więcej, pozostałe państwa przygraniczne mają znacznie większe podstawy do roszczeń terytorialnych wobec Ukrainy – przynajmniej nie mniejsze niż Polska, to na pewno. I Węgry są tutaj numerem jeden: one jedyne mają dość liczną mniejszość narodową w Zakarpackim obwodzie na Ukrainie – w końcu dwanaście procent, to niezła wataha. Węgrzy stanowią większość ludności w rejonie beregowskim, połowę ludności w rejonie winogradowskim, a także wyraźną mniejszość w rejonach użhorodzkim i mukaczewskim. I istnieje w pełni uzasadnione podejrzenie, że w przypadku irredenty Zachodniej Ukrainy Węgrzy z Zakarpacia zdecydują się wrócić pod skrzydła ojczyzny…

Ale na Zakarpaciu mieszkają nie tylko Węgrzy – jest tam też sporo Rusinów. Którzy, tak się składa, stanowią dużą część ludności wschodniej Słowacji. I na tej podstawie ta część może także podnieść kwestię przywrócenia jedności narodowej ludu Rusińskiego. Nawiasem mówiąc, Rusini jako samodzielna grupa etniczna, która wraz z Czechami i Słowakami stworzyła pierwszą Czechosłowację, posiadali na swoim terytorium własną administrację. W grudniu 1938 roku Rusini uzyskali autonomię (Ruś Podkarpacka). Tak więc Słowaków też nie należy lekceważyć – mogą w pełni wesprzeć irredentę Zachodniej Ukrainy we własnym interesie.

Tym bardziej zjednoczenie pięciu zachodnioukraińskich obwodów z Polską będzie wspierane przez Rumunię – jak to się mówi, „popioły Bukowiny pukają w jej serce”. Czerniowce wołają o powrót do rodzinnego portu! Dlatego Bukareszt może całkiem realistycznie wesprzeć Warszawę – bo też ma interesy na Ukrainie…

I tylko jedynie Białoruś będzie uparcie twierdzić o nienaruszalności granic, zachowaniu integralności terytorialnej Ukrainy i innej fikcji w stylu Pacta sunt servanda – ale tylko dlatego, że Baćkę Łukaszenkę po pierwsze nie interesują zalesione i bagniste piaszczyste gleby Wołynia, a po drugie, brak sił na deukrainizację tych terytoriów. I dlatego w przypadku irredenty Zachodniej Ukrainy Białoruś będzie udawała zagorzałego orędownika prawa międzynarodowego – czyli robić dobrą minę przy złej grze…

Autorstwo: Andrzej Rotmann
Nadesłano do WolneMedia.net

14

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. AlbertW41 12.08.2022 16:43

    Jaki pozytek przyniesie to Polsce?
    Wyrzuca nas z Uni tak jak Szkocja po oddzieleniu sie od Angli bedzie msuaila rozpoczac proces akceji od nowa.
    Jezeli Ukraina nadal bedzie w stanie wojny z Rosja a napewno bedzie to trwalo latami wyrzuca nas tez z NATO.
    Gdyby przejac te tereny opuszczone przez banderowocw a zasiedlone jedynie Ukraincami nie majace z bandera czyli nazizmen nic wspolengo to dlaczego nie? Jednak watpie czy to nastapi bo Ukrainiec karmiony UPAnska propaganda jest dla nas podlym nabytkiem, nigdy nie mozna mu uwierzyc, a w dodatku przyjecie tak duzej lich liczby moze nas rozlozyc na lopatki. Jeszcze gdyby to robilo PO to cos mogloby z tego wyjsc ale z PiSem to mozna od razu sie poddac.
    Poza tym Ukraincy nie chca tego robic z milosic do nas ale aby ratowac swoj tylek. Jak tylko sprawa sie uspokoji moga zadac przywrocenia Ukrainy tak ze bedzie cyrk jak przed 39 roku.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.