Prof. Hartman kontra krzyż na Giewoncie

Opublikowano: 26.08.2019 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości z kraju, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 637

Burza, która przeszła w czwartek nad Tatrami, byłą najtragiczniejszym takim zdarzeniem od 80 lat. Wraca postulat usunięcia krzyża, ściągającego pioruny. Eksperci są sceptyczni.

Jak zwykle opinię publiczną do czerwoności rozgrzał prof. Jan Hartman, który obwieścił na „Twitterze”: „Krzyż nadal zabija! Usunąć z Giewontu!”. Nauka jednak nie potwierdza tezy krzyżu jako cichym metalowym zabójcy.

Niech przemówią fakty: ostatni odnotowany podobny wypadek wydarzył się na Giewoncie 9 sierpnia 1937 r. Wtedy porażonych piorunem zostało siedemnastu pielgrzymów. Cztery osoby nie przeżyły. W tej chwili piorun uderza w szczyt do 10 razy w roku. Nie jest to częstotliwość znacznie większa niż w przypadku innych szczytów. W sezonie burzowym (od czerwca do sierpnia) prawdopodobieństwo jednak może się zwiększyć.

A jak na sprawę zapatrują się eksperci od bezpieczeństwa? Są zdania, że zabiegi człowieka mogą pomóc zmniejszyć ilość wyładowań, ale nieznacznie.

„Oczywiście, 15-metrowy stalowy krzyż nie wnosi bezpieczeństwa, ale podnosi ryzyko. To punkt szczególnie narażony na rażenia. Z pewnością nam nie pomagał w czasie tego wypadku” – mówił na gorąco Jan Krzysztof, naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

„Liczne wyładowania są charakterystyczne dla tego szczytu. Pioruny uderzały i będą uderzać w Giewont i Czerwone Wierchy. Wiąże się to z wieloma czynnikami, między innymi składem skał, zawierających związki żelaza” – powiedział Piotr Żurowski ze Stowarzyszenia Skywarn Polska (Polscy Łowcy Burz).

„Apelowanie „zdejmijmy krzyż z Giewontu” ma czysto ideologiczną podstawę. Nie ma natomiast naukowej. Po prostu gdy burza już jest, to prawdopodobieństwo uderzenia w wystający element jest dużo większe. Tak jak podczas burzy nikt nie trzyma się piorunochronu, tak nikt nie powinien być w bezpośrednim sąsiedztwie krzyża. Tam w ogóle nie powinno być ludzi” – stwierdził natomiast fizyk Tomasz Rożek.

„Oczywiście jego obecność na szczycie zwiększa prawdopodobieństwo uderzeń piorunowych. Część trafia jednak bezpośrednio w szczyt, inne w kopułę Giewontu, pomijając sam krzyż. Trafiają tez w łańcuchy, które do niego prowadzą” – oświadczył emerytowany prof. Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Marek Szczerbiński.

Szacuje się, że usunięcie krzyża i metalowych łańcuchów zmniejszy zagrożenie najwyżej o 1-2 proc.

A jak skutecznie ochronić się przed burzą w górach?

Jeśli już z konieczności znaleźliśmy się na otwartej przestrzeni, nie powinniśmy stać w grupie. Lepiej się rozdzielić i stanąć do siebie w pewnej odległości, pozostając w zasięgu wzroku. Można te stanąć na tym, co nas odizoluje od podłoża – może to być nawet plecak lub bluza. Następnie należy złączyć nogi i kucnąć. Nie możemy dopuścić do tego, aby głowa była najbardziej wystającym elementem otoczenia.

Pocieszające jest to, że w przypadku bezpośredniego uderzenia piorunem połowa osób z różnymi kontuzjami i oparzeniami przeżywa. Częściowym ratunkiem mogą być metalowe zamki i biżuteria (np. łańcuszki), po których rozchodzi się prąd piorunowy.

Autorstwo: Antonina Świst
Źródło: pl.SputnikNews.com


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

11 komentarzy

  1. gajowy 26.08.2019 11:42

    To umieszczenie tam krzyża na czysto ideologiczną podstawę, wbrew intucji dotyczacej bezpieczenstwa.
    Co do ekspertów to Masowe media w Polsce zapraszają głównie takich, którzy idealizują rolę religijności w Polsce bo nie chcą narazić się gromowładnemu KK.
    Prawdziwy fizyk natomiast zrobiłby ekperyment – czasowo zdjąłby krzyż lub zbudował jego kopię na innym, nieuczęszczanym szczycie i obserwowałby wydarzenia.

  2. MakSym 26.08.2019 12:41

    Wystarczyłoby, żeby czarna zaraza postawiła tam kopię krzyża z plastiku albo włókna szklanego, skoro już tak koniecznie musi obsikiwać zajmowany teren i byłoby po problemie.

    Swoją drogą podziwiam tych “ekspertów” od szacowania ryzyka – jasnowidzowie to przy nich mały pikuś. 🙂

  3. Anonymous-X 26.08.2019 12:47

    @gajowy
    @MakSym

    Pioruny – “Trafiają tez w łańcuchy, które do niego prowadzą” – oświadczył emerytowany prof. Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Marek Szczerbiński. –

    Dlaczego nikt nie apeluje o zdjęcie tych łańcuchów?

  4. Piron 26.08.2019 21:18

    Cytat:
    “Dlaczego nikt nie apeluje o zdjęcie tych łańcuchów?”

    Anonymous-X, bo jeśli byś zdjął łańcuchy ze szlaku na giewont to, liczba śmiertelnych ofiar wypadków spowodowanych brakiem tych zabezpieczeń byłaby w ciągu sezonu wielokrotnie większa aniżeli uderzenie tego nieszczęsnego pioruna.

  5. Anonymous-X 26.08.2019 21:36

    @Piron

    To dlaczego nikt nie apeluje o zmiane tych łańcuchów żeby nie były metalowe? Przecież można by zastąpić je innym materiałem 🙂 i co? szach mat 🙂

  6. Piron 26.08.2019 23:15

    Anonymous-X wpierw opatentuj plastikowe mocowania i łańcuchy górskie :D, :D, :D, potem zrób na tym światową karierę, a wtedy sam tą partię poddam, na razie możesz tylko pomarzyć 🙂

  7. Anonymous-X 27.08.2019 11:22

    @Piron

    Nie znam się, nie uprawiam wspinaczki, ale z tego co się orientuje to alpiniści nie używają plastikowych mocowań, sprawdź sobie jak mi nie wierzysz 🙂

  8. Piron 27.08.2019 14:08

    Cytat:

    “Nie znam się, nie uprawiam wspinaczki, ale z tego co się orientuje to alpiniści nie używają plastikowych mocowań, sprawdź sobie jak mi nie wierzysz :)”

    Dyskusja jest w temacie mocowań i łańcuchów na górskich szlakach turystycznych (dla zwykłych turystów, jak ci którzy zostali porażeni 22.08 piorunem), wytłumacz mi proszę jaki związek z tym mają alpiniści i ich sprzęt?

  9. Anonymous-X 27.08.2019 14:15

    @Piron

    A taki, że na przykład można by, zastąpić te łańcuchy jakimiś specjalistycznymi linami, ale o tym nikt nie trąbi, mimo ze wnie również trafiają pioruny, przeszkadza tylko krzyż a łańcuchy już nie , załapałeś? 🙂

  10. Piron 27.08.2019 18:11

    Anonymous-X na początku chciałeś zdejmować łańcuchy.

    Cytat:
    “Dlaczego nikt nie apeluje o zdjęcie tych łańcuchów?”

    Jak po mojej odpowiedzi dotarło do ciebie że walnąłeś totalną głupotę to natychmiast zmieniłeś retorykę w stronę materiału z jakiego są zrobione łańcuchy

    Cytat:

    “To dlaczego nikt nie apeluje o zmiane tych łańcuchów żeby nie były metalowe? Przecież można by zastąpić je innym materiałem 🙂 i co? szach mat :)”

    i w tym momencie w moich oczach poległeś (przegrałeś tę partię) pozostałe twoje posty utwierdziły mnie w przekonaniu że dalsza nasza dyskusja jest bezcelowa, więc nie będzie ode mnie kolejnej odpowiedzi, “załapałeś?” 😀 .

  11. Anonymous-X 27.08.2019 21:26

    @Piron

    “pozostałe twoje posty utwierdziły mnie w przekonaniu że dalsza nasza dyskusja jest bezcelowa, więc nie będzie ode mnie kolejnej odpowiedzi, “załapałeś?” 😀 .”

    Uffff a już się bałem że będę musiał prowadzić z tobą te jałową dyskusje tygodniami 🙂

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.