Liczba wyświetleń: 648
Szef NSZZ „Solidarność” przekazał premierowi projekt ustawy – ma ułatwić przechodzenie z pracy tymczasowej na stały etat i zwiększyć ochronę pracowników kierowanych do firm przez agencje.
Obecne przepisy pozwalają na omijanie limitu czasowego trwania zatrudnienia tymczasowego u jednego pracodawcy. Nie ma w zasadzie ograniczeń w kierowaniu tego samego pracownika tymczasowego do tego samego pracodawcy za pośrednictwem innej agencji pracy tymczasowej na kolejne 18 miesięcy.
Projekt ustawy „Solidarności” natomiast ma spowodować, że kapitalista nie będzie mógł korzystać z pracy tej samej osoby zatrudnionej tymczasowo przez okres dłuższy niż 18 miesięcy w ciągu 36 miesięcy.
Jeżeli ten zakaz zostanie złamany, wówczas z mocy prawa taki pracownik będzie traktowany jak osoba, z którą zawarto umowę na czas nieokreślony.
Źródło: Władza Rad
TAGI: Praca tymczasowa, Solidarność, Umowa o pracę, Umowa śmieciowa
Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU
Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!
Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.
W takim wypadku był to wolny wybór, ale niestety to odosobniony przypadek. Zdecydowana większość jest zmuszana do takiej pracy, niestety. W dodatku bardzo często ponad wymiar godzin i często za wiele niższą płacę niż minimalna krajowa.
🙂
“Solidarność” proponuje zmianę prawa – http://wolnemedia.net/prawo/solidarnosc-proponuje-zmiane-prawa/
Tak Krzysztofie, a jacy to niby związkowcy korzystają z kas samoobsługowych?
Kolejny poroniony pomysł związków zawodowych. Sama wolałabym pracować na śmieciówce zamiast na etacie i inwestować kasę, która zamiast do państwa, trafiłaby po jakimś czasie z powrotem do mojej kieszeni z nawiązką. Wolałabym też jako przedsiębiorca zatrudnić informatyka na kilkanaście godzin w tygodniu na śmieciówce, księgową tak samo, tak jak i magazyniera itp. Zamiast tego łatwiej choć drożej trzeba będzie zlecać ich zadania wyspecjalizowanym firmom, bo szkoda kasy na zatrudnianie aż trzech osób na stałą umowę. I tak oto państwo walczy z bezrobociem.
W zdaniu „Zamiast tego łatwiej choć drożej trzeba będzie zlecać ich zadania wyspecjalizowanym firmom, bo szkoda kasy na zatrudnianie aż trzech osób na stałą umowę.” chodzi o to, że w krótszym okresie czasu będzie drożej zlecać firmom obsługę niż zlecać pracownikom. Przy umowach na czas nieokreślony dla tych pracowników – będzie drożej w dłuższym okresie, gdyż ich praca nie jest potrzebna bez przerwy nawet na pół etatu.
Wy poważnie myślicie, że pieniądze zaoszczędzone na składkach czy podatkach przez pracodawców trafiają do pracowników? Nie wierze żeby ktoś mógł być aż tak naiwny. Ta kasa stanowi dodatkowy zysk przedsiębiorców i tyle, w warunkach polskich często jest to wyłączny zysk bo polscy biznesmani nie zadają sobie trudu konkurowania jakościowego czy wdrażania nowoczesnych technologii bo wycyckanie robotnika jest zwyczajnie prostsze i tańsze. Pominięcie sektora budżetowego tylko zwiększa dysproporcje pomiędzy wyzyskiwanymi i wyzyskującymi, statystyczny robotnik na umowach śmieciowych czy zatrudnianiu na czarno traci bardzo dużo, zyskują jedynie pracodawcy.
@Norbo zysk przedsiębiorców oznacza, że stać ich na inwestycje, rozwój i zatrudnienie kolejnej osoby na takiej śmieciówce. Płace minimalne, przymuszanie do stałych umów ograniczają zatrudnienie z powodu ogromnych kosztów. Chyba lepiej, żeby kasa ze składek trafiała do przedsiębiorców zamiast do państwa, bo rząd tylko ją roztrwoni. W Polsce wszystkie podatki (w tym ZUS) są okropnie wysokie, dlatego wszystkim się może wydawać, że akurat „polski przedsiębiorca” chce wyciskać pracowników. Wyciska ich tak na prawdę rząd. Zapytaj bezrobotnego czy woli nie mieć pracy czy popracować kilkanaście godzin tygodniowo za 600-1000 zł miesięcznie zdobywając jednocześnie doświadczenie zamiast siedzieć w domu i czekać na etat. Emerytur i tak nie będzie dla ludzi poniżej 40 roku życia. Ubezpieczenie zdrowotne? Jak ktoś chce się faktycznie wyleczyć i tak pójdzie prywatnie – o ile go stać. Na czarno człowiek dostanie za tę samą robotę sporo więcej niż na etacie i te pieniądze może sam zainwestować, żeby na starość nie umierać pod płotem.
@goldencja, ty poważnie w to wierzysz? Drobni przedsiębiorcy nastawieni są na szybki zysk oparty na zwykłym wyzysku i dopóki mogą to będą realizować zyski w oparciu o niskie koszty pracy, a nawet jeśli któryś zainwestuje w technologie to po to aby obniżyć koszty czyli raczej część ludzi zwolni a pozostali dalej będą za grosze tyrać. Korporacje od lat wykorzystują niskie koszty pracy i jakoś woli do zwiększania zatrudnienia z ich strony nie widać. W normalnym uczciwym układzie nikt nie zgodziłby się pracować za kwoty nie wystarczające na zaspokojenie podstawowych potrzeb, twój przykład oparty jest na przymusie ekonimicznym….
Kłamstwem jest, że na czarno pracownicy dostają więcej pieniędzy. A twoja gadka o ubezpieczeniach społecznych i zdrowotnych wskazuje, że ty jesteś z drugiej strony barykady…
Rozbi,
To, że dostają większe pieniądze nie oznacza wcale, że pieniądze zaoszczędzone trafiają do pracowników… Oznacza to tylko tyle, że niewielka częśc trafi, a resztę zostawi sobie pracodawca, czyli de facto dostaną o wiele mniej i tak jest zawsze.
Tak się składa, że znając kilka przypadków zatrudniania na czarno nie znam żadnego, w którym pracownicy dostawaliby więcej niż przy zatrudnieniu legalnym w danej branży.
Rozbi,
W ten prosty sposób, że na starość, gdy nie będą mogli pracować emerytury w ogóle nie dostaną, np. Dlatego dostają mniej. I nie niewydolnego systemu, bo niemalże całość trafia z powrotem w ręce ludzi, więc nic na tym składkowicze nie tracą.
norbo, jak czytam twoje wypociny to coraz bardziej zdaję sobie sprawę że nie masz więcej niż 15 lat, albo rozwojowo zatrzymałeś się na tym etapie.
Gdzie biegasz w koszulce z sierpem i młotem ?
Spalić hipermarkety!
Biedny Rozbi,
Po pierwsze system ZUSowski się sypie,bo tak tego chcą lobbyści, którzy właśnie pokazują piękne bzdury o tym jak to odkładając na lokacie te same pieniądze co do ZUSu miałbyś wyższą emeryturę. Jeśli wszyscy zaczęliby odkładać pieniądze zamiast w ZUS w banku to oprocentowanie spadłoby tak, że z emerytury nie miałbyś nic. Prosta zasada im większa podaż tym niższa cena…
Widzicie, na lokatach raczej nie da się sporo zarobić z odłożonej kasy, bo często ich oprocentowanie podobne jest do stopy inflacji. Tylko w tym przypadku przynajmniej wiesz, że jeśli włożysz 500 zł miesięcznie, to mniej więcej wielokrotność tego będziesz mógł wyjąć po okreśłonym czasie. W przypadku ZUSu, to chyba nawet idiota wie ile się traci ze składek obowiązkowych. Nieco mądrzejszy wie, że emerytur albo nie będzie albo będą na żałosnym poziomie, gdzie emeryt odda bankowi chatę, żeby ten na starość go utrzymywał. Zarabiać można natomiast na inwestowaniu, o ile ktoś potrafi. Jak ktoś nie potrafi, powinien to zlecić tym co potrafią. Niestety, jak chcesz coś na prawdę zarobić, to musisz podjąć ryzyko. Dlatego większość ludzi trzyma się kurczowo bezpiecznych etatów, a jakieś 3% społeczeństwa bogaci się w tym samym czasie. Stąd wciąż pogłębiająca się przepaść pomiędzy biednymi i bogatymi.
@Devi, jak zwykle wycieczka osobista w miejsce argumentu?
Skoro to idiota wie, a z tego co widzę to Ty tego nie wiesz to albo jesteś upośledzona, albo uważasz za idiotów wszystkich na około. Ja wiem ile tracę odkładając do ZUSu i wiem, że jest to mniej niż odkładając do prywatnej firmy :]. Przy okazji nie ma ryzyka, że upadnie 😉
@ Janusz, a kto pisze o „odkładaniu” do prywatnej firmy? Przeczytaj ze zrozumieniem, jeśli potrafisz… Tak, niektórych z góry uważam za idiotów, nie bez powodu.
Skoro uważasz, że na ZUSie tracisz mniej niż (podejrzewam, że o to ci chodziło) przy pracy na czarno (gdzie zarabiasz więcej, bo część kasy, która miała iść na składki ZUS trafia do twojej kieszeni i możesz ją inwestować, a część zostaje w kieszeni pracodawcy, który za nią może też inwestować) przy obecnych obliczeniach finasistów, w tym Balcerowicza, że ZUS krachnie w ciągu maksymalnie kilku najbliższych lat i większość młodych Polaków tych składek na oczy nie zobaczy, to sam się nazwij odpowiednim słowem.
Jasne… chyba, że jest to sprytny bank 😉 W Hiszpanii pewien bank oferował ludziom bardzo atrakcyjne lokaty, fajne oprocentowanie było – po jakimś czasie ktoś wreszcie przeczytał mały druczek i okazało się, że jest to lokata „wieczna” – do 31 grudnia 9999 roku, a jej zerwanie jest bardzo kosztowne dla klienta.
To nie dowcip.