Krótka rozmowa z założycielem i liderem ruchu Polska Jest Jedna przeprowadzona 13 września 2023 roku przed Urzędem Miejskim w Siemianowicach Śląskich. Ruch ten dokonał rzeczy niemożliwej – zarejestrował listy wyborcze we wszystkich okręgach wyborczych. Czy zabierze kilka procent poparcia dla PiS-u?
Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!
Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.
Podobne cuda, tylko odwrotnie, wydarzyły się dla ruchu Dobrobytu i Pokoju – w piątek wszystkie partie telewizyjne się zarejestrowały, ale jak przyszła kolej ruchu DiP – serwery ministerstwa cyfryzacji przestały działać. W weekend już sobie partie telewizyjne zbierały podpisy a DiPowi nie wolno było… dopiero od późnego popołudnia poniedziałkowego.
PJJ to nie ruch jak w opisie filmu – tylko partia. Po drugie bogobojny lider prócz prezydentowania podupadającym Siemianowicom Śląskim ciągnął jeszcze nie dawno (ciekawe czy teraz też) kasę z zasiadania w 3 radach nadzorczych innych spółek gminnyh. Swojaki na swoim.
Podobne cuda, tylko odwrotnie, wydarzyły się dla ruchu Dobrobytu i Pokoju – w piątek wszystkie partie telewizyjne się zarejestrowały, ale jak przyszła kolej ruchu DiP – serwery ministerstwa cyfryzacji przestały działać. W weekend już sobie partie telewizyjne zbierały podpisy a DiPowi nie wolno było… dopiero od późnego popołudnia poniedziałkowego.
PJJ to nie ruch jak w opisie filmu – tylko partia. Po drugie bogobojny lider prócz prezydentowania podupadającym Siemianowicom Śląskim ciągnął jeszcze nie dawno (ciekawe czy teraz też) kasę z zasiadania w 3 radach nadzorczych innych spółek gminnyh. Swojaki na swoim.