Polaków zwabiono pracą do Meksyku i wycięto im organy

Opublikowano: 26.02.2021 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1656

Aktualizacja: Okazuje się, że „Onet” rozpowszechnił fake newsa. Polak w Meksyku zmarł z innego powodu. Więcej TUTAJ.

Troczy się śledztwo w sprawie Polaków, którzy polecieli do Meksyku do pracy. Na miejscu mężczyznom wycięto organy. Jeden z Polaków zmarł, drugi jest w stanie śpiączki – donosi „Onet”.

Z ustaleń „Onetu” wynika, że dwóch 20-latków wyjechało na początku lutego do Meksyku do pracy, którą miał im ją załatwić rodak. Na miejscu mężczyznom wycięto narządy wewnętrzne.

Zmarły Polak stracił prawdopodobnie nie tylko nerkę, ale też inne organy. Jego kolega leży w śpiączce w szpitalu, do którego trafił w stanie ciężkim – donosi nieoficjalnie „Onet”.

Informację o tragicznych wydarzeniach potwierdziło polskie MSZ. „Jeden z poszkodowanych zmarł. Drugi został hospitalizowany, a stan jego zdrowia poprawia się. Natomiast trzeci z naszych obywateli powrócił już do Polski” — dodaje resort.

„Poleciłem, by śledztwem w sprawie zabójstwa młodego Polaka w Meksyku i usiłowaniem zabójstwa drugiego naszego rodaka zajęła się Prokuratura Okręgowa w Krakowie; celem jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy” – poinformował w czwartek szef MS, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

Autorstwo: Andrzej Kumor
Źródło: Goniec.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 7, średnia ocena: 4,43 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Irfy
Użytkownik
Irfy

Sprawa z całą pewnością a jakieś drugie dno. Oczywiście news w stylu “Polacy pod pretekstem pracy zwabieni do Meksyku a tam rozkawałkowani na części zamienne” brzmi bardzo medialnie, ale… to tak nie działa. Ludzi nie porywa się z ulicy i “na piękne oczy”, żeby później szybko rozebrać jak świniaka i sprzedać na jakimś bazarze z narządami. Według mnie ci ludzie wpadli w ręce jakiejś międzynarodowej szajki, która zajmuje się “skupowaniem” organów od chętnych dawców.

Pewnie cała trójka pojechała tam z zamiarem sprzedaży jakiegoś, w ich mniemaniu zbędnego im narządu za ciężkie (w ich mniemaniu) pieniądze. Na miejscu przeszli badania pod kątem “kompatybilności” z potencjalnym biorcą albo biorcami a potem coś poszło nie tak. Może lekarzom coś nie wyszło? Gdyby to były meksykańskie gangi, to po całej trójce zaginąłby ślad. Co to za problem w Meksyku? A tak mamy jedno ciało, jednego umierającego i jednego ocalałego. I to on zna całą prawdę. Bo to, że pojechali tam “do pracy” to przecież oczywista bajka. Bo co niby miałby robić 20 letni Polak w Meksyku? Żeby zarobić więcej niż w Europie i na zwrot kosztów podróży i zakwaterowania?

BANDZIORkaq
Użytkownik
BANDZIORkaq

A może chłopaki mieli zamiar robić interesy z kartelami, ale było za grubo , bo Meksyk to nie Polska i jej niewydarzona mafia sprzedawczyków, tylko śmiertelnie poważna przestępczość zorganizowana. Chłopaki chcieli cwaniakować po polsku, no i się przejechali. No jakoś nie wierzę że pojechali tam zbierać truskawki.