Nowy urlop rodzicielski i dłuższe urlopy macierzyńskie

Opublikowano: 18.06.2013 | Kategorie: Prawo, Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2

Wydłużenie dodatkowego urlopu macierzyńskiego do 6 tygodni oraz wprowadzenie nowej kategorii – urlopu rodzicielskiego w wymiarze 26 tygodni – przewiduje wchodząca dziś w życie nowelizacja Kodeksu pracy. Łączny wymiar tych urlopów będzie wynosił 1 rok przy urodzeniu jednego dziecka. Rodzice będą mogli dzielić się urlopem dodatkowym oraz urlopem rodzicielskim. Przedstawiciele pracodawców alarmują, że powrót z dłuższego urlopu macierzyńskiego na rynek pracy będzie zdecydowanie trudniejszy niż jest teraz.

Głównym celem obowiązujących od dziś przepisów jest umożliwienie skorzystania po urodzeniu dziecka przez rok z płatnego urlopu – macierzyńskiego, dodatkowego urlopu macierzyńskiego, urlopu rodzicielskiego. Łączny wymiar tych urlopów będzie wynosił 52 tygodnie – w przypadku urodzenia jednego dziecka przy jednym porodzie. W przypadku porodów mnogich wymiar ten będzie wynosił od 65 do 71 tygodni, w zależności od liczby dzieci urodzonych przy jednym porodzie.

– Trzeba się spodziewać, że kobietom, które skorzystają z takich długich urlopów macierzyńskich i rodzicielskich, będzie bardzo trudno wrócić na rynek pracy – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan.

Ekspertka podkreśla, że rozwiązaniem w tej sytuacji jest dzielenie się urlopem przez oboje rodziców.

– W momencie, kiedy odchodzę na urlop macierzyński, później na urlop rodzicielski, to ktoś na moje miejsce musi przyjść i trudno oczekiwać, że pracodawca w momencie, kiedy będę chciała powrócić po roku do pracy tę osobę zwolni po to, żeby zwolnić miejsce dla mnie. Mam nadzieję, że tatusiowie również będą wykorzystywali część urlopu rodzicielskiego – stwierdza Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Od wczoraj dodatkowy urlop macierzyński i zasiłek macierzyński przysługuje w wymiarze: do 6 tygodni – w przypadku urodzenia jednego dziecka przy jednym porodzie (łączny okres urlopu macierzyńskiego wraz z maksymalnym dodatkowym urlopem macierzyńskim wynosi obecnie 26 tygodni) i do 8 tygodni (w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka przy jednym porodzie).

Urlopu dodatkowego pracodawca udziela jednorazowo lub w dwóch częściach. Aby z niego skorzystać pracownik musi złożyć wniosek do pracodawcy w terminie nie krótszym niż 14 dni przed rozpoczęciem tego urlopu (dotąd okres ten wynosił 7 dni). Jeżeli z urlopu dodatkowego nie skorzysta matka dziecka, będzie mógł go wziać ojciec.

Od wczoraj obowiązuje też nowy rodzaj urlopu – rodzicielski. Będzie on przysługiwał bezpośrednio po wykorzystaniu dodatkowego urlopu macierzyńskiego w pełnym wymiarze. Urlop ten będzie udzielany jednorazowo albo nie więcej niż w trzech częściach, każda nie może być krótsza niż 8 tygodni, a ponadto mają one przypadać bezpośrednio jedna po drugiej.

Urlop rodzicielski i zasiłek za jego okres ma przysługiwać w wymiarze 26 tygodni, niezależnie od liczby dzieci urodzonych przy jednym porodzie lub przyjętych na wychowanie (w wieku odpowiednio do 7 lub do 10 roku życia).

Z urlopu rodzicielskiego mogą korzystać jednocześnie oboje rodzice dziecka, łączny wymiar urlopu obojga rodziców nie może przekraczać maksymalnego wymiaru, tj. 26 tygodni. Urlop ten jest udzielany na wniosek pracownika złożony w terminie nie krótszym niż 14 dni przed rozpoczęciem korzystania z niego. Do wniosku trzeba dołączyć pisemne oświadczenie o braku zamiaru korzystania w okresie wskazanym we wniosku z urlopu rodzicielskiego przez drugiego z rodziców albo o okresie, w którym drugi z rodziców zamierza korzystać z tego urlopu.

– Zapewne znacznie częściej decyzje o wykorzystaniu w pełni dłuższego urlopu będą podejmować osoby, rodziny, w których istnieje zagrożenie, że utracą możliwość utrzymania się na rynku. Natomiast rodziny, w których jest szansa na trwałe zatrudnienie, zapewne z dłuższych urlopów nie skorzystają. To będą indywidualne wybory – mówi ekspertka.

Nowe przepisy stosuje się do osób, których dzieci urodziły się po 31 grudnia 2012 r.

Źródło: Newseria

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

13
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
db
Użytkownik
db

Dłuższy urlop macierzyński=mniejsza szansa na zatrudnienie dla kobiet.

W ogóle nie powinno być czegoś takiego jak urlop macierzyński. Albo się pracuje, albo się rozmnaża. A nie, idzie taka do pracy, i bum, jest w ciąży i naraża na straty pracodawce, a sama bierze pieniądze nic nie robiąc. Jak chce być matką, to niech zostanie w domu, tak było zawsze. A jak chce robić karierę to niech nie robi dzieci, bo miejsce matki jest przy dzieciach a nie w biurze.

lboo
Użytkownik
lboo

@db: Też jestem za tym żeby pensja jednej osoby wystarczyła na utrzymanie 3-4 osobowej rodziny.

Dontoh
Użytkownik
Dontoh

@db

Dosyc radykalny i uproszczony pogląd ;-)

Rzeczywistosć jest bardziej złożona i takie zjawisko jak społeczeństwo powinno być nastawione na np koegzytencję i inne aspekty wspołżycia. To co proponujesz, oznacza, że wielu ludzi np w Polsce mając niske zarobki nie powinna mieć dzieci – swoistego rodzaju wykluczenie.

Jak słusznie i ironicznie zauważył Iboo, ja również jestem za tym, aby 1 osoba byla w stanie utrzymac 3-4 osobową rodzinę ;-)

jestemtu
Użytkownik
jestemtu

Kiedyś było 3 miesiące urlopu dla matki i dało się żyć.
Teraz potrzebują roku, na co?
To jakaś paranoja:
szok poporodowy
rok macierzyńskiego
tacierzyński
co jeszcze ? pieluszkowy, pępowinowy

Po urodzeniu dziecka należy się urlop matce, ale bez przesady. Ich matki/babki po kilku dniach wracały na pole i wychowały zdrowe, silne dzieci,a one muszą rok latać z cyckiem do dzieciaka?
Nie jestem przeciwny urlopowi macierzyńskiemu dla matek, ale jestem przeciwny całej tej paranoi urlopowej” bo urodziła dziecko”.

I popieram zdanie Iboo, dochód powinien wystarczyć na to aby utrzymać 3-4 osobową rodzinę, tak by matka mogła zajmować się domem i dzieckiem.

lboo
Użytkownik
lboo

@Fenix: Społeczeństwu wychowanemu w przekonaniu że pieniądz jest jedynym wyznacznikiem wartości ciężko zrozumieć że to tylko nic nie warte papierki lub bity w pamięci komputera.

Poniżej przedstawiam kilka teorii dotyczących pieniądza, którą wybieracie?

-pieniądze produkuje Bóg i dlatego trzeba odwdziączyć mu się pracą za wszystko co stworzył.

-pieniądze tworzy wolny rynek i trzeba w hołdzie jego wspaniałomyślności odwdzieczyć mu się pracą za dobrodziejstwa systemu ekonomicznego.

-pieniądze były ale rząd ukradł. Gdyby nie rząd wszyscy żyli by w dobrobycie.

-pieniądze drukuje z powietrza wąska grupa społeczna przejmując niniejszym dobra o wartości równej nominałowi wydrukowanych pieniędzy. I dlatego musimy pracować w pocie czoła żeby ktoś inny mógł nie pracować.

lboo
Użytkownik
lboo

@realista: Pieniędzy powinno być tyle ile dóbr które można za pomocą tych pieniadzy zakupić (mam nadzieje zę to założenie jest dla Ciebie w miarę oczywiste).
Załóżmy że taką właśnie mamy sytuacje na starcie.
Po jakimś czasie na skutek wykonanej przez ludzi pracy wartość dóbr wzrasta, więc logiczną konsektwncją tego jest że trzeba dodrukować brakujacą ilość pieniędzy.

I teraz pytanie do Ciebie, kto powinien zostać właścicielem owych dodrukowanych pieniędzy?
Pamiętaj że Ci którzy te dobra wyprodukowali odebrali już mniej lub bardziej uczciwą zapłatę przy pomocy pieniędzy które istniały wcześniej.

lboo
Użytkownik
lboo

@realista: A mógłbyś odpowiedzieć na moje pytanie, kto powinien zostać włascicielem dodrukowanych pieniędzy?

lboo
Użytkownik
lboo

@realista: No to spowodujemy deflacje :)

biedak
Użytkownik
biedak

Wywalic cala biurokracje i jedziemy do przodu z rozmnazaniem i rozwojem. Mezczyzni beda zarabiac na pracy fizycznej wystarczajaco, zeby utrzymac nie 3-4 osoby a nawet 7-8 (moze nie beda mieli w chacie plazmy i nikt nie bedzie nosil najkow, ale mozna sobie zyc w ten sposob)
Macierzynski u kobiety? Gowno mnie to interesuje, ze jest matka, w zakladzie pracy jest pracownikiem, nie pasuje – niech sie zwolni. Nikt nikogo nie trzyma w pracy sila. Umowa o prace jest dwustronna. Pracownik poswieca czas, pracodawca placi za ten czas. Jak mozna okreslic macierzynski? Jesli pracownik nie poswieca czasu, to za co placi pracodawca?

johop
Gość
johop

Widzę, że niektórzy nie mają pojęcia o temacie (w całej rozciągłości) i wypisują brednie. Nie będę odnosił się do konkretnych osób żeby nie urazić czy wszczynać awantur.
Jako pracodawca i ojciec ze skromnym (jeszcze) dwuosobowym potomstwem :) muszę stwierdzić, że była to jedyna słuszna regulacja naszego nieudolnego rządu. Co do konkretów:
– nie płacę za wydłużony urlop, bo i tak każda ciężarna pracownica i tak wcześniej jest na chorobowym powyżej 33 dni (nie wiem tylko jak z urlopem odpoczynkowym za ten okres)
– większość dzieci posyłanych po trzech miesiącach do żłobka choruje z częstotliwością wschodów i zachodów słońca i wtedy zaczynają się schody jak trzeba na gwałt szukać zastępstwa. A tak niech sobie matka posyła i leczy na zmianę.
-zastępstwo za ciężarną i tak trzeba mieć jak już jest na chorobowym
Nie ma co rozpisywać się w temacie “bo kiedyś baba rodziła, podmywała się i szła do pola” bo to temat rzeka.

MichalR
Użytkownik
MichalR

Wydłużenie urlopu macieżyńskiego to głupota, o ile na ten urlop idzie z założenia kobieta. Według mnie aby kobiety nie miały problemu ze znalezieniem pracy cały urlop powinien być do wyboru albo dla kobiety albo dla mężczyzny. To rodzina powinna podejmować tą decyzję który rodzic powinien zajmować się dzieckiem w pierwszych miesiącach życia. Może oboje rodziców chciałoby skorzystać z tego urlopu po połowie, a może cały chciałaby wykorzystać kobieta…

Takie rozwiązanie sprawiłoby że kobiety wcale nie byłyby piętnowane przez pracodawców z powodu domniemanego macieżyństwa, gdyż również mężczyzna mógłby wykręcić pracodawcy taki numer.

lboo
Użytkownik
lboo

@db: “Jak się nie ma pieniędzy, to chyba nie powinno się płodzić bóg-wie ile dzieci.”

Wydawało mi się że jasno sie wyraziłem pisząc 3-4 osobowa rodzina. Dla niezorientowanych mogę wyszczególnić że chodzi o rodziców plus jedno lub dwójka dzieci.
Nie doszukałem się w swojej wypowiedzi fragmentu gdzie propagował bym rodzenie bóg-wie ile dzieci. No chyba jedynak czy dwója to tez bóg wie ile :)

db
Użytkownik
db

panie lboo, proszę się nie czepiać, rzeczywiście ma pan racje, z rozpędu napisałem o czymś innym, a myślałem o czymś innym. Mój błąd, zwracam honor.