Niesprawny system

Opublikowano: 20.11.2014 | Kategorie: Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 632

Nie radzimy sobie z hospitalizacją osób starszych – wielu seniorów podczas leczenia szpitalnego wręcz traci sprawność. Widać ogromne deficyty w zakresie opieki i pielęgnacji, medycyna naprawcza nie wystarcza – mówili eksperci podczas seminarium „Innowacje w geriatrii – ocena dostępności w Polsce”.

RynekZdrowia.pl pisze, że co czwarty hospitalizowany to osoba po 65. roku życia. W 2013 r. koszty hospitalizacji pacjentów 60+ wyniosły już prawie połowę wszystkich wydatków na leczenie szpitalne. Dane z badania PolSenior mówią, że w grupie pacjentów 65+ ok. 40 proc. ma jakąś niesprawność w zakresie podstawowych czynności. W przedziale wiekowym 65-79 tylko co trzecia osoba jest całkiem sprawna, w wieku 80-89 tylko 18 proc. jest sprawnych, a w wieku 90+ jedynie 8 proc. – Tymczasem szpitale w naszym kraju są zupełnie nieprzygotowane do opieki, szczególnie nad populacją 80-latków – podkreśla prof. Tomasz Grodzicki z Katedry Chorób Wewnętrznych i Gerontologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Część chorych, którzy trafiają do szpitala, to osoby w miarę sprawne w najbardziej podstawowych czynnościach życiowych (np. kąpiel, ubieranie się, poruszanie, kontrola zwieraczy, jedzenie). Dopiero w trakcie hospitalizacji tracą sprawność. Portal wyjaśnia, że chory jest często unieruchamiany, głodzony z powodu wykonywanych procedur, dostaje szybko wiele leków, co daje efekty uboczne. Co więcej, seniorzy są szczególnie narażeni na infekcje szpitalne i inne powikłania. – Mniej więcej o połowę zmniejsza się liczba osób samodzielnych. Inaczej mówiąc: przyjmujemy pacjenta do szpitala z pewną dysfunkcją, ale jeszcze w miarę samodzielnego, wypisujemy z dużą niesprawnością – opisuje prof. Grodzicki. Co gorsza, po wypisie często uwidacznia się brak ciągłości opieki i leczenia oraz wsparcia najbliższych i senior wraca do szpitala.

– Żaden szpital w Polsce nie zajmuje się pielęgnowaniem. Oceniłabym poziom pielęgniarstwa w naszym kraju na połowę XIX wieku. Medycyna skupia się tylko na ratowaniu i leczeniu – mówi dr Elżbieta Szwałkiewicz, założyciel Polskiej Szkoły Opiekunów Medycznych w Olsztynie, przewodnicząca Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. Dodaje, że pielęgniarka 90 proc. czasu przeznacza na leczenie; nie zajmuje się pielęgnowaniem, dlatego nawet nie potrafi nauczyć go potencjalnych opiekunów. Dlatego dr Szwałkiewicz rozpoczęła działania na rzecz powołania nowego zawodu – opiekuna medycznego. Przypomina, że aż 1,2 mln Polaków to osoby niesamodzielne, wymagające całościowej opieki. – Instytucjonalną pomoc możemy zaoferować jedynie ok. 200 tys. osób, ok. 90 tys. osób korzysta z kolei z opieki domowej. Pozostali, czyli ok. 900 tys. osób, w pewnym zakresie zapewnia sobie pomoc w domu – wylicza Szwałkiewicz.

Filozof i etyk medycyny, prof. Zbigniew Szarawarski, podkreślał podczas seminarium, że nasza medycyna jest nastawiona na ratowanie i naprawianie życia za wszelką cenę, a nie na opiekę. Zadawał pytania, co powinno się uczynić, aby móc się cieszyć na stare lata poczuciem sensu i wartości życia w warunkach szybko i systematycznie rosnących kosztów leczenia i opieki? Albo jak postępować w warunkach stanów terminalnych? – relacjonuje portal. W tym ostatnim powinna pomagać opieka paliatywna, której celem jest poprawa jakości życia pacjentów w związku z postępującą i nieuleczalną chorobą. – Zapotrzebowanie na kadrę jest określane na poziomie 1200 lekarzy, czyli brakuje ok. 900, ponieważ blisko 300 pracuje w jednostkach medycyny paliatywnej, jednak część tylko w niepełnym wymiarze – wylicza dr n. med. Teresa Weber ze Szpitala Klinicznego Collegium Medicum UJ.

Choć Polska jest zaliczana do krajów o najwyższym poziomie opieki tego rodzaju, oddziałów medycyny paliatywnej jest nad Wisłą coraz mniej. Kolejne są zamykane w szpitalach publicznych w dużych miastach. – Przyczyna jest prosta – niedostateczne finansowanie. Od kilku lat nie podwyższono wartości tzw. osobodnia w opiece domowej i stacjonarnej. W mojej placówce nawet zmniejszono z 220 zł do 200 – mówi dr Weber.

Źródło: Nowy Obywatel


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. mackadmin 20.11.2014 20:58

    ‘…Kolejne są zamykane w szpitalach publicznych w dużych miastach. – Przyczyna jest prosta…’ hospitalizacja nie opłaca się, kiedy stracimy okres przydatności i trzeba wycofać nas z obiegu procesów korporacyjnych.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.