Nie ogarniam, czemu tylu Polaków emigruje do UK

Opublikowano: 03.05.2019 | Kategorie: Społeczeństwo, Turystyka i podróże, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń wpisu: 6723

Na portalu Wykop.pl jeden z użytkowników podzielił się historią swojego znajomego Brytyjczyka, który pierwszy raz w życiu wybrał się na wakacje do Polski. Anglik był zszokowany tym czego doświadczył i nie mógł zrozumieć, czemu tak wielu Polaków wyemigrowało na Wyspy.

Brytyjczyk był zaskoczony nie tylko tym, że Polska nie jest miejscem zacofanym o 100 lat i nie wygląda jak wielka wieś, ale także cenami standardowych usług i produktów oraz poziomem życia – przejawiającym się w ubiorach, markach samochodów czy w zadbanych i czystych ulicach i budynkach, jakie zobaczył w Krakowie.

“Kolega z pracy w UK (Anglik) swoje urodziny zawsze organizował w lokalnym pubie. W tym roku powiedziałem mu, a weź zrób coś innego, bilety po 30 funtów, dobry hotel po 50 za noc, zaszalej, weź ziomków i poleć do Polski.

Klasycznie Kraków. Dla Jima to jak wyprawa do Afryki. Dla niego cywilizowana Europa kończy się na Berlinie. Dalej już tylko lasy, oranie koniem z pługiem i białe niedźwiedzie na ulicach.

Pomysł się przyjął. Wracają za 4 dni. I pierwsze wyznania: Nie ogarniam, czemu tylu Polaków emigruje do UK. Myślałem, że z biedy. A w Krakowie takie korki, że w Anglii nie uświadczysz. W korku stoi fura za fura, a każda warta 3 lata pracy tutaj.

Hotel z bajki, personel płynnie po angielsku, ludzie na recepcji nie mieli nawet problemu z jego wiejskim akcentem z południowego-zachodu (a bywa, że ludzie w Szkocji każą mu mówić wolniej, bo ch***a rozumieją i vice versa).

Na ulicach mnóstwo knajp, ludzie zaj***cie ubrani (Angole w swoich łachmanach się chowają), laski pachnące perfumami a nie mydłem w płynie, ceny zaj***te, pełno tych żółtych sklepów (Biedra), skrzynkę browarów da się kupić za godzinę pracy, wypieki z piekarni naprzeciwko hotelu do teraz mu w brzuchu burczą, bo Hovisem da się tylko gołębie karmić, zaj***ta pizza kilka ulic za Rynkiem.

Zamówili gdzieś kawę, podali im po turecku z 4 łyżek i pól kilo cukru. Mieli odjazd jak po 7 red bullach. Poza tym – ulice czyste (w UK syf i śmieci), sami biali ludzie na ulicach, co było szokiem, język śmieszny, ale sympatyczny – szzzzzz, czzzzzz, słuchali jak dobrej muzyki. Generalnie zachwyceni i wyjazd życia. Więc chyba Polska nie jest taka zła.”

Zdjęcie: senzaverso (CC0)
Źródło: PolishExpress.co.uk

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 8, średnia ocena: 4,38 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Brytyjczycy próbują polską żywność

Męski makijaż?

Czy w Polsce są wampiry?



10
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
kufel10

Miło się czyta ;) Ciekawe na ile wiarygodna historia, oby na 100% ;)

Dorota Nawigatorka

Systematycznie bywam w UK i zgadzam się z artykułem. Im się pogarsza, nam się polepsza (jednak!). Oni swoje zauważają, sporo Anglików np. emigruje. My swojego nie zauważamy. Wkręceni w typowe polskie narzekactwo mamy tendencję do widzenia tylko tych złych rzeczy i nie umiemy cieszyć się dobrymi. Często, także w życiu, jeśli doznamy traumy, to odbija się to potem w jakości życia…Polacy to straumatyzowany naród, ludzie wiąż jeszcze zakompleksieni- nie zauważamy, że czasy się zmieniają, a my mamy bardzo wiele powodów do dumy.

radical3dom

I nie dajmy politykom sobie wmówić, że to dzięki tej partii albo innej takie dobroci w Polsce. Pamiętajcie, to dzięki ciężkiej pracy, zasobom naturalnym w które nasz kraj jest obdarzony i POLSKIM bohaterom walczącym o wolność.

Hugo

Z perspektywy mało rozgarniętego Brytyjczyka takie rozumowanie o raju na wschodzie jest możliwe.

Hugo

Dorota Nawigatorka, twoje obserwacje są dość naiwne i nie potwierdzają twojej życiowej dorosłości. Dość dobrze skomentował tą sytuacje Atos. Poczytaj go i zastanów sie jeszcze raz nad całym zagadnieniem.Może odkryjesz coś nowego :) Zasygnalizuje tylko pare zagadnień. Brak polskiego majątku narodowego.Został rozkradziony.Najważniejsze gałęzie polskiej gospodarki w obcych rękach. Ogromny dług i dalej rośnie.Generalnie wiadomo dlaczego. Dodatkowo utrata politycznej suwerenności.W Polsce o najważniejszych sprawach decyduje amerykańska agentura. Politycy to tylko wasale wykonujący amerykańskie polecenia patrząc nie na dobro Polski tylko na swoje kieszenie.Takiego zniewolenia politycznego nie było nawet w czasach ZSRR. Totalny rozkład słuzby zdrowia, degeneracja i ostre upolitycznienie systemu prawnego i dalej idąc prokuratury i sądownictwa.Dzisiejsza Polska to praktycznie republika bananowa, którą sprowadzono do roli kolonii taniej siły roboczej.To kraj o cechach neokolonialnych.

Dorota Nawigatorka

Hugo, Atos, zgadzam się z Wami w pełni :). Ocena to ocena, wyrażenia lepiej/gorzej, są czysto subiektywne. Właściwie, to potwierdzacie moje spostrzeżenia: bardzo ostro i wyraźnie widzicie wszystko co złe, co nie tak. W każdym też porównaniu zależy, z czym/ kim się porównujesz. Zgadzam się, że w porównaniu z tzw. potencjałem, daleko nam do ideału i można się sfrustrować. Wszyscy chcielibyśmy szybciej, lepiej… Z drugiej strony, jednak, ważne, że jesteśmy coraz bardziej świadomi i generalnie żyje nam się lepiej niż na początku lat 90-tych, nie wspominając o komunie. Każdy wyciąga swoje wnioski. Najlepiej to widać na ocenie emigracji. Można rzucać liczbę, stwierdzać, że wzrasta i oceniać kategorycznie negatywnie to zjawisko. Ono jednak nie jest zupełnie negatywne. Zależy, ile osób wyjeżdża, bo musi, a ile bo chce i może: legalnie, bez przeszkód. Nie wiemy tego. Całe pokolenia marzyły, by tak się mogło stać. Druga sprawa: dług. Lichwa ma to do siebie, że procent składany, jeśli nie nastąpi “reset” (np. wojna) przejawia efekt tzw. kuli śnieżnej. Przychodzi czas (punkt przegięcia), że podczas niewielkiego odcinka czasu przyrost jest ogromny, lawinowy, a krzywa zaczyna rosnąć do nieskończoności w szybkim tempie. Zbliżyliśmy się już i osiągamy punkt przegięcia: stąd pierdyliony “drukowanych” pieniędzy nie poprawiają sytuacji, a jedynie pozwalają kupić trochę czasu. Nie do końca jest to wyłączna “zasługa”obecnie rządzących, że dług galopuje.
Można oczywiście znajdować winnych wszędzie naokoło. I jeszcze nazywać to dojrzałością. Podobnie jak w życiu, jest tylko jedna przyczyna, że nas ktoś ciemięży: bo sobie na to pozwalamy. A pozwalamy sobie z braku świadomości, niewiary we własne siły, nieumiejętności bycia samodzielnymi, strachu. Dlaczego Polacy zarabiają prawie najmniej w UE, pracując dużo? Bo się na to godzą. Z różnych przyczyn, najczęściej ze strachu lub nieświadomości. To dlatego napisałam, że jesteśmy straumatyzowani. Dlaczego koncerny wciskają nam gorsze produkty po takiej samej cenie? Bo je kupujemy, złaknieni wielkiego świata i zachodniego dobrobytu.To tak pokrótce. Mam nadzieje, że moje spojrzenie stało się przez ten post bardziej zrozumiałe. Pozdrawiam ciepło.
PS. @ Hugo ” Takiego zniewolenia politycznego nie było nawet w czasach ZSRR. (…)”
Oj, chyba nie do końca masz pojęcie, o czym piszesz. To właśnie najgorszy efekt negatywnego myślenie- ma się tendencję do przesady i podciągania opinii/ocen pod swoje przekonanie. Dzisiaj nikt nie idzie do więzienia za opowiedziany kawał lub wydrukowane ulotki. Albo za słuchanie radia. Albo za krytykę Trampa. Nawet jeśli, to są to wyjątki. Za komuny, zwłaszcza w stanie wojennym to była normalka. Nie ma oficjalnej cenzury i rządzący muszą się jednak trochę bardziej postarać, jeśli chcą komuś zamknąć usta.

Szwęda

Dorota Nawigatorka,
A wiesz ile się zarabia w Polsce? Ale nie na żadnych tam wysokich stanowiskach ani jako informatyk, grafik czy biznesłumen tylko w normalnej charuwie?!!! Im się pogarsza a nam polepsza? Zejdź na ziemię i zobacz realia – Polska w ogonie Europy w zarobkach! Obok nas Litwa i Rumunia itd.

Hugo

Dorota Nawigatorka
Chciałęm krótko wypowiedzieć się na poruszony przez Ciebie temat >Takiego zniewolenia politycznego nie było nawet w czasach ZSRR<
Tak się złożyło, że dość dobrze pamiętam drugą połowe lat 60, lata 70-te i potem całą reszte.Mam wrażenie , stała się jednak ofiarą panującej propagandy, która ostro demonizuje czasy PRL.Forma tej propagandy jest dobrze przemyślana i ma konkretny cel oddziaływania na społeczeństwo. Ponieważ tamty system już nie istnieje więc nie ma sie jak bronić.W tym świetle można o nim pisać jak się chce i każda bajka jest dozwolona.W ten sposób produkuje sie manipulacje przy pomocy socjotechniki i nagina sie interpretacje do potrzeb istniejącego systemu. W latach tzw. komuny (komunizmu jeszcze nigdy nigdzie nie było ale celowo uzywa się tego słowa do celów propagandowych a cała masa kupuje to nie zastanawiając się nad całym sensem) tylko lata 50-te cechowały się cenzurą i prześladowaniami oponentóœ systemu. Były to lata stalinowskie i całą ta atmosfera zostałą zaprowadzona też w Polsce.Nie będę tu rozwijał tego wątku ale podpowiem, że powód zachowania sie systemu wtedy jest znany i mam swóje logiczne wytłumaczenie. Po śmierci Stalina nadeszłą odwilż.Powoli sytuacja się zmieniała i życie normowało sie stając się spokojnym.W momencie dojścia do włądzy Gierka nastapiłą jeszcze wieksza odwilż i otwarcie sie na Zachód,Tą sytuacje wykorzystało CIA werbując Polaków na rózne sposoby.Polacy coraz częściej wyjeżdżali na Zachód i stawali się obiektem agitacji CIA.Powoli i w ukryciu rozpoczęła się budowa siatki w Polsce w postaci różnych organizacji jak KOR itd. Zwebowani oponęci czuli się coraz pewniej i pozwalali sobie na coraz więcej.Władza to widziała sle sporadyczne interwencje kończyły się przeważnie krótkim aresztowaniem i nastraszeniem. Przypadki więzienia można policzyć na palcach. Konsekwencją rozwoju takie sytuacji była coraz większa aktywność podziemia i coraz większe nadchodzące pieniądze od CIA na wsparcie siatki.Wkońcu zostałą stworzona Solidarność i zmieniły się już całkiem działania siatki.Zaczęło się zakłócanie dostaw towarów do sklepów żeby ostatecznie w społeczeństwie wzbudzić złość zkierowaną przeciw władzy.To był typowy mechanizm wywołania rewolucji kolorowej. Kiedy zaczęła się już ostra anarchia i niszczenie zakładów pracy, władza zreagowała stanem wojennym.Nastąpiło internowanie działaczy Solidarności, którzy zamieszkali w warunkach hotelowych z dobrym zapleczem.Jedynie nieświadoma przekrętu masa dostała pałą po plecach dla uspokojenia.Potem USA nałóżyło sankcje na Polske co zaostrzyło kryzys. Solidarność dodatkowo całkowicie niszczyła system zaopatrzenia co wywołało efekt pustych pułek. Amerykańskie sankcje spowodowały,że Polska została zablokowana i nie mogłą spłacać zaciągniętego kredytu. Narastał dług, który się podwoił.Za pieniądze tego kredytu wybudowano w Polsce zakłądy pracy, domy i drogi.
Wszystko to potem zostało rozkradzione a dług pozostał i społeczeństwo musiało go dalej spłacać.Tak ogólnie w skrócie wyglądała ta sytucja.Było pare wydarzeń w których zginęli ludzie jak przykładowo w kopalni Wujek ale propaganda i tu zakłamuje historie.Mówiąc krótko sami górnicy zgotowali sobie ten los swoim agresywnym zachowaniem, które doprowadziło do ofiar śmiertelnych po stronie milicji,O tym nie wolno teraz mówić bo władze PRL i Jaruzelski musi być winny nawet jeżeli nie jest winny.

emigrant001

@Dorota Nawigatorka racja – mamy bardzo wiele powodów do dumy. Dlatego emigrantom z umiejętnościami jest łatwiej za granicą niż w Polsce, bo nie ma takiej konkurencji.
@Atos trochę nie rozumiem statystyki. Jakiego kraju ona dotyczy?
Emigracja dziś to nie to samo co w roku 2004. Dzisiejsza młodzież nie potrafi sobie wyobrazić biedy bez smartphona. Zarobki i ich siła to pojęcie względne zawsze i wszędzie. Polskę od krajów starej unii różni pojęcie wolności osobistej i szacunku do jednostki a to jest bezcenne.

FreeMan2020

Jak można nie widzieć różnicy między pobytem rekreacyjnym a koniecznością życia i pracy?

pl Polski
X