Liczba wyświetleń: 1356
„Rzeczpospolita” napisała o tzw. nagrodach dla najlepszych urzędników, na które resorty przeznaczają co roku miliony złotych. Dr hab. Grzegorz Makowski z Fundacji Batorego uważa, że „dystrybucja nagród często niewiele ma wspólnego z efektywnością pracy czy zasługami”.
Rekord w przyznawaniu owych „nagród” ustanowiło Ministerstwo Finansów. Od 2018 r. do połowy sierpnia roku 2022 swym pracownikom i funkcjonariuszom przyznało 191,7 mln zł. Najwięcej dano w roku 2019 – 60,4 mln zł.
„Rzeczpospolita” pisze: „Także Ministerstwo Spraw Zagranicznych nagrody przyznaje lekką ręką. Od 2018 r. wypłaciło 52,9 mln zł. Najwięcej MSZ na nagrody wydał w 2018 r. – 23 mln zł. W tym roku takie gratyfikacje zdążyło już dostać 1165 osób, czyli 41 proc. zatrudnionych”.
Wiceprezes Ministerstwa Spraw Zagranicznych Piotr Wawrzyk odpowiedział na interpelację poselską, mówiąc: „Zostały przyznane pracownikom za szczególne osiągnięcia, wybitne rezultaty uzyskane w ramach realizacji zadań, ukończenie trudnych, nienormatywnych projektów, rzetelne i terminowe wykonywanie zadań w trudnych warunkach lub pod presją czasu”.
Średnio „nagroda” w MSZ wyniosła 3673 zł brutto. Niektórzy uważają, że owe „nagrody” stanowią zamiennik podwyżek.
Autorstwo: Michał Waligóra
Na podstawie: RMF24.pl
Źródło: MediaNarodowe.com
Za zmniejszenie biurokraci i ilości pracowników tkz urzędów o 90 procent jedynie się należy nagroda reszta to marnotrawstwo do potęgi 3.