Na SGGW wszczepiono zarodki żubra pięciu krowom

Opublikowano: 19.03.2020 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 900

Naukowcy ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie wszczepili z powodzeniem pięciu krowom zarodki żubra. U trzech z nich potwierdzono ciążę – poinformowała PAP w środę rzecznik prasowa Lasów Państwowych.

Według informacji LP zarodki, znajdujące się w specjalnym nośniku wspierającym transfer, do macicy krów wprowadził dr Jarosław Wojdan przy współpracy z lekarzem weterynarii, Katarzyną Barłowską. “Działania te są prowadzone w celu ochrony gatunku i zapewnienia przyszłości materiału genetycznego” – podkreśla cytowana w przesłanym PAP komunikacie koordynator projektu i dyrektor Wydziału Nauk o Zwierzętach SGGW w Warszawie, prof. Wanda Olech. Implementacja zarodków miała miejsce miesiąc temu. U trzech z krów potwierdzono ciążę.

Jak czytamy w komunikacie Lasów Państwowych, wybór matek zastępczych nie jest przypadkowy, gdyż krowy bydła domowego są predysponowane do “żubrzej ciąży”. Podkreślono, że krzyżowanie krów z żubrami jest możliwe – wówczas na świat przychodzą żubronie, czyli hybrydy żubra z bydłem domowym.

Przygotowania do wszczepienia zarodka rozpoczęto w 2017 r., kiedy prof. Duszewska wraz z kierowanym przez siebie zespołem uzyskała po raz pierwszy na świecie zarodek żubra metodą in vitro. Zapłodnienie pozyskanymi wcześniej i zamrożonymi plemnikami udało się w przypadku sześciu pobranych komórek jajowych.

Jak przekazały Lasy Państwowe, przeprowadzony transfer zarodka jest jednym z elementów zabezpieczenia gatunku na przyszłość. Jeśli kiedykolwiek w przyszłości doszłoby do niespodziewanych zdarzeń, a populacja byłaby na skraju wyginięcia (jak to miało miejsce 100 lat temu, kiedy na wolności nie było żubrów), istnieje wtedy zabezpieczenie w postaci Banku Genów Żubra. Do tej pory w tym depozycie zgromadzono materiał genetyczny od 3500 osobników.

Z informacji przekazanych przez Lasy Państwowe wynika, że ćwierć światowej populacji żubrów żyje w Polsce, jest ich ponad 1800 i liczba ta stale rośnie.

Zdjęcie: mbc-2016 (CC0)
Źródło: NaukawPolsce.PAP.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 4,20 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Kiedyś jadłem w Białowieży kotlet z żubronia, bo mięsa z żubra nie było albo było za drogie. Muszę przyznać, że mięsko w niczym nie ustępowało prawdziwej dziczyźnie pomimo, że hodowlane. Ciekawa rzecz, że żubronie są zdecydowanie większe od swoich dzikich przodków żubrów.

RobG56
Użytkownik

To prawda, że ilościowo populacja wciąż rośnie. Ale nie jest zdrowa. Wydaje mi się, że zwykle istotniejsza jest jakość a nie ilość. Co nam po chimeryczne, chorowitej masie?