Miażdżąca kontrola w Amazonie

Opublikowano: 10.08.2018 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Przeczytano 34 razy!

Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła na prośbę związków zawodowych kontrolę w polskim oddziale Amazona. Wynika z niej, że pracownicy amerykańskiego giganta wykonują niewolniczą pracę, podczas której nie mogą liczyć na miejsca siedzące, dostęp do wody i toalety czy nawet kaski ochronne w miejscach, w których powinny one być noszone obowiązkowo. Sam Amazon odbija jednak piłeczkę i twierdzi, że bardziej miarodajne są wyniki kontroli zleconej przez niego prywatnej firmie.

O nieprawidłowościach w polskim oddziale Amazona pisze dzisiejsze wydanie „Dziennika Gazety Prawnej”, którego dziennikarze dotarli do wyników kwietniowej kontroli przeprowadzonej przez Państwową Inspekcję Pracy. Inspektorzy przyjrzeli się amerykańskiemu gigantowi po prośbach związków zawodowych, walczących od dawna o poprawę warunków pracy, będących ich zdaniem jednymi z najgorszych jeśli chodzi o dużych pracodawców działających na terenie naszego kraju.

Uwagi pracowników podziela przy tym PIP, zwracający uwagę na całą masę nieprawidłowości. Pracownicy w Amazonie nie mogą więc liczyć na łatwy dostęp do wody, brakuje krzeseł potrzebnych im do pracy, a nawet kasków ochronnych w miejscach w których są one bezwzględnie wymagane. Dla samej firmy liczy się przy tym głównie wydajność, nawet jeśli zatrudnieni wykonują pracę ponad swoje siły i nie mają ku temu odpowiednich narzędzi.

„Oryginalny” jest również sposób motywowania pracowników – mogą oni znaleźć specjalne bony o wartości 100 złotych pomiędzy paczkami, dlatego zaczyna się wówczas wyścig o ich znalezienie, co automatycznie poprawia wydajność. Można było także dostać specjalne żetony, za które otrzymywało się głównie termosy czy głośniki z logiem Amazona, albo uczestniczyć w rywalizacji o ilość przeładowywanych paczek pomiędzy magazynami w Poznaniu i Wrocławiu.

Nad pracownikami czuwał przy tym specjalny system adap, który dzięki skanerom może oceniać czy pracownicy spełniają odpowiednie normy. Nie były one przy tym jasno określone, ponieważ inne widniały na komunikatach dla pracowników, zaś zupełnie inne otrzymywał menadżer kontrolujący zatrudnionych, przy czym firma nie chciała udostępnić informacji o prawdziwym sposobie naliczania norm. Z powodu takich niejasności zdarzało się, iż w ciągu jednej nocy jedna osoba opróżniała nawet pięć dziesięciotonowych kontenerów.

Sam Amazon nie ma sobie nic do zarzucenia i twierdzi, że w obecnych czasach wymagając od pracowników aktywności ponad normę biznes szybko by zbankrutował, natomiast same kontrole PIP nie są miarodajne, bo ich wyniki różnią się od badań przeprowadzonych przez zewnętrzną firmę.

Na podstawie: Forsal.pl
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 5,00 (na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. Sedziwoj 10.08.2018 16:56

    Warto odnotować, że koncern odmówił uznania wyników państwowej kontroli, powołując się na finansowany przez siebie prywatny audyt. Czyżby nowa era unikania państwowych regulacji przez ponadnarodowe koncerny? Wyobraźmy sobie odrzucenie wyniku kontroli skarbowej powołując się na prywatny audyt księgowy. A jako następny krok spór z Rzeczpospolitą Polską przed sądem arbitrażowym. Jest to nic innego jak precedens wyjęcia koncernu ponadnarodowego spod kontroli państwowej, coś na wzór baz wojskowych USA.
    Interesujące jest że artykuł nie wspomina czy nałożono w wyniku kontroli jakiekolwiek kary.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X