List otwarty przeciw militaryzmowi

Opublikowano: 12.09.2014 | Kategorie: Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 610

Militarne szaleństwo ogarnia polską władzę i czołowych polityków opozycji. Trwa niedorzeczna licytacja na to, kto bardziej zwiększy wydatki na zbrojenia, kto postawi ostrzejsze warunki Rosji, kto będzie bardziej chętny umrzeć na froncie. Prezydent Bronisław Komorowski brnie w niedorzeczne analogie z latami 30., próbując włączyć Polskę w awangardę wyścigu zbrojeń. Jarosław Kaczyński oczekuje, aby cała Europa zaangażowała się w wojenne szaleństwo. Lech Wałęsa fantazjuje o wydzierżawieniu przez Polskę broni atomowej. Nawet politycy kojarzeni z lewicą nie przeciwstawiają się retoryce wojny. Twój Ruch i SLD wspierają coraz bardziej agresywną retorykę NATO, zapominając, że deklaratywnie miał to być sojusz obronny. Czołowi polscy politycy pogrążają się w imperialnym amoku. Największe media przywołują najbardziej absurdalne teorie, które miałyby uzasadnić prewencyjny atak NATO na Rosję.

Pora na zwrot w polskiej polityce. Stop zbrojeniom, dość militaryzacji! Dość dywagowania o III wojnie światowej i machania szabelką. Wojna to nie zabawa elit ani metoda na wyleczenie kompleksów narodowych. To przede wszystkim cierpienie tysięcy ludzi, to śmierć, ból, strach, zniszczenie. Bronisław Komorowski i jego militarna świta chyba za wiele naczytali się Sienkiewicza. Pora się obudzić. Żyjemy w czasie pokoju w XXI wieku. Zamiast zwiększać wydatki na zbrojenia i kupować zbędny złom od Amerykanów, pora zająć się polityką społeczną, rodzinną, gospodarczą. Jeżeli zaś chcemy być solidarni z Ukraińcami, to otwórzmy dla nich rodzimy rynek pracy i zatrudniajmy ich w ramach umów na etat. Ciekawe, czy Komorowski albo Kaczyński będą tak samo gościnni wobec ukraińskich pracowników, jak względem amerykańskich żołnierzy.

Polska nie była, nie jest i nie powinna być stroną w konflikcie na Ukrainie. Niepotrzebnie polscy politycy przyjeżdżali na Majdan, niepotrzebnie teraz wybiegają przed unijny szereg. Do dziś nie są znane przyczyny konfliktu ukraińskiego, nie wiadomo, kto i po co zainicjował protesty na Majdanie, nie wiadomo, kto wpadł na pomysł, aby obalić prezydenta Wiktora Janukowycza, nie wiadomo, kim był snajper, który zabił wtedy kilkadziesiąt osób, nie wiadomo, kto i dlaczego strącił samolot malezyjskich linii lotniczych, nie wiemy, jakie byłoby najlepsze rozwiązanie dla mieszkańców Donbasu, nie wiemy też, kto będzie rządził za kilka lat na Ukrainie. Od wielu miesięcy widzimy śmierć i cierpienie po obydwu stronach konfliktu – zginęły setki ludzi po stronie Ukraińców zwanych pogardliwie “separatystami”, zabito też wielu żołnierzy wspierających rząd. Nie ma żadnych powodów, dla których Polska miałaby się angażować po którejkolwiek stronie konfliktu. Nie ma też powodu, dla którego w Polsce miałyby stacjonować jakiekolwiek “bratnie wojska”.

W naszym interesie są bliskie, pokojowe relacje ze wszystkimi sąsiadami. Polskie władze powinny zabiegać o dobre, wzajemne kontakty tak z Ukrainą, jak i Rosją. Gdybyśmy mieli przyjazne relacje ze wszystkimi sąsiadami, wtedy moglibyśmy, wraz z ONZ i OBWE, mediować między zwaśnionymi stronami. Obecnie trudno się dziwić, że nikt nie chce z nami rozmawiać. Zamiast przedstawić konstruktywne propozycje, jak zaprowadzić pokój na Ukrainie i wyprowadzić ją ze społeczno-gospodarczego kryzysu, polscy politycy robią wszystko, by zaognić sytuację. Nie przejmują się narastającą biedą, wykluczeniem społecznym, spadkiem płac i katastrofą humanitarną na wschodzie Ukrainy. Są tak spragnieni wojny, że nawet nie dostrzegają pogarszających się warunków życia u naszych sąsiadów, wielu ofiar, setek tysięcy uchodźców.

Polskie władze powinny też podjąć wysiłki na rzecz zniesienia sankcji w relacjach handlowych z Rosją. Już dzisiaj wiemy też, że rosyjskie embargo na żywność negatywnie wpłynie na poziom polskiego PKB i rynek pracy. Według wstępnych diagnoz Polska znajdzie się wśród krajów najbardziej stratnych ze wszystkich krajów objętych sankcjami, a pomoc Komisji Europejskiej dla polskiej gospodarki ma być wysoce niewystarczająca. Jest to kolejny przypadek w historii Polski, gdy elity podejmują nieodpowiedzialne decyzje, a ich konsekwencje ponoszą zwykli obywatele.

Nie dajmy się wciągnąć w awanturę, której skutki mogą być nieobliczalne. Jest jeszcze czas na deeskalację konfliktu, wsparcie polityki opartej na ideałach internacjonalistycznych, dążeniu do pokoju i międzynarodowego bezpieczeństwa. W ostatnich latach Polska kilkukrotnie włączała się w zbrojne awantury poza naszymi granicami. Chociaż raz pokażmy światu, że mamy coś więcej do przekazania niż leczenie naszych narodowych kompleksów i snucie tyleż groteskowych, co przerażających imperialnych marzeń.

Jesteśmy świadomi, że przy obecnym układzie sił politycznych w Polsce, trudno jest oczekiwać od rządzących rozsądnej polityki zagranicznej, w tym neutralności militarnej. Pamiętamy, że państwo polskie po 1989 roku wysyłało polskich żołnierzy w różne strony świata – od Haiti, poprzez Irak i Afganistan po Mali. Zaangażowanie w konflikt ukraiński jest konsekwentną kontynuacją tej haniebnej polityki. Uważamy, że skutecznym narzędziem walki na rzecz pokoju i powstrzymania się Polski od udziału w zagranicznych awanturach zbrojnych, może być masowy ruch antywojenny skupiający organizacje pozarządowe, postępowe partie i związki zawodowe. Pragniemy sprzyjać inicjatywom na rzecz budowy takiego ruchu i włączyć się w jego działania.

Autor: Piotr Szumlewicz – w imieniu redakcji Lewica.pl
Źródło: Lewica.pl


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. advena 12.09.2014 11:05

    Sawicki ponoć wycenił straty polskich rolników na 176mln, kto zapłaci(?) za durne gadanie i lizanie d*py amerykańskim prowokatorom…

  2. Quizzz 12.09.2014 15:36

    dawno juz nie czytałem tak idiotycznego pieprzenia. lewica zawsze czaruje ludzi chrzaniąc o pokoju a pózniej topią księży i zapełniaja wiezienia kneblują wolną prasę i wolność wypowiedzi kopią doły do których wrzucają zwłoki zamordowanych przeciwnikow politycznych. ilez to razy juz….naprawde myslicie ze ktos sie jeszcze nabierze? precz z lewicą, niesiecie tylko śmierć i zniszczenie!! wal sie z taką toporną ściemą sowiecki kundlu!

  3. Aida 12.09.2014 19:47

    Patrzę a tu Szumlewicz pisze te pierdoły, ignorant okropny, tym bardziej, że państwo silne to państwo dozbrojone, takie którego będą się bali inni.
    Pan Szumlewicz ma “specyficzne” poglądy, kiedy jest gdzieś zapraszany to pękam ze śmiechu z jego wypowiedzi tak bredzi.

  4. edek 12.09.2014 21:42

    Nie mam pojęcia kim jest ten facet, ale mówi sensownie.
    To co się wyprawia od miesięcy w mediach i rozmowach polskich politykierów zakrawa na hańbę. Dla mnie to narażanie nas na wojnę dla partykularnych interesów bandy polityków. Już za takie lizanie brukselskiej i waszyngtońskiej d…y poszły przecież nominacje do komisji unijnej. Przecież nie za piękne oczy a za wypełnianie rozkazów, z nawiązką. Nie za dbanie o interesy Polaków.

    Ukraina, która nigdy nie przeprosiła za mordy 100 do 200 tysięcy Polaków stała się największym przyjacielem Polski. Kiedy i gdzie?
    Żeby było śmieszniej… tragiczniej, to Rosjanie pomimo najazdów wielokrotnych na nasz kraj nigdy (w ostatnich wiekach) nie mordowali niewinnej ludności cywilnej. A represje były przeprowadzane głównie przez aparat państwowy Rosji jak i komunistyczny. Tak samo bezwzględny dla samych Rosjan.
    Ukraińcy zaś mordowali swoich sąsiadów, ich dzieci i żony, z potrzeby serca… Z nienawiści do Polaków chcieli wymazać Polaków z kresów… Za obiecane państwo przez Hitlera…
    Ani Rosjanie nie są naszymi przyjaciółmi, ani Ukraińcy. Mogą być partnerami. Kto rozgrzeszył Ukraińców za czystki etniczne na Polakach że stali się naszymi przyjaciółmi?
    Za kilkudziesięciu Żydów zabitych przez folksdojczów Kwaśniewski przepraszał w imieniu całej Polski Żydów. Co się z tym poj…m krajem dzieje, że mordy na tysiącach jego dzieciach kilkadziesiąt lat temu nie mają znaczenia? Że ważniejsze jest przypodobanie się obcym włodarzom. Nawet za zagrożenie nową wojną?
    Czy nie przypomina to Targowicy?

  5. 8pasanger 13.09.2014 03:16

    Tym , którzy naiwnie machali szabelką Putinowi przed nosem polecam lekturę:
    http://histmag.org/Stanislaw-Cat-Mackiewicz-Lata-nadziei-7560
    Polecam również realistyczne przeliczenie:Ile czołgów, myśliwców ,rakiet balistycznych i taktycznych mają Putin wraz z Łukaszenką oraz ile ma ich RP.
    Każdy wie , że militarna obrona Polski przed ewentualną agresją z Rosji zakłada stawianie realnego oporu przez maksymalnie 2 tygodnie.Później sojusznicy mają nam pomóc. We wrześniu 1939 takie założenie nie sprawdziło się.A Polska żeby się uzbroić musi mieć z czego to sfinansowaćMusielibyśmy aby mieć szanse w starciu z Rosją zwiększyć swój potencjał obronny co najmniej o 400% aby pomyśleć o mocnym odstraszaniu. Na razie mamy wuj , UPA i kamieni kupa.Myślicie , że Niemcy pozwolą Polsce stać się potęgą gospodarczą i militarną?Na razie jest tak :Polska aby się porządnie uzbroić potrzebowałaby z 10 lat prosperity i znaczącego zwiększenia wydatków na uzbrojenie i armię.Nie stać nas.Większym zagrożeniem dla niepodległości Polski jest dług.Przypomnę , że Grecja upadła również z powodu upartego wydawania góry pieniędzy na kontrakty zbrojeniowe z m. inn. z Siemensem.Na razie wojny zapewne nie będzie(Putin nie jest samobójcą-obronił swoją obecną strefę wpływów a wie , że na wojnę z NATO go nie stać)zatem Polska pozostanie ze swoimi stratami w eksporcie a Merkelowa tylko przebiera nóżkami aby już pojechać do Moskwy zawrzeć jakieś kontrakty.Polecam chłodną ocenę sytuacji.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.