Kto zbuduje polską elektrownię atomową?

Opublikowano: 22.08.2017 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń wpisu: 198

Gazety donoszą, że polski rząd planuje budowę elektrowni atomowej, mającej zapewnić niezależność energetyczną naszego kraju (Na czym ma polegać ta niezależność energetyczna, skoro Polska nie produkuje paliwa jądrowego i będzie zależna od dostaw z zagranicy? – przypis WM). Obecnie rozważany ma być pomysł realizacji tej inwestycji przez Chińczyków, którzy w ramach offsetu mieliby z kolei zainwestować w Polsce 250 miliardów złotych, ale sprawą zainteresowane mają być również Stany Zjednoczone.

Poniedziałkowe wydanie „Dziennika Gazety Prawnej” donosi, że co prawda rząd Beaty Szydło nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji o budowie elektrowni atomowej, ale Ministerstwo Energii miało stworzyć już nową koncepcję realizacji tej inwestycji. W jej ramach w Polsce miałyby powstać reaktory o mocy nawet 10 gigawatów, a ich wykonawcą mieliby zostać Chińczycy. Koszt całej operacji wyniósłby aż 250 miliardów złotych, natomiast obiekt miałby być zlokalizowany w Lubiatowie-Kopalinie lub Żarnowcu.

W ramach offsetu Chińczycy mieliby zainwestować taką samą kwotę w inwestycje w naszym kraju, zaś w tym przypadku brana jest pod uwagę przede wszystkim fabryka, w której w ciągu kolejnych kilku lat miałoby powstawać milion samochodów elektrycznych. Minister energii Krzysztof Tchórzewski powiedział wspomnianej gazecie, iż rząd nie rezygnuje z planów budowy elektrowni atomowej, lecz nie chciał rozmawiać na temat konkretnych aspektów realizacji takiego projektu.

„Rzeczpospolita” twierdzi natomiast, że o kwestii budowy elektrowni atomowej rozmawiano także z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem, który w lipcu przebywał w Warszawie. W trakcie spotkania z kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości miał on zaoferować budowę dużej siłowni, a także dwie instalacje o mocy 750 megawatów. Cała inwestycja miałaby zostać zakończona w 2035 roku, natomiast pięć lat później uruchomiono by reaktory o mocy 3 tysięcy megawatów.

Według medialnych doniesień najbardziej korzystne warunki w tej kwestii oferują właśnie Chińczycy, ale zdaniem „ekspertów” powody „polityczne i strategiczne” powodują, iż najbliżsi zleceniu na budowę są Amerykanie.

Na podstawie: Money.pl, PolskieRadio.pl
Źródło: Autonom.pl

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Japonia wyleje do oceanu milion ton radioaktywnej wody

Polska szuka miejsca na sześć elektrowni atomowych

W Zaporożu może dojść do katastrofy atomowej



2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
pablitto

Wszyscy (?) wiedzą, że klasyczna technologia “atomowa” polegająca na rozszczepieniu atomu (!) by… podgrzać tą energią duży czajnik, z którego para obraca turbiną, by wytworzyć prąd… to już dawno przestarzała technologia. Ale nie chce mi się pisać wywodów, wystarczy parę prostych faktów:

1) do zasilenia CAŁEJ EUROPY ze Słońca wstarczy ~powierzchnia dachów w Polsce,

2) dziś, w roku 2017 (nie w 2035 !!!) za moc baterii słonecznej płacimy na normalnym rynku już coś pomiędzy 1,5-2 zł za 1 Watt mocy.

Proste teoretyczne przeliczenie:

250 000 000 000 zł (cena atomówki) / 2 zł (cena za 1 W mocy z baterii słon.) =

= 125 000 000 000 Watt = 125 GW (Giga Watt’ów) – tyle mocy można teoretycznie kupić DZISIAJ w bateriach słonecznych za kasę przeznaczoną na tą “chińską” atomówkę.

Ile miałaby mieć ta “polska” atomówka w roku 2035 (optymistyczny termin!!!) ? = 3 GW ? może nawet 6 GW, jeśliby się bardzo postarali (nie wierzę).

Widzicie teraz te wręcz kolące w oczy różnice !?!?

Na koniec jeszcze parę krótkich myśli:

1) właśnie kilka tyg. temu pan “Tesla” (Elon Musk) wypuścił pierwszą serię zapowiadanych dachówek “słonecznych”, które wyglądem nie różnią się od klasycznych ceramicznych, a ceną mają konkurować z dachówkami ceramicznymi właśnie.

2) “za rogiem” czekają już polskie (!) perwoskity pani Olgi Malinkiewicz i Sauletech (dla niewtajemniczonych – to “baterie słoneczne” – elastyczne, przezroczyste i tańsze w produkcji w stosuku do “klasycznych” baterii krzemowych) – wówczas każdy będzie mógł używać takich “baterii” gdziekolwiek – od folii na smartfona, garderobę, po fotowoltaiczną farbę, którą będzie mozna spryskać np. fasady budynków, karoserie samochodu (elektrycznego oczywiście :)… a nawet nałożyć/nakleić warstwę perowskitów na “klasyczne” baterie słoneczne, zwiększając konkretnie ich wydajność (!)… prototypy już działają na pokazówkach.

3) to są tylko wybrane “gadżety” technologiczne i jest ich naprawdę więcej. W kilka lat na rynek wejdzie tyle technologii, że… – jak widać powyżej, już dziś budowanie elektrowni jądrowej jest nieopłacalne, a co dopiero z technologią, która zagości w domach powiedzmy za 2-3 lata ?!?

Poza tym – ileż to energii możnaby wyprodukować od dziś z baterii słon./wiatru/fla/alg/etc… (baterie to tylko konkretny przykład, najprostszy w instalacji) do roku 2035 ??? (do tego roku produkcja z elektrowni jądrowej wynosić będzie dokładnie ZERO, a groźby blackoutu wiszą nad nami dzisiaj, nie za 20 lat)

PS. elektrownia jądrowa nie sprawi, że Polska stanie się energetycznie niezależna (a Uran to skąd? z Pcimia Dolnego? -to długa historia tego brudnego interesu), jak i będzie jeszcze bardziej narażona na wszelkie niebezpieczeństwa – atak terrorystyczny, potencjalny strategiczny cel każdej serii rakiet wycelowanych w Polskę, w razie awarii/ataku/awaryjnego wyłączenia potężny efekt domina wyłączy znacznie szybciej polską energetykę, niż nagłe wyłączenie jakiejkolwiek największej w PL elektrowni węglowej.

KONKLUZJA:

czarno na białym widać, że tzw. “rząd” (KAŻDY, żeby nie było) potrzebuje budować swoje “Miś-ie”, dokładnie jak w kultowym “Misiu”. Tylko tyle, i jak bezmyślnie, kładąc na szalę zadłużenie przyszłych pokoleń, jak i stwarzanie im niebezpieczeństwa na wieki (!), a ile ta elektrownia podziała – 50 lat?

W chwili wielkiego otwarcia w roku powiedzmy 2037 (optymistycznie) ta elektrownia będzie nadawała się do muzeum techniki, a my będziemy korzystać już dawno z zupełnie innych i znacznie bardziej zaawansowanych źródeł energii.

PSS. Dyskusji o kombinowaniu “materiałów rozszczepialnych”, ryzyku, odpadach, składowaniu, kredytach spłacanych jeszcze przez nasze wnuki i pewnie prawnuki… nawet tego nie rozpoczynam, bo już nie ma sensu.

“Nie mam więcej pytań”

Fenix

@pablitto brawo, to prawda.

pl Polski
X