Księżyc Fobos może być statkiem kosmicznym lub sztucznym satelitą

Opublikowano: 22.02.2020 | Kategorie: Nauka i technika, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1282

Fobos to jeden z najbardziej zagadkowych obiektów w naszym najbliższym kosmosie. Formalnie to satelita Marsa, który mierzy 27 na 21 na 18 kilometrów. Jest to, więc relatywnie niewielkie ciało niebieskie, ale za to pod wieloma względami wyjątkowe.

Przede wszystkim Fobos zachowuje się zupełnie inaczej niż zwykły satelita. Znajduje się niezmiernie blisko planety, zresztą drugi satelita Deimos również jest bardzo blisko. Ruch satelity po orbicie jest znacznie szybszy niż rotacja planety. W sumie Fobos jest szybszy o 3,4 raza a jego schód i zachód następuje na Marsie, co 11 godzin i 6 minut. Czyni go to bardzo podobnym w zachowaniu do sztucznych satelitów ziemskich. Jednocześnie synchronicznie do ruchu po orbicie Fobos obraca się synchronicznie.

Nauka nie wie jak powstał ten satelita, ale istnieje kilka hipotez, z których najbardziej popularna zakłada, że jest to obiekt pochodzący z pasa asteroidów, który został przechwycony przez grawitację Marsa. Jednak gdyby tak było to należałoby raczej oczekiwać, że Fobos odleci w przestrzeń a tymczasem on spada czy może raczej podlega deorbitacji.

Wiele osób zadaje sobie pytanie, dlaczego przestaliśmy się właściwie interesować pobliskim Księżycem a zamiast tego ludzkość z uporem maniaka wysyła na Marsa sondy, z których większość ginie w podejrzanych okolicznościach. Wygląda to tak, jakby jakaś niewidzialna ręka pilnowała, aby się tam nie zbliżać. Jest to szczególnie widoczne w przypadku Fobosa, który do tej pory nie został porządnie zbadany. A byłoby co badać, bo wśród ustaleń na jego temat są na przykład takie, że satelita jest pusty w środku. Takie odczyty dały pomiary wykonane europejską sondą Mars Express. Za to amerykańska sonda, Mars Global Surveyor wykonała bardzo interesujące zdjęcia czegoś, co wygląda jak wystający z powierzchni prostopadłościan. Niektórzy nazywają go monolitem. Wstępne estymacje zakładają, że ów artefakt może mieć ponad sto metrów wysokości.

Gdy należąca do ESA sonda kosmiczna Mars Express, w związku z korektami kursu, przelatywała w bezpośredniej okolicy Fobosa zdołała wykonać zdjęcia w bardzo dużej rozdzielczości. Internauci do dzisiaj wspominają, że ESA opublikowała je po długim czasie, chociaż zwykle pojawiały się na bieżąco. Wszystko to spowodowało, że pojawiły się plotki jakoby zdjęcia przedstawiały dowód tego, że Fobos jest tworem sztucznym i wymagały profesjonalnej edycji.

Szczególnie wytrwali w próbach eksploracji Fobosa są Rosjanie, którzy wysłali tam w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych całą serię urządzeń. Większość z nich nie wykonała swego zadania. Spektakularnie zakończyła się misja Fobos 2 gdzie próbowano zbadać skład chemiczny tego satelity. Ziemski pojazd z sierpem i młotem użył silnego lasera, który spowodował odparowanie części powierzchni, co miało dać możliwość zbadania oparów. Jednak w momencie przeprowadzania kluczowego eksperymentu w kadrze kamery pojawił się ogromny cylindryczny kształt i był to ostatni raz, gdy był kontakt z tą sondą.

Podobny los spotkał sondę Phobos-Grunt, którą Rosjanie wysłali w grudniu 2011. Statek kosmiczny utknął na niskiej orbicie po czym doszło do jego deorbitacji co nastąpiło na początku 2012. Planowo w lutym 2013 roku sonda powinna wylądować na powierzchni Fobosa. Po jej uszkodzeniu doszło do dziwnego incydentu. Szef rosyjskiej agencji kosmicznej oskarżył USA, że ich satelita został uszkodzony przez “instalację z Alaski”. Można tylko podejrzewać, że chodzi o HAARP. Nie wiadomo, czy jest to próba wytłumaczenia własnej nieudolności czy tez Amerykanie celowo sabotowali misję wiedząc czym tak naprawdę jest Fobos i jakie zagrożenie stwarzałoby dopuszczenie tam Rosjan.

Z dużym prawdopodobieństwem może to być wrak jakiegoś statku kosmicznego, który kiedyś musiał pozostać na orbicie Marsa. To tłumaczyłoby wszystkie anomalie, jakie do tej pory zidentyfikowano. W najnowszym miesięczniku Nieznany Świat znajduje się bardzo interesujący artykuł na temat Fobosa napisany przez pana Marka Żelkowskiego. Warto polecić jego lekturę, jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się jeszcze więcej ciekawostek na temat tego intrygującego ciała niebieskiego.

Źródło: InneMedium.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 9, średnia ocena: 3,67 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Winda na Marsa

6
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
BlueBerryCaffe
Użytkownik
BlueBerryCaffe

Zawsze mnie zastanawiało, komu może tak bardzo zależeć na ukryciu faktu że jesteśmy od tysiącleci nawiedzani w naszym systemie słonecznym przez “obce” cywilizacje. Nie kwestionuję faktu że nie mamy na to dowodów. Po prostu pytam się… komu by mogło na tym zależeć :)

opium77
Użytkownik
opium77

BlueBerryCaffe ufoludki czy iluminaci ?

BlueBerryCaffe
Użytkownik
BlueBerryCaffe

opium77 >> No właśnie moja chora wyobraźnia balansuje między jednymi a drugimi. A może lucyferianie… albo reptilianie :)
A tak zupełnie na serio to naprawdę wierzę że w naszej epoce prowadzi się niesamowitą dezinformację poprzez sztuczny tłok informacji. To nawet nie wiara ale fakt i to dość mocno widoczny. Pytanie po co tyle teorii wokół jednego tematu tylko po to żeby ludzie nie mieli w co wierzyć konkretnie? I pytanie co by się stało gdyby prawda została ujawniona lub udowodniona?
Skutki takiego coming out’u byłyby dość mocne dla podwalin naszego świata. A jak wiemy, na podwalinach tego świata mnóstwo różnych “instytucji” o charakterach nie koniecznie altruistycznych zostało zbudowanych.
Ot takie sobie przemyślenia :) …..

opium77
Użytkownik
opium77

BlueBerryCaffe pomyśl, co by to było gdyby nagle ludzie zrozumieli, że mają moc tworzenia, kreacji swojej rzeczywistości. I tak jest w sumie ale mentalność rodziców, tresura w szkole …. kodowanie.

BlueBerryCaffe
Użytkownik
BlueBerryCaffe

opium77 >> Kodowanie… warunkowanie potrzeb… kreowanie podaży pod stworzone potrzeby, anihilacja możliwości poprzez narzucanie norm itp itd. Taaaak taaaak. Czyli jak okiełznać to co zostało dane kiedyś małpie, czytaj rozum. Wiem wiem, szkoda tego strasznie. Cóż. Ja otwieram popcorn i patrzę dalej. Zapowiada się fajnie :)

opium77
Użytkownik
opium77

BlueBerryCaffe dla kogo, bo ja na samym dole piramidy ?