Jak przetrwać w obliczu konfliktu zbrojnego? – 1

Opublikowano: 04.07.2014 | Kategorie: Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 344

Rok 2014 jest dla nas – Polaków – pewnym przełomem w postrzeganiu współczesnych konfliktów zbrojnych. Otóż jest to rok, w którym współczesne działania zbrojne niespodziewanie dotarły pod Polską granicę i trzeba wykazać się sporą dawką dyletanctwa, aby spokojnie twierdzić, że na 100% nic nie grozi nam i naszemu krajowi.

Jako miłośnik survivalu (nie tylko „zielonego”, ale także miejskiego i militarnego), czuję potrzebę podzielenia się z czytelnikami tym, co wiem na temat przetrwania w realiach współczesnego konfliktu zbrojnego i ewentualnej wymiany wiedzy i doświadczeń. Pisząc taki artykuł, przy okazji utrwalam wiedzę. Zebrałem i skompresowałem do granic możliwości zagadnienia z dziedziny survivalu miejskiego i militarnego, które w mojej ocenie są najistotniejsze, dla przetrwania operacji zbrojnych tuż pod oknami naszych domów. W żaden sposób przedstawione tu zagadnienia nie wyczerpują tematu i nie są złotym środkiem na przetrwanie. Skupimy się w tym artykule tylko i wyłącznie na przetrwaniu działań zbrojnych widzianych z pozycji zwykłego cywila, chcącego uchronić siebie i(lub) swoją rodzinę. Temat cywila biorącego udział w walce, nie będzie tu poruszany. ZACZYNAMY!

Po pierwsze: Działania zbrojne, mają 4 podstawowe formy:

1. Wojna domowa.

2. Konflikt zbrojny.

3. Wojna.

4. Okupacja z utratą ojczyzny włącznie.

We wszystkich przypadkach sprawdza się to samo prawidło: Miasta nie są bezpieczne, a szansa przeżycia w nich tym bardziej zbliża się do 0% im dłużej przebywamy w mieście ogarniętym działaniami zbrojnymi!

Po drugie: Zawsze, niezależnie od tego czy jesteś samotny czy masz przyjaciół albo rodzinę, dla własnego dobra powinieneś pomyśleć nad planem działania, na wypadek konfliktu zbrojnego, zgromadzeniem pewnych zapasów wody, żywności i leków, a także niezbędnego sprzętu (tu należy się wykazać umiejętnością rozróżniania słów „niezbędny” i „przydatny”). Powinieneś mieć odpowiednio wyposażony plecak ucieczkowy, który będziesz mógł błyskawicznie porwać ze sobą, gdyby przyszło Ci nagle opuścić miejsce zamieszkania. Co takiego PLECAK UCIECZKOWY? Ten materiał powinien nieco to wyjaśnić, aczkolwiek wyposażenie plecaka może się zmieniać, w zależności od wielu czynników np. wiedzy, posiadanych umiejętności, czy interpretacji zagrożeń:

Masz rodzinę? Priorytetem dla Ciebie jest jej ochrona? Pomyśl o tym już dziś, a jeśli Ci się nie chce, spodziewaj się najgorszego!

Sprawa z rodziną jest krótka, jasna i klarowna. Jeśli prześpisz przygotowania w okresie pokoju, zlekceważysz zrobienie zapasów wody, żywności, leków, niezbędnego sprzętu i sporządzenie planu ewakuacji z miasta, to już po tobie… I po twojej rodzinie też! Chcesz chronić żonę i dzieci? Nie graj bohatera! Zapomnij o wojnie jaką znasz z filmów i mediów! Zapomnij że jest jakiś inny sposób ochrony rodziny! Opracuj plan, wytypuj bezpieczne schronienie, zbierz zapasy wody, leków, żywności, niezbędnego ekwipunku i ukryj tam bliskich, jeszcze zanim rozpęta się piekło!

Jesteś sam, lub jesteś z jakiegoś powodu na długi czas jesteś odizolowany od rodziny?

Stale oceniaj sytuację. Pierwsze strzały na ulicy nie muszą być od razu powodem, żeby opuszczać mieszkanie które w tej chwili jest Twoją twierdzą z mniejszymi lub większymi zapasami. Jeśli dochodzi nawet do walk w Twoim bezpośrednim sąsiedztwie, ale miasto ogólnie funkcjonuje (czyli działa komunikacja miejska, sklepy itp.), nie ma tragedii. Musisz jednak mieć świadomość, że może dojść do najgorszego w ciągu paru godzin i z tą świadomością podejmować kolejne decyzje.

Doszło do najgorszego, ale decydujesz się na razie nie opuszczać miasta…

Prawie na pewno, drogi wyjazdowe z miasta zostaną zablokowane przez uzbrojone jednostki (kimkolwiek będą), a sklepy, komunikacja miejska, wodociągi, energetyka itp., przestaną funkcjonować. Od tej chwili możesz liczyć tylko na siebie! Zapomnij, że w mieście ktokolwiek będzie rozdawał żywność, wodę i leki… Jeśli zlekceważyłeś zrobienie pewnych zapasów, jesteś w tarapatach.

Najgorzej jest zawsze z wodą. Jeśli stanęły wodociągi, uświadom sobie jak najszybciej, że taki zbiornik wodny jak spłuczka klozetu, jest od teraz Twoim źródłem wody pitnej. Jeśli spłuczesz nieczystości, pozbawisz się kilku litrów drogocennego płynu!

Nawet jeśli masz broń, masz nikłe szanse że uda ci się „pożyczyć” ze sklepu trochę wody czy żywności (szczególnie samotnie). Takimi obiektami błyskawicznie opiekują się zorganizowane, uzbrojone jednostki (wojsko, bandyci, lub modne ostatnio „zielone ludziki” – czyli nie wiadomo kto to, ale jest uzbrojony jak żołnierz)! Nawet jeśli pod sklepem nie masz przeciwko sobie uzbrojonych jednostek, tylko podobnych do Ciebie cywili i tak twoje życie jest w niebezpieczeństwie. Nie zapominaj że w sytuacji ekstremalnej, w każdym człowieku budzą się instynkty przetrwania, strach, działa adrenalina… Uświadom sobie, że każdy wokół Ciebie, może być Twoim oprawcą. Jeśli już musisz podjąć ryzyko zdobycia pożywienia okradając sklep, zrób to w grupie, ale nie większej niż 4-6 osób!

Nie żyjemy w Afryce… W europejskich realiach, cywil nigdy nie będzie celem bezpośredniego ataku, ale… Żebyś był postrzegany jako cywil, musisz zachowywać się jak cywil. Żadnej odzieży militarnej! Żadnego kamuflażu! Żadnej broni na widoku, skradania się, rekonesansu (szczególnie po zmroku), czy jakichkolwiek zuchwałych poczynań na terenie miasta! Nie spaceruj bez celu po mieście, żeby sobie popatrzeć na wydarzenia z boku! Jeśli będziesz się tak zachowywał, zginiesz!

Jeśli masz samochód, nie będzie ci on już potrzebny. Zapomnij że uda ci się nim wydostać z miasta! O wiele bardziej pewne jest, że zarobisz kulkę. Najlepiej spróbuj zamienić go na broń (choć to nie łatwe i ryzykowne).

W miarę możliwości unikaj innych cywilów, mogą być gorzej przygotowani od ciebie, głodni i spragnieni mogą nachalnie żądać abyś się podzielił zapasami. To bardzo niebezpieczna sytuacja. Jeśli ktoś na siłę będzie próbował częstować się Twoją wodą i żywnością, bez zająknięcia ZABIJ! Tak, zrób to! Jeśli tego nie zrobisz, będziesz musiał walczyć, a walka to walka… Zawsze może być przegrana. Jeśli gość poczuje że jest słabszy, owszem – wycofa się bez walki… Ale prawie na pewno wróci do Ciebie ze wsparciem, a wtedy zabiorą ci wszystko (łącznie z Twoim ubraniem) i zabiją!

Jeśli do Twojego domu wtargną uzbrojone jednostki (nawet nasze wojsko), twierdząc że od tej pory jest to ich posterunek, kwatera itp., grzecznie się zgódź, poproś o pozwolenie zabrania swoich rzeczy podręcznych (powinien być to plecak ucieczkowy) i opuść lokal! Żadnych sztuczek ani nerwów! Jeśli będziesz wykrzykiwał hasła typu „Wynocha, to moje mieszkanie”, zginiesz zanim dokończysz swoją myśl! Uświadom sobie, że poczucie własności w czasie konfliktu zbrojnego jest złudne i może być zabójcze.

Nie kręć się koło ważnych obiektów infrastruktury miasta. Omijaj z daleka przede wszystkim szpitale. Szpital prawie zawsze jest obiektem walki dwóch wrogich stron. Oczywiste jest że walczące strony będą chciały go mieć dla siebie, aby udzielać pomocy rannym. Uświadom sobie, że prędzej zginiesz u bram szpitala, niż w środku otrzymasz pomoc!

Nie łaź pod jednostki i posterunki wojskowe! Żołnierze ci nie pomogą! Nie nakarmią cię, nie dadzą wody… Zapomnij o tym! Mało tego, pozbawią cię wszystkiego co może im się przydać. Przychodząc do nich prosisz się o kłopoty! Żołnierze to też ludzie. Też mają rodziny, też o nich myślą, martwią się o ich los, denerwują się… Mogą myśleć nieracjonalnie, tak jak Ty… Ale w odróżnieniu od Ciebie mają broń! Dlatego wiedz, że próba szukania u nich pomocy, a już nie daj Boże wymuszania czegokolwiek na nich, prawdopodobnie skończy się dla Ciebie śmiercią!

Nie opuszczaj mieszkania (czy innego schronienia) niepotrzebnie, a potrzebę masz tylko jedną: chronić swoje życie! Jeśli w danej chwili niczego ci nie brakuje, nie stwierdzasz zagrożenia życia, to nie urządzaj sobie wycieczek w teren!

W kolejnej części postaram się opisać, co zrobić gdy trzeba opuścić miasto, a także omówię wyposażenie mojego plecaka ucieczkowego i apteczki.

Autor: SurvivorMan
Źródło: Zmiany na Ziemi

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
zbig45
Użytkownik
zbig45

jeśli polski żołnierz ma mnie zastrzelić bo sobie nie życzę kwatery w domu to po co być lojalnym wobec tego państwa w razie konfliktu? jeśli każdy jest wrogiem to idziemy na przetrwanie i mamy wobec tego zabijać wszystkich nawet swoich?

Hanah
Użytkownik

BiS :)

Hanah
Użytkownik

Kurcze, ja już lecę zrobić kanapki i herbatę do termosu!

cyt: “Jeśli ktoś na siłę będzie próbował częstować się Twoją wodą i żywnością, bez zająknięcia ZABIJ!” – np.gości na urodzinach :)

cyt: “Omijaj z daleka przede wszystkim szpitale” – też tak uważam, omijać szpitale, lekarzy i NFZ!!!
cyt: “Uświadom sobie, że prędzej zginiesz u bram szpitala, niż w środku otrzymasz pomoc!” – nooo, to widać już na co dzień jak chorzy nie są przyjmowani do lekarzy bo limity się skończyły

cyt: “Żołnierze ci nie pomogą!” – oj to prawda, nie pomogą. Zresztą żołnierzy już nie ma, są najemnicy, a oni na pewno nie pomogą.

cyt: “Uświadom sobie, że każdy wokół Ciebie, może być Twoim oprawcą” – jak patrzę na świat wokół mnie to też mam takie wrażenie.

cyt: “spłuczka klozetu, jest od teraz Twoim źródłem wody pitnej” – pod warunkiem, że wcześniej nie wrzuciliśmy do niej np.kostki zapachowej :(

cyt: “W europejskich realiach, cywil nigdy nie będzie celem bezpośredniego ataku” – no nie wiem, nie wiem..

Podtarcie tyłka śniegiem? Tego jeszcze nie próbowałem :)
a ten sznurek na końcu – to żeby się powiesić jak wszystkie inne sposoby walki zawiodą?

– Chińczycy przekroczyli Wisłę?
– Ciekawe jak udało im się przejść przez Rosję.

Gdzie uciekać?
Zadaję sobie często to pytanie i nie znajduję odpowiedzi, dokąd można by dziś uciec.
Dokumenty – dziś jeżeli mam je przy sobie, a nie będą w klatce faradaya to mnie na ich podstawie namierzą chyba, że ktoś ma jeszcze stare dok.bez chipów :)

Podoba mi się ten filmik :)
Moje powyższe komentarze były tylko dla rozładowania tematu, ale ogólnie uważam pomysł za SUPER i godny polecenia bo w sytuacji awaryjnej nikt nie będzie myślał o pakowaniu czegokolwiek, a z doświadczenia wiem, że ludzie w panice robią takie głupoty i biorą najmniej potrzebne rzeczy zapominając o najważniejszych. Te rady gościa wcale nie są głupie bo nikt z nas nie wie kiedy może się coś wydarzyć. Oczywiście lemingi będą się śmiać, ale uważam też, że połowa tragedii zdarza się właśnie z nieprzygotowania i nieumiejętności przetrwania.
Abstrahując od tego, że kiedyś w harcerstwie zdobywano sprawności bawiąc się w podchody albo jeżdżąc na obozy, śpiąc na trawie i rozpalając samodzielnie ognisko, a dziś zapytawszy młodego człowieka jak rozpoznać np. w lesie gdzie jest północ lub która może być pora dnia – jedyne co otrzymamy z jego strony to głupie spojrzenie i uśmieszek oraz pytajniki w oczach.
Kiedyś ludzie byli niewykształceni ale bogaci w mądrości ludowe itp, dziś mamy całe rzesze magistrów, inżynierów ale tak głupich niejednokrotnie, że głowa boli.

Polecam obejrzenie filmu i wzięcie go sobie na poważnie. Pozdrawiam