Insomnia – jak wygrać z bezsennością?

Opublikowano: 23.01.2018 | Kategorie: Nauka i technika, Publicystyka, Publikacje WM, Zdrowie

Coraz większy procent społeczeństwa cierpi na bezsenność. Podczas snu regulujemy siły. Człowiek niewyspany, źle funkcjonuje zarówno fizycznie, jak i psychicznie i częściej popada w stany depresyjne. Insomnia nazywana jest chorobą cywilizacyjną, bo odejście od naturalnych dób i stres zaburzają cykle snu. Co na nią wpływa i jak z nią walczyć?

BEZSENNOŚĆ JAKO CHOROBA CYWILIZACYJNA – ODERWANIE OD NATURALNYCH CYKLÓW SNU

W pewnym stopniu bezsenność jest winą postępu technologicznego i progresu cywilizacyjnego. Dawniej człowiek kładł się spać i wstawał równo ze zwierzętami, zajmował się rolą i gospodarstwem. Dziś pracujemy na nocne zmiany, siedzimy wieczorami przed komputerem, telewizorem, chodzimy po klubach, a nasze wewnętrzne harmonogramy są rozstrojone. Człowiek wymknął się naturze spod kontroli. Czemu ma to wpływ na bezsenność? Badania pokazują, że fazę najmocniejszego snu można osiągnąć jedynie, gdy zasypiamy w czasie, gdy Słońce jest po drugiej stronie Ziemi. Wynika z tego, że jeśli uśniemy przed 22.00, wstaniemy rano wyspani i wypoczęci bo nasz organizm najlepiej zregeneruje siły.

Drugą kwestią związaną z progresem cywilizacyjnym i oderwaniem od naturalnych cyklów, jest ingerencja człowieka w zamianę nocy w dzień. Nawet jeśli mamy możliwość wcześniej zasnąć, to kiedyś człowiek zasypiał w zupełnie innych warunkach. Głucha noc, cisza i intensywna czerń nocy sprawiały, że sen był czymś naturalnym i niewymuszonym. Znacznie lepiej zasypia się nam przecież w cichych miejscach z daleka od zgiełku miasta. Im więcej cywilizacji, tym więcej neonów, hałasów i dźwięków, które wybudzają nas ze snu. Niebo jest rozświetlone, samoloty latają nad naszymi głowami, słychać warkot aut, telewizor u sąsiada, kładziemy się spać nieregularnie bo zawsze jest coś do zrobienia, albo jedynie wieczorem mamy czas na obejrzenie filmu lub przeczytanie książki, toteż nasze wewnętrzne, biologiczne zegary stają się rozstrojone.

Na bezsenność wpływa też szybkie tempo życia i stres. W ciągu dnia bardzo się spinamy i pobudzamy by zdążyć wszystko zrobić, a wieczorem nadal jesteśmy na tych „wyższych obrotach” i ciężko się przestawić w mgnieniu oka, by wyciszyć organizm, zrelaksować się i zasnąć. Zamiast odpocząć, wciąż myślimy o kolejnym roboczym dniu, wyzwaniach, problemach, analizujemy, myślimy, wciąż nie pozwalamy mózgowi przejść na inną częstotliwość fal, dzięki której uśniemy bez problemu.

FALE MÓZGOWE – KWESTIA SZYBKIEGO ZASYPIANIA

Kwestia szybkiego zaśnięcia zależy od stanu świadomości oraz aktywności bioelektrycznej mózgu. W stadium wysokiego pobudzenia, spięcia, gotowości do działania, mózg funkcjonuje na falach gamma, a następnie beta. Dopiero, gdy mózg przestawi się na fale alfa, możemy się wyciszyć. Jest to faza relaksu, często też wykorzystywana w technikach szybkiego uczenia. Kolejnym wymiarem umysłu jest funkcjonowanie na falach theta. Etap charakterystyczny dla transu, hipnozy, medytacji, marzeń. Stan myśli staje się rozmyty, niespójny, lawirujemy między jawą, a wyobrażeniami. Świadomość przy tej częstotliwości może nawet kontrolować fizyczny ból czy krwawienie w skrajnych przypadkach.

Dopiero po tym etapie mózg przestawia się na funkcjonowanie na falach delta, charakterystycznych dla głębokiego snu czy też medytacji lub uszkodzenia mechanicznego, gdyż uszkodzone mózgi nie są w stanie przeskoczyć na powyższe fale. Praca i cykle funkcjonowania mózgu wpływające na poziomy świadomości pokazują zatem, że nie możemy od tak rzucić wykonywanej pracy, oderwać się od obowiązków i ciekawych zajęć, a potem położyć się do łóżka i od razu zasnąć. Nasze mózgi i ciała muszą się wyciszyć, a przestawienie jednak trochę to trwa… Za dużo myślimy i robimy przed zaśnięciem. Mózgi i ciała są spięte, działają na falach funkcjonalnych. Stąd bezsenność.

CYKLE I CZAS SNU – CZEGO POTRZEBUJE UMYSŁ DO REGENERACJI PODCZAS SNU?

Noworodki śpią niemal całą dobę, dzieci potrzebują około 10 h snu by zregenerować siły, zaś osoba dorosła od 6 do 8 godzin, jednak najważniejsza jest nie długość snu, a jego niezakłócony cykl i faza. Można się wyspać i być wypoczętym śpiąc nawet po 5 godzin w czasie doby, jeśli sen jest głęboki. Badania neurologiczne faz snu pokazują, że człowiek ma zwykle od 4 do 6 cykli snu, które trwają od 80 do 120 minut.

Sen składa się z trzech stadiów snu Nrem odpowiadającego za wypoczynek biologiczny i jednego stadium Rem, odpowiadającego za marzenia senne, utrwalającego pamięć i kształtującego funkcje intelektualne. W trakcie dwóch pierwszych faz stanu Nrem sen jest płytki. Dopiero trzeci stan Nrem i stan nazywany Rem jest głębokim snem, którego potrzebujemy. Te dwa najważniejsze etapy dla ciała i umysłu zawsze przedzielane są stadiami płytkich snów. Jeśli zaś coś zakłóca nam sen i wstajemy w środku nocy, to cykl snu zostaje zakłócony i najczęściej znowu zaczynamy spanie od pierwszego stadium Nrem.

SPOSOBY NA WALKĘ Z BEZSENNOŚCIĄ – OD TABLETEK LEPSZE SĄ NATURALNE METODY

Do naturalnych sposobów, które pomogą nam zasnąć zaliczyć można usypianie i wstawanie o regularnych porach. Można też tak zmęczyć umysł i ciało by z przemęczenia automatycznie mózg sam zaczął działać na falach theta i szybko przeszedł na delta, gdy padniemy na łóżko jak przysłowiowy kamień. Można też stosować techniki relaksacyjne przed snem by rozluźnić umysł. Dla odstresowania można biegać, jeździć na rowerze, wyjść z psem na spacer, wziąć relaksującą kąpiel z olejkami eterycznymi, kochać się z partnerem lub stosować inne codzienne rytuały przed zaśnięciem, które pomogą nam się wyciszyć i odprężyć.

Według specjalistów od Jogi czy Feng Shui, najlepiej jest zasypiać z głową zwróconą ku północnemu zachodowi. Jest to związane z obrotami Ziemi, wpływem Słońca, biegunów, które oddziałują na nasze ciała oraz pierwotnymi wierzeniami mówiącymi, że ze strony północnego-zachodu obmywają nas energie związane z Żywiołem Powietrza. Specjaliści od Feng Shui odradzają zasypianie naprzeciw lustra, które rozprasza, a sypialnia powinna mieć stonowane, pastelowe kolory, które wyciszają. Doradzają też rozstawienie roślin doniczkowych obok łóżka, które nas rozluźniają.

Według naukowców nie jest to dobry pomysł, bo przecież rośliny pobierają w nocy pobierają tlen i wytwarzają dwutlenek węgla, a sypialnia powinna być dobrze wywietrzona i w miarę chłodna. Oczywiście w dużych sypianiach można postawić kilka kwiatków, ponieważ poprawiają mikroklimat i wilgotność powietrza. Niektórzy ludzie są też bardzo wrażliwi na dźwięki o niskim spektrum. Czasem wystarczy pozbyć się z sypialni elektroniki, odsunąć lodówkę od ściany lub po prostu odłączyć od prądu komputer czy głośniki, aby sen był spokojny i kojący, a my rano wypoczęci.

Jeśli jednak wszystko zawodzi i zanim zdążymy się przestawić na stan wyciszenia, wstaje słońce, a my znów musimy iść do pracy po kolejnej nieprzespanej nocy, zmuszeni jesteśmy sięgać po sztuczne wspomaganie organizmu suplementami. Naturalne metody są jednak znacznie lepsze, ponieważ suplementy mają za zadanie jedynie „oszukać” mózg w pierwszych próbach regulacji snu.

Możemy przed snem parzyć zioła, pić melisę, zażywać tabletki ziołowe zawierające uspokajającą walerianę, chmiel lub też wspomagać się lekami. Typowe tabletki nasenne zawierają melatoninę będącą regulatorem rytmu około dobowego i nazywaną naturalnym hormonem snu. Melatonina wydzielana jest bowiem przez szyszynkę tylko w ciemności. Po jej wydzieleniu lub zażyciu tabletki, organizm otrzymuje sygnał, że czas zasnąć. Leki zatem pomagają oszukać organizm i sztucznie wprowadzić go w stan wyciszenia. Choć jednak wspomagają zasypianie, to nie leczą z bezsenności.

Autorstwo: Paulina Matysiak
Zdjęcie: Hans (CC0)
Źródła: StrefaWolnejPrasy.pl, PaulinaMatysiak2.wixsite.com, WolneMedia.net

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy
  1. gajowy 23.01.2018 13:56

    „Dawniej człowiek kładł się spać i wstawał równo ze zwierzętami, zajmował się rolą i gospodarstwem”. Co za pierdoły! Rozumiem że autor sugeruje że dawniej (100, 200 lat temu) nie było miast. Wszyscy pracowali na roli? Problem jest z ostatnich kilkudzięsięciu latach więc jest związany z ostatnimi zmianami w już zamieszkanych miastach.
    A ostatnie zmiany to coraz więcej pracy, coraz mniej ruchu na świeżym powietrzu (także brak samego świeżego powietrza w miastach) i z dostępem światła naturalnego. Na dodatek porady w stylu – trzeba chronić się przed słońcem. Broń boże solarium czy inne źródło UV…

  2. MasaKalambura 23.01.2018 14:48

    Jest jeszcze jeden hormon wydzielany przez szyszynke. DMT. Ale nie słyszałem o klinikach snu ja podających. Jak dotąd tylko Indianie w Amazonii stosują ją terapeutycznie.

  3. kamil92 23.01.2018 16:58

    Niezłą metodą jest też praktykowanie medytacji przed zaśnięciem, tylko nie w klasycznej pozycji, a leżąc w łóżku na wznak. Osoby początkujące na pewno szybko nauczą się sprowadzać mózg w stan aktywności alfa, co pomoże się zrelaksować i usnąć. Bardziej zaawansowani wytworzą nawet fale theta lub delta. Zaletą jest to, że człowiek się budzi wyspany i jasno myślący.

    DMT nie nadaje się do tego celu ze względu na specyficzne oddziaływanie z receptorami, które oprócz intensywnych halucynacji powoduje też pobudzenie. Z drugiej strony DMT byłoby świetne w terapii uzależnień i za pewne innych schorzeń psychicznych, depresji, braku motywacji… Ale jest nielegalne :)

  4. sowa84 24.01.2018 15:44

    Gajowy dawniej po prostu było mniej miast i były mniejsze a więcej ludzi pracowało i żyło na wsi. Nawet z resztą życie w miastach było inne bo nie było elektryczności i nie było innych rzeczy które teraz są. Więc easy man.

  5. MasaKalambura 25.01.2018 03:12

    Dobra na sen jest technika nie spania w intencji zadowolenia kogoś. Najlepiej oczywiście oddaje Źródło za czystą wolą intencję. Zabarwiona emocją nić świetlna najlepiej czystej miłości. Przy pełnej powadze Jedności.

    Ze Źródłem łączysz się myśląc i słuchając. Mową i obserwacją. Rozumieniem i mądrością.

    Wewnętrzną ciszą. Modlitwą.

    W ten sam sposób one wracają wyśnione. W takich samych proporcjach woli i informacji do środka. Jak na zewnątrz.

    Kliniki stosujące wydzieliny szyszynki powinny wyrabiać w leczonym dwie cechy śnienia. Uwagę i wizję.
    Uwagę przykuwa cisza przyjemności. Melatonina.
    Wizje tworzy głośna, jasna i wyraźna wola. DMT.

    W wyliczaniu odpowiednich stanów śnienia są pomocne liczniki częstotliwości prądowych mózgu. Dostarczanie ulotnego chemicznie DMT najlepiej wziewnie, podczas odpowiedniej fazy uzyskanej rozluźnieniem melatoniną.

    Efektem kuracji powinno być podjęcie się przez szyszynkę samodzielnej produkcji obu substancji naturalnie. W odpowiednim czasie. I ilości.

    Niedoczynność szyszynki DMT to brak wyraźnych i łatwych do zapamiętania wizji sennych. Melatoninowa desynchronizacja to problem z rozluźnieniem. Obie niedoczynnosci są bardzo istotne. I łatwe do kontroli farmakologicznie-ziołowo.

    Poznanie śniącego ciała na pełnej jawie przy pomocy dawek terapeutycznych obu leków powinno być stosowane jako przygotowanie psychologiczne.
    Śnienie ucieka od człowieka przedewszystkim przy potężnych konfliktach warstw wewnetrznych z warstwą oznajmianą i warstwą kierującą. Śniące ciało skonfrontowane z tymi konfliktami w obecności ciała jawy i Obserwatora daje wspaniały wgląd zarówno dla terapeuty jak i leczonego.

    A potem samodzielne rozwiązanie dręczących koszmarów w zwykłym śnie terapeutycznym.
    I wolne śnienie po leczeniu tej połowy ludzkości.

    Szyszynka substancjonalne i energetycznie i ideowo łączy się przewodem kręgosłupa ze strefą prokreacji. Dlatego dobre stosunki rodzinne to podstawa. Techniki tantryczne i oddechowe (dla samotników, solistów i podróżników) równie miłe widziane przy samouswiadamianiu śnienia.

    Wolna wola i intencja są niezwykle zaskakujące w wolnym duchu. Śnienie wolą zmienia jakość życia. Warto praktykować.

  6. fx27 27.01.2018 20:03

    Nie bez znaczenia jest smog elektromagnetyczny (wieże GSM).

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.