Dobry gest, ale za mały

Opublikowano: 27.02.2012 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 3

Koncern Coca-Cola, oskarżany przez media o wykorzystywanie do produkcji napojów pomarańczy zbieranych w Kalabrii we Włoszech przez imigrantów pracujących w warunkach niewolniczych, zerwał umowę z tamtejszym dostawcą owoców.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna” za „La Repubblicą”, koncern został poddany krytyce w mediach, gdy publikacje m.in. w „The Independent” ujawniły, że kupuje pomarańcze do produkcji jednego z napojów od dostawców z Kalabrii. Zbieraniem tych owoców zajmują się imigranci z Trzeciego Świata, pracujący na zasadach niemal niewolniczych, za głodowe stawki i zakwaterowani w strasznych warunkach.

Po serii krytycznych artykułów Coca-Cola zawiadomiła swego dostawcę z Rosarno, że zrywa z nim kontrakt. Burmistrz miejscowości, Elisabetta Tripodi, informując o tym powiedziała rzymskiemu dziennikowi, że koncern wytłumaczył to dbałością o swój wizerunek. „La Repubblica” poinformowała też o apelu stowarzyszenia „Libera” o bojkot wszystkich koncernów, które wykorzystują pracę ludzi zepchniętych na margines, przede wszystkim imigrantów.

Decyzja Coca-Coli jest godna uznania, ale gazeta przywołuje też trafną opinię związku zawodowego włoskich rolników Coldiretti, znanego z wielu akcji prospołecznych. Jego liderzy komentując decyzję koncernu przypomnieli oczywistą prawdę: to wielkie koncerny narzucają producentom bardzo niskie ceny skupu owoców – chcąc utrzymać się „w obiegu” dostawców i sprostać morderczej konkurencji, muszą oni uciekać się do łamania prawa czy zachowań karygodnych etycznie.

Źródło: Nowy Obywatel

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
devilan1410
Użytkownik

Jak firma zapewnia pracownikowi 50% miesięcznego finansowego zapotrzebowania na przeżycie to już nie jest firmą zatrudniającą niewolników? Trzeba ich batem popędzać i nie dawać jeść, żeby byli niewolnikami? Przecież to tyranowi nie na rękę, a tak zapieprzają, bo z głodu umrą, ale nie mają na tyle, żeby stworzyć jakiś front.

CD
Użytkownik

No to się imigranci ucieszą, że wracają głodować do domu.

Stanlley
Użytkownik

Wygląda na to że przedsiębiorstwo po przekroczeniu pewnej masy krytycznej staje się szkodliwe. Interesujący jest przypadek Szwajcarii gdzie dominują firmy średnie – do 150 zatrudnionych co sprawia że klasa średnia jest tam bardzo liczna a wpływy z podatków bardzo wysokie – na pierwszy rzut oka taki układ się każdej stronie opłaca – i państwu i obywatelom. Skoro się opłaca to czemu jest tak mało popularny?

pasanger8
Użytkownik

@Stanley gdyż korzyści skali przy produkcji są bardzo duże-a monopol(czy oligopol) jest marzeniem każdej firmy.Duży może także więcej i łapówkę może dać większą i dumpingiem czy wrogim przejęciem wykończyć konkurencję.