Długoterminowy plan rozwoju energetycznego Polski

Opublikowano: 18.03.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Gospodarka, Publicystyka, Publikacje WM

Przeczytano 209 razy!

Postanowiłem napisać krótki artykuł o długoterminowym rozwoju energetycznym Polski. Powodem, iż postanowiłem zająć się tym tematem jest fakt, iż Polska mimo upływu niemal trzech dekad od transformacji systemowej nie stworzyła jednolitego długoterminowego planu energetycznego.

Całościowy długoterminowy plan energetyczny próbuje stworzyć dopiero rząd PiS, ale i tak idzie to jak po grudzie.

W pierwszej kolejności należałoby moim zdaniem połączyć w spójną całość co najmniej 4. projekty:

– projekt zaopatrywania gospodarstw i przemysłu w gaz ziemny oraz zapewnienia minimalnego bezpieczeństwa takich dostaw,

– projekt rozwoju energetyki jądrowej,

– projekt rozwoju polskiego samochodu,

– projekt zmniejszenie emisyjności CO2 w Polsce.

Na starcie trzeba pochwalić rząd, za pomysł wprowadzenie reaktorów jądrowych HTGR, głównie do zasilania przemysłu w energię cieplną. Dzięki takiemu projektowi znacząco zmniejszyłoby się zapotrzebowanie na gaz ziemny oraz energię cieplną z innych źródeł.
Gaz ziemny można bowiem wytwarzać z węgla.

Można więc instalacje przemysłowe wymagające metanu przestawić co najmniej częściowo na produkcję własną z wykorzystaniem energii z reaktorów jądrowych HTGR.

Raczej nie wystarczy to, aby odciąć się od dostaw z innych krajów, a więc raczej należy mimo wszystko położyć rurę z Danii do dostaw gazu ziemnego, aby uniezależnić się od Rosji, ale zapewniłoby to nam chociaż podstawowe bezpieczeństwo. Przy odpowiedniej konstrukcji sieci reaktorów HTGR nawet jeśli wszystkie rury z poza Polski przestałyby przesyłać gaz (np. zostałyby zniszczone i/lub wyłączone) to rozproszona sieć reaktorów HTGR mogłaby przejść na produkcję metanu wyłącznie dla odbiorców indywidualnych. Zachowalibyśmy więc choć podstawowe bezpieczeństwo niezbędne do ogrzewania domów – w skrócie niezależnie co by się działo nie zamarzalibyśmy we własnych domach.

Same reaktory są też bardzo innowacyjne i można myśleć również o sprzedaży licencji na takowe, o ile oczywiście licencja, którą my zakupimy będzie dawała nam taką możliwość.

Niestety pomysł reaktorów jądrowych HTGR jest jedynym dobrym pomysłem rządu. Pomysł produkcji samochodów elektryczny to moim zdaniem fantazja co najmniej przy obecnej pojemności akumulatorów, a moim zdaniem w końcowym rozrachunku i tak najlepszą technologią okaże się technologia ogniw paliwowych (w końcu największą energię na jednostkę masy można uzyskać głównie prostymi wiązaniami chemicznymi jakie występują w paliwach).

Projekt zmniejszenie emisyjności CO2 w Polsce w praktyce nie istnieje.

Najbardziej jednak brakuje moim zdaniem jednego elementu łączącego wszystkie aspekty rozwoju energetycznego kraju i moim zdaniem kluczem jest metanol.

Reaktory HTGR dają możliwość taniej produkcji metanolu podobnie jak metanu z węgla. Metanol jest doskonałym paliwem i nie stwarza większych problemów z przechowywaniem zarówno na stacjach jak i w bakach samochodów. Silniki spalinowe na metanol są niemal identyczne jak silniki benzynowe, a dokładniej są to silniki benzynowe z możliwością spalania metanolu.

Dla uruchomienia produkcji polskich samochodów można więc pójść dość prostą drogą i zakupić niemal gotowe licencje na niemal całe stosunkowo proste samochody na silniki pracujące na benzynę oraz metanol.

Uruchomienie produkcji takich samochodów przez spółkę Skarbu Państwa nie byłoby chyba zbyt trudne. Nawet jeśli na starcie samochody te nieco odbiegałyby od klasy takich samochodów jak Volkswagen czy Toyota to różnica w cenie w tym także w cenie paliwa powinna zrekompensować niedostatki zwłaszcza jeśli mówimy o tanich samochodach miejskich, samochodach dostawczych czy też ciągnikach.

W przeciwieństwie do samochodów z instalacją LPG byłyby to też pojazdy bezpieczne i można byłoby np. wjeżdżać nimi do galerii handlowych czy na wielopoziomowe parkingi.

Idąc dalej metanol daje duże możliwości rozwojowe, bo już teraz istnieją dość sprawne ogniwa paliwowe na metanol i można byłoby się pokusić o zrobienie w przyszłości podobnego auta jak właśnie pokazała Skoda, a mianowicie modelu Vision X przy czym polskie auto miałoby stały napęd na cztery koła – przednia oś byłaby napędzana tradycyjnie, a tylne koła silnikami elektrycznymi (prąd do silników elektrycznych wytwarzany byłby w ogniwach paliwowych i dodatkowo nadwyżki składowane w superkondensatorach). Taki samochód byłby niewiarygodnie oszczędny i miałby minimalną emisję CO2 i substancji szkodliwych. Co istotne dzięki stosunkowo prostej technologii nie powinien być też być drogi.

Trwają też bardzo zaawansowane badania nad tak zwanym sztucznym liściem czyli czymś w stylu paneli słonecznych, które przechwytywałyby z powietrza CO2 i produkowały metanol.

Stosowne instalacje można byłoby montować w prywatnych domach i produkować metanol do własnych samochodów.

Co istotne przy upowszechnieniu takiej technologii byłaby to chyba pierwsza technologia na świecie, która aktywnie w znaczący sposób zmniejszałaby ilość CO2 w atmosferze (a nie tylko zmniejszała emisję CO2 do atmosfery).

Oczywiście, aby taki projekt się udał musi być precyzyjnie zaprojektowany i np. Orlen musiałby zająć się produkcją (a raczej odkupem od innych zakładów) i dystrybucją metanolu – bez sieci stacji dostarczających metanol projekt nie będzie miał szans powodzenia bo nikt nie kupi samochodu jeśli nie będzie miał gdzie go zatankować.

Gdyby taki projekt się powiódł to mielibyśmy w końcu polski samochód, który najprawdopodobniej kupowałby cały świat. Na dodatek Orlen z dnia na dzień stałby się siecią ogólnoeuropejską, a być może nawet ogólnoświatową (jako jedyny byłby w stanie tanio produkować i dostarczać metanol – konkurencji opanowanie taniej technologii zajęłoby prawdopodobnie kilkanaście lat).

Nawet jeśli w powyższej analizie są jakieś błędy (tak jak napisałem na starcie nie jestem specjalistą od energetyki) to moim zdaniem w rządzie powinna powstać komórka, która całościowo podejdzie do problemów energetycznych Polski i przygotuj pełny długookresowy projekt rozwoju energetyki polskiej pod każdym kątem.

Bez takiego projektu Polska będzie poruszała się tak jak do tej pory niemal na oślep będąc na łasce państw trzecich.

Autorstwo: sensuit
Zdjęcie: blickpixel (CC0)
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , , , , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9 komentarzy

  1. W. 18.03.2018 10:07

    Energetyka jądrowa to kiepski pomysł:
    – kwestia bezpieczeństwa w przypadku awarii
    – składowanie odpadów nuklearnych przez setki, a nawet tysiąc lat
    – uzależnienie od zagranicznych dostawców paliwa nuklearnego

    Lepszym pomysłem, który można od ręki zrealizować to zgoda na produkcję z OZE dla wszystkich obywateli. Obecnie koncerny energetyczne i naftowe blokują rozwój OZE w Polsce bo chcą mieć monopol.

  2. Seweryn 18.03.2018 10:46

    Calkowicie sie zgadzam, tylko ze W. zapomial pomnozyc te tysiac raz sto. 100000 lat. Tyle te odpady musza byc skladowane bezpiecznie. Tylko gdzie? Po prostu, jak juz w 1 europejskim kraju buduja tunele “zapomnij”, na te 100000 lat.
    W tym wieku powinnismy opracowac pozyskiwanie energii z punktu 0 (Tesla juz to zrobil) oraz fuzje atomowa. Precz z rozszczepianiem Uranu i Plutonu i innych ciezkich pierwiastkow. Ziemia i tak juz powoli umiera dzieki ludziom i glownie dzieki Fukushima. Ziemie mamy tylko jedna.

  3. tojazenn 18.03.2018 14:01

    Ziemia umiera od Uranu i Plutonu? A skad my wzielismy te pierwiastki? Z ksiezyca??
    A tak swoja droga to w Polsce tez sie wydobywa te pierwiastki tylko tak zeby przecietny obywatel nic o tym nie wiedzial… Ruskie nawet od nas ‘kupowali’

  4. W. 18.03.2018 14:32

    Skąd wzięliśmy? Spod powierzchni Ziemi! I tam powinny pozostać. Na powierzchni, w powietrzu i w morzach nie powinno być uranu ani plutonu, bo wywołuje choroby. Jeśli uważasz skażenie radioaktywne za naturalne, przeprowadź się do Czarnobyla albo Fukushimy. Tam mają teraz tanie nieruchomości…

    Energetyka jądrowa to bomba zegarowa. Może wybuchnąć w każdej chwili, albo wcale, jeśli zostanie na czas rozbrojona. Taka gra w rosyjska ruletkę… Powinniśmy stawiać na czyste energie, a nie na brudne. Co ciekawe, od kilkunastu lat przemysł nuklearny lobbuje za elektrowniami jądrowymi by wpisywać je na listę czystych energii a nawet OZE, co jest bzdurą.

    Jedyny sensowny rozwój energetyki nuklearnej to elektrownie zimnej fuzji jądrowej. Bo nie mogą wybuchnąć i skazić środowiska, a są wysokowydajne.

    Gdyby wszystkie dachy w Polsce pokryć fotowoltaiką (są już dachówki fotowoltaiczne, folie fotowoltaiczne) i wiatrakami bębnowymi (nie wywołują wibracji szkodliwych dla zdrowia), można by zamknąć wszystkie elektrownie w kraju i bylibyśmy jeszcze eksporterem energii.

  5. sensuit 18.03.2018 14:38

    W.
    HTGR to ciekawa i stosunkowo czysta technologia.

    – awaria,
    W przypadku awarii można po prostu otworzyć luki w HTGR – co prawda powietrze się napromieniuje, ale przy małych instalacjach nie będzie miało to silnego wpływu na ludzi (słońce też napromieniowuje powietrze), a tylko małe instalacje są rozważane.

    – odpady
    W skrócie w HTGR na stos wrzuca się specjalnie przygotowane “kulki”, które są minireaktorami.
    Kulki te opadają na dół podczas, gdy zachodzi w nich reakcja jądrowa.
    Na dole zbiera się kulki i sprawdza się jak silnie zachodzi jeszcze reakcja w każdej z kulek i w przypadku, gdy jest ona silna wrzuca się takie kulki na górę stosu.
    W praktyce wypalenie paliwa jest bardzo silne, a więc radioaktywność także jest bardzo niska.
    Najważniejszy jest jednak chłodziwo, bo to ono stanowi największą ilość radioaktywnych odpadów.
    W przypadku HTGR chłodziwem jest hel, którego nie da się napromieniować, a więc nie stanowi odpadów.

    – uzależnienie
    Niestety to jest problem, ale w praktyce od jakiegoś paliwa tak czy inaczej będziemy uzależnieni.
    Po za tym mieliśmy rudy urany (wydobywane były podczas komuny), więc może warto sprawdzić czy na pewno takowych nie mamy, nawet jeśli samo wzbogacanie uranu i produkcja kulek byłyby na starcie zlecane za granicę.

  6. sensuit 18.03.2018 14:47

    Co do OZE to jest po prostu bardzo drogie.
    W praktyce nie znam technologii odnawialnej, która byłaby rentowna.
    Dalej z OZE jest związany problem niezarządzalności – zarządzanie tysiącami instalacji jest w praktyce niemożliwe.
    Niemal wszystkie OZE oprócz geotermii są niesterowalne – dają prąd, albo nie dają, w zależności czy jest słońce, wiatr, …
    Produkcja energii musi być wg. mojej oceny liczona co najmniej w 100 MW, aby była rentowna i dawała możliwość zarządzania, a tym samym dawała bezpieczeństwo krajowi.

    Wspomniany przez mnie sztuczny liść jest w praktyce OZE, a na dodatek powinien być rentowny bo paliwa były i będą droższe, niż ta sama wartość energii jako prąd elektryczny.

  7. emigrant001 18.03.2018 16:46
  8. MasaKalambura 18.03.2018 22:18

    Nieskończone pokłady ciepła mamy głębiej w skorupie ziemskiej.
    Elektryczność wytwarzana na poziomie gospodarstw domowych musi zostać uwolniona finansowo. Monopolistyczne podejście energetyki polskiej poprzez lobbing zablokowało możliwość sprzedawania nadwyżki prądów małych napięć już za PO. Ten wielki skandaliczny błąd wyeliminował drobnych producentów. A to zamyka codziennie drogę wynalazczości bo prócz takich mini turbin wodnych, można stosować bezpieczne i ciche miniturbiny wiatrowe również w układzie pionowym. Poza tym głośno niedawno było o wynalazkach typu wirów elektromagnetycznych na powierzchni zjonowanych przewodnikow z udziałem plazmy. Kesze z Iranu i jego niestandardowe pomysły.

    Tutaj również Tesle trzeba przypomnieć. A z nim dystrybucja wolnej energii wysokich czestotliwosci i lepsze wykorzystanie wiedzy o stratach przesyłu.

  9. pablitto 19.03.2018 10:46

    Era rozszczepienia atomu powinna się skończyć z końcem XX wieku. Ta technologia jest już przestarzała i brudna.
    Co do sposobów wykorzystania jakichkolwiek czystych źródeł energii – to wystarczy za komentarz: https://pl.wikipedia.org/wiki/Energetyka_s%C5%82oneczna#/media/File:Available_Energy-pl.svg

    PS. Czekamy na polskie perowskity! – już te “baterie” zaczynają być stosowane w budownictwie (!) – rewolucja energetyczna odbywa się na naszych oczach – trzeba je tylko otworzyć.

    Gdyby tzw. rząd przestał chociaż przeszkadzać obywatelom (nie mówiąc o jakiejkolwiek pomocy) we własnej produkcji energii – nie byłoby już potrzeby pisania takich artykułów.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polski
X