Czym jeszcze niemiło zaskoczy nas kasza gryczana?

Opublikowano: 06.12.2019 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 2038

Na wielbicieli kaszy gryczanej padł blady strach. Dopiero co otrząsnęli się po wynikach raportu na temat obecności glifosatu w kaszy, potem pojawiły się informacje o szkodliwym bisfenolu, który może uwalniać się w trakcie gotowania jej w plastikowym woreczku.

Przypomnijmy, niedawno w sieci pojawił się niepokojący raport autorstwa FoodRentgen i Fundacji Konsumentów dotyczący kasz gryczanych trafiających na polskie stoły. Produkt różnych marek testowano na obecność glifosatu – herbicydu używanego do suszenia zbóż, który spożywany przez człowieka zwiększa ryzyko zachorowania m.in. na raka. Wyniki nie były zadowalające – niektóre produkty w ogóle nie powinny trafić do sprzedaży.

Stanowisko w sprawie zajęło również Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin (PSOR). W komunikacie zarzucono autorom raportu m.in. brak rzetelności oraz niepotrzebne szerzenie strachu wśród konsumentów. Wytknięto także chęć sabotowania oficjalnego systemu kontroli jakości.

Głos w sprawie zabrał też prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż Rafał Mładanowicz. Portal Farmer.pl zwrócił się do niego z pytaniem, gdzie został popełniony błąd, czy wynika on z przeprowadzenia złej kontroli jakości i nieprawidłowości podczas stosowania środków ochrony roślin. Pojawiła się także teoria, że zanieczyszczona gryka mogła pochodzić z importu. „Polska słynie w Europie z gryki, uprawia się ją od dekad, znaczący udział gryki w obrocie ziarnem stanowi gryka ekologiczna – certyfikowana, jest to zboże, które z powodzeniem udaje się w uprawie na glebach słabych i bardzo słabych” – mówi ekspert.

Zdaniem Mładanowicza to niemożliwe, żeby glifosat był obecny w polskiej gryce, jest on zabroniony w gospodarstwie ekologicznym – dodał. Skąd według niego może pochodzić skażona kasza? „To import ze wschodu, w 2018 roku skierowałem pismo wskazujące na nadmierny import do Polski ziarna gryki przez Litwę do Polski, co także spowodowało załamanie się ceny gryki w Polsce, na Litwie można było kupić tonę gryki za 700 złotych” – wyjaśnił prezes KFPZ.

Ekspert uważa również, że polska gryka jest masowo eksportowana na zachód. Podkreślił też, że każda sieć handlowa powinna zlecić badania produktu z własnej inicjatywy. „Dzisiaj wychodzi na to, że znowu winny jest polski rolnik, a prawda jest taka, że winę ponosi pośrednik i sprzedawca produktu, jeżeli prawdą jest szkodliwość glifosatu to same sieci z automatu powinny zlecać takie badania” – podkreślił Maładanowicz.

Jak informowali autorzy FoodRentgen i Fundacja Konsumentów raport „Prześwietlamy Kasze Gryczane” miał za zadanie wyróżnić na rynku producentów, którzy w trosce o zdrowie swoich klientów stosują najlepsze praktyki oraz dostarczyć konsumentowi rzetelnej i niezależnej informacji na temat żywności. Jak wyjaśniono wybrano 10 kasz gryczanych i sprawdzono je laboratoryjnie na zawartość pozostałości glifosatu.

Niestety, wspomniany glifosat to nie wszystko. W materiale WP.pl dr n. med. Aleksandra Rutkowska biotechnolog, prezes Detoxed, spółki spin off Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i Politechniki Gdańskiej wypowiedziała się właśnie na temat gotowania kasz w plastikowych woreczkach. Według niej wraz z ugotowaną kasza dostajemy „w pakiecie” cały zestaw substancji chemicznych, które podczas gotowania przenikają do potrawy. W wysokiej temperaturze plastikowy woreczek może wydzielać toksyczny bisfenol.

„Gotowanie w plastikowych woreczkach może zwiększać uwalnianie substancji chemicznych w nich zawartych, które przenikają do produktu i są później przez nas spożywane” – podkreśliła biotechnolog, dodając, że podczas takiego gotowania kasza traci też na wartości, ponieważ wiele pożytecznych składników ucieka do wody, którą później wylewamy.

Ekspertka ostrzega także, że niektóre z substancji wchodzących w skład plastikowego woreczka mogą być endokrynnie czynne. W najgorszym wypadku mogą przyczynić się do raka piersi, raka prostaty i bezpłodności.

Źródło: pl.SputnikNews.com


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. Husar 06.12.2019 11:57

    Chcą nas wytruć poprzez jedzenie. A jaka rasa miała już takie pomysły ?

  2. Szwęda 06.12.2019 18:10

    Czyli gryka bez chemii, która urosła w Polsce idzie na zachód, a Polakom dają otrutą glifosatem kaszę gryczaną m.inn. z Litwy itd. Polacy są najwyraźniej obiektem ludobójstwa rozciągniętego trochę w czasie…

  3. kufel10 07.12.2019 04:39

    Po kilku latach gotowania kasz w woreczkach przerzuciłem się na gotowanie luzem. Wrzucasz np 200 gram, gotujesz powiedzmy 12-14 min, później stoi 20 w wodzie, następnie odcedzasz i jest dobrze, nic się nie przypala. Polecam szczególnie jaglaną, ma dużo krzemu a ten usuwa metale ciezkie. Zamiast żreć makdolandy i inne świństwa, których nawet wychudzony pies nie ruszy, ruszcie głową. Zawsze mnie pusty śmiech ogarnia, kiedy zawijam się koło “maka” na którejś tam pętli na rowerze, a tam zgraje kredyciarzy w audiczkach i pasatach pod okienkami tych plastikowych paśników stoją, zamawiając cukier i utrwalacze od grubej ekspedientki. Kroku nawet nie zrobi, by wyjść z auta z tym swoim piwnym bencem taki chudo-tłusty typ, jakże śmiesznie wyglądacie 😉 A obok ta wielka reklama zapraszajaca studentów do pracy w tym … jak to nazwać … przybytku. Kilkanaście lat nauki i zapraszamy “rób karierę, 2120na rękę” serwujac rodakom truciznę 😉 Ajkju 90 😉

  4. Szwęda 07.12.2019 14:48

    Skąd się w ogóle wzięła ta fatalna metoda gotowania żywności w ropopochodnych śmieciach?! Chyba ktoś to wymyślił w celu zwiększenia zysków koncernów ropnych.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.