Czy życie bez produkowania śmieci jest możliwe?

Opublikowano: 09.02.2020 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1249

Mieszkam w dużym, zatłoczonym mieście Polski. Bardzo często poruszając się po różnych jego częściach mogę zaobserwować ogromne ilości śmieci, nierzadko wysypujące się ze śmietników. Taki widok mnie przeraża, smuci i daje do myślenia. Czy możemy to zmienić? Czy codzienne życie w mieście musi generować aż takie ilości odpadów?

Ruch życia w idei Zero Waste

Zastanawiając się nad zagadnieniami ochrony środowiska, jakością produktów spożywczych opakowanych w plastik, daleko posuniętego rozwoju i przemysłu słusznym dla mnie rozwiązaniem jest zwrócenie uwagi na przedmioty wielorazowego użytku, zmiana nawyków konsumenckich i minimalizowanie ilości produkowanych przez nas śmieci. Czasem, gdy rozmawiam na ten temat ze znajomymi spotykam się z opinią, że takie życie jest niemożliwe, a nawet jeśli ktoś po chwili stwierdzi, że jednak jest możliwe to z pewnością jest bardzo trudne i od razu, na starcie rezygnuje. Oczywiście szybciej i łatwiej jest po prostu o tym nie myśleć. Mój kolega gdy dowiedział się, że nie kupuję wody w butelkach plastikowych zapytał ze zdziwieniem: „to jak sobie radzisz?“, jak gdyby tylko taka woda istniała i nadawała się do użytku. Dobra organizacja codziennego życia oraz świadome wybory konsumenckie to prosty przepis do bezśmieciowego (lub mniejśmiecowego), a także zdrowszego życia.

Krótka historia pionierki ideologii Zero Waste

Pierwszą osobą, którą „poznałam“ i stała się dla mnie inspiracją do poszukiwań i wprowadzania zmian w moim życiu jest Bea Johnson, autorka bloga Zero Waste Home oraz książki pt. „Zero Waste Home, The Ultimate Guide to Simplifying your Life by Reducing your Waste”. Bea wraz ze swoją rodziną produkuje od 2008 roku litrowy słoik śmieci (w ostatnim roku listopad 2015 – listopad 2016 udało im się tą ilość zmniejszyć do półlitrowego słoja).

A wszystko zaczęło się w roku 2006. Bea wraz z mężem przeczytali kilka książek, zobaczyli kilka filmów dokumentalnych o środowisku, przemyśle, minimalizmie (listę polecanych przez nich książek i filmów głównie w języku angielskim znajdziecie się tu) i zaczęli się zastanawiać czy chcą, aby tak wyglądał świat, w którym ich dzieci będą żyć? Chcieli zmienić miejsce swojego zamieszkania i przez jakiś czas mieszkali w małym, wynajętym domu szukając miejsca idealnego dla siebie. Wynajęty dom był jednak dla nich, a raczej dla ich rzeczy, zdecydowanie za mały, dlatego postanowili wszystkie przedmioty, które na co dzień nie są im, aż tak bardzo potrzebne przechować w wynajętym garażu. Po około roku znaleźli swój wymarzony dom i gdy przenosili się już na stałe zdali sobie sprawę, że w trakcie minionego roku wcale nie potrzebowali większości swoich rzeczy, co więcej nawet za nimi nie zatęsknili. To dało im do myślenia. Bea zaczęła się zastanawiać z jakiego powodu kupowali i otaczali się przedmiotami, których nie używali, czy tak naprawdę były one im potrzebne? Po co mieć, jak można być i żyć. Przewartościowali swoje wybory oraz postanowili wprowadzić poważne zmiany w swoje życie. Wiele rzeczy oddali, inne sprzedali pozostawiając sobie tylko przedmioty przydatne, funkcjonalne oraz niezbędne do życia codziennego. Postanowili starać się żyć tak, by nie generować odpadów dbając o jakość i higienę swojego życia oraz o środowisko. Niestety podczas odwiedzin rodziny czy znajomych w ich domu w ciągu jednego wieczora zostawało bardzo dużo śmieci i ten fakt zachęcił Beę do założenia bloga. Na swojej stronie dzieliła się rozwiązaniami, radami i pomysłami na życie bez produkowania odpadów, chcąc jednocześnie uniknąć ich we własnym domu.

Styl życia będący inspiracją!

Blog Bei stał się bardzo popularny, coraz więcej osób zaczęło zmieniać swoje życie, napisała książkę, która obecnie przetłumaczona jest na 12 języków, została laureatką nagrody w The Green Awards, zaproszono ją do wystąpienia między innymi na TEDx, BBC Breakfast czy Talks at Google. Obecnie Bea jeździ po całym świecie promując swoje idee podczas wykładów, konferencji, spotkań w szkołach, promując również swoją książkę, którą mamy nadzieję niebawem będziemy mogli przeczytać także w języku polskim. Powstają nowe blogi czy kanały na youtube osób zafascynowanych tym stylem życia, otwierają się sklepy gdzie możemy kupić różne produkty spożywcze na wagę, coraz więcej osób zwraca uwagę na proste sposoby minimalizowania śmieci. Wszyscy zapewne znacie popularne Food Tracki, otóż Lauriane po przeczytaniu książki Bei postanowiła założyć mobilny sklep z produktami, głównie spożywczymi, które można kupić na wagę do swoich pojemników.

Chcemy żyć jako zerowastersi!

Życie w ruchu Zero Waste jest jak najbardziej możliwe. Jeśli tylko skupimy się na naszych wartościach z łatwością możemy zmienić swoje zachowania, nawyki czy też wygodę. W kolejnych wpisach podzielimy się z wami naszymi inspiracjami oraz sposobami jak łatwo wprowadzić zmiany, jak dobrze zorganizować swoje zakupy, by na początek zmniejszać ilość generowanych przez nas śmieci i później z radością dojść do zera.

Autorstwo: Katarzyna Małgorzata
Źródło: FreedomNews.pl


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. Urnelius 09.02.2020 13:43

    Problemem są materiały, nie ludzie. Jeżeli źródłem problemu są zachowania ludzkie, to znowu – by ratować świat, wykorzysta się to w celu nałożenia podatków – podatek od śmieci. Oczywiście i tak będzie trwał podatek od segregowania śmieci itd. A będzie to działać i tak tylko w wymierającej Europe i tylko wśród rodzimej populacji.

  2. cacor 10.02.2020 12:43

    Fajna idea, choć to już skrajność, poza tym mam zasadniczą uwagę do samego eksperymentu, a mianowicie produkcji CO2:
    Jeżeli ktoś decyduje się nie produkować CO2, to oprócz transportu na rowerze należy również zrezygnować z użytkowania prądu.
    Wszelkie nowinki techniczne (smartfony, Internet), oświetlenie, przechowywanie żywności, gotowanie nie powinno mieć miejsca!
    W innym przypadku to jest manipulacja.
    Drugą uwagą jest ilość czasu na poświęcenie się idei ZERO WASTE, kto ma to na czas? Kto chodzi ze swoją metalową słomką? (Aha, z jakiego materiału została wykonana ta słomka? Z aluminium? To ja zdecydowanie dziękuję, wolę bez albo już tą papierową…)
    Chyba tylko single, bo niestety nie rodziny z dziećmi.
    Natomiast z wnioskami końcowymi zgadzam się w 110%: Jeżeli milion ludzi znacząco ograniczy produkcję śmieci ( w tym ten beznadziejny “plastik”), to przyniesie większy skutek niż kilka osób ZERO WASTE.

  3. Aida 10.02.2020 13:37

    Co robię ja i moja rodzina:
    1. Nie kupujemy butelek plastikowych z wodą n/g. Dzbanek, filtr i woda z kranu.
    2. Kupujemy tyle ile potrzebujemy, prawie wcale nie marnujemy jedzenia/produktów.
    3. Od bardzo dawna zabieram na zakupy torebki foliowe wielokrotnego użytku bądź materiałowe.
    4. Nie kupuję z ubrań tysiąca bubli, lepiej kilka porządnych jakościowo rzeczy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.