Czy nasz los jest zdeterminowany?

Opublikowano: 08.08.2016 | Kategorie: Paranauka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 201

Wszyscy ludzie z naszego kręgu kulturowego, nawet ateiści (jako, że większość nich urodziła się i dorastała w typowych rodzinach katolickich) znają Apokalipsę, czyli Proroctwo świętego Jana. Jest to najbardziej znana i niemal oficjalnie uznana przepowiednia dla świata. Napisana jest wprawdzie takim językiem, że normalny człowiek nie jest w stanie nic z tego zrozumieć, ale od czegóż mamy biblijnych “interpretatorów”, którzy opatrzyli ją większą ilością (całkowicie bezsensownych) przypisów i objaśnień, niż jest treści w oryginalnym tekście.

Oprócz Apokalipsy okresowo objawiają się nam na niebie przeróżne Maryje i Jezusy, które pomstując niemiłosiernie (jak nie przymierzając, sam diabeł) i przeklinając ludzki ród straszą nas mieczem, pomstą i zagładą, jeśli głupia i podła ludzkość natychmiast nie zacznie się modlić.

Po prostu… modlić!

ROTFL!

Mamy też Nostradamusa, który w słowach równie zawiłych i niezrozumiałych jak Apokalipsa przekazuje swoje widzenie przyszłości i do kompletu Babę Wangę, wizjonerkę z Bułgarii, która wsławiła się wieloma trafnymi przepowiedniami (ciekawe, kto ją inspirował, czyżby to UFO, które widziała nadzmysłowo?). Upss, zapomniałabym, mamy jeszcze przeróżnistych kosmitów, nieustająco czanelingujących z jakichś odległych planet. Oni też nie są dla nas zbyt mili, widocznie nikt w całym wielkim kosmosie, z samym “bogiem” Jahwe włącznie, nas nie lubi.

Wszyscy nas straszą na potęgę. I przeklinają. I wszyscy radują się, że nie żyją w naszych czasach.

Mamooo, nikt nas nie lubi, buuuuu!!!

A my? No cóż, my mamy najwyraźniej straszliwego pecha, że zostaliśmy skazani na życie w czasach końca i zagłady. I że zapłacimy za grzechy wszystkich naszych grzesznych przodków, od czasów Adama i Ewy, a najbardziej za wyczyny rządzących naszą planetą psychopatów, z którymi w żadnym razie się nie utożsamiamy, jako że jesteśmy ofiarami, a nie beneficjantami ich podłych wyczynów.

No, ale żyjemy przecież w wariatkowie, a tu obowiązują prawa ustalone przez jakże sprawiedliwego “boga” Jahwe, który za czyny oprawców każe ich ofiary.

Tradycja jest kontynuowana, więc nie narzekajmy, lecz jak ten Cygan z przysłowia pozwólmy się powiesić za winy chłopa. Amen!

Każdy kto zna Apokalipsę musiał słyszeć o “znamieniu bestii”, które ma się znajdować na prawej ręce lub na czole i bez którego nikt nie będzie mógł niczego sprzedać ani kupić. Przez niezwykły “przypadek” władza pracuje nad chipem RFID, który ma być wszczepiony w prawą rękę lub czoło każdego bez wyjątku mieszkańca naszej planety. Dokładnie tak, jak mówi Apokalipsa. Ma on zastąpić dowód osobisty, kartę kredytową, klucz do drzwi i wszystko, co tylko współczesnemu człowiekowi potrzebne jest do życia. A nawet więcej – bo nie tylko do życia, ale i do śmierci również. Jak skoczysz władzy obywatelu, to cię władza wyłączy. Odetnie ci dostęp do konta w banku, więc zanim zdechniesz z głodu przyjdziesz do władzy na klęczkach i będziesz ją po rękach, a nawet dupie całował, żeby zechciała ci wybaczyć i przywrócić cię do łask. A jeśli nie zdołasz jej przekonać, to wyłączy ci nie tylko bank, ale i ciebie samego. Na wieki wieków. Amen!

Prawda, jakie to prorocze dzieło ta Apokalipsa? Wszystko to było wiadomo już na początku świata! Jaki ten Jahwe jest wszystkowiedzący, prawda?

NIEPRAWDA! Jahwe nie był jasnowidzem, a ta księga nie jest proroctwem. Ona jest… SCENARIUSZEM!

Tak, scenariuszem napisanym i realizowanym przez wieki.

To wyjątkowo chytry plan… Ludzkość nie zdaje sobie sprawy z tego, jaką jest potęgą. Ludzkość nie zdaje sobie sprawy z tego, jaką potęgą są jej myśli i energia mentalna. My jesteśmy bardzo groźni dla naszych okupantów. Ale nie jako armia, lecz jako ŚWIADOMOŚĆ.

Oni nie boją się naszej siły militarnej, ponieważ ludzkość już dawno została całkowicie rozbrojona, a armie i policje wręcz przeciwnie, uzbrojone w kosmiczne maszyny do pałowania i zabijania. Nie możemy powstać zbrojnie, bo nas zmiotą z powierzchni ziemi. W starciu zbrojnym nie mamy żadnych szans. Naszą bronią jest świadomość. Obecna wojna toczy się właśnie o ŚWIADOMOŚĆ!

Władza robi co może, żeby nas tej świadomości pozbawić, a nawet żeby ją wykorzystać przeciwko nam. Temu celowi służą przymusowe i zmasowane, powodujące autyzm szczepienia od pierwszej doby życia, skażona agrochemią, przetworzona, zawierająca neurotoksyny (aspartam, glutaminiany, konserwanty i inne “E”), napromieniowana, pozbawiona witamin i soli mineralnych żywność, zakaz dostępu do ziół, zakaz korzystania z pomocy homeopatii i medycyny naturalnej i w końcu przymus korzystania z medycyny alopatycznej, ze szczególnym naciskiem na chemioterapię, zalecaną ostatnio nie tylko w „leczeniu” nowotworów, ale niemal nawet na katar i chrypkę.

Cała ta wszechobecna, obca naturze chemia nie tylko powoduje choroby (czy chory człowiek jest w stanie sprawnie myśleć?), ale bardzo źle wpływa na sposób funkcjonowania mózgu i całego systemu nerwowego. Straszące nas końcem świata, karą boską i zemstą za nasze rzekome grzechy przepowiednie i objawienia z wyzywającymi nam Jezusami i Mariami w roli głównej mają jeden cel: sprawić, żebyśmy uwierzyli, że jesteśmy niegodni, podli i nic niewarci i że nie zasługujemy na nic innego, jak starcie z powierzchni ziemi. Jeśli cała ludzkość w to uwierzy, będzie to pożądana przez najeźdźców zmiana świadomości ludzkości. Jej energia mentalna zostanie ukierunkowana na samozagładę. Sami się zniszczymy lub zamienimy w niewolników, posłusznie błagających Jaśnie Panią Władzę o opiekę i ratunek.

Pani Władza nie jest żadną władzą. Nikt jej demokratycznie nie wybierał. To zwyczajna mafia, która podstępem przejęła władzę nad całą ludzkością i działa jak każda typowa organizacja przestępcza. Tyle tylko, że wszystko to ma się odbyć przy zachowaniu pozorów uszanowania naszej wolnej woli.

Dlatego to my sami mamy błagać o pomoc i ratunek. Sami mamy błagać o rządy silnej ręki (czyli o ustrój faszystowski) i mamy się z ulgą zgodzić na totalitarną kontrolę całego naszego życia, w tym również jego sfery prywatnej.

“Zachęcić” nas do tego mają te wszystkie kataklizmy i “katastrofy naturalne”, ataki terrorystyczne (911, 7.7.), wycieki ropy, tsunami, trzęsienia ziemi, awarie reaktorów elektrowni atomowych, powodzie, nieurodzaje (spowodowane przez chemtrails!), głód, drożyzna i epidemie, których świadkami jesteśmy (i jeszcze będziemy) w ostatnich latach.

Jeśli uwierzymy, że to wszystko zostało zapisane w kronikach Ziemi i że tak miało być, a my sami nie mamy najmniejszego wpływu na to, co dzieje się na naszej planecie i z nami osobiście, skończymy marnie. Sami się oddamy w niewolę, z której nie będzie powrotu. Zachipowani ludzie będą całkowicie i na zawsze pozbawieni wolnej woli – na własne życzenie.

Na całe szczęście Apokalipsa nie jest proroctwem. Na całe szczęście Apokalipsa jest scenariuszem, który może, ale nie musi się zrealizować. Wszystko zależy od nas, a dokładnie od naszej ŚWIADOMOŚCI.

Jeśli zdołamy się przebudzić, a wiele wskazuje na to, że jest to możliwe, scenariusz zostanie zmieniony. My sami go napiszemy. ŻADEN DETERMINIZM NIE ISTNIEJE. Ziemia jest STREFĄ WOLNEJ WOLI! Dlatego nic, co tu się dzieje nie jest odgórnie zaplanowane ani nigdzie zapisane. To my sami tworzymy swoją rzeczywistość i wykuwamy swój los. Jedna kropla przelewa kielich. Potrzebujemy tej jednej, jedynej, małej kropelki świadomości, a będziemy wolni!

I na zakończenie przypomnę wam, jaką ogromną mocą dysponujecie! Wszystko, dosłownie wszystko ZALEŻY OD WASZEJ PSYCHIKI i od mocy waszych myśli. Od nich zależy wasze szczęście i zdrowie, a nawet życie.

Pisałam tu kilka razy o praktykach wiernych z Kościoła Boga z Widocznymi Znakami. Jest to fundamentalistyczny odłam Kościoła Zielonoświątkowców z Kentucky. Ludzie ci potraktowali zupełnie dosłownie ten oto fragment Biblii: “A takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą, nowymi językami mówić będą, węże brać będą, a choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im. Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją.” (Ewangelia Marka 16:17-18, Biblia Warszawska)

No więc biorą w ręce grzechotniki, a ich pastor pił (czas przeszły, bo jednak w końcu zmarł, widocznie musiał stracić wiarę, cóż za pech!) jad ze słoja, tańczą z nimi, a gdy ktoś zostanie ukąszony modlą się za niego i nakładają ręce. I o dziwo, wielu z nich przeżyło, mimo że jad grzechotnika jest jednym z najbardziej zabójczych. Tak, moi drodzy, wiara przenosi góry. Skoro wiara ratuje nawet pokąsanych przez grzechotniki, może uratować również was. Nawet od radioaktywnego pyłu, chemtrails, oparów znad Zatoki Meksykańskiej, szkodliwego dla zdrowia GMO i chemii, którą musicie jeść, bo porządnego, zdrowego jedzenia już nie ma, niestety.

Sheeple mogą już kupować trumny, świeć Panie nad ich duszami, amen. W pełni zasłużyli na Nagrodę Darwina, przyznawaną pośmiertnie największym idiotom na świecie.

Autor: Maria Sobolewska
Źródło: Jestem za, a nawet przeciw

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 2,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

21
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
golesz
Użytkownik

“Oni nie boją się naszej siły militarnej, ponieważ ludzkość już dawno została całkowicie rozbrojona, a armie i policje wręcz przeciwnie, uzbrojone w kosmiczne maszyny do pałowania i zabijania. Nie możemy powstać zbrojnie, bo nas zmiotą z powierzchni ziemi. W starciu zbrojnym nie mamy żadnych szans. Naszą bronią jest świadomość. Obecna wojna toczy się właśnie o ŚWIADOMOŚĆ!”

Sorry, ale kim są Oni? I przez kogo zostaliśmy już dawno (jak dawno?) rozbrojeni?

Rasti
Gość
Rasti

Szkoda, że tacy ludzie jak Pani unikają polityki :( Takie podejście sprawia, że u władzy są psychopaci. Łatwo ponarzekać, ale gorzej wziąć sprawy w swoje ręce. Proszę pamiętać, że nawet w opozycji ma się jednak dostęp do mediów dzięki czemu można zmieniać dużo skuteczniej świadomość obywateli. Cieszę się, że jest możliwość wolnej dyskusji na tym portalu. Prawda w oczy kole i zapewne dlatego niektóre z moich komentarzy nie ukazują się na Pani blogu.

Velevit
Użytkownik

@W.

Medytacja to nie modlitwa i nie ma nic wspólnego z myśleniem, wręcz przeciwnie… myślenie życzeniowe nie ma zupełnie wpływu na rzeczywistość, wszelkie myślenie odcina człowieka od rzeczywistości, a więc jest zaprzeczeniem medytacji. Możesz sobie marzyć o lepszych czasach nawet przez całe życie, a z pewnością i tak nie wywrze to żadnego skutku, poza pogłębieniem się szaleństwa umysłu pogrążonego w obsesyjnym kreowaniu abstrakcji. Wszelkie myśli, poglądy, opinie dla świadomości są tylko śmieciami uniemożliwiającymi ujrzenie życia takim jakie ono jest w swojej esencji, uniemożliwiającymi życie w ogóle. Dając się wciągnąć w mentalny wir rezygnujemy z życia na rzecz pogoni za abstrakcyjnymi wytworami umysłu. Reasumując, marzycielstwo to ciężka choroba psychiczna… natomiast identyfikowanie tego z medytacją jest zupełnie wypaczonym rozumowaniem, heh, absolutnie!!

Velevit
Użytkownik

@W. “(…) Myśl to potężne narzędzie i z własnego doświadczenia wiem, że intensywne myślenie o czymś ma moc sprawczą. Nie wiem dlaczego, ale to działa. (…)”

To ciekawe bo w moim przypadku ilekroć bym o czymś nie myślał, próbował przewidzieć, “wyprzedzić fakty” rzeczywistość zawsze okazuje się być inna i wszystkie moje mentalne wypociny okazują się być nieprzydatne. Co więcej zdaje się, że wszyscy, których znam z własnego otoczenia i nie tylko marzą o lepszej przyszłości, nie wahając się pozwolę sobie założyć, że robią to wszyscy od początku istnienia naszej cywilizacji… efekty jakie są widać gołym okiem.

Velevit
Użytkownik

Rzeczywistość nigdy nie jest i nie będzie taka jak nasze wyobrażenia o niej.

Sry za multikomentarz ;-)

Jack Ravenno
Użytkownik
Jack Ravenno

Nie zgadzam się z wieloma stwierdzeniami z tego artykułu. Na tyle wieloma, że musiałbym praktycznie cały przepisać. Pani Maria idzie jedną z dwóch dróg. Albo nieświadomie atakuje Stwórcę (jak wielu) albo czyni to świadomie (jak wielu). Znam świat negujący Stwórcę i pani Maria wpisuje się w niego w 100%. Dlatego zawsze będzie mnie i mi podobnych uważać za wrogów – w imię jego. I słusznie :) Bo nie stoimy po tej samej stronie.

percepcja
Użytkownik
percepcja

Myśl wraz z emocją/uczuciem działają!!!

Problem w tym, że zasilają narzucony nam z zewnątrz program za pomocą różnych mediów informacyjnych, zamiast zasilać naszą osobistą WIZJĘ życia.

Więcej na temat wojny informacyjnej o świadomość człowieka:
http://www.percepcja44.republika.pl/wojna.html

Raptor
Użytkownik

@Jack Ravenno: “Bo nie stoimy po tej samej stronie.”

Ależ nie ma żadnych stron do wyboru. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku, tylko każdy ma inne wyobrażenia i złudzenia ;)

@Velevit
Ja modlitwę intencjonalną uznaję za formę medytacji. Nie jest to to samo oczywiście, ale oba środki wprowadzają w stan odbioru bądź rzutowania myśli na otoczenie. To jak kanały in/out między nami a polem energo-informacyjnym. Poza tym, najczęściej obie formy komunikacji realizujemy spontanicznie i nieświadomie (szczególnie ten rodzaj intencjonalny) ;)

Pozdro.

Jack Ravenno
Użytkownik
Jack Ravenno

@Raptor

Hm. Także z tobą nie jestem po tej samej stronie. W każdym przypadku szkoda, no ale… Zgoda – jedziemy na tym samym wózku tyle, że ty uważasz świat za matrixa a ja nie(choć kiedyś też myślałem podobnie). Samo to stawia nas w różnych miejscach.

Velevit
Użytkownik

@Raptor

Ta, można powiedzieć, że medytacja to stan odbioru. Co do rzutowania myśli na otoczenie, hmm… nie wierzę w to, to tylko mentalne koncepty. Umysł to narzędzie umożliwiające nam funkcjonowanie w środowisku i do tego powinien być wykorzystywany. Ludzkość niestety bardzo nadużywa tego narzędzia, można by to przyrównać do uzależnienia od komputera. Umysły bez przerwy trawią jakieś śmieciowate informacje, przeważnie wciąż te same; wspomnienia różnych sytuacji, poglądy bądź zupełnie abstrakcyjne próby wyobrażenia sobie przyszłości – siebie w różnych wyimaginowanych sytuacjach, itd, itd, i tak bez przerwy, wciąż te same problemy, których rozwiązania umysł podejmuje się niekiedy od lat czy nawet dekad, niepowstrzymany, niekontrolowany, obsesyjny natłok myśli, w którym nie ma miejsca na świadomość. Taki stan prowadzi oczywiście do kompletnego utożsamienia się z tym chaosem w bani, człowiek nie mający pojęcia o istnieniu poza swoim mentalnym hałasem sądzi, że jest tym hałasem. I tak myślę sobie, że pogląd o rzutowaniu myśli na otoczenie jest produktem tychże właśnie egotycznych “gierek” umysłów próbujących “przekonywać” o swojej autentyczności i władzy.

P.S. Tak pisząc o tym przypomniał mi się świetny film – “Revolver”.
Trailer na zachętę: http://www.youtube.com/watch?v=JpsnVoRgDwY&feature=related

Dobrodziej
Użytkownik
Dobrodziej

Artykuł jest bardzo kiepski, bo jest tam mnóstwo rzuconych słów na wiatr a brak uzasadnień i dowodów w wielu miejscach. Szkoda, że przedrukowywane są takie kiepskie teksty tutaj. Tak jak Jack, w wielu miejscach można by polemizować, ale w tak wielu, że powstałby z tego drugi taki artykuł. Oczekiwałbym od Wolnych Mediów ściślejszej korekty tekstów, by reprezentowały sobą dobre standardy dziennikarskie, na ile to możliwe. Jak autorka piszę o wszędzie objawiających się Jezusach i Maryjach, którzy straszą, to dla mnie to jest jakieś bzdurne i bezpodstawne oskarżenie. Nie słyszałem o jakimkolwiek takim objawieniu. Jak pisze, że Biblia to scenariusz, to nie ma to żadnej podpory w argumentach, tym bardziej, że większość Biblii to opisy przeszłości, a nie przyszłości. Pisanie, że determinizm nie istnieje, też wg mnie jest nieprawdziwe i nie poparte żadnymi argumentami. Pisanie caps lockiem, “rotfl”, “buuu” i inne tego typu zwroty, wg mnie nie pasują do portalu, który chce być szanowany i popularny.

Piszczyk
Użytkownik
Piszczyk

Toż to duch Girolamo Savaroli przejawia się w tym artykule.
Ciekawostka , jak wiadomo symbolem bestii były trzy szóstki lub liczba 666. Lecz w owym czasie w użyciu nie było cyfr arabskich ( hinduskich).
Cóż więc widział św.Jan? Cyfry rzymskie czyli DCLXVI lub VIVIVI ?
Czy może jakieś liczebniki hebrajskie . Ktoś ma pomysł?

Reks91
Użytkownik
Reks91

Artykuł nie do końca mi się podoba, gdyż świadomość to nie wszystko. Podstawowymi zasadami, którymi rządzi się Nasza rzeczywistość to prawa równowagi i entropii – siła znana z drugiego prawa termodynamiki, stwierdzającego, że rzeczy się zużywają, organizmy żywe starzeją się, samochody pokrywają się rdzą, a budynki chylą się ku upadkowi; inaczej mówiąc, ilość nieporządku w świecie rośnie; ilość ta nazwana została entropią.
Bez zaangażowania, kreatywności i wzięcia odpowiedzialności za swój los, nic się nie zmieni. Świadomość nie zrekompensuje bierności !!

-chris
Użytkownik

Aby zrozumieć, co autorka miała na myśli, trzeba ZROZUMIEĆ kilka rzeczy. Chociażby to, że ‘nic nie jest takie, jak zwykliśmy uważać’ albo, że za wszystko (dosłownie za wszystko) co nas spotyka w życiu sami jesteśmy odpowiedzialni. To nie jest takie trudne. Próbujcie.

stach
Użytkownik
stach

Artykół jest TENDENCYJNY to jest widoczne. Autoeka pisze z pewnośćią, a to”że czegoś nie ma”albo ze”to jest tak” ,więc uwarza ze wie.i już wpadła w pułapke, juz jest w matrixie juz jest sterowana ,a to jest skutkiem braku POKORY,choć osoba ktora sie para paranauką powinna byc bardzej ostrożna w gloszeniu swych ideologii. bo kto tak prawdę mówiąc szczerze morze powiedzieć jaka jest prawda,ja z racji że jestem wierzący to WIERZE że wiara którą wyznaje jest prawdziwa,ale nie wiem na pewno na tysiąc procent.Tendencja jest typowo antykatolicka co mnie nie dziwi,bo walka z kościolem katolickim na swiecieo jest wyjątkowo ostra ,jak z zadną inną religią,czy wyznaniem-choćby najbardziej absurdalnym ,ciekawe dlaczego ?zwolennikom poszukiwania prawdy polecam.

stach
Użytkownik
stach

c.d.-żeby spróbowali tylko przez chwilke tak szczerze bez uprzedzeń sięzastanowić dlaczego ~!@#$%^&*()_+}{:”?!!!!!!!!!!choc jedną minutke bez uprzedzeń

jaro
Użytkownik
jaro

Dobrodziej
Jeżeli chce korekty, to co ty robisz na Wolnych Mediach???? Determinizm nie istnieje. Jeżeli dam ci młotek i karteczkę, na której napiszę że przywalisz się tym młotkiem w palec to co zrobisz??? Walniesz się w palec? Otóż nie, nie walniesz się w palec bo będzie bolało. Być może walniesz nim żonę w głowę, bo zupa była za słona. MASZ WOLNĄ WOLĘ.
Reks91
Zapomniałeś o prawie Murphy’ego. Jak posmarujesz masłem brzuch i skoczysz z wieżowca koziołkując, to spadniesz brzuchem do dołu. Nie przyszło ci do głowy że MASZ ŚWIADOMOŚĆ, że “…Podstawowymi zasadami, którymi rządzi się Nasza rzeczywistość to prawa równowagi i entropii …” itp, itd.??
stach
Masz w części rację. Mi też nie podoba się nagonka na kościół katolicki. JA nie wierzę w kościół katolicki. JA WIERZĘ W BOGA, w który wierzy też kościół katolicki. Ja też nie mam pokory i głoszę to w co wierzę. I “wali” mnie co o tym myślą wierzący, praktykujący czy ktokolwiek inny z wolnych, zniewolonych czy prowokatorów.
Pozdrawiam

Altair
Gość
Altair

Artykuł jest dobry, bo to mowa do przeciętnego człowieka wierzącego w mity wyhodowanego na potrzeby systemu.
Człowieka, który nie odróżnia rzeczywistości od dziejących się procesów.
Człowieka, który wierzy w hipotezę Boga, która nie różni się od hipotezy drzewa.Z tą rożnicą, że na hipotezie drzewa, przynajmniej może usiąść ptak, a na hipotezie Boga, ani nie usiądzie ptak, ani nie można się na niej powiesić.
Zatem szanowni komentatorzy i wyznawcy obcych swemu sercu ideii.Wypada Wam przypomnieć o ignorancji, którą jest uzależnianie się od tworów własnej wyobraźni i błędów poznawczych.

fm
Użytkownik

“artykuł jest tendencyjny”, nie taki, brak tego i owego…

Może niektórzy zaczną szukać sami i poświęcą czas, bo cała “TA EZOTERYKA” – energia czy duchowość została udowodniona i to dawno temu za pomocą eksperymentów naukowych. NAUKOWO. To, że media tego nie pokazują, albo robią to wybiórczo i przy okazji manipulują to jedna sprawa, a to, że przeciętny uzależniony na necie siedzi, macha nogami i zrzędzi, że artykuł jest nie taki, a baner na onecie za nisko.. a wolne media coś tam… gotowca z wiedzą nie dostaniecie i gotowego rozwiązania też. Zagadnienie duchowości i energii to cała masa wiedzy… niektórzy poświęcają połowę życia w celu jej zgłębiania..a niektórzy chcieliby dostać na tacy gotowe rozwiązanie najlepiej z jego realizacją bez podnoszenia “DUP.” z taboretu.

linków w sieci jest dość.. a spojrzeń tyle ile ludzi..

Najbardziej dobija mnie to, że masa osób przeczyta kawałek, albo obejrzy.. po czym jak cokolwiek nie zgadza się z ich spojrzeniem lub “wiedzą” zostaje odrzucone jako “teoria spiskowa”, wodolejstwo albo “nienormalność” lub jak to widać w komentarzach.

To jest artykuł. Nie książka na temat. Reszta czeka na poznanie…

Czasami w jednym dokumencie można znaleźć tylko jeden kawałek układanki.. i racze nikt tego nie zbierze w jednym filmie, nawet gdyby trwał parę godzin :D czasami po obejrzeniu całości, można zaczynać wyciągać wnioski.

Może przejrzyjcie stronę autorki i przeczytajcie wszystko co tam jest :P być może znajdziecie jej punkt widzenia…

@stachu – albo fizyka kwantowa i matrix.. albo religia.. wybór należy do Ciebie… zresztą fizyka kwantowa wcale nie wyklucza Boga :) ale nie ma nic wspólnego z religią. Jak do tej pory kościół wykluczał inne cywilizacje..
ale Hubble narozrabiał z teleskopem i musieli zmienić zdanie..

@Piszczyk – ja nie rozumiem twojej logiki.. za to artykuł jest całkowicie sensowny. Co lepiej uświadamia jedno z istotnych spojrzeń.. że jest to SCENARIUSZ..

@Velevit – “Co do rzutowania myśli na otoczenie, hmm… nie wierzę w to, to tylko mentalne koncepty.”

– nie musisz wierzyć. Zbadane, udokumentowane.

http://symetrix.pl/Zagadnienia/Woda-Masaru-Emoto/Kto-to-jest-Masaru-Emoto
http://symetrix.pl/Aktualnosci/Nowy-Swiat/Rosyjski-naukowiec-probuje-przekonac-ludzi-ze-moga-zmienic-swiat-po-prostu-za-pomoca-wlasnej-energii

@Velevit – “To ciekawe bo w moim przypadku ilekroć bym o czymś nie myślał, próbował przewidzieć, „wyprzedzić fakty” rzeczywistość zawsze okazuje się być inna i wszystkie moje mentalne wypociny okazują się być nieprzydatne. Co więcej zdaje się, że wszyscy, których znam z własnego otoczenia i nie tylko marzą o lepszej przyszłości, nie wahając się pozwolę sobie założyć, że robią to wszyscy od początku istnienia naszej cywilizacji… efekty jakie są widać gołym okiem.”

– Co innego jest siła sprawcza a co innego przewidywania i pragnienia. Poza tym jeśli czegoś chcesz/pragniesz.. automatycznie doświadczasz stanu “CHCENIA” lub “PRAGNIENIA” i nic więcej z tej energii nie powstanie. Tak to nie działa.

– to może poszukaj literatury, która opisuje jak to działa. Z książek to możesz zacząć od “Rozmowy z Bogiem”. Polecam “Transerfing rzeczywistości”. What The bleep w polskiej wersji – książka. Jest też film na youtube. Tam wytłumaczyli wiele na temat: dlaczego wszechświat nie działa jak chcemy.
Tu znajdziesz istotne fragmenty:

http://symetrix.pl/Aktualnosci/Nowy-Swiat/Vedic-Art-czyli-aktywacja-prawej-polkuli

@Piszczyk – to masz rozkminę.. powodzenia :D

m4t3k
Użytkownik
m4t3k

Wiem gdzie jest Stwórca – we mnie :D

@Dobrodziej
Dowody znajdziesz gdzieś indziej, ten tekst jest dla bardziej zaawansowanych. Miłego czytania :)

@Reks91
Bycie współczującym i świadomym ludzkiego cierpienia sprawia, że nie jesteś obojętny i działasz ;]

Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Oczywiście, że nasz los jest przypieczętowany – gatunek ludzki na pewno wyginie.