Czy można zlikwidować państwo opiekuńcze?

Opublikowano: 20.12.2024 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 1179

Dawno temu był sobie blogger o nicku Tygrys. Poza popularyzacją myśli Spenglera – generalnie dzięki jego blogowi w sumie poznałem to nazwiska – zajmował się upartą walką z wszechobecnym liberalizmem. Można by rzec, Danek, Lasecki czy Wielomski nie byli wcale pierwsi. Zostali wyprzedzeni przez rzutkiego amatora. Z obecnej perspektywy śmiem twierdzić, że Tygrys co najwyżej widział materializującą się ektoplazmę, ponieważ liberalizm jako doktryna polityczno-prawna jest martwy; a zwłaszcza po teoriach sprawiedliwości Rawlsa już nie ma co mówić o liberalizmie, tylko pewnej mutacji socjalizmu. I tak potrafił pisać o liberalnej cieplnej śmierci społeczeństwa; cokolwiek miałoby to znaczyć. Niemniej jednak Tygrys wykazywał się pewną światłością i przenikliwością, których brakowało wielu politycznym komentatorom. Wydawało się, że naiwnie krytykował korwinistów i UPR. Sam nawet twierdził wprost; lepiej się skurwić niż skorwinić. Potrafił rzucić tezą niewygodną. Sam stwierdził któregoś razu, że albo mamy jakieś państwo opiekuńcze, albo powinniśmy wrócić do organizacji plemiennej. Takie dictum wydawało się kompletnie nielogiczne. Niektórzy by się zachwycali tym, że to takie heterodoksyjne stwierdzenie. Dla mnie wtedy to był po prostu absurd na kółkach. No bo przecież jak to. Przecież państwo trzeba ograniczać, inaczej dojdziemy do państwowego totalizmu. Zwłaszcza że poparcie Tygrysa dla Populizmu i Socjalizmu nie było już tylko taktyczne.

Upływa jednak trochę wody, mija trochę lat. Przybywa w głowie też trochę wiedzy. Stosunkowo łatwo i szybko można dojść do wniosku, że ideolodzy wywodzący się z dawnej UPR upraszczali obraz rzeczywistości. Można wręcz stwierdzić, że taki Korwin-Mikke dzieli jedną cechę z Wolterem czy Rothbardem, a mianowicie jest wygadanym dyletantem. Podobnie jak tamci generalnie zajmował się bredzeniem Tak samo ludzie twierdzący, że można cały ustrój zmienić jednym dekretem. Taki Kisiel twierdził, wziąć za mordę i zaprowadzić liberalizm. Tylko jaki liberalizm? Czy nie widział, że ten liberalizm jest martwy. Poza tym pokazuje to utopijne myślenie gabinetowego intelektualisty. Stopniowo dochodzi się do wniosku, że ten cały korwinizm ma rdzeń myślenia generalnie lewicowy; ekonomia tam jest determinantą wszystkiego jak u Marksa. Po drugie, to jest nierealistyczne. Klasyczne pytanie, a jak to chcecie wdrożyć, nie jest jedynie czepianiem się przez malkontentów. Po trzecie, jeszcze korwinizm dzieli jedno z myśleniem z gruntu lewicowym. Jest mianowicie kompletnie ahistoryczny. Uważa, że procesy historyczne są absolutnie takie same we wszystkich epokach historycznych.

Również dochodzi się do prostego wniosku. Wraca się do starego pytania, czy można zlikwidować państwo opiekuńcze? Odpowiedź nie jest już taka prosta. Po pierwsze trzeba się zastanowić, skąd się w ogóle państwo opiekuńcze wzięło. Jest ono poniekąd skutkiem stadnej natury człowieka. W czasach dawniejszych ludzie się grupowali w pewne struktury, jakie odpowiadały za współczesne funkcje socjalne państwa. Począwszy od grup rodzinnych, a skończywszy na cechach i gildiach. Stąd człowiek zawsze był elementem jakiejś struktury. Rewolucja francuska, a później przemiany społeczno-ekonomiczne w wieku dziewiętnastym obaliły ten układ. Społeczności uległy atomizacji. Już nie występował dawniejszy etos grupowy. Poza tym między państwem a człowiekiem pojawiła się próżnia, jaką zaczęło zapełniać państwo. A ludziom – nie ukrywajmy – taki układ zwyczajnie odpowiadał. Wspominałem wcześniej o rewolucji francuskiej. Tak się działo w Europie kontynentalnej. W Anglii dawny układ społeczny został zburzony znacznie wcześniej. Za czasów królowej Elżbiety dokonano wielkiej reformy rolnej, tak zwanego grodzenia. Zlikwidowano małe gospodarstwa rolne. W efekcie tego powstał miejski plebs, jaki nie miał zwyczajnie zajęcia. Aż do początku dziewiętnastego wieku pobierał on zasiłki od państwa. Takie rzeczy się działy w Anglii, jaką za sprawą powieści Dickensa uważamy wręcz za ultrakapitalistyczną.

Pokazuje to, że zapędzając się w krytyce, nie patrzy się na pochodzenie państwa opiekuńczego. Politologiczne klasyfikacje wymieniają aż cztery typy – liberalny, socjalistyczny, konserwatywny oraz holenderski. Pierwszy jest typowy dla części krajów anglosaskich jak Wielka Brytania czy Nowa Zelandia. Można powiedzieć, że jest to produkt sprzeczności liberalizmu, to mokry sen Johna Stuarta Milla. Model socjalistyczny to już było dzieło typowo socjalistyczne wdrażane w celach socjalistycznej inżynierii społecznej. To na przykład Francja czy kraje bloku wschodniego. Tak zwany model konserwatywny wywodzi się z Niemiec. Jest on jasno produktem rozpadu struktur feudalnych, jakie musiało zastąpić państwo. Z kolei holenderski model to taka kombinacja elementów wszystkich wyżej wymienionych. Nie mniej nawet sama historia jasno mówi, że droga do państwa opiekuńczego nie była taka jednolita. Poza tym na samej prawicy też różne było podejście. Howard McMillan w latach trzydziestych uważał, że państwo opiekuńcze nie jest w sumie niczym złym; mówił to późniejszy premier Wielkiej Brytanii. W 1945 roku Churchill nazywał reformy wdrażane przez Attlee i Wilsona „budową socjalistycznej utopii”. Kiedy w 1951 roku sam został premierem, zdenacjonalizował jedynie przemysł stalowy. Twierdził dla odmiany, że tak dobrze to nie było jeszcze nigdy. W Niemczech cały nurt ordoliberalny zajmował się uspołecznianiem doktryny liberalnej oraz wprowadzaniem do niej elementów konserwatywnych. Przeklinana przez korwinistów tak zwana „społeczna gospodarka rynkowa” to jest właśnie wynalazek niemieckiego ordoliberalizmu. A zachwycanie się Ludwigiem Erhardtem, skądinąd ojcem wyżej wymienionego pojęcia, dowodzi jedynie zwyczajnego nieuctwa korwinistów i bezmyślnego papugowania ich dyletanckich autorytetów.

Później silniejsza była dawniej pozycja związków wyznaniowych. Stąd zwyczajnie miał się kto zająć ludźmi niezdolnymi do samodzielnej egzystencji. Posłużę się tutaj pewnym przykładem. Na osobę psychicznie chorą zwykło się mówić czubek. W Zemście Aleksandra Fredry jest natomiast charakterystyczny cytat, jak Cześnik mówi do Papkina: „bo ciebie do czubków odesłać każę”. Określenie „czubek” pochodzi od tego, że dawniej zakłady dla psychicznie chorych prowadzili kapucyni. Z racji zmniejszenia się roli związków wyznaniowych, pewne elementy musiało przejąć państwo. W krajach anglosaskich już w wieku dziewiętnastym istniały rządowe szpitale psychiatryczne.

Pokazuje to już, że pewnych elementów państwa opiekuńczego się nie zlikwiduje, ponieważ pewnymi ludźmi nie ma kto się zająć. A przynajmniej związki wyznaniowe nie są w stanie przejąć całości szpitali psychiatrycznych, domów dziecka, domów opieki, hospicjów i innych zbliżonych instytucji.

Dochodzimy jednakże do innych kwestii związanych z państwem opiekuńczym jak przymus szkolny czy przymus ubezpieczeniowy. Na temat pierwszego już się wypowiadałem. Ograniczając przymus szkolny, można maksymalnie dojść do czteroklasowej szkoły powszechnej. Dalej się zwyczajnie nie da. W przypadku przymusu ubezpieczeniowego sprawa staje się bardziej złożona. Można by uznać, że istnieją zawody dobrze płatne, gdzie praca ma bardziej intelektualny charakter. Wówczas można się zastanawiać, czy w takich przypadkach przymus ubezpieczeniowy jest w ogóle konieczny. Czy przymus ubezpieczeniowy nie powinien dotyczyć jedynie zawodów obejmujących blue collar worker, pracowników typowo fizycznych i typowo manualnych? To jest jedno z pytań, na które należy odpowiedzieć. Przecież poszczególne zawody się od siebie różnią, nieprawdaż? Tak samo, czy można wprowadzić jednolite uregulowania płacowe? Czy płaca minimalna może być jedna? Podobnie też z przepisami emerytalnymi: czy też mają być ujednolicone.

Pytań, jak widać, jest wiele. Socjalista odpowie, że wsio rawno. Wszystko ma być takie samo. Kuc korwinowski uzna, że nie ma problemu. A co powinien powiedzieć konserwatysta?

Tu się pojawia następujące zagadnienie. Byt nazywany państwem opiekuńczym rozwinął się przecież na skutek upadku systemu gildii, korporacji, cechów, stanów. Poprzednio wieloma kwestiami zajmowały się te tak zwane ciała pośredniczące. Później musiało na siebie część tych obowiązków przejąć państwo. Dotyczy to kwestii płac oraz regulacji stosunków pracy. I tutaj w zasadzie nikt nie ma pomysłu na rozwiązanie tego problemu. Wszelkiej maści socjaliści będą najchętniej iść w stronę jeszcze większego stopnia państwowej regulacji. Natomiast prawica nie ma tutaj żadnego pomysłu poza sprzeciwianiem się lewicy; znany stereotyp powiada, ze ludzie prawicy nie umieją nic poza obroną status quo. Ewentualnie – na wzór lewicy – próbują bawić się w konstruktywizm, tworzenie bytów istniejących jedynie na papierze. O takich Korwin-Mikke czy jemu podobni popełnili całe grube tomy. A ów autor sam napisał jeszcze w latach osiemdziesiątych, że nawet Reagan i Thatcher doszli do ściany. Po prostu nie da rady pewnych systemów zlikwidować w całości, a tym bardziej w warunkach demokratycznych.

Państwo opiekuńcze należy oczywiście ograniczać. Sami widzimy, że prowadzi ono do wielkiej korupcji. Podobnie też ma zapewniać rzekomą równość. Aby się przekonać o tych dwóch, wystarczy przejść się do pierwszej lepszej „pupy”, mowa tutaj o powiatowym urzędzie pracy. To absolwent studiów zasiłku nie dostanie, a jakiś menel czy bumelant już tak. Jeszcze trafią się rzekomi bezrobotni podjeżdżający beemkami pod ten urząd, następnie wyłudzający hajs. Wniosek jest zatem prosty. Zasiłki dla bezrobotnych trzeba zlikwidować, urząd pracy podobnie. I tak on korzysta z bazy ZUS. Jedyne, co powinno przysługiwać bezrobotnemu, to ubezpieczenie. Później mamy sprawę wspomnianego już ZUS-u. Jest to jeden z największych pasożytów na ciele państwa, który w końcu musi zostać zlikwidowany. Wielka Brytania wprowadziła system stałych emerytur, to jest najlepsze rozwiązanie kompromisowe, aby zachować państwowe emerytury, przynajmniej w części branż, a jednocześnie nie prowadzić do nadmiernego drenażu budżetu. O szkolnictwie już się zdążyłem wypisać. Generalnie, aby nie utonąć doszczętnie w długach czy nie doprowadzić wręcz do rozpadu państwa, będzie trzeba system welfare state redukować. Na stan obecny nie da się jednorazowo tego wszystkiego zlikwidować. Powiedzmy sobie szczerze, jeżeli nawet Pinochetowi w Chile trzeba było kilkunastu lat, aby sprywatyzować szereg państwowych przedsiębiorstw, jeżeli Thatcher potrzebowała trzech kadencji, aby się rozprawić ze znacznym sektorem państwowym w gospodarce, to ile czasu trzeba by na likwidację państwa opiekuńczego.

Kuce od Korwina oraz im podobni nie zauważają jeszcze jednego. Pewne rzeczy nie istnieją od wczoraj i ludzie zdążyli się do ich obecności przyzwyczaić. Podobnie też jest z państwem opiekuńczym. Jeżeli mówić o jego absolutnej likwidacji, to nie jest plan na kadencję. Tu trzeba myśleć wręcz w skali pokoleń. I będzie trzeba sobie po drodze odpowiedzieć na liczne pytania. Prawica będzie pierwszy raz od kilkudziesięciu lat zmuszona do poważnego pogłówkowania. A nie do zabaw w modele teoretyczne czy wstydzenie się za istnienie.

Autorstwo: Erno
Źródło: WolneMedia.net

image_pdfimage_print

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

11 komentarzy

  1. Szwęda 20.12.2024 16:35

    Musi być trochę socjalizmu, bo inaczej no to wiadomo z historii jak się kończy kiedy niepodzielnie mamona rządzi światem. Od wielu dziesiątków lat to idzie w tym kierunku: totalnego załamania i może już nawet nie zdążyć być żadnej rewolty, może nawet wojny nie będzie, a nastąpi koniec.

  2. pikpok 20.12.2024 16:57

    Problem w tym, że państwo staje się nadopiekuńcze, wchodzą ,, z bytami” w nasze życie – zero prywatności. Promują chińskie niewolnictwo-zamordyzm, a niszczą Europejską wolność. To się nazywa nowy ład, czyli G_WNO !
    Wykorzystują różne sytuacje by przejąć świat na własność – przejąć kontrole nad naszym życiem.
    https://wolnemedia.net/qcp-capital-podal-przyczyne-zalamania-sie-rynku-bitcoina/

  3. Szwęda 20.12.2024 17:19

    Niestety pozwalają, godzą się na to świadomie lub nie miliony Polaków. Kto w głównej mierze będzie winny unicestwienia Polski? Właśnie ci Polacy.

  4. emigrant001 20.12.2024 17:56

    Gdyby zamiast zasiłków czyli pieniędzy „urząd” rozdawał pracę, choćby byle jaką, to liczba bezrobotnych spadła by o minimum 60%. Proste, a nikt tego nie potrafi wprowadzić.

  5. Katarzyna TG 20.12.2024 21:11

    Państwo opiekuńcze dzisiaj to jedynie przystanek na drodze do techno-totalitaryzmu tak więc nie tylko można ale nawet trzeba bo jedyną alternatywą jest klatka i to bynajmniej nie złota.

  6. niecowiedzacy 21.12.2024 01:36

    Autorowi artykułu przeszkadza ZUS, ale żeby tak się zastanowił dlaczego ZUS jest w stanie agonalnym? Co poza nazwą pozostało z komunistycznego ZUSu? Odpowiedź nazwa. Bowiem pierwszy atak na niezależność ZUSu nastąpił w 1972 roku, poprzez wprowadzenie bezskładkowych ubezpieczeń zdrowotnych dla rolników indywidualnych i ich rodzin. Drugi atak nastąpił w 1977 roku, poprzez wprowadzenie bezskładkowych emerytur i rent dla rolników indywidualnych i ich rodzin. Trzeciego ataku najbardziej kryminogennego dokonał pan Leszek Balcerowicz z akceptacji pana Lecha Wałęsy, rabując dwadzieścia miliardów ówczesnych złotych które leżały w banku PKO na tak zwaną czarną godzinę na długoterminowych kontach wysoko oprocentowanych. Czwartego ataku dopełnili pazerni ludzie Solidarności tworząc Rady nadzorcze które zajmowały się jedynie pobieraniem olbrzymich pieniędzy ot tak zwyczajnie za nie świadczenie żadnej pracy na rzecz ZUSu i innych instytucji. Piąty atak to piętnastokrotne powiększenie stanu pracowników ZUSu. Szósty atak to zafundowanie sobie komputerów które się mylą , różnych automatów rejestrujących oraz automatycznie otwierających się drzwi, które przycinają ludzi niepełnosprawnych chodzących o kulach a dla jeżdżących na wózkach inwalidzkich uniemożliwiających wjazd do pomieszczeń bez asysty ochrony ZUSu. Obecnie ZUS to twierdza nie do zdobycia. A tak na poważnie to płatne składkowe ubezpieczenia zdrowotne, rentowe i emerytury powinny być obowiązkowe dla wszystkich bez wyjątku. Bowiem z doświadczeń wynika iż nie ma takiej fortuny której by nie można było stracić. Dla przeciwników takiego rozwiązania dodam iż przy wizycie u prywatnego lekarza, część opłaty równa opłacie realizowanej w placówkach państwowych była by realizowana przez ZUS.

  7. pikpok 21.12.2024 10:46

    @niecowiedzacy Ponownie pominąłeś postkomunistów którzy to wyszli na tym wszystkim bardzo dobrze, a pewnie dlatego, że wiernie służyli mafii pasożytdniczej która ten kraj przejmuje na własność włącznie z naszymi emeryturami w postaci złóż.
    https://gazetalubuska.pl/rudy-miedzi-i-srebra-w-okolicach-zar-i-nowej-soli-rozpalaja-wyobraznie-czy-spadnie-nam-deszcz-pieniedzy/ar/c3-18209367
    https://szczecin.tvp.pl/46073993/zloza-znad-baltyku-kanadyjczycy-chca-wydobywac-gaz-w-swinoujsciu

  8. niecowiedzacy 21.12.2024 19:33

    pikpok Możesz mi wyjaśnić co według ciebie zrobili postkomuniści i kim oni są według ciebie oraz do których lat odnoszą się twoje stwierdzenia. Bo dla mnie kto rządził po 1989 roku to Homo Solidaruch. Co do emerytur w postaci złóż kopalnych różnych surowców to ja uważam iż bez wyjątku wszystkie znane i przyszłe złoża powinny znajdować się rękach państwa, bo wtedy państwo może poprzez odpowiednią politykę cenową sterować cenami surowców, zapobiegając nadmiernym podwyżkom które zabijają Polską gospodarkę. Natomiast wracając do emerytur to z pewnością przydały by się przedsiębiorstwa zarządzane przez Agendy ZUS, bo pieniądze zawsze się przydają. Moim zdaniem nie należy likwidować ZUSu ale go zreorganizować, lecz dopiero po zlikwidowaniu Rad nadzorczych i całej dotychczasowej dyrekcji. Należy przywrócić karę śmierci i konfiskatę całego mienia dla ludzi dopuszczających się malwersacji, tak by za swoje złe czyny płacili utratą życia i majątku całej rodziny. Mniej kobiet wiązało by się wówczas z ludźmi nieuczciwymi. I powracam do rabunku przez pana Leszka Balcerowicza i pana Lecha Wałęsę dwudziestu miliardów ówczesnych złotych z przeliczeniem na dzisiejszą złotówkę wraz z procentami, te pieniądze muszą ci panowie zwrócić z odsetkami, by dać innym przykład iż wszelki rabunek pieniędzy państwowych czy przedsiębiorstw musi zniknąć z Polskiej polityki na zawsze.

  9. pikpok 21.12.2024 20:16

    Rozejrzyj się wokół siebie kto siedzi przy ,,korycie”, a nie patrz na ludzi ,,na świeczniku”.

  10. Grohmanon 21.12.2024 20:22

    Dziwny to komentarz, punktować dziesięciolecia kryminogennej działalności urzędników państwa, aby tym samym tchem agitować za karą śmierci i możliwością konfiskaty mienia, jako narzędzi dla tych urzędników…

    Artykuł podoba mi się, ale za dużo tu różnej maści łatek. Nie lepiej mówić o konkretach zamiast posługiwać się jakimiś epitetami, lewackie, korwinowe itp. ?

    Nie widzę nic złego w opiekuńczym państwie, póki opieka odbywa się na zdrowych zasadach. O ile renty powinny być wypłacane z funduszu pracowniczego i ich składki powinni płacić przedsiębiorcy to składki na emerytury powinny i MUSZĄ być dobrowolne!

    Renta jest ubezpieczeniem od wypadku i w przypadku takiego obywatel niezabezpieczony staje się obciążeniem dla państwa czy społeczeństwa o ile nie pochodzi z zamożnej rodziny, czyli praktycznie w większości. Więc tu jest to zrozumiałe.

    ZUS powinien być zlikwidowany, jako źródło tępej biurokracji, ale nie od razu lecz w perspektywie dziesięcioleci. Przecież emerytów z PRL-u nie można wywalić na bruk.

    A docelowo to emerytura każdego obywatela mogłaby być wypłacana na bazie hipoteki jego mieszkania. Co się zresztą zdarza, lecz za pośrednictwem prywatnych firm i w skrajnie niekorzystnych warunkach dla emeryta.
    W normalnych warunkach średnia wartość mieszkania pozwoliłaby na bardzo godziwą emeryturę na średnio 10 lat co i tak jest powyżej średniej. W rzadkich przypadkach dłuższego życia państwo by utrzymywało emeryta, wpisując koszty te do budżetu państwa – co również się dzieje obecnie i to w skrajnie dużej postaci.

    I najważniejsza sprawa, której brakuje we wszelakich artykułach podejmujących się tych tematów – dywagowanie o tym należy rozpatrywać jako część całościowej, kompleksowej zmiany Systemu.

    Musi i powinno to dokonać się w oparciu o nowy model społeczno-ekonomiczny. Model, w którym finansowość oparta o tradycyjną bankowość dziko-kapitalistyczną zostanie zastąpiona poprzez kapitalizm społeczny.
    Podobny jaki miał miejsce w Libii Kadafiego czy Niemczech Hitlera.
    I proszę wziąć pod uwagę, iż mówię wyłącznie o systemie ekonomicznym – nie trzeba od razu adoptować dyktatury, która w tych wypadkach była powiązana.
    Można wziąć tylko to co było dobre – tak to jest możliwe kochani 🙂

    Na przykładzie tylko dość ubogiej Polski (przypominam, że wg jesiennych danych w PL blisko połowa Polaków ~17mln, żyje poniżej minimum socjalnego!) rocznie banki komercyjne trzepią w majestacie prawa MILIARDY złotych – środki pieniężne (kapitał), które spokojnie mogłyby zostać przeznaczone na cele społeczne, takie czy inne.

  11. niecowiedzacy 21.12.2024 20:51

    Grohmanon W życiu człowiek musi liczyć się z innymi ludźmi, a więc jeśli jest dobry powinien być nagradzany a jeśli jest zły i niepoprawny powinien podlegać kasacji, by nie niszczyć życia innych ludzi. Nie można dopuszczać by ludzie nieuczciwi wygrywali z ludźmi uczciwymi, bowiem następuje marazm społeczny i gospodarczy, a to już prosta droga do niewolnictwa.
    Słowem jeśli w państwie nie ma odpowiednich kar to następuje kryminalizacja społeczeństwa, jak to się stało po objęciu rządów po 1989 roku przez pazernych ludzi Homo Solidaruch. Najprostszym sposobem by społeczeństwo było uczciwe są odpowiednio duże zarobki tak by starczało na spore zachcianki. Niestety mimo obietnic ludzi Homo Solidaruch, zarobki z każdym rokiem są coraz mniejsze a więc wzrasta pole do popisu dla ludzi nieuczciwych. Dlaczego tak się dzieje bo łatwiej jest rządzić ludźmi spragnionymi odpowiednich zarobków. No i przez rozdzielnictwo zyskuje się większe poparcie i sterowanie społeczeństwem a przez to i władzę.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.